Dodaj do ulubionych

ile kosztuje prąd?

IP: *.* 23.06.02, 19:27
Drogie emamyMam problem natury mieszkaniowej. Zaplanowałam remont polegający na przerobieniu kuchni na pokój dziecięcy. Wiąź=że się to z przeniesieniem junkersa do łazienki. I wszystko byłoby ok, gdyby nie pewien szczegół, o którym dowiedzieliśmy się odrobinę zbyt późno. A mianowicie mimo, że w mieszkaniu mamy 3 wielkie kominy junkers może być podłączony tylko do tego, w którym znajduje się obecnie. Tak czy inaczej remont musi się odbyć, bo ja już nie wyobrzażam sobie życia w tym mieszkaniu jeśli tego nie zrobimy. Sęk w tym ze byc może będę musiała zrezygnować z junkersa i ogrzewać wodę ogezewaczem przepływowym.A mam już ogrzewanie elektryczne i rachunki w sezonie są znaczne. Mimo ze mam II taryfę.W związku z tym pytanko - czy ktoś z Was ciągnie wszystko na prądzie? Jak z rachunkami czy to naprawdę nieopłacalne?A może jakieś porady jaki ogrzewacz, czy zrezygnować z gazu całkowicie czy np. gotować na kuchni gazowej. Jestem zakręcona nieco tym tematem. Z góry dziękiAsia
Obserwuj wątek
    • Gość: Arwen Re: ile kosztuje pršd? IP: *.* 23.06.02, 20:01
      Cze?ćRóżowo to sie nie przedstawia :(My też ogrzewamy elektrycznie i mamy przepływowe podgrzewacze wody. Mogę Ci podać kwoty za miesišce zimowe i wiosenne to porównasz, czy wyjdzie dużo więcej. Za grudzień 2001/ styczeń 2002 wyszlo 1100 zł :( luty/marzec 800 zł, kwiecien/ maj 580 zł.O ile pamiętam, za letnie miesišce, bez ogrzewania wychodziło to ok 450 zł na dwa miesišce. Z tym, że my mamy malutkie mieszkanie, niecałe 40 m, nie wiem jak to jest u Ciebie Mam nadzieję, że wychodzi mniej, bo ja latem musze odkładać na zimowe rachunki :cry: i tak prawdę mówišc i tak płacę z miesięcznym opó?nieniem. Pozdrowienia :hello:arwen
    • Gość:  Dorka Re: ile kosztuje prąd? IP: *.* 23.06.02, 20:05
      Co z tego, że masz licznik dwutaryfowy skoro zużywasz prąd w drogiej taryfie? (tak się domyślam). Aby oszczędzać musisz zamiast podgrzewacza przepływoego kupić tak ze zbiornikiem na wodę. Będziesz wodę grzała w taniej taryfie, a korzystała w drogiej. To samo dotyczy ogrzewania - są piece akumulacyjne, które pobierają energię w taniej taryfie, a oddają w drogiej. Jeśli dokupisz sobie jeszcze programowany czasowo właćznik do np. pralki, tak aby prać w taniej taryfie, to rachunki spadną Ci o połowę. My "wszystko" mamy na prąd w sezonie grzewczym płacimy ok. 200-250 zł miesięcznie za prąd, latem 60-70zł.
      • Gość: Ania1 Re: ile kosztuje prąd? IP: *.* 24.06.02, 20:15
        Dorka - jak to robicie? jestem pełna podziwu.Ja płacę ogromne kwoty - ok. 800 zł m-cznie (!) w sezonie grzewczym i 200 w letnim. Ale mam mieszkanie 100-metrowe i na dodatek w starym budownictwie, na parterze- aby je ogrzać muszę zuzyć sporo energii. Mam polski piec i konwektory, co niestety nie pozwala na korzystanie z nocnej, tańszej taryfy, a zmnieniać na piece akumulacyjne sie juz nie opłaca. Uwazam, ze ogrzewanie na prad jest bardzo drogie, ale podobno na gaz niewiele tańsze. Ania
    • Gość: Asunta ok - bojler i co dalej IP: *.* 24.06.02, 19:54
      Dzieki za odpowiedzi - juz przemyslalam sprawe podgrzewacza. Kupie bojler elektryczny i bede grzac wode na II taryfie. Ale jak duzy jest potrzebny 3-osobowej rodzinie?Moze sie orientujecie, choc pewnie na forum dla ojcow uzyskalabym wiecej informacji.Co do porady aby jednak z pradu nie korzystac - to mam dwa wyjscia - albo mamy nizsze rachunki, albo dziecko ma swoj pokoj. Dla mnie sprawa jest jasna. Remont musi sie odbyc, lecz zanim dokonam zakupow chce sie upewnic, co najlepiej w tej sytuacji sie oplaca. Jesli chodzi o piece akumulacyjne to mamy 1 i dwa grzejniki olejowe. Na 45 m2 wstarczy. Lecz jesli tak mnie ostrzegacie przed pradem, to nie zrezygnuje z niego calkowicie- bede gotowac na plycie gazowej.A tak na marginesie to wszystkich nas czeka nawet 8% podwyzka energii. Tym optymistycznym akcentem koncze i pozdrawiam wszystkich zainteresowanychAsia
      • Gość:  Dorka Re: ok - bojler i co dalej IP: *.* 24.06.02, 21:00
        Generalnie jedna uwaga - posta o prądzie pisał mąż Dorki, czyli KvM wybaczcie, że nie przelogowuje się na siebie, ale to chyba nie ma w tej dyskusji większego znaczenia ;-)Gwoli scisłości ten post też jest mojego autorstwa ;-)Do Ani1 - robimy tak jak napisałem w poście - korzystamy z drugiej taryfy - 90% prądu pobieramy w taniej taryfie. Gdyby nie to energia kosztowałaby nas dwa razy więcej. Faktem jest, że mamy nowe, bardzo dobre okna, a mieszkanie mamy na piętrze i wszystkie żarówki energooszczędne (ale tu akurat bardziej chodzi o to aby nie przesadzać z całkowitym poborem prądu niż o oszczędności). Mieliśmy ogrzewanie "miejskie" i zrezygnowaliśmy z niego. Nie dość, że było strasznie uciążliwe (wysuszało powietrze i nie dało się regulować temperatury) to jeszcze wychodziło sporo drożej niż to obecne na prąd. Generalnie jeśli ktoś nie chce bardzo oszczędzać na drugiej taryfie to polecam grzejniki promiennikowe. Emitują one po prostu ciepło ze specjalnej płyty grzejnej. Nagrzewane są przedmioty (głównie), a nie powietrze. Przypomina to trochę ciepło jakie daje słońce. W wysokich pomieszczeniach jest to dość ekonomiczne, bo nagrzane przez tradycyjny grzejnik (konwektorowy) powietrze gromadzi się wysoko pod sufitem, a na dole jest zimno - tu ten efekt nie występuje. Sugeruję zastąpić grzejniki olejowe tymi grzejnikami. Są niestety dość drogie w zakupie (600 -1000 zł za sztukę 1-2 KW), ale na prawdę warto. W łazience mamy specjalny grzejnik z turbowentylatorem. Generalnie w łazience nie musi być ciepło przez cały czas, a jedynie w momencie gdy się tam przebywa. Grzejnik który posiadamy nagrzewa błyskawicznie (w kilkadziesiąt sekund) pomieszczenie do nawet 26-28 stopni (jeśli jest taka potrzeba). Natomiast nie grzeje wcale gdy nikogo w łazience nie ma. Jeśli chodzi o pojemność zbiornika na wodę to nam czteroosobowej rodzinie wystarcza w zupełności 80 litrów. Stosunkowo rzadko się zdarza, że po rodzinnych prysznicach i kąpielach "kończy" się ciepła woda. Oczywiście wody zużywamy więcej, ale gorąca woda jest mieszana z zimną w stosunku ok. 3:1 (tak aby nie parzyła, tylko nadawała się na prysznic ;-) ). Jeśli masz w domu gaz to sugeruję zastanowić się nad ogrzewaniem mieszanym gazowo/elektrycznym.Dostępne są w handlu grzejniki gazowe z komorą spalania na zewnątrz mieszkania. Do grzejnika doprowadza się gaz, a spaliny są wyprowadzane prze otwór w murze na zewnątrz budynku. Koszt takiego to ok.1000 zł za grzejnik o mocy 2KW. Jeśli masz 2 duże izby w mieszkaniu, to możesz zamontować w nich takie grzejniki, co zapeni Ci około 90% potrzebnego ciepła, po niewielkim koszcie grzewczym. Niestety jest to grzejnik tradycyjny (konwektorowy) i tak samo będzie Ci wysuszać powietrze (ja właśnie z tego względu się na nie nie zdecydowałem). Kuchnię i łazienkę (przedpokój) możesz ogrzewać przy pomocy grzejników elektrycznych. W łazience można nawet zautomatyzować włączanie się grzejnika przy pomocy czujnika ruchu (obecnie bardzo tania sprawa)Na koszt ogrzewania ogromny wpływ ma także utrzymywana temperatura. U nas zimą jest to 19, góra 20 stopni w dzień i 2-3 stopnie mniej w nocy. Wprost nie znoszę temperatury powyżej 20 stopni. Myślę, że dzięki rozsądnej temperaturze i właściwej wilgotności w domu przestały się nas trzymać różne przeziębienia i grypy, które wcześniej zdarzały się notorycznie. Tu już powinien się wypowiedzieć lekarz :-)Pozdrówka KvM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka