Gość: Zilka IP: *.* 15.07.02, 11:44 Kochane emamy,Mam taki nieśmiały postulat - uważajmy bardziej na ortografię... Już od dłuższego czasu noszę się z napisaniem tego postu bo ortografia emam jest naprawdę, jakby to ładnie powiedzieć - niegodna tak szacownego i sympatycznego grona Wiem, że często piszemy w pośpiechu, często pod wpływem emocji ale ja nie mówię o literówkach, przejęzyczeniach tylko o zwykłych bykach ortograficznych. Narazie dzieciaki są malutkie ale za chwilę pójdą do szkoły i jak będziemy z nimi odrabiały lekcje???Niby to nie ma zadnego znaczenia, rozumiemy o co nam chodzi ale ja się głupio czuję czytając post jakieś miłej i rozsądnej mamy, w którym nagle znajduję błąd... Mam nadzieję, że ktoś jeszcze podziela moje odczucia.Żeby nie być gołosłowną poniżej zamieszczam króciutką listę błędów, które zobaczyłam tylko dzisiaj.nieskąplikowanapujdzie przerzyliśmySprubujemydurzo nastruj PS Ja też nie jestem święta i prawdopodobnie jakieś błędy robię. Ale naprawdę staram się uważać i z tym walczyć! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lilly Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 11:54 Pamiętam, że swego czasu już był podobny wątek na salonie bodajże. Dotyczył ortografii, literówek i interpunkcji. I o ile pamiętam nie zakończył się żadnym kompromisem. Ja Cię doskonale rozumiem, mnie też rażą błędy językowe, zwłaszcza kiedy widać, że nie omsknęły się tylko palce na klawiaturze.... Kolejny kij w mrowisko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ikasia Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 11:54 Zilka , mnie też to razi , ale jak dotąd nie miałam odwagi o tym napisać ... Rozumiem , że pisząc w pośpiechu można coś zrobić nie tak ...ale ...Dla mnie ortografia to rzecz niemal święta ! I w oczy bije niemiłosiernie nawet najmniejszy błąd . I cieszę się , że nie ja jedna mam takie skrzywienie Pozdrawiam ikasiaPs . No to Dorka się teraz ucieszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zilka Jaka Dorka? IP: *.* 15.07.02, 12:16 Jaka Dorka się ucieszy??? (tak pytam z ciekawości) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ikasia Re: Jaka Dorka? IP: *.* 15.07.02, 12:22 Noooo Dorka , Mama Sikorek ... Ona zdaje się też jest miłośniczką poprawnej pisowni Dorka , dobrze gadam ... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorka Re: Jaka Dorka? IP: *.* 15.07.02, 22:22 Tak, ma się rozumieć, hm, hm... Jakiś czas temu podpięłam się pod post dziewczyny pytającej o "przeczkole" bodajże, prosząc o poprawną pisownię. Po jakimś czasie inna userka triumfowała nad błędem w poście sygnowanym moim nikiem. A to mój KvM - nie przelogował się i, jak zwykle, strzelił wielkiego bykola ( te powinny przejść do historii forumowych błędów). Uśmiałam się - teraz muszę się naprawdę pilnować, bo jestem "na cenzurowanym" Bardzo lubię czytać wypowiedzi osób, które dbają nie tylko o poprawną ortografię, ale i stylistykę ( i do tego piszą mądrze). Mam tu kilka ulubionych autorek...Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: il Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 12:47 Hej,Nie chciałabym urazić Cię Ikasiu, ale przed przecinkami, kropkami, wykrzyknikami i znakami zapytania nie robimy spacji . Poza tym pamiętajmy, że niektórzy mogą mieć dysleksję, mam kilku znajomych z tą przypadłością (strasznie się jej wstydzą). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ikasia Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 17:46 Il, nie uraziłaś mnie, po prostu nie miałam o tym pojęcia.Przyjęłam do wiadomości i postaram się unikać tego typu błędów.Pierwsze efekty widać wyżej ikasia oświecona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) mam tfurczy stosuneg do ortokrafi ;) IP: *.* 15.07.02, 22:48 wiecie co? mnie jakoś w ogóle błędy nie rażą, choć może powinny, bo jestem z wykształcenia polonistką (nie pracuję w zawodzie). A może właśnie dlatego latają mi sześćdziesiątką? Ortografia to w końcu tylko zbiór regułek, umownych, w dodatku zmieniających się w czasie. Czy warto kruszyć kopie o regułki? Czy to ważne jak ktoś pisze chrząszcz? Zobaczcie, jakie to fajne: jedno słowo można napisać na tyle sposobów! chrząszcz, hszonszcz czy nawet kszonżdż Inwencja błędotwórców zwala czasem z nóg. I pięknie! Lubię błędy, bo są zabawne i dzięki nim (miedzy innymi) widać, że język to żywioł. I choćby przyszło tysiąc atletów nie da się go upchnąć w ramki, bo zawsze coś bokiem wylezie. A już najbardziej ze wszystkiego lubię jak ktoś w twórczym szale tworzy niechcący jakieś piękne, smakowite nowe słowo, mniammm. W tym, jak ludzie mówią czy piszą, najfantastyczniejsze dla mnie jest to, co osobne, indywidualne, także błędy. serdecznie pozdrawiamefa ze spiacym (wreszcie! tadaaaaaaaaaaaaaaaaaaam! po 3 godzinach usypiania!) smoczurkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SylwiaKarolina Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 12:25 Brawo Zilka!Przede wszystkim za odwagę, bo mnie też te błędy kłują w oczy, ale tak mi jakoś głupio było...A e-tatusiowie też robią straszne błędy!Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selina Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 12:46 Ja jednak uważam, że to nie jest taka prosta sprawa.Zwróćcie uwagę dziewczyny, że wiele osób tutaj piszących nie mieszka w Polsce, językiem polskim porozumiewają się i tak super. Ponadto są wśród nas dysortograficy, którzy niestety nie są w stanie panować nad błędami.Oczywiście nie pochwalam pisanie z błędami i sama też zwracam na nie uwagę( choć pewnie też zdażyło mi się napisać z "bykiem"), ale mnie bardziej denerwuje czytanie postów pisanych chaotycznie i do tego bez znaków, cały czas z małych liter. Często nie można z nich nic wywnioskować, a czytanie strasznie męczy.Ale jak widać każdego co innego razi. pozdrawiamselina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilly Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 12:55 Selina - wybacz, ale argument, że ktoś nie mieszka w Polsce, więc i tak chwała mu za to, że "super" posługuje się polskim do mnie nie trafia. Z tego co kojarzę, osoby mieszkające poza granicami Polski to tzw. młoda emigracja, więc nie przesadzajmy z obroną ignorancji językowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selina Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 13:35 Ignorancja Lilly-mocne słowo. Nie sądzę, że jest to ignorancja,raczej nieumyślny błąd, wynikający chociażby z tego, że ktoś zapomniał już jak pisze się dane wyrazy, szczególnie jeśli z językiem polskim kontaktuje się bardzo rzadko, albo popełnił najzwyklejszą gafę. Tobie się to nigdy nie zdarza? Bo ja nawet w poprzednim poście walnęłam byka, bo pisałam w pośpiechu i nie zastanowiłam się nad wyrazem.selina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 16:52 Nie mieszkam w Polsce i jedynie cztery osoby w moim najblizszym otoczeniu posluguja sie jez. polskim. Przez wiekszosc czasu musze mowic po angielsku (nawet z mezem) i doprawdy staram sie aby moj polski byl poprawny ale mi za bardzo nie wychodzi. Nawet nie wiesz ile razy piszac posty zastanawiam sie nad ortografia, czy razem czy oddzielnie, albo nawet czy dane slowo w ogole istnieje w jez. polskim. Uwierz, wcale nie jest tak latwo gdy nie ma sie kogo poradzic.A skoro juz jestem przy temacie to bardzo chetnie sie dowiem czy wymienione slowa pisze sie razem czy oddzielnie: w ogole, robilabym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 16:56 Chce jeszcze dodac ze amerykanskie zasady interpunkcji i pisowni na klawiaturze sa troche inne niz polskie (co kraj to obyczaj) i jak na poczatku trudno mi bylo sie do tego przyzwyczaic, tak teraz to dla mnie powszednosc bez wzgledu na to jakim jezykiem sie posluguje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika_P Re: ortografia emam... :) do ET IP: *.* 15.07.02, 22:04 W ogóle to "robiłabym" powinno byc razem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SylwiaKarolina Re: ortografia emam... :) do W i innych za granicą IP: *.* 16.07.02, 19:52 Nie rozumiem, dlaczego dziecko, które świetnie posługuje się językiem kraju w którym mieszka, nie jest w stanie w miarę poprawnie posługiwać się językiem własnej matki. Być może wstydzi się ona rozmawiać z dzieckiem po polsku?A jeśli chodzi o to, że na codzień masz wokół siebie "tylko" cztery polskojęzyczne osoby - mam przyjaciółkę , która w Niemczech zamieszkała po ukończeniu w Polsce pierwszej klasy szkoły podstawowej, jej siostra miała wtedy tylko 4 lata. Obie bardzo poprawnie mówią po polsku, choć rzeczywiście nie bezbłędnie, bo tu i ówdzie niemiecka składnia im bruździ. Ta starsza pisze też całkiem nieźle (szczególnie jeśli chodzi o styl wypowiedzi) - tu na forum widziałam posty dużo słabsze pod względem ortografii i stylistyki niż maile od niej. Ale to już załuga ich rodziców, którzy języka polskiego się nie wstydzili, używali go w domu, bo bardzo im zależało, żeby nie zapomniały. Rodzina jest czteroosobowa, do tego jeszcze ciotka i dwie kuzynki mieszkające w innym mieście. Wybacz więc, ale Twoje tłumaczenie wydaje mi się trochę naciągane. A tak w ogóle - po jakiemu rozmawiasz z synkiem?W pełni natomiast popieram E.T. w jej krytyce nadużywania angielszczyzny w Polsce (samej zdarza mi się popełnić jakieś "sorry"), szczególnie, kiedy dostaję maila od mojej nastoletniej kuzynki. Pozdrawiam,Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) do SylwiKaroliny IP: *.* 16.07.02, 20:03 Powiedz mi jedno w ilu jezykach Ty sie poslugujesz tak perfekcyjnie, ze rodowici mieszkancy danego kraju nie sa wstanie sie zorientowac, ze nie jestes ichniejsza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SylwiaKarolina Re: ortografia emam... :) - do W IP: *.* 16.07.02, 20:10 Mówię w paru, ale w każdym robię błędy i uważam, że mam do tego prawo. Natomiast bardzo się staram mówić i pisać poprawnie po polsku, bo jestem zdania, że inaczej mi nie wypada.A możesz mi powiedzieć, jaki to ma związek z tym co napisałam? Nie mam rodziców obcokrajowców i w związku z tym nie miałam możliwości być dwujęzyczna, czego zresztą bardzo żałuję, bo musiałam dużo wysiłku włożyć w naukę języków.Sądzę natomiast, że gdyby było inaczej i moi rodzice jeden ze swoich języków by zaniedbali, miałabym do nich wielki żal.Pozdrawiam,Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) - do SylwiKaroliny IP: *.* 16.07.02, 20:24 Wlasnieeee! Tobie wolno robic bledy w jezyku obcym, ba wrecz masz do tego prawo, a mojemu dziecku, ktore ma dopiero 7 lat i sie zaczyna dopiero sie uczyc NIE WOLNO.Nie bede tego komentowac. Sama sobie to skomentuj jak masz ochote.PS. I znowu zapomnialam, ze to forum jest dla elity, a nie dla takich niedouczniakow jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SylwiaKarolina Re: ortografia emam... :) - do SylwiKaroliny IP: *.* 16.07.02, 20:32 Wybacz, ale dla Twojego synka język polski nie jest językiem obcym ( a przynajmniej nie powinien nim być) ale językiem ojczystym jego własnej rodzicielki. No chyba, że jestem w błędzie i dla Ciebie to też język obcy.Sylwia.P.S. To broń Boże nie złośliwość, ale "Sylwii" pisze się przez 2 "i", tak jak np. Marii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) - do SylwiiKaroliny IP: *.* 16.07.02, 20:49 Proponuje przeczytanie jeszcze raz uzaznie moich postow. Juz w pierwszym napisalam, ze dla mojego dziecka jezyk polski jest jezykiem obcym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SylwiaKarolina Re: ortografia emam... :) - do SylwiiKaroliny IP: *.* 17.07.02, 09:09 A nie powinien, ale to już Twoja sprawa. I Twojej polskiej rodziny.S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KvM Re: ortografia emam... :) - do ? IP: *.* 16.07.02, 20:36 A jakim prawem Twój sposób myślenia ma być jedynie słuszny dla wszystkich, a w szczególności dla "w"? "W" może sobie uczyć swoje dzieci dowolnych języków i NIE uczyć także dowolnych. Dlaczego uzurpujesz sobie prawo do krytykowania jej decyzji? Równie dobrze mogłaby wogóle nie uczyć swoich dzieci polskiego i też byłoby dobrze. To jest jej prywatna sprawa. Dziewczyny się tu żalą na teściowe, że dają im mnóstwo "mądrych" rad mimo, że o to nie proszą. Jak widać dawanie nieproszonych rad i wtrącanie się w cudze życie to nie tylko domena teściowych. Co do meritum sprawy. Ja akurat należę do tych którzy masowo popełniają błędy. Czytam sporo, ale głównie w internecie i poziom się stale obniża . Także uważam to za niechlujstwo (podobnie jak to ubiorowe). Niestety mam niechlujną naturę i (tu ukłon do Adzi ) brak mi motywacji by to zmienić. Wątpię zresztą aby było to możliwe . Niewatpliwie jezyk sporo mowi o autorze...Tak czy inaczej nie uwazam, aby kulturalne było zwracanie komus uwagi jesli sobie tego nie zazyczyl (ja nie mam nic przeciwko). O wiele gorsze moim zdaniem sa błedy logiczne w zdaniach, czasem nie sposob zrozumiec co autor mial na mysli.Myślę, że należy też zrozumieć to, że nie każdy ma czas na kilkukrotne przeczytanie posta w celu znalezienia błędów. Niektórzy piszą podczas karmienia dziecka (jak moja żona czasem), niekktórzy piszą z dzieckiem na ręku (jak ja przed chwilą) etc. To oczywiście żadne usprawiedliwienie prawdziwy dżentelmen nie pójdzie na przyjęcie jeśli będzie miał poplamiony garnitur. To forum jednak tętni życiem i z przyjęciem trudno je porównać. Dlatego ja osobiście jeśli tylko mogę zrozumieć co autor miał na myśli nie zwracam uwagi na formę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) - do KvM? IP: *.* 16.07.02, 20:50 Dzieki KVM. Wlasnie ostatnie lata mojej polskojezycznej edukacji to strony internetowe i rozne fora. Efekty widac. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) - do ? IP: *.* 16.07.02, 21:13 No cóż, Kristofelesie - Mefistofelesie, ja też nie lubię przyjęć w miejscach do tego nieodpowiednich, ale jestem stara baba i moje pojęcie o tym, co należy uważać za uchodzące ludziom należącym do tzw. kultury śródziemnomorskiej zatrzymało się gdzieś w okolicach Kabaretu Starszych Panów, mimo, że naprawdę, ale to naprawdę nie było mnie jeszcze wtedy na świecie. Tak, jak nie mogę znieść dzieci i dorosłych , którym papierki same wypadają z ręki na trawę i którzy co minutę używają łacińskiego słowa oznaczającego "zakręt", tak dostaję gęsiej skórki widząc "rzonę, męrza i curkę". MonikaP.S. Już myślałam, że piorun Cię trafił jak nie przymierzając Świętego Pawła, kiedy jeszcze nie był święty - ze wszystkimi się ostatnio zgadzałeś... i słałeś uśmiechnięte buzie...P.S.2 Ja natomiast piszę zazwyczaj w towarzystwie 4- letniego wyjusa, albo 10- letniej panny, która zagląda mi przez ramię i pogania "no mama, wyłącz wreszcie ten internet; jak ja chcę, żebyś mi znalazła tam Harry"ego Pottera, to nie chcesz, a tu piszesz i piszesz!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorka Re: ortografia emam... :) - do Hermiony IP: *.* 17.07.02, 08:20 Dziecięciem będąc (ale już nie w kolebce),uwielbiałam Kabaret Sterszych Panów (często powtarzany w tv) i też "nasiąkłam" tym klimatem i znalazłam upodobanie w zabawie słowami ("by żądz moc móc zmóc").Oj, my chyba bliżej jesteśmy pokoleniu dziadków...Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) - do ? IP: *.* 16.07.02, 21:26 Ech KvM, jak Ty już coś, to jest właśnie COŚ! Ten uśmiech jest dla Ciebie i dla Dorki - cobyś go sobie całkiem nie przywłaszczył........Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SylwiaKarolina Re: ortografia emam... :) - do KvM IP: *.* 17.07.02, 10:13 No właśnie, a przyszło Ci do głowy, że gdyby w internecie trochę więcej dbano o pisownię i styl, to może by Ci się ten poziom nie obniżał?A Ci, dla których jest to jedyny kontakt z językiem też mogliby na tym skorzystać...Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: ortografia emam... :) do W i innych za granicą IP: *.* 16.07.02, 20:58 Moj maz (i jego rodzenstwo) bardzo slabo mowi po polsku i czasem nie da sie go zupelnie zrozumiec pomimo ze w jego domu rodzinnym to wlasnie polski byl na pierwszym miejscu. I jak wytlumaczyc ten fenomen? Poniewaz to wlasnie z mezem spedzam najwiecej czasu musze mowic po angielsku. w przeciwnym razie dochodzi do calkiem powaznych nieporozumien. A z tymi czterema osobami rozmawiam bardzo rzadko. A jesli jedna z nich mowi po goralsku to wg ciebie powinnam tak pisac posty? Jak moja corka juz sie urodzi to bede ja uczyc polskiego ( juz czytam jej polskie ksiazeczki), ale co z tego jezeli ona sama nie bedzie miala mozliwosci cwiczenia jezyka z innymi osobami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adasia Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 12:30 Jestem cała za (z zamiłowania i z urzędu), ale postulując poprawność, zachowujmy ją. To taka mała złośliwość (taki mam dziś dzień).Gratuluję odwagi i zaczynam śledzić owoce...Na razie [] pozdrawiamAsia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zilka Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 12:59 No właśnie... Strasznie chciałam tego uniknąć, proszę nie wytykajmy sobie błędów bo naprawdę nie o to mi chodziło. Za chwilę ktoś zacznie tutaj cytować słowniki a ktoś kogoś poprawiać, że to stare wydanie...A poza tym zapomniałam napisać o dysleksji i dysgrafii. Ja wiem, że niektórzy nie mogą pisać poprawnie z powodów niezależnych od siebie, ale oni są naprawdę w mniejszości. Osobiście uważam, że ostatnio zbyt wiele się usprawiedliwia tymi dwoma przypadłościami... A co do osób mieszkajacych za granicą. Przecież im też by się przydało czytanie poprawnej polszczyzny, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaart Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 13:27 Mój mąż jest dysortografem. Jejku, co też on potrafi napisać, jego ostatnie perełki to:rzonajórzwkrudcei co ma zrobić, on wogóle nie widzi różnicy między żoną a rzoną , poza tym nie wytykajmy sobie błędów! Ja staram się pisać poprawnie, ale czasem pod wpływem emocji zdarza mi sie rażący byk, wysyłam post a potem płonę ze wstydu bo nie moge bo poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gooh Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 13:32 Mnie tez razi w oczy ortografia, a raczej jej brak ...co prawda często robie literówki, ale jednak staram się i tego zyczę innym erodzicom pozdrowieniaGooh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: il Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 14:03 Dobra, już nie będę wytykać, zwłaszcza, że brak lub nadmiar spacji nie jest strasznym błędem. A co do dysleksji i dysgrafii to ma ją moja mama, brat oraz w dalszej rodzinie dwie osoby i w związku z tym wiem coś niecoś na ten temat. Na forum też może mieć tą przypadłość kilka osób (np. te, które robią najwięcej błędów) i chciałam tylko zwrócić na to uwagę.Poza tym jestem za przestrzeganiem zasad ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brenda Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 14:18 Dołączam do grona pogromców byków! Moim zdaniem dysortografów wcale nie jest wielu. Chyba po prostu zbyt mało czytamy i stąd te błędy. A ośmieszyć się baaardzo łatwo. Brenda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selina Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 14:37 No cóż Brendo, chyba się dziś strasznie OŚMIESZYŁAM.selina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brenda Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 15:20 Droga Selino,Niepotrzebnie potraktowałaś mojego posta jako atak na siebie. Rzeczywiście, może źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że ludzie nie zdają sobie sprawy ze swoich "ułomności". Ja mam wadę wymowy, bardzo niesympatyczną i nie próbowałabym w związku z tym być np. lektorem. Przykro mi, że poczułaś się urażona.Brenda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selina Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 08:56 Brendo! Nie potraktowałam Twego postu jako atak na siebie, bo mnie Twoja wypowiedź nie dotyczyła. Ale znam wiele osób, które takie słowa uraziły... Moim zdaniem wiele osób ośmiesza się poziomem swoich postów i to na pewno nie ze względu na błędy ortograficzne...! A tak na marginesie, mój mąż czyta bardzo dużo gazet, książek, dawno już przegonił mnie w tej materii! (Najbardziej lubi czytać w ubikacji! ). Jednak błędy robi i to bardzo dziwne, ma problemy z "f" i "w", np.: napisze fszystkie! I nie sądzę, żeby był nieoczytany.Ale nie ma sensu rozciągać tego tematu, wyjaśniłaś swoje stanowisko, a ja swoje i już! pozdrawiam selina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania_mama_2Budrysow Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 14:25 A ja jestem dysortografem.Staram się nie wypuszczać cudaków, których nikt normalny nie przeczyta. Dlatego zawsze czytam tekst 2 razy przed wysłaniem. Niestety na pewno mi się błędy trafiają.Za co najmocniej przepraszam.Chciałabym, korzystając z tematu, podpowiedzieć osobom, które mają podobne problemy jak można poprawić jakość swoich wypowiedzi.1. Czytając tekst pod kątem błędów trzeba wyrazy "literkować" wtedy łatwiej zauważa się literówki.2. Każdy wyraz, w którym można popełnić błąd odmieniam na wszelkie sposoby, ale jeżeli zupełnie nie wiem jak to napisać to zastępuję innym słowem.Ale i tak najlepsza jest zabawa jak sprawdzam zeszyty pod kątem ortografii moim synom. Potrafiłam poprawić dobrze napisany wyraz na błędny. Zauważyłam też, że od czasu jak sprawdzam zeszyty sama piszę zdecydowanie poprawniej.No cóż, JEDNAK ćwiczenie czyni mistrza.Rusauka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laska Re: ortografia emam... :) IP: *.* 15.07.02, 22:34 Brawo Zilka, post bardzo pożądany. Przed chwilą przeczytałam, że coś jest "niechigieniczne".Ale... NA RAZIE piszemy osobno PozdrawiamAgnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 12:30 A lubicie jak ktoś mówi do Was: włanczam telewizor? albo: pomóż ci? Nie razi mnie tak bardzo ortografia pisana jak "mówiona". Nie wiem czemu, ale po prostu szlag mnie trafia jak słyszę to, co wymieniłam wyżej. Pomóż - to się prosi: pomóż MI! Ale już propozycja to: pomóC ci? No i włączamy telewizor, bo go zaraz potem WYŁĄCZAMY a nie wyłanczamy........To jest właśnie mój osobisty konik. A poza tym wykazuję się niezwykłą wprost elastycznością i tolerancją na ludzką wyobraźnię: co ludź to obyczaj....... Pozdrufka - Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berenika Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 13:55 Mnie to też uderzyło, te błędy. Ale pocieszałam się - o ile to pocieszające - że być może w mailach mniej się zwraca uwagę na ortografię.Natomiast uważam, że należy tę uwagę zwracać zawsze i wszędzie, bo jak człowiek już coś zacznie lekceważyć, to potem może wyjątkowo głupio wpaść. Na przykład znana mi dziewczyna rozesłała po dużych firmach CV z poważnym błędem ortograficznym... No fakt, ten, kto będzie czytał, tez może nie znać ortografii, ale osobiście bym na to nie liczyła.A nie wierzę, że ktoś, kto ignoruje ortografię w postach na e-dziecku, będzie umiał się przestawić w innej twórczości.Tak więc - jeśli ktoś nie może z przyczyn dowolnych, to nie może i już, ale jeśli ktoś może, tylko nie chce... wstyd!Spróbujcie potem czepiać się swoich dzieci o obniżone oceny.PS. Zdaję sobie sprawę, że często pisze się tutaj w ogromnym pośpiechu i pewnie większośc tych błędów bierze się z tego. Ale widywałam już posty z przeprosinami za błąd i to mi się wydaje bardzo fajne - że jednak ponosi się odpowiedzialność za to, co się napisało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 15:29 A mi sie zrobilo przykro jak przeczytalam ta cala krytyke wszechwidzacych, wszechwyksztalconych i the best mam, ktore nigdy sie nie myla, nie popelniaja bledow i maja zero tolerancji dla tych gorszych, niedouczonych czy niedbalych. I przypomnialo mi sie jak bylam ostatnio z moim synem w Polsce. Dla niego jezyk polski jest jezykiem obcym. Na co dzien posluguje sie jezykiem angielskim lub francuskim (i w szkole ma piatki z jezykow). I ze wszystkich stron od osob, ktore nas nie znaly slyszelismy ataki, ze taki duzy chlopak, a tak zle mowi po polsku. Tylko jedna pani zorientowala sie, ze on nie jest stad i pochwalila go, ze tak dobrze sobie radzi.No coz moje naj-,naj,-naj-emamy zycze Wam tylko jednego, zeby zadna krytyka nie dosiegnela Was ani waszych dzieci.A nastepnym razem zabronie mojemu dziecku mowic w Polsce po polsku, zeby nie ranic delikatnych uszu Polakow jego fatalnym akcentem i bledami gramatycznymi. Ja tez sie nie bede odzywac, bo po ilus tam latach bez kontaktu z jezykiem nie mam prawa popelniac bledow.Have a nice day! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorka Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 16:21 Wan, czym innym jest polszczyzna dzieci, które wyjechały za granicę i nie mówią tam po "polskiemu", czym innym zaś ortografia wykształconych, mieszkających w Polsze ludzi.Nie można tych dwóch przypadków zestawiać.Nie obruszaj się na tych, którzy postulują o przestrzeganie ortografii. Trudno mi jest wyobrazić sobie człowieka po kilku fakultetach, który popełnia błędy językowe lub ortograficzne (w tej chwili sama sie zastanawiam, czy przed "lub" postawić przecinek). Rozumiem, że jednym nauka ortografii przychodziła w szkole łatwiej, innym trudniej. Nie rozumiem natomiast, że na uczelniach nie kładzie się nacisku na poprawność językową ( i ortograficzną). Wystarczy posłuchać naszych polityków, dziennikarzy radiowych, spikerów... Przykład? "Lata jak kot z wywieszonym pęcherzem"Rozumiem, że nasi rodacy, mieszkający za granicą i nie posługujący sie na co dzień j. polskim, mogą po kilku latach zapomnieć tego i owego. Niedługo zobaczę się z przyjaciółką, która od 6 lat mieszka w Anglii. Kiedy rozmawiałam z nią kilka miesięcy temu, jej polszczyzna była bez zarzutu. Ostatnio wysłała mi maila - piękna stylistyka. Jednak można. Ale ona tęskni za Polską i pochłania tomy książek w języku polskim...Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 17:30 Hm... Ja już na ten temat się trochę "napyskowałam" w swoim czasie, ale i tak nie mogę się powstrzymać. Trudno mi uwierzyć, że nagle nastąpił wysyp dyslektyków, dysgrafików i innych dys-... Wydaje mi się, że tego typu schorzenia(?), wady(?) - jakkolwiek to nazwać, można leczyć, a nie - obnosić się z tym. Leczymy chore zęby, chodzimy do fryzjera, do ginekologa, ortopedy, okulisty, a dlaczego nie do logopedy czy psychologa, kiedy mamy kłopoty z przyswojeniem sobie zasad poprawnej polszczyzny? Te słowa na "dys-" zrobiły się troszkę zbyt modne i za dużo próbujemy nimi wytłumaczyć.Tak, jak kilka miesięcy temu, w dalszym ciągu uważam, że niechlujne pisanie, literówki sprawiające, że przestajemy rozumieć, o co chodzi, czy błędy, których powstydziłby się 8-latek, to dowód na brak szacunku dla czytających.Tłumaczenie się emocjami podczas pisania niewiele zmienia, bo wypadałoby tekst przeczytać, zanim się go wyśle. Poza tym, niektóre słowa odruchowo powinno się pisać poprawnie, chociażby dlatego, że używamy ich i widzimy je w gazetach, książkach itd. codziennie.Kiedy czytam posty z cyklu "przedstawmy się", widzę, jak wiele eMam to tzw. osoby na stanowisku, prawniczki, lekarki, sekretarki itd. - słowem osoby, których praca nie polega na staniu przy taśmie produkcyjnej, a na bardzo częstym kontakcie ze słowem pisanym. I co? Po wejściu na forum eDziecko zanika im umiejętność poprawnego pisania?Wiele z nas pisząc o swoich zainteresowaniach wspomina o czytaniu książek - zawsze wydawało mi się, że ludzie, którzy dużo czytają, w sposób zupełnie naturalny przyswajają sobie zasady ortografii...Czytałam Wasze opinie na temat spotkania w Krakowie, widziałam zdjęcia - same zadbane, eleganckie dziewczyny; pewnie na tydzień naprzód obmyślające, jak by tu najlepiej się zaprezentować... A pisząc z błędami, niestarannie - czy nie zachowujemy się tak, jakbyśmy się innym pokazywały z rozmazanym makijażem i w podartych rajstopach?Mamy mieszkające zagranicą to osobna sprawa - rozumiem, że można zapomnieć trudnych wyrażeń, że można zapomnieć, jak się myśli po polsku... Jednak skoro piszecie na eDziecku, oznacza to, że czytacie po polsku, że macie jakiś kontakt z tym językiem - więc jednak potraficie przestawić się na myślenie i wyrażanie swoich uczuć w swoim ojczystym języku.I,parafrazując to, co napisała Dorka, dla chcącego nic trudnego...Poza tym, to akurat nie mamy - emigrantki piszą najbardziej niestarannie i niepoprawnie, więc myślę, że to nie ich posty sprowokowały Zilkę do napisania tego listu.Wiem, wiem, czepiam się i już, ale na forum poruszane są często bardzo poważne tematy i naprawdę trudno czasem wyłuskać jakiś sens z postu, w którym co drugie słowo jest napisane źle. Przykro to pisać, ale wtedy bardziej chce mi się śmiać, niż zastanawiać się nad problemem osoby, która go pisała.Taak....czepiam się...., ale pochodzę z tej części naszego kraju, w którym "porzundek zaś ale musi być", więc nie miejcie mi tego za złe!Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 19:57 Hermiona, a wiesz, że za granicą to się osobno pisze? Żartuje, to nie miało być złośliwe Tylko wiesz, niektórzy (np. ja) płacą za każde 3 minuty i czasem piszą on-line i jak napiszą coś dłuższego, to już potem im szkoda czasu na sprawdzanie ortografii...AneczkaPS. Nie bierz sobie do serca tej "zagranicy", i tak lubię Twoje posty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 20:57 Z tą "zagranicą" i "za granicą" to nie byłabym taka pewna, bo to są dwa oddzielne wyrażenia. Jeśli jednak się mylę, to przepraszam. Mimo to umarłabym ze wstydu, gdybym napisała: nastruj,krutki, ktury czy przyżekać. Pisownia "razem czy osobno" ulega zmianom i nie razi aż tak, jak "byki" w rodzaju tych, które wymieniłam. Albo "rzenujące".Co do pisania on - line, to przecież można na czas pisania wyłączyć modem, a potem sprawdzić, co się napisało i dopiero wtedy połączyć się z TPNet-em i wysłać.O, taki ładny przykład, jak zmieniała się pisownia - słowo "potem" - składa się z dwóch wyrazów "po" "tem" czyli dziś byśmy powiedzieli "po tym", a z biegiem czasu te słowa się połączyły w pisowni i w mowie w jedno. Pewnie za jakiś czas to samo czeka wyrażenie "przy tym".Ale bredzę... Nie, nie, moje prawdziwe nazwisko nie brzmi "Miodek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: ortografia emam... :) IP: *.* 16.07.02, 21:30 W tym wyrażeniu to chyba za granicą - ale mniejsza o to. Z tym modemem racja, faktycznie tak robię (najczęściej), ale nie zawsze i potem z przyzwyczajenia zdarzy mi się nie przeczytać moich wypocin.PozdrowieniaAneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selina Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 08:05 Wando wyluzuj i nie zasmucaj się tak! Zgadzam się z Tobą co do nieomylnych mam, mnie też trafiło jak zobaczyłam te posty, z których właściwie wynika, że prawie żadna mama NIE ROBI błędów! Robią to TE inne. Tymczasem gdybym była złośliwa to przytoczyłabym tutaj zdania wielu emam z pięknymi bykami. Sama zrobiłam byka w poprzednim poście, tym razem celowego, bo chciałam pokazać, że tak jak mnie może się on zdarzyć każdemu. Generalnie nie robię błędów ortograficznych, ale nie jestem NIEOMYLNA! Poza tym dobrze, uważajmy na błędy, ale uważajmy też co piszemy i w jaki sposób! Jest dużo mądrych mam, które mają dużo do powiedzenia, a po takich atakach przestaną się pojawiać na forum, ze wstydu chociażby, nie zastanowiłyście się nad tym?! Forma w jakiej napisałyście swoje posty wcale mi się nie podoba, taka typowa dla Polaków: to nie ja, to ona! Warto nawet w takich sytuacjach solidaryzować się z bliźnimi i zmiany zacząć od siebie samego. Gdyby te posty zaczęły się tak: "no właśnie, od dziś bedę zwracać uwagę na to co piszę i na błędy...i wy też zwracajcie dziewczyny,itp.", ale post poszły tak:" no właśnie, robicie straszne błędy...itp"Tak jak pisałam wcześniej, mnie rażą wersaliki i brak znaków przestankowych i uważam, że takie pisanie jest olewaniem tego, kto to będzie czytał. Tyle, że ja najzwyczajniej w świecie omijam takie posty i ich w ogóle nie czytam, żeby nie męczyć oczu.Co do dyslekcji, uważam tak jak Adzia, że takich ludzi jest dużo w Polsce i w dobie internetu są bardziej widoczni.I nie staję w obronie pisania z błędami, wręcz przeciwnie, od dzisiaj zaczynam zwracać uwagę na każde zdanie, także pod względem stylistycznym. Czego i Wam drogie emamy życzę. selina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 08:34 Selinko kochana moja!!! Nie zwracaj uwagi, tylko pisz, pisz, pisz, pisz - jak najwięcej!! Tak lubię Twoje posty! Błędy zdarzały się, zdarzają i będą zdarzać. Trudno. Ale nie można pozwolić aby strach przed nimi paraliżował "palce" wielu emam. A niech tam, niech będzie "pomóż ci?", niech będzie "wyłanczać telewizor" i insze takie - coby tylko dziewczyny nie przestały pisać. Adziu kochana Ty też nie zmieniaj się - za nic na świecie!!! A mąż albo się przyzwyczai, albo my Go przyzwyczaimy...... To Ty masz w sobie mnóstwo uroku, i Ciebie lubię. Pozdrufka Gosia - wcale nie nieomylna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selina Re: ortografia emam... :) - do Gosi1 IP: *.* 17.07.02, 08:42 Gosieńko kochana, gdy czytam Twoje posty to przechodzi mi ZAWSZE zły nastrój = i przypominam sobie po co JA tutaj przychodzę, a przede wszystkim dla KOGO! Sto całusów Gosieńko! selina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) - do Gosi1 IP: *.* 17.07.02, 09:52 No to tak trzymać a ja ze swej strony przyrzekam, że dołożę wszelkiech starań, abyś się nie zawiodła...... TYSIĄC całusków Selinko - GosiaP.S. I kto tu mówi o rozweselaniu? Osóbka, która prawie codziennie przysyła mi coś, od czego co rano boli mnie brzuch ze śmiechu.......a moje dzieci kwiczą. Czy widział kto kwiczące dzieci? Nie? To zapraszam do siebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: ortografia emam... :) - do Gosi1 IP: *.* 17.07.02, 10:20 Mialam sie nie odzywac, ale widze ze dyskusja o ortografii wpedza kogos w kompleksy i dlatego sie odezwe.Jak widzicie nie robie szczegolnych bledow w postach. Za to robie literowki, nie uzywam polskich znakow, staram sie uzywac znaki przestankowe i duze litery, ale nie zawsze tego przestrzegam. To jest internet. Ludzie pisza z roznych miejsc, z roznych klawiatur, to odpowiednik rozmowy a jak wiadomo jezyk mowiony rzedzi sie troche innymi regulami. Mysle ze jezyk mowiony- zapisany a takim sie tutaj poslugujemy- tez. Dlatego, gdy pisze list do ososby prywatnej- uwazam JAK pisze. Z cierpliowscia naciskam ten ALT, oraz SHIFT, sprawdzam literowki itd. Tu, na forum nie robie tego- po prostu czytam CO napisalam i wciskam wyslij. Jakie bledy wylapie te poprawiam, reszta sie nie przejmuje.Mieszkam w Polsce wiec dbam o poprawnosc jezykowa moich dzieci, jesli wyjade do Anglii bede walczyla o to by po angielsku mowily poprawnie. Natomiast mysle ze dzieci maja ogromna potrzebe integracji ze srodowiskiem w ktorym wyrastaja. Dlaczego wiec MUSZA umiec PERFECT po polsku? To przydaje sie oczywiscie w pracy zawodowej (taki egzotyczny jezyk), ale dzieci jeszcze tego nie rozumieja.Dziewczyny, to ze robicie bledy, nie mieszkajac w Polsce to nic takiego, naprawde. Moi rodzice wysmiewali sie z mojego kaka-a i radia. Teraz te slowa sa w slowniku odmenialne.... Dlatego nie ma sie czym przejmowac naprawde. Przyjemnije sie czyta madre wypowiedzi od poprawnego ortograficznie belkotu. Najprzyjemniej sie czyta oczywiscie poprawa i madra wypowiedz,ale bez przesady. To czego nie lubie, to akcji nastepujacej- dwie osoby sie nie zgadzaja, dyskusja sie zaostrza i nagle osoba, ktorej argumenty sa slabsze pisze- a ... skuwka sie pisze przez u, naucz sie ortografii. Wyedy mam ochote powiedziec- a ty sie naucz prowadzenia dyskusji.... i generalnie po takim tekscie staram siem zrobij jak najwienciej blenduf Dlatego dziewczyny- nie wpadajcie w przesade. Zilka zwrocila uwage- ok jej prawo. Ale nikt was nie zignoruje jak napiszecie z bledem, ale madrze Mnie nikt w kazdym razie nie ignoruje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selina Re: ortografia emam... :) - do Gosi1 IP: *.* 17.07.02, 10:40 Gosiu1, postaram się następnym razem, abyście nie tylko kwiczeli, ale jeszcze podskakiwali do sufitu! pa! selina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) - Seliny IP: *.* 17.07.02, 15:42 Ja tez chce kwiczec i skakac do sufitu. Tylko na domowy adres please!!!Bo z pracy mnie wyrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 15:37 Hej Selina. Nie jest tak zle i nie musze sie luzowac, na poczatku zrobilo mi sie przykro, i wlasnie tak jak Ty pomyslalam sobie ile fajnych e-mam przestanie pisac na tym forum, bo bedzie sie obawialo wysmiania przez te "wszystkowiedzace". Ciagnelam ta dyskusje, bo bylam ciekawa dalszych punktow jedynie slusznej ideologii.A wracajac do tego jakiego jezyka uzywam w porozumiewaniu sie z moimi dziecmi (tylko co komu do tego) to od dzisiaj zaczynamy po chinsku. Ja jeszcze nie umie, ale mojemu mlodszmu synowi swietnie to wychodzi. Jak tylko ich widzi to skacze z radosci i zaczyna nadawac jak katarynka, a Chinczyki sie ciesza to pewnie go rozumieja.. Tylko czemu on sobie upodobal Chinczykow, nie mogl jakiegos latwiejszego jezyka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 21:41 O mój ty świecie, dlaczego chiński??????!!! Gosia - cokolwiek zdumiona...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) IP: *.* 18.07.02, 13:37 Gosiu sama nie wiem :what dlaczego moje dziecko tak sobie upodobalo Chinczykow. Ale za kazdym razem jak jakiegos zobaczy to az piszczy z radosci. :jap.Juz nawet myslalam coby tu wziac malego Chinczyka na wychowanie, jak to spiewal Rosiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: ortografia emam... Polacy nie gesi? IP: *.* 16.07.02, 18:08 To bedzie z troche innej beczki. Dlaczego tyle osob uzywa angielskich zwrotow i wyrazen jesli nie potrafia ich nawet poprawnie przeliterowac? A byc moze nawet nie znaja ich znaczen? Wchodze sobie na polskie forum a tu moda na angielszczyzne. To dopiero razi. PS. Byloby czy bylo by? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halina Re: ortografia emam... Polacy nie gesi? IP: *.* 16.07.02, 18:47 Byloby, chcialoby, ale mozna by, trzeba by (regulka - to drugie jest bezosobowe, a pierwsze - osobowe, tyle, ze rodzaju nijakiego) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... Polacy nie gesi? IP: *.* 16.07.02, 18:52 ...byłoby ryłoby tryłoby.... jak mawiała Mała Mi...Przepraszam, to ten upał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoś Re: ortografia emam... Polacy nie gesi? IP: *.* 16.07.02, 19:51 Cześć,Ja też zwracam uwagę na ortografię, ale czy nie sądzicie, że ważniejsza jest jednak treść a nie forma?Często piszemy pod wpływem emocji kiedy naprawdę nie mają dla nas większego znaczenia literówki czy nawet poważniejsze błędy. Czasem chcemy coś z siebie wyrzucić lub czymś się podzielić, robimy to w pośpiechu, nie zastanwiając się nad ortografią. Mnie to nie przeszkadza.To jest forum internetowe, na którym może się wypowiadać każdy - niezależnie od wykształcenia, pochodzenia, zdolności. Forum i tak w porównaniu z innymi bardzo cywilizowane.Każdy ma jakieś słabości - bądźmy bardziej tolerancyjni dla innych. Savoir vivre to też niezauważanie błędów innych.Serdecznie pozdrawiam,Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: ortografia emam... Polacy nie gesi? IP: *.* 16.07.02, 19:41 Dzieki, zapisalam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... mam tfurczy stosuneg do ortokrafi IP: *.* 16.07.02, 22:56 a co tam, poślę to jeszcze raz, bo podkleiło się gdzieś wysoko:wiecie co? mnie jakoś w ogóle błędy nie rażą, choć może powinny, bo jestem polonistką (nie pracuje jako nauczycielka). A może właśnie dlatego latają mi sześćdziesiątką? Ortografia to w końcu tylko zbiór regułek, umownych, w dodatku zmieniających się w czasie. Czy warto kruszyć kopie o regułki? Czy to ważne jak ktoś pisze chrząszcz? Zobaczcie, jakie to fajne: jedno słowo można napisać na tyle sposobów! chrząszcz, hszonszcz czy nawet kszonżdż Inwencja błędotwórców zwala czasem z nóg. I pięknie! Lubię błędy, bo są zabawne i dzięki nim (miedzy innymi) widać, że język to żywioł. I choćby przyszło tysiąc atletów nie da się go upchnąć w ramki, bo zawsze coś bokiem wylezie. A już najbardziej ze wszystkiego lubię jak ktoś w twórczym szale tworzy niechcący jakieś piękne, smakowite nowe słowo, mniammm. W tym, jak ludzie mówią czy piszą, najfantastyczniejsze dla mnie jest to, co osobne, indywidualne, także błędy, choc oczywiście nie przede wszystkim. Lubię, gdy ktoś mówi barwnie, spontanicznie, po swojemu. Gdy czyjeś zdania mają własny rytm, są osobne, inne i nieprzezroczyste. Gdy kogoś można rozpoznać po sposobie mówienia. I pisania. Myślę sobie, że właśnie to jest istota języka, a nie te wszystkie uje sie nie kreskuje.serdecznie pozdrawiamefa ze spiacym (wreszcie! tadaaaaaaaaaaaaaaaaaaam! po 3 godzinach usypiania!) smoczurkiem i jeszcze:tak sobie to czytam i usmiech zjezdza mi z twarzy niczym luzna skarpetka z łydki. Te wszystkie ó i ż naprawdę są dla Was aż takie ważne, żeby posuwać się do sztorcowania innych i mówienia im, że powinni to czy tamto? Sporo w tym zaciętości i przekonania o prawie do naprawiania świata według własnej recepty, bez pytania co świat na to. Spotkanym w knajpce ludziom też mówicie, że mają źle dobrane kokardy do podwiązek? Naprawdę rozumiem, że ortografia może być czyimś konikiem, ale dlaczego, na Boga, wszyscy mają jeździć na jednej szkapie? W dodatku pilnowani przez policjantów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... mam tfurczy stosuneg do ortokrafi IP: *.* 16.07.02, 23:30 I przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz. Świat można widzieć na różne sposoby, więc pewnie i takie: jako miejsce pełne różnych interesujących rzeczy, w tym także tych mniej pięknych (ale za to można im się przyjrzeć przez lupę )albo jako padół irytujących drobiazgów. Myślę, że w obu przypadkach świat sobie da radę.ef Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka Re: ortografia emam... mam tfurczy stosuneg do ortokrafi IP: *.* 17.07.02, 02:20 efa,uklon w Twoja strone albo trzy uklony Weronika (psycholog wyksztalcony az za bardzo).Najmniej logiczno-ortograficzna jestem gdy mowie transem,a kiedy tak mowie,to widze,ze wszyscy sa z regulymalo ortograficzni (i logiczni ) i bardzo mnie to cieszy,ogolnie rzecz biorac efa,a to ze szkapa jest cudne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... mam tfurczy stosuneg do ortokrafi IP: *.* 17.07.02, 09:47 aaaaa, milo)przyplątał się do mnie stary (dwu)wierszyk Barańczaka, tak a propos słonia i poniekąd wątkuw świecie żyjątkównic prócz wyjątkówi taki świat lubiepozdrawiam efa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zilka o rany... :) IP: *.* 16.07.02, 23:03 O rany, ale się porobiło... Już rozumiem te początkowe posty z tego wątku, że ktoś nie miał odwagi tego napisać, etc.Jeśli jako autorka zamieszania mogę coś dodać to głównie chodziło mi o spojrzenie na nasze błędy przez pryzmat naszych dzieci, ich przyszłej edukacji i szacunku dla rodziców. Wydaje mi się, że nawet najbardziej wyrozumiałe i tolerancyjne dla błędów ortograficznych osoby chciałaby mieć dzieci, które piszą poprawnie... (ale może się mylę, może ta tolerancja sięga również pociech i przyszłych obniżonych ocen w szkołach). Więc "walczmy" o tą poprawność, na miarę sił i możliwości (aczkolwiek bez obłędu i zawziętości )I wybaczcie ale pewnych rzeczy dla mnie nic nie usprawiedliwia - drogie połączenie z internetem, dziecko na ręku, etc. Po prostu nie pisze się mąrz a nie mąż, dwujka a nie dwójka.I jeszcze jedno a propos osób mieszkających zagranicą. Znam parę takich mieszanych małżeństw, mieszkających zarówno w Polsce i gdzie indziej i z moich obserwacji wynika to, że język ojczysty dziecka to język kraju w którym mieszka, nawet jeśli obydwoje rodzice są Polakami. Dziecko będzie mówiło po polsku, ale to nie będzie jego pierwszy język. Więc jeśli rodzice w ogóle podejmują taki wysiłek to chwała im za to, niezależnie od rezultatów. Ot co.A tak w ogóle nie jestem maniaczką ortograficzną i nie jest to mój konik, po prostu chciałam żeby było tu trochę "ładniej"? (jeśli mogę użyć takiego przymiotnika)Zilka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: o rany... :) IP: *.* 17.07.02, 01:09 Zilka napisala:"A tak w ogóle nie jestem maniaczką ortograficzną i nie jest to mój konik, po prostu chciałam żeby było tu trochę "ładniej"? (jeśli mogę użyć takiego przymiotnika)" - i chwala Ci za to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adzia Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 06:13 Oj, oj, jaki temat - rzeka...Wiecie, ja raczej błędów nie robię ale powiem szczerze, ze nie przeszkadzają mi błędy innych. Może mam małą wrażliwość, ale sama nie jestem bez grzechu, bo "nawijam se" gwarą rzeszowsko - nowosądecką, z niekoniecznie poprawnymi formami czasowników (wiecie, że ja mówię np. "wyszłeś", "przyszłeś" i mojemu mężowi zgrzyta to jak diabli - ale jakoś nie mam motywacji, żeby to zmieniać, hehe Krzyśku ) . Fakt, Hermiona ma rację, że ostatnio tych dysgrafów mamy jakoś na pęczki - a może mieliśmy zawsze, tylko te wszystkie osoby nie miały możliwości wypowiadać się publicznie, bo nie było Internetu? No tak, ale przecież gdy zdawaliśmy maturkę, to za jednego byka był stopień w dół...no to skąd te dyplomy, he? Ano, ja np. osobiście sprawdzałam w czasie matury byczki mojej kumpelce, która pisała piekne i mądre wypracowania, ale ze słownikiem była troszkę na bakier...reasumując - do ortografów i literowek osoby wypowiadające się na forum mają, jak sądzę prawo. Jak już ktoś pisał, często "stukamy" z malutkim dzieckiem na ręku, w pośpiechu, w przerwie na kawę w pracy...Natomiast mnie naprawdę przeszkadzają wersaliki (hihi, przed edzieckiem nie znałam takiego słowa , brak znaków przestankowych i zaczynanie zdań od małej literki, bo na tym cierpi czytelność wypowiedzi. Co do innych byków - w sumie da się rozczytać Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adzia Re: ortografia emam... :) - i pozdrowienia dla efy :-) IP: *.* 17.07.02, 06:35 ...bo dopiero teraz przeczytałam Twój post Jak ja lubię takich ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: ortografia emam... :) - i pozdrowienia dla efy :-) IP: *.* 17.07.02, 10:31 To ja juz wyzej naisalam to co Adzia Efra tak jest!brenda w szkole- nie dyskutowalam. Dostawalam dwa stopnie- za tresc i forme- glownie za to ze pisalam (i pisze) nieczytelnie i z bykami.Przed matura pogadalam z nauczycielem- uzywanie komputera ze spellingiem rozwiazalo go skutecznie. Na maturze zas napisalam prace dosyc krotka i sprawdzilam ja trzyrazy i za nic nie moge pojac dlaczego u diabla nie mozna uzywac slownikow ortograficznych na maturze..... tym bardziej ze na obcych jezykach mozna.... a z tegoco wiem na egzaminach angielskich ortografia to 5% oceny bo oni wlasnie wychodza z zalozenia ze zawsze mozna sobie w slownikach slowo sprawdzic.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brenda Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 09:00 Ta dyskusja zaczyna przypominać kłótnie bab na targu!Ktoś GRZECZNIE prosi, postuluje no i kurczę w końcu ma rację, prawda? Mnie zawsze uczono, że jak ktoś zwraca mi uwagę i ma rację to w dobrym tonie jest przyjąć tę uwagę. A tutaj... PARANOJA! A co mówiliście w szkole, kiedy nauczyciel poprawiał Wasze błędy? Też znajdowało sie 10 tysięcy wymówek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 10:01 Tyle, że nie jesteśmy w szkole, Brendo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambino Re: ortografia emam... :) IP: *.* 18.07.02, 13:21 Brenda, kulturny czlowiek nie zwraca uwagi innym. Pierwsza zasada dobrego wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brenda Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 10:10 Tak, tak. Oczywiście wszyscy mają rację. Ja się wyłączam z tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika_P Re: ortografia emam... wołam o trochę luzu w postach IP: *.* 17.07.02, 11:04 Tego wizualnego luzu...Drogie mamy, każdemu zdarzy się długi post, wiekszy niż ekran - nie wiem jak wy, ale ja sie gubię, kiedy przwijam stronę, a na niej jest jednolity tekst, w którym nie ma żadnego punktu orientacyjnego dla oka.Apeluję o zaznaczanie akapitów pustą linijką - w trosce o czytelników. I szybciej, i łatwiej będzie czytać. Nie będę mówić, czyj to post zainspirował mnie do napisania mojego, bo mi głupio się czepiać madrej kobiety, która tak dobrze pisze, wiec tylko mam nadzieję, że uwzgledni moje prośby sama z siebie Pozdrawiam - Mika_P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... wołam o trochę luzu w postach IP: *.* 17.07.02, 11:51 Oooooch!!!!! Jeśli to do mnie (nie uważam się z specjalnie mądrą, ale że posty piszę za długie, to wiem), to bardzo, bardzo przepraszam, ale kolejny post zaczęłam pisać zanim przeczytałam Twój, no i oczywiście znów "popełniłam" takiego "tasiemca". Masz rację, Miko, będę się starać pisać przejrzyście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika_P Re: ortografia emam... wołam o trochę luzu w postach IP: *.* 17.07.02, 23:30 Właściwie to nie do Ciebie, Hermiono, było, bo chyba dawno Cię nie było na forum i jakoś nie kojarzę Twojego nicka z dłużyznami - ale to dobrze o Tobie śwaidczy, że skojarzyłaś problem z własnym sposobem pisania. Problemik Pozdrawiam - Mika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siunia Re: ortografia emam... wołam o trochę luzu w postach IP: *.* 18.07.02, 03:17 no cóż... nikim wyjątkowym nie jestem.Jednak napewno, bardzo często piszę zbyt długaśne posty (choc ostatnio nie piszę raczej wcale )Zatem czuje sie wywołana do odpowiedzi Obiecuje jednak, że postaram się pisać przejrzyście.- Siunia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berenika Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 11:18 Chętnie odpowiedziałabym każdej osobie po kolei, ale nie dam rady, straszna burza się rozpętała. Wobec czego spróbuję hurtem:Mam wrażenie, że osoby, które poczuły się urażone, trochę przesadzają. Może czyjaś wypowiedź była zbyt ostra w treści, ale generalnie nikt tu nikogo nie odsądza od czci i wiary za robienie błędów. Natomiast trudno się chyba nie zgodzić z postulatem, że im mniej błędów, tym lepiej. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się chyba upierał, że błędy należy robić.Co do osób zza granicy (lub z zagranicy, jak kto woli, nie jestem pewna, która forma jest tu poprawna), to jest oczywiste, że się starają jak mogą. A jak się nie starają, to też trudno, ich sprawa. Natomiast wydaje mi się, że jeśli ktoś poczuwa się do bycia Polakiem, to stara się mówic po polsku jak najlepiej. I pisać też. Pomijając względy estetyczne, legalistyczne (bo jak są przepisy, to się ich przestrzega i wszelkie inne, mnie na przykład trudno jest zrozumieć czasami, co ktoś miał na myśli, jęsli robi błędy. Moja uczennica swego czasu użyła w klasówce słowa "musk" i długo trwało, zanim się pozbyłam skojarzenia z piżmem i zrozumiałam, że chodzi o "mózg".Co do tego, że zawsze można zajrzeć do słownika - poniekąd tak, ale się nie zagląda (co widać nie tylko tu, na forum, gdzie często jest to absolutnie zrozumiałe, ale także np. w oficjalnej korespondencji, o czym pisałam w poprzednim poście). Stąd może ośli upór w kwestii ortografii, bo jeśli ktoś już się nauczy na pamięć, to jest szansa, że napisze poprawnie. A do słownika nie będzie mu się chciało zajrzeć. Podobnie jest z tabliczką mnożenia i używaniem kalkulatorów.Jeszcze raz piszę DUŻYMI LITERAMI (wersalikami, he he): nikogo nie chcę obrażać. Bardzo często są powody, dla których robi się błędy - pośpiech, oddalenie od języka, ryczące dziecko nad głową, zdenerwowanie i tysiąc innych spraw. Ale nie ma nic złego w dbaniu o poprawną pisownię i nawet najpiękniejszej treści nie zaszkodzi, jeżeli będzie podana w poprawnej formie. To się przecież, u licha, nie wyklucza! Więc zamiast być dumną z tego, że rzekomo nie robię błędów, w pośpiechu przeczytam ten post jeszcze raz, czego i innym życzęBerek mama Rzaby (ona ma prawo jeszcze nie znać ortografii) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 11:40 Oczywiście, nikt nie jest święty i każdemu, nawet mnie (ho, ho, ale zarozumialstwo!!!)zdarza się "w ferworze walki" popełnić błąd. Wróćmy jednak do tego, co na samym początku napisała Zilka. Teraz większość z Was (nie piszę o sobie, bo już częściowo wyrosłam z tego etapu macierzyństwa) ma malutkie dzieci i to, co bardziej Was martwi to karmienie, kupki, nocniczek itd.- czyli wszystko to, co związane jest ze wczesnym dzieciństwem. Za kilka lat dzieci pójdą do szkoły i co wtedy powiecie, kiedy przyniosą zeszyt upstrzony czerwonym długopisem, z błędami w rodzaju "gura, chmóra"? Czy będziecie tak samo tolerancyjne, jak teraz dla siebie? Czy może pójdziecie z dzieckiem do szkoły i wyłuszczycie swoją teorię na temat "małej szkodliwości społecznej ignorowania zasad pisowni"?W dawnych czasach istniało coś takiego jak KINDERSZTUBA. Oznaczało to mniej więcej przyswojenie sobie zasad rządzących ludźmi chcącymi uważać się za dobrze wychowanych. Kindersztuba obejmowała między innymi umiejętność ładnego wysławiania się i pisania.Wiecie, dlaczego o tym wspominam? Bo tyle słyszę o indywidualizmie, o tym, jak to ortografia czy gramatyka to tylko zbiór mało ważnych regułek, stworzonych przez ludzi, a więc mogących być przez tych ludzi zmienianymi...To dlaczego dziwi nas to, że nagle młodzi ludzie nie ustępują w tramwaju miejsca kobiecie ciężarnej? W końcu zasada pomocy takiej osobie też wzięła się nie wiadomo skąd, bo przecież prawo dżungli mówi, że to silniejszy ma rację. Więc skoro jakiś rosły młodzieniec wywalczył sobie miejsce siedzące, to niby dlaczego ma ustąpić ciężarnej albo staruszce? One mogą najwyżej usłyszeć od niego "To nie moja sprawa, że jest pani w ciąży/zmęczona/stara".Dlaczego razi nas,kiedy wchodzimy do czyjegoś domu, a gospodarze nawet nie sciszą telewizora, nie mówiąc o jego wyłączeniu i rozmawiać musimy przekrzykując "Disco Relax" albo długie monologi jakiejś heroiny serialowej (uwaga,słowo heroina w tym wypadku nie ma nic wspólnego z narkotykiem)? Dlaczego denerwuje nas sąsiad dymiący grillem w nasze okna i na zwrócenie uwagi odpowiadający, że jest w swoim domu i może robić, co chce?Wzdychamy i mówimy, że brak im dobrego wychowania, że rodzice ich nie nauczyli...Może ktoś powie, że nijak się to ma do poprawnego używania swojego języka, ale ja będę uparta i dalej będę uważać, że w chwili, kiedy przestajemy zwracać uwagę na to, jak mówimy czy piszemy, zaczynamy być bardziej tolerancyjni wobec tego, co mówimy/piszemy, a następnie, jak się zachowujemy.Stąd prosta droga do zwykłego schamienia, albo jeśli ktoś chce mądrzejszego słowa - pauperyzacji.Radosna TFURCZOŚĆ - proszę bardzo, jeśli ktoś robi to z pełną świadomością, dla żartu, ale boję się, że większość tych błędów, nad którymi się w tym wątku pastwimy, powstała z błogiej nieświadomości piszących.Nie o to tu chodzi, żeby wytykać sobie, co się pisze przez dwa, a co przez jedno "i", bo jest to po prostu niegrzeczne (chociaż i mnie o mało tzw. szlag nie trafił, kiedy przeczytałam post o "przeczkolu").A jak już ktoś zupełnie nie wie, jak poradzić sobie z ortografią czy gramatyką, polecam (może do wspólnej z dzieckiem lektury) książeczkę "Ortografia i gramatyka na wesoło". W drugiej klasie podstawówki przeczytałam i nie od tej chwili nie miałam problemów z poprawnym pisaniem (aż do nieszczęsnej zagranicy/za granicy; chyba, że ktoś jeszcze wyłapał jakieś byki, to proszę o wiadomość). Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adzia Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 11:58 Moniko, rzeczywiście nadałaś sprawie nowy aspekt, o którym nie pomyślałam - przeczytałam jeszcze raz post Zilki i dostrzegłam coś, na co wcześniej nie zwrociłam uwagi: rzeczywiście, kiedyś będziemy z naszymi pociechami odrabiać lekcje, i co wtedy?Oj, dziewczyny - rzeczywiście, nie wszyscy będą mieli łatwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brenda Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 12:10 Brawo Hermiona!!! O to właśnie chodzi. Wyjęłaś mi to ust (a raczej spod palców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 12:54 Mój smoczur jest mały i teraz nie dam sobie wyrwać łba z płucami za to, że za kilka lat, gdy pójdzie do szkoły, nie rozdrażni mnie "gołomp" w jego zeszycie. Teraz jednak myślę sobie, że mnie nie rozdrażni, choć z pewnością wytłumaczę mu co i jak, żeby nie miał kłopotów w szkole.Wiem natomiast, że bedę go wychowywała tak, by nie był drobiazgowy, nie pouczał innych i swoje zdanie wyrażał po prostu, a nie tonem prawdy objawionej. Będę go uczyła liczenia sie z ludźmi, ich uczuciami, powiem mu, że upokorzyć kogoś jest bardzo łatwo. Czyli po prostu szacunku dla innych, który wyraża sie i w ustępowaniu miejsca, i w tym, że się nie poucza nikogo, jeśli sobie tego nie życzy.Powiem mu, że świat jest róźnorodny, a ludzie jeszcze bardziej. Że każdy czego innego oczekuje od życia i o ile te oczekiwania nie są krzywdzące dla innych, nie mamy prawa narzucać się ze swoją wizją świata. Każdego coś tam w życiu drażni, ja na przykład mam uczulenie na mentorski ton, słowo "polecam" i tryb rozkazujący. Postaram się, żeby moje dziecko nie mówiło w taki sposób. Powiem mu także, że w życiu przydaje sie poczucie humoru, luz i elastyczność. Że jeśli ktoś jest drobiazgowy, to jest meczący nie tylko dla świata (świat zresztą sobie poradzi), ale przede wszystkim dla siebie, bo to on, a nie świat, jest ciegle zirytowany. Nauczę, że porządek jest mniej ważny niż ludzie, ortografia mniej ważnaniż sens wypowiedzi, uczucia i konkretne sytuacjemniej ważne niż sztywne reguły.A co do szkoły: marzę otym, że gdy mój mały skończy 7 lat, nie będzie już musiał uczyć sie o przydawkach, natomiast będzie rozwijał wyobraźnię i uczył sie twórczego rozwiązywania problemów. Że moja znudzona nauczaniem koleżanka ze studiów nie postawi mu pały za zaczynanie zdania od "więc", nie wnikając w jego sens. Że będzie potrafił wymyślić 60 zastosowań dla zwykłej szklanki, w tym tymczasowy areszt dla muchy.Że zamiast wypracowań o tym dlaczego Słowacki.... będzie mógł napisać czy świat byłby piekniejszy, gdyby istniały pćmy i mrukwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Selina Re: ortografia emam... :)-do Efy IP: *.* 17.07.02, 12:58 Brawo!!!! Czuję, że będziemy miały o czym razem podyskutować! pozdrawiam Ciebie i Twojego synkaselina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 13:21 Tak Tak Tak!!!!Efra dokladnie. Powiem wiecej- mam dwie uczennice szkoly podstawowej. I ucze wlasnie korzystania z pomocy. Hermiona piszesz ze nie korzystamy- a moglas z nich korzystac na lekcji? nauczono cie uzywac slownika synonimow, wyrazow obcych i jezyka polskiego? Bo ja nie. I odkrywalam te slowniki jak zajelam sie tlumaczeniami,byc moze nauczylabym sie tego juz na studiach ale niestety nie poszlam na lingwistyczne. Kiedy uczylam na kursach- pozawalalam korzystac ze wszystkich zeszytow i slownikow. I przerazilo mnie ze ludzie nie potrafia wykorzystac z wiadomosci lezacych przed nimi. Co z tego ze wkuli slowka i reguly uzywania czasu, jesli nie umieli tego wykorzystac? Mam nadzieje ze nauczycielkamoich dzieci, juz za rok w IV klasienie postawi Ani paly za ortografie i 4 za tresc. Tylko ze powie- celne spostrzezenia, doskonale wnioski, ale musisz czesciej korzystac ze slownika. Teraz kiedy Ania zle mowi- ja odsylam ja do pomocy. Nie udzielam odpowiedzi z glowy, ale przyzwyczajam do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi. zadawania pytan. Wychodze z zalozenia ze z biologii mozemiec trzy jesli jej konikiem bedzie historia. mam nadzieje zeszkola pomoze mi nauczyc ja myslec. A jesli bedzie myslaca dziewczynka to zastanowi sie nad ortografia a jej pani po lekcji o Bialoszewskim bedzie miala mniejsze problemy ze zacheceniem uczniow do napisania czegos w konwencji pisarza. Albo w konwencji lesmiana- jezykim tak cudownie mozna sie bawic.Slowem- nie nie zalezy mi aby moje dziecko pisalo poprawnie- moze byk bykiem poganiac. Przepraszam ze nie ambitna jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 16:01 To Gosiu ja tez jestem malo ambitna matka, bo tez mam tworczy stosunek do nauki. Trzeba umiec z niej korzystac, a nie bezmyslnie zakuc. Mam nadzieje, ze tylko moje dziecko to doceni i nie bedzie mialo pretensji, ze nie musialo klepac regulek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 14:02 Oczywiscie mialo być tak: ... uczucia i konkretne sytuacje są ważniejsze niż sztywne reguły...Wyszlo na jaw moje niechlujstwo A skoro znów tu jestem (który to już raz ostatnio?) to może jeszcze cos o szkole. Ktoś opowiadał mi, jak wyglądają lekcje w szkole podstawowej w Szwecji. Gdy "przerabiano" ekologię, dzieci zrobiły (w gumowych rękawiczkach) sekcję zwłok domowego kosza, a następnego dnia wstały o 5 rano i wraz z zawartością tego kosza pojechały ze śmieciarzami na wysypisko, żeby zobaczyć, co tam się dzieje. Brały udział w segregowaniu odpadków, a potem pojechały tam, gdzie sie je przerabia i obejrzały, co można z nich zrobić. Bardzo bym chciała, żeby tak było u nas. Żeby na zajęciach z fizyki można bylo rozkręcić rower i zobaczyć jak to jest, że kręci się pedałami, a obracają się koła. Żeby nie pokazywać wszystkiego na wykresach i schematach, tylko pokazać, jak to wygląda w życiu, jak i dlaczego działa to, co nas otacza.Pamiętacie co to jest wakuola? Ja niestety mgliście, bardziej mnie jednak martwi, że mam kłopot z rozpoznaniem głosu szpaka. To samo z językiem. Chciałabym, żeby moje dziecko potrafiło napisać limeryk (nawet ciut obsceniczny), podanie, list do ukochanej, żeby potrafiło tworzyć nowe słowa i rozumieć cudze neologizmy (czyli po prostu łapać intuicyjnie strukturę języka), żeby było w stanie docenić bogactwo polszczyzny (mam nadzieję, że nie tylko), poczuć smak poszczególnych słów, czuć kontekst, łapać klimat i dowcip językowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 15:07 Efo miła!!! Śmieję się z limeryków, bardziej niż Mickiewicza cenię sobie Szekspira, a Słowackiego nie lubię. Ja też chciałabym, żeby szkoła wyglądała tak, jak to opisujesz.Obawiam się jednak, że napisać obsceniczny limeryk, bawić się słowami, językiem może tylko ten, kto ma pełną świadomość tego, że właśnie się bawi!!! A do tego, no cóż, trzeba mieć zasady pisowni w małym paluszku... Ty sama dobrze je znasz,owszem, piszesz, że je lekceważysz, ale jest to lekceważenie człowieka świadomego. I myślę, że za parę lat mimo wszystko poprawisz swoje dziecko, jeśli napisze "wrubel, paczyłem"..I pisz sobie, co chcesz, ale nie wierzę, że jeśli dostaniesz np. list urzędowy, w którym będzie się roiło od błędów, to bedziesz dobrze myślała o jego nadawcy... MonikaP.S. A moim ulubionym kawałkiem literackim jest: "Było smaszno, a jaszmije smukwijne świdrokrętnie na zegwniku wężały; Peliczaple stały smutcholijne, a zbłąkinie rykoświstąkały...". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) Do Hermionki :-)))) IP: *.* 17.07.02, 15:49 Bój Ty się Boga dziewczyno!!! Język chcesz mi połamać?? Napisz mi obsceniczny limeryk.....proszę, proszę, proszę! Będziesz moim wieszczem, bez suchot i kokot trzymanych w ramionach!! Nie słuchaj tego, co tu plotę. Jestem po napisaniu trzech różnych tekstów, do trzech różnych gazet ale na jeden temat - strusi, mówiąc bardziej szczegółowo - spalonych strusi. Bosze, coś się ze mną dzieje......ratunkuuuuu!!!!Ostrusiowana Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ljoanna Re: ortografia emam... IP: *.* 17.07.02, 16:53 Podziwiam ludzi, ktorzy sa w stanie pojac zasady ortografii. Ja mimo szczerych checi i wytezonej pracy w tym kierunku, nigdy nie opanowalam sztuki poprawnego pisania i pewnie juz nie opanuje. Odkad pamietam, uczylam sie zasad ortografii, na czerwono podkreslalm wyjatki a mimo to zawsze robilam "byki". Pamietam jak polonistka trzymajac w 2 palcach moje wypracowanie - niczym brudne skarpetki - miala zwyczaj mowic: " Dziewczyno jak ty zdacz mature?" - jakos sie udalo.Mialam tez kilka wpadek w pracy zawodowej - np w pismie do dyrektora jednostki nadrzednej, wsadzilam 2 bledy ortograficzne - pismo skladalo sie z 3 zdan.Ortografia jest dla mnie abstrakcja i zebym nie wiem co robila nie dam rady, co nie znaczy, ze sie nie staram, ale mimo to: robie bledy w wyrazach, ktorych pisownie znam, nie potrafie wychwycic bledow w czytanym tekscie, robie bledy przepisujac czyjs tekst. Czesto jest tak, ze w jednym zdaniu pisze wyraz z bledem, a w nastepnym juz poprawnie i nie mam pojecia od czego to zalezyZa moich czsow, nazywano taka przypadlosc tumanstwem, natomiast teraz dyslekcja czy dysgrafia. Za mich czsow wstawiano galy, teraz sie to leczy.Dlatego zwracajcie uwage na Wasze dzieci - aby w pore im pomoc.Oczywiscie to nie jest tak, ze robie bledy w kazdym slowie - one po prostu mi sie zdarzaja, za co przepraszam.Jotl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lea Re: ortografia emam... - troszkę zdziwiona IP: *.* 17.07.02, 21:47 Nie jestem rodowitą polką, więc przepraszam z góry za popełnione przezemnie(o z tym mam problem )błędy. Bardzo mnie zdziwiło, że temat ortografii poruszy tyle osób, i że jest ona dla wielu tak ważna np. zdziwiło mnie, że niektóre posty są nie czytane tylko dlatego, bo występują w nich błędy!? Przecież nikt nie chce być ośmieszony i wytykany, nie znam osoby, która chwali się tym, że popełnia często błędy. Ja staram się czytać posty te, które mnie zainteresują, są piękne, smutne, wesołe, nie jestem po studiach i dlatego jestem gorsza? nie! jest wiele e-mam (wierzę w to), które to dzięki Wam bardziej wykształconym mogą się poduczyć, dowiedzieć się czegoś więcej ale to, że są czasami (może i słusznie) krytykowane onieśmiela nas do wszczęcia się w dyskusję. Zresztą - po co? skoro nasze posty i tak nie bedą czytane? dla mnie liczy się człowiek, a nie to jak pisze...pa pozdrawiam bardzo cieplutko wszystkie e-mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) Do Hermionki :-)))) IP: *.* 17.07.02, 17:36 a ja moge?Małgorzatę z małej gminy Usiekfrapowały niezmiernie strusiegdy jednego dopadłacałowała az padłachoć nie przyjrzała dokładnie mu siępozdrawiam efa ( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) Do Hermionki :-)))) IP: *.* 17.07.02, 18:56 Gosiu!!! Jak już stworzę jakiś obsceniczny limeryk, to Ci go wyślę. Przecież nie wszystkie obsceniczne limeryki nadają się do publikacji!Biedne strusie!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) Do Hermionki :-)))) IP: *.* 17.07.02, 21:44 A ja nie biedna?? Napisz, napisz mi kochana, ja uwielbiam Twoje pisanie. I niech będzie tylko dla mnie.....A co, egoistka jestem! Całuski Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) Do Gosi1:-)))) IP: *.* 17.07.02, 22:34 No jasne, Gosiu, że będzie tylko dla Ciebie, ale weź pod uwagę to, że nie każdego dnia pisze się obsceniczne limeryki... Muszę zaczekać, aż mnie muza kopnie. Wtedy napiszę... Specjalnie dla Gosi... Tylko skąd tu wziąć inspirację, skoro pod bokiem śpi mały ślimaczek - ślim ślim (ostatni pseudonim Jędrusia), w pokoju obok chrapie pies... Ech, co tu obscenicznego???? No, ale postaram się! MonikaP.S. A wiesz, a propos mojego synka, przypomniała mi się dyskusja na temat morelkowych pupek i innych takich. Mój mąż wymyślił niedawno śliczną nazwę dla siusiaczka (dziecięcego rzecz jasna!) KREWETKA Czyż nie słodkie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) Do Hermionki :-)))) IP: *.* 18.07.02, 22:56 Gosiu, dostałaś mój priw? Chciałabym się z Tobą skontaktować, w sprawie strusi - poniekąd łącząca się w bólu (bo wiem, jak bolą takie trzy wersje efa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 16:16 Hermionomyślę jednak, że "hiszpański" list urzędowy to nie to samo co list na forum. nie mówię gościom, ani swoim ani cudzym, ani "współgościom", jak mają jeść nożem i widelcem (zainterweniuję dopiero gdy ktos zacznie mi wyjadać z talerza, hehe ) Nie uważam także, że mam absolutną, niepodważalną rację, nie robiąc tego. Po prostu przedstawiam swój punkt widzenia, podobnie w przypadku przyszłej edukacji mojego smoczura (choc to były raczejpobożne życzenia). Nie wątpię także, że śmiejesz się z limeryków, choć nie zgadzam się, że trzeba znać zasady pisowni, żeby go stworzyć, hehePefnom muodom damem z Forum-arospjerała wcionsz slószna dumaże zasady zna i pojencie mao pisaniu. nikt inny tak pisać nie umał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 18:53 Można powiedzieć, że obie przedstawiamy swój punkt widzenia... Być może Twoim "konikiem" jest ignorowanie ortografii, a moim jej hołubienie. Może znaczenie, jakie ja nadaję poprawnej pisowni czy np. przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego wynika z braku poczucia bezpieczeństwa albo czegokolwiek innego. Nazwij to jak chcesz, ale ja w dalszym ciągu będę się krzywiła na błędy, tak, jak Ty będziesz im przyklaskiwać. Nie miałam zamiaru nic nikomu narzucać i myślę, że Ty również. Po prostu przedstawiłam swój pogląd i zauważ, że nie dopisywałam po kolejnych postach uwag w rodzaju "robi się lub nie robi spacji; pisze się przez dwa "i" itd." - nie próbowałam udowadniać, że moje poprzedniczki są niedouczone. Ponieważ chcesz, żeby "Twoje było na wierzchu" napiszę: tak, Efo, masz rację, nie ma sensu przywiązywać wagi do ortografii, gramatyki czy zasad dobrego wychowania. Jestem na tym punkcie przewrażliwiona i powinnam w ogóle nie wypowiadać się na ten temat. Masz świętą rację, Efo. Limeryk mi się podoba, chociaż duma mnie z żadnego powodu nie rozpiera, a już na pewno nie z powodu znajomości ortografii. Chociaż jednocześnie jakoś mi...przykro (tym bardziej, że chyba o to Ci chodziło)..., ale może to już konflikt pokoleń?.... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 21:29 HermionoJeśli Ci przykro, przepraszam. Wcale nie o to mi chodziło. I wcale moje nie musi być na wierzchu. Mam wrażenie, Hermiono, że w ogóle sie nie zrozumiałyśmy. Chciałam jedynie pokazać, że można spojrzeć na to wszystko inaczej: na błędy, edukację, dobre wychowanie i to jak się je pojmuje. Pisałam, czego oczekuję od świata i czego pragnę dla swojego dziecka. Nic, z tego co pisałam, nie odnosi się bezpośrednio do Ciebie. Jeśli jednak czujesz się dotknięta - przepraszam. Jeśli chodzi o limeryk, nie przyszło mi do głowy, że może Cię urazić. Był żartem. Li i jedynie, jak mawiają bohaterowie pewnej książki dla dorastających panien. Był o pisaniu, bo uznałam, że zabawniej będzie, jeśli napiszę "na temat". Jeśli przeholowałam i zrobiło Ci się przykro - przepraszam raz jeszcze. Tak to już chyba jest, że czasem ludzkie światy są dość odległe, orbity się nie zazębiają i ciężko się porozumieć. Nie mam siły pisać punkt po punkcie co miałam na myśli, mogę Cię tylko zapawnić, że nie chodzilo mi o obrażenie kogokolwiek i obiecać, że postaram się wyrażać bardziej jednoznacznie. Pozostanę jednak przy swoim zdaniu: błędy dalej pewnie bedą mnie bawić (włącznie z internetowym koszmarkiem "z kond jesteś?"_ i dalej nie będę przepadać za sztorcowaniem, bo jakoś tak mam zrobione, że nie lubię nic musieć. Ale w końcu nie każda dyskusja musi sie zakończyć zbiorowym przejściem na stronę jednego z dyskutantów I nawet jeśli nie udało nam się nawzajem zrozumieć, chciałabym żebyś wiedziała jedno: nie jest mi obojętne to, że jest Ci przykro. Myślę intensywnie, jakiego by tu orła wyciąć, żeby zgrabnie zmienić temat iCię "odprzykrzyć". Przyszli mi do głowy starożytni Chińczycy. Przepisuję, bo piękne. A więc według starożytnej encyklopedii chińskiej zwierzęta dzielą się na:1. stanowiące własność cesarza2. balsamowane3.oswojone4. prosięta5. syreny6. dzikie psy7. zachowujące się jak szalone8. nieprzeliczone9. narysowane cienkim pędzelkiem na jedwabiu10. i im podobne11. te, które stłukły dzban12. te, które z daleka wyglądają jak muchyuwielbiam to, nawet bardziej niż "Into my amrs" Cave"a.pozdrawiam efa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 22:27 Oj, Efa, Efa, zła na Ciebie byłam częściowo, tzn. tak naprawdę to śmieszą mnie błędy - zazwyczaj - z wyjątkiem chwil, kiedy mnie wkurzają. Sama nie wiem, których chwil jest więcej. Wszystko to, co napisałaś o wychowywaniu dziecka, szkole itd. to również moje poglądy,z tym wyjątkiem, że mnie zależy, żeby to jednocześnie przebiegało ortograficznie. Być może, gdyby zaczęła się tu dyskusja na temat praw fizyki albo budowy samochodu czy komputera, wygłaszałabym poglądy, przez które okrzyknięta zostałabym ignorantką, nieukiem i trąbą, bo zadowala mnie całkiem, że jabłko spada z jabłoni jakoś tam, że samochód jeździ, a komputer daje się włączać i wyłączać. Nic więcej nie pragnę wiedzieć. I kto wie, może udowadniałabym wszystkim, że taka wiedza nikomu nie jest do niczego potrzebna.To, co naprawdę mnie denerwuje, to taka ilość błędów, literówek i innych "kwiatków", która sprawia, że nie jestem w stanie zrozumieć listu po pierwszym przeczytaniu. Nie wiem, jak często zaglądasz na forum, ale być może zauważyłaś, że takie się tu zdarzają.Ach, w ogóle mam wrażenie, że nie służą nam wszystkim takie długie dyskusje, bo zaczynamy pleść trzy po trzy (ja w każdym razie) i kłócić się. I potem już nie chodzi o to, żeby sobie coś wyjaśnić, ale żeby dogryźć i nie ma sposobu na zakończenie, bo ciągle ktoś komuś ma coś do zarzucenia i chce to napisać.Bliżej nam do siebie Efo, niż myślisz i na dobrą sprawę mogłabym w tej dyskusji zająć bardzo podobne do Twojego stanowisko, ale ... postanowiłam zająć takie, jakie zajęłam. Lubię patrzeć na wszystko z różnych punktów widzenia i dziś mój punkt był akurat taki. O.Limeryk też mnie nie obraził, raczej ogólna niechęć bijąca z postu, ale co tam, już nic nie pamiętam.A za ten podział zwierząt to masz całuska CMOK! Czytam go piąty raz i nie mogę się zdecydować, czy jestem prosięciem czy wyglądam z daleka jak mucha... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 22:47 Obstawiam, ze raczej stłukłaś dzban, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 16:16 Hermionomyślę jednak, że "hiszpański" list urzędowy to nie to samo co list na forum. nie mówię gościom, ani swoim ani cudzym, ani "współgościom", jak mają jeść nożem i widelcem (zainterweniuję dopiero gdy ktos zacznie mi wyjadać z talerza, hehe ) Nie uważam także, że mam absolutną, niepodważalną rację, nie robiąc tego. Po prostu przedstawiam swój punkt widzenia, podobnie w przypadku przyszłej edukacji mojego smoczura (choc to były raczejpobożne życzenia). Nie wątpię także, że śmiejesz się z limeryków, choć nie zgadzam się, że trzeba znać zasady pisowni, żeby go stworzyć, hehePefnom muodom damem z Forum-arospjerała wcionsz slószna dumaże zasady zna i pojencie mao pisaniu. nikt inny tak pisać nie umał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorka Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 17:12 Efa,bardzo mi się podoba to, co napisałaś (w tym i poprzedzającym go poście).Mam podobne przekonanie, że jest poza regułkami życie - bogactwo otaczającego nas prawdziwego świata. Też chciałabym, aby lekcje nie kończyły sie na suchej teorii. Również - jak Gosia(ex26)- będę zachęcać swoje dzieci z samodzielnego korzystania z pomocy słowników, internetu i innych źródeł wiedzy.Nie będę stać nad dzieckiem z kijem, wbijając mu do głowy zasady pisowni. Raczej podejdę do tego na wesoło. Co przyswoi - będzie jego, a czego nie - trudno. Ja nie miałam problemów z opanowaniem ortografii, ale wiem, że to trudna sztuka. efa napisała/ł:> > To samo z językiem. Chciałabym, żeby moje dziecko potrafiło napisać limeryk (nawet ciut obsceniczny), podanie, list do ukochanej, żeby potrafiło tworzyć nowe słowa i rozumieć cudze neologizmy (czyli po prostu łapać intuicyjnie strukturę języka), żeby było w stanie docenić bogactwo polszczyzny (mam nadzieję, że nie tylko), poczuć smak poszczególnych słów, czuć kontekst, łapać klimat i dowcip językowy.>>Bogactwo polszczyzny tkwi w jej historycznym rozwoju. Pisownia jest jej częścią. Dlaczego "dół", a "dołek"? Dlaczego mówimy "głowa", skoro forma praindoeuropejska brzmiała podobno "golva". To są smaczki, które warto znać. Jeśli kogoś będzie to frapować.A swoją drogą - też marzę, by znać więcej odłosów i nazw ptaków. Szpaka, kosa, srokę rozpoznam po głosie, ale insze to już kłopot...Wzywa mnie ssakPa Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 21:31 a jak wyląda drozd? jesoo, co ja dziecku powiem, gdy zapyta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 21:48 Efo kochana, nie wiesz???????? To zwierzak, taki różowy, z trąbą........Całuski Gosia (już stanowczo idę spać) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka Re: ortografia emam... :) IP: *.* 18.07.02, 06:42 "Li i jedynie",efo?Uwielbiam Musierowicz Czytalam ze sto razy Pozdrawiam ze Szwecji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) IP: *.* 18.07.02, 22:53 hehe, Weroniko, kto mlaszcze, dostanie w paszczę A nie wiesz czasem, czy faktycznie w Szwecji tak fajnie jest w szkołach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka Re: ortografia emam... :) IP: *.* 19.07.02, 00:32 hihi,efo a ja ze wszystkiego najbardziej lubie boczek o ile nie pokrecilam A w Szwecji,w szkolach jest faktycznie tak fajniei jeszcze fajniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) do efy!!!!!!! IP: *.* 17.07.02, 14:05 Efa, błagam, oświeć mnie!!!! Co to sa pćmy i mrukwie!!???? Aha, i jeszcze cóś.....Nie liczyłabym na Twoim miejscu na taka wyrozumiałość nauczycieli, niestety. Słowacki i Mickiewicz wyszli mi bokiem. Ja zawsze pisałam na wolne tematy. Nigdy nie mogłam zrozumieć po co komu do diabła wiedzieć, co chciał powiedzieć, wyrazić pisarz/autor/poeta w swoim utworze. A wiadomo co? Ja zawsze dużo czytałam, zwłaszcza życiorysów (ale tych niekoniecznie napisanych dla gawiedzi....) i jak słyszałam te peany zachwytu nad jakimś wieszczem, oczyma duszy widziałam taką zafajdaną, zapijaczoną mordkę w objęciach starej kokoty. I kiedyś powiedziałam o tym na języku polskim...... Co się działo, tego Wam nie powiem, oszczędzę Wasze "delikatne" oczy...... Tyle, że straciłam na tej swojej buńczuczności. I teraz moją córkę uczę, że można sobie myśleć swoje, ale niestety w szkole poddać się szkolnej dyscyplinie. A zainteresowania i dygresje na temat cudnych pćmów i mrukwiów (?????) zostawimy dla siebie. Całuski Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efa Re: ortografia emam... :) do efy!!!!!!! IP: *.* 17.07.02, 14:29 hehe, mowy nie ma :grin: zamknij oczy i obejrzyj sobie własne pćmy! mrukwie lepiej odpuścić, bo paskudne A tak swoją drogą te mrukwie z towarzystwem to chyba z Lema, ale głowy nie dam.Co do tych kokot: fakt, u nas powiedzieć, że wieszcz zszedł na syfilis albo był hazardzistą, to tak, jakby położyć sie pod walcem drogowym. Świętości nie szargać, nie dotykać, najlepiej obejść szerokiem łukiem przy okazji froterując kolanami muzealną podłogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia1 Re: ortografia emam... :) do efy!!!!!!! IP: *.* 17.07.02, 21:46 Ja kolanami nie mogę, ony są chore...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania_mam_Huberta Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 15:19 Kolega miał opiekunkę do 2 letniej Oli, która uparła się odrabiać lekcje ze starszą córką.Dłuuuuugo później tłumaczył Kasi, że HAK nie pisze się tak jak mówiła pani Halinka (chak).ps.pani Halinka poprawiła po Kasi.Zilka zwracaj nam uwagę do skutku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Re: ortografia emam... :) IP: *.* 17.07.02, 22:54 ...oszyfiscie nie pszeczytaUam caUego wontku ale serdecznie polecam forum radiostacji, a shczegoolnie wpisy nicka [on]......ale to tylko dla mam o mocnych nerfah...j. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iw Re: ortografia emam... :) IP: *.* 18.07.02, 07:04 Muszę się odezwać . Czy nie przeszkadza Wam zaśmiecanie języka polskiego błędami, wyrazami zaczerpniętymi np. z angielskiego? Bo mnie to bardzo razi. I dziękuję Zilce, że odważyła się o tym napisać.Ja również chciałabym, żeby moje dziecko było nauczane w inny sposób, żeby umiało samo myśleć i wyciągać wnioski. Ale chciałabym też, żeby umiało poprawnie mówić i pisać. Myślę, że jedno nie wyklucza drugiego. W końcu ten język jest naszym dziedzictwem, dlaczego o niego nie dbamy? Można mówić, że język to coś, co nieustannie się zmienia, ale to my wszyscy decydujemy o tych zmianach i powinniśmy dbać o jego piękno.Oczywiście każdemu zdarzają się błędy, ale nie oszukujmy się, niektórym po prostu nie chce się pomyśleć.Pozdrawiam,Iwona (iwka) Odpowiedz Link Zgłoś