nel4
27.11.06, 22:27
Mam pewien dylemat. Otóż mieszkam z mężem, dzieckiem i moją mamą. Nasze życie na codzień jest zgodne, doskonale się dogadujemy itp. Ale jak przychodzą święta to zazwyczaj wyjeżdżamy do rodziny mojego męza oddalonej o 450km od nas. To zrozumiałe, że mój mąz chce chociaż dwa razy w roku odwiedzić rodziców. Ale moja mama zawsze jest z tego niezadowolona. W latach poprzednich pożyczała nam swój samochód i zawsze były o to pretensje. W tym roku kupiliśmy sobie własne auto więc ten problem jest z głowy.
Przed naszym wyjazdem jest wszystko OK ale jak już jestem z rodziną u teściów a moja mama już kolejny rok sama na święta to naprawdę żal mi jej że musi być w te rodzinne święta sama. Ale to jej wybór. I własnie w tym mój problem. Nie chce zostawiać mojej mamy samej na te kolejne święta a z drugiej strony chcę pojechać tam z męzem. Moja mama nie chce jechać z nami bo twierdzi że się tam nudzi, że nie czuje się swobodnie w obcym mieszkaniu wśród tylu ludzi, że tak długo tam nie wytrzyma itp.
Poradżcie co mam zrobić aby nie mieć wyrzutów że zostawiam mamę samą - albo jak ja przekonac do wyjazdu??