Dodaj do ulubionych

NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!!

IP: *.* 21.08.02, 05:58
Dziewczyny, wciąż drżą mi ręce!! Trzy dni temu znajomi zaproponowali mnie i synkowiwyjazd wgóry. Odmówiłam, bo nie mam fotelika, a oni mnie trochę wyśmiali, bo w końcu jeden wypadek to nie powód do histerii, a oni Robusa wożą zawsze na kolanach i nic sie nie dzieje. Mały ma już 2,5 roku.Namawiali i omal sie nie poddałam, ale jednak miałam stale w umyśle post Anety. POjechali. Wczoraj wieczorem dostałam wiadomość, że Robuś zginął w wypadku, a oni żyją, bo... każde było przypięte pasami, tylko mały nie. Z bocznej drogi wyjechał samochód i walna w boki BMW i nawet takie auto nie wytrzymało uderzenia. Alka siedziała na tylnym siedzeniu przypięta i miała małego na kolanach, więc siła uderzenia wybiła go przez boczne przeciwległe okno prosto pod koła nadjeżdżającego z przeciwka samochodu. Zginą na miejscu!!. Niestety w samochodzie sprawcy też było maleńkie dziecko na rękach u mamy i też jest poturbowane ze złamanym kręgosłupem szyjnym i potwornym wstrząsem mózgu walczy o życie na OIOMie. A ja mogłam być z synkiem w tym ich samochodzie. Wciąż wymiotuje ze strachu i przerażenia!!. Nie mogę dojść do siebie!! Dziewczyny, takie rzeczy są!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Renata27 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 06:11
      Przykro mi, biedna rodzina. Uchronilas swoje dziecko.Tak mi przykro ze Twoich znajomych to spotkalo i wogole wypadki drogowe to koszmar zycia codziennego.to jako kolejny apel o rozwage, uwazajcie na siebie
      • Gość: franciszek Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 06:23
        Bardzo to straszne...nie umiem sobie wyobrazic...Moje dzieci dopoki musza nigdy bez fotelika nie pojada, tak bylo do tej pory, i napewno bedzie, a glupim rodzicom trzeba to wbijac do glowy, do skutku.Widzisz, swoim madrym uporem uratowalas dziecko, to sie liczy, nic juz nie wroci zycia temu co zginal...Straszne...Kasia
    • Gość: Urszula1 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 09:53
      Przeraża mnie jak łatwo stracić dziecko... Można to przeżyć i nie zwariować?
      • Gość: Małgośka Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:13
        Przeczytałam Twój post i jestem przerażona. A jednocześnie podziwiam Cię, że byłaś nieugięta i nie pojechałaś, bo przecież tak łatwo ulec czyimś namowom. Głópio to zabrzmi, ale jak łatwo było się im śmiać z Twojej opekuńczości, a teraz nigdy nie pozbieraja się przez swoją niestety ! głupotę. Przecież tyle się trąbi o tych fotelikach. Nie nam osądzać to co się stało, ale jak nie czuć się winnym gdy tak niewiele czyli "niepotrzebny" dla niektórych fotelik mógł ocalić życie nie jednemu dziecku. Wiem, że nic niczego nie tłumaczy ale myśli same się nasuwają. Ja nie mam samochodu ale w mojej piwnicy stoi zawinięty w folię fotelik samochodowy, jak jadę do rodziców (240 km) z moim tatem, który po nas przyjeżdza to Ola jedzie w foteliku, choć wiem że tego nie lubi. Trzymaj się , Pozdrawiam Ciebie i Tojego Malucha.
    • Gość: eBeata Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:04
      Bardzo współczuję rodzicom. A najgorsze jest to, że takie tragedie jeszcze będą się zdarzać. I niewiele możemy zrobić. Może wydrukować ten temat i poprzedni Anety i pokazywać nieodpowiedzialnym znajomym. Jeżeli uchroni to chociaż jedno dziecko.Bo w naszym kraju jest tak, że przepis sobie, życie sobie.Przepisy są po to aby je omijać.Szkoda, że te dotyczące bezpieczeństwa, życia również.Fotelkiki pojawiły się na rynku już dawno. Mało rodziców z nich korzystało. Było wiele wypadków gdzie ginęły dzieci. Dlatego wprowadzono ten obowiązek. Nakaz prawny. Właśnie dla rodziców, którzy dobrowolne używanie fotelika uważali za zbędne.I co? I nadal giną, choć nie muszą dzieci.Jak długo jeszcze???!!!!!!
    • Gość: Gosia1 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:05
      Zabiłabym sukę, która wozi dziecko na kolanach albo na tylnym siedzeniu nie przypięte pasami!!!!!!!! W poniedziałek wracaliśmy znad morza. Na dosyć długim odcinku drogi "siedział" mi na "ogonie" biały ford. Ależ mnie to wkurza!!! Cały czas usiłował mnie wyprzedzić, a muszę dodać, że jechałam optymalną prędkością (nie wlokłam się jak ślimak) 120 km na godzinę. Przede mną sznur samochodów. W końcu jadący przede4 mną bus rozpoczął manewr wyprzedzania. Ford za mną też, mnie i na trzeciego (!!!!!) tego busa. W ostatniej chwili zorientował się, że za dosłownie paręnaście metrów jest przejazd kolejowy. Ostre hamowanie, na siłę wciskanie się przede mną. Wpuściłam, a jakże, bo durna nie jestem. Ale........za kierownicą jechała właśnie taka suka: ona przypięta pasami, mężulek też - a jakże - a na tylnym siedzeniu dwoje dzieci luzem........Ja w gruncie rzeczy spokojny człowiek jestem, ale nie wytrzymałam. Strąbiłam i wyzwałam od k.... Reakcja była taka, że jeszcze mocniej nacisnęła na gaz. Jechała potem na pewno grubo powyżej 140 na godzinę. Cały czas teraz płaczę. Długo nie poradzę sobie z tym, co napisałaś. Ale jednocześnie powiem Ci jedno: gdyby ta matka napisała tu post "zginęło mi dziecko w wypadku" nie dałabym jej żadnego wsparcia. Niech karą dla niej będzie śmierć tego chłopczyka. Boże, wybacz, bo ja wybaczyć nie mogę. I nie mogę pogodzić się z takim bezsensem. GosiaP.S. U nas pod Kielcami w wypadku z tirem zginęło 9 osób. Wina tira. Wpadł w poślizg, bo jechał za szybko. Bus został dosłownie zmieciony z powierzchni ziemi. Z wczasów wracaliśmy smutni, przygnębieni. To największa tragedia w historii naszego województwa. Boli mnie serce.
      • Gość: ikasia Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 11:13
        Teraz już wiem Gosiu, co sądzisz na mój temat...Kaśka
      • Gość: Brenda Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 11:33
        Ja byłam taką suką Gosiu. Dzięki -wylałaś mi kubeł zimnej wody na mój głupi łeb. Myślałam, że robię dobrze dla Filipka, bo w foteliku mu niewygodnie. Wolę teraz jechać dłużej, robiąc przerwy od czasu do czasu, żeby mały mógł rozprostować kości.Brenda
      • Gość: KvM Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 11:42
        Popieram Gosiu! Niech cierpi kto w tak nieodpowiedzialny sposób naraża własne dzieci. Na mnie też obrażali się jak nie chcę zabierać dzieci bez fotelików (nie moje).A powrót z nad moża zrobiliśmy bocznymi dróżkami. Było miło i przyjemnie. Nie staliśmy w żadnych korkach - praktycznie puste drogi (tyle, że wąskie). Polecam odrobinę wysiłku - szczególnie jeśli podróż nie jest długa 100-200km.
      • Gość: AgnieszkaP. Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 12:25
        Gosiu,Dobrze że nazwałaś rzeczy po imieniu, przy okazji mnie ...Siedzę i czytam ten wątek ( już drugi w ostatnim czasie ) i nie mogę nadziwić się swojej głupocie. Najciekawsze jest to że NIGDY nie wyjmowałam swoich dzieci z fotela w czasie jazdy ( mówię to z czystym sumieniem ) do czasu ostatnich wakacji w Polsce ( z których wróciłam parę dni temu ). Mieliśmy mieć zapewniony fotelik do naszej dyspozycji dla Kuby ( 11.5 miesiąca ), okazało się że fotelik jest, ale tylko od czasu do czasu. No i zdarzyło się że Kuba jeździł na kolanach na niektórych krótkich trasach po mieście ( co oczywiście nic nie znaczy, moja głupota była głupotą do kwadratu, można zabić dziecko w ten sposób pod samym domem ). Aż trzęsę się teraz w środku myśląc o tym...Nie wiem czemu pozwoliłam sobie na taką niefrasobliwość. Przecież nigdy, przenigdy tego wcześniej nie robiłam. Z obojgiem dzieci jeździłam przez rok na tylnym siedzeniu aby być blisko w razie płaczu, itp. Tak jak wszyscy, jestem wstrząśnięta, i obiecuję sobie że to się nigdy nie powtórzy. Biedny Robuś ...Agnieszka
    • Gość: pysia22 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:10
      Wiem co czujesz, bo jak pisałam kilka tygodni temu sama miałam wypadek. Najechał na nas Star i zgniutł cały tył. Samochód do kasacji, my wszyscy w szoku, ale uratował nas duży samochód i foteliki dla dzieci. Prędkość była żadna, bo my stalismy, a tamten jechał około 50 na godz i ostro hamował. Ale wrażenie było koszmarne. KOchane uważajcie. Błagam. To Wy i Wasze dzieciatka. Nie jedźcie bez fotelików. Błagam....Pysia
    • Gość: Katarzyna_K Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:19
      Jednak ustawa nic nie pomogła ...no cóż ale przed ustawą zawsze i przede wszystkim jest obawa rodziców o zdrowie i zycie dziecka. Podziwiam za odwage i głupotę rodziców przewożących dzieci bez fotelików w aucie. Przecież to nie jest żaden wydatek naprzeciw życiu.trzymaj się, takie tragedie się zdarzają im współczuję, że będą musieli żyć ze świadomością, że z głupoty stracili dziecko. Ale jak widać jest więcej takich nie rozważnych rodziców. A szkoda, ile musi dzieciaków zginąć, zostac kalekami żeby zrozumieli ..................
    • Gość: suzimuzi Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:25
      Watek postu Anety zostal zamkniety wiec postanowilam tu napisac.Niestety w Emiratach nie ma takiego prawa, ze dziecko musi byc w foteliku. Mimo, ze Jas zawsze sie upiera, ze Iza ma byc w foteliku to ja ja czesto wyjmowalam i wozilam na kolanach...Akurat dzien przed wyjazdem do Dubaiu (200km - z kierowca, ktory nie ma fotelika) przeczytalam post Anety. Zeszlam do naszego samochodu i wymontowalam fotelik by nastepnego dnia wsadzic go do samochodu ktorym przyjedzie kierowca. Izaczek mimo placzu (krotkiego) caly czas byl w foteliku.Na szczescie nie bylo zadnego wypadku, ale gdy pomysle co moglo sie stac to chcialam podziekowac Anecie za post. To naprawde tragiczny wypadek i ja nie potrafie winic matki - moge jej tylko wspolczuc. A jednak jestem jedna z tych, ktorym post otworzyl rozum. Juz nigdy nie bede narazac Izuni.Dziekuje. Pozdrawiam.Suzann
    • Gość: Adzia Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:33
      Cóż...Podkarpacka policja przeprowadziła akcję kontroli sposobu przewożenia dzieci w samochodach osobowych. Zgadnijcie - jaki procent kontrolowanych kierowców przewoził dzieci zgodnie z przepisami?No, strzelajcie.Dziesięć procent. Tak przynajmniej podał pewnien lokalny dziennik.PS. Ja strasznie współczuję rodzicom tego dziecka. Bo wiecie co - najgorsza jest świadomość że my, i ktoś inny ucierpiał z powodu naszej głupoty. Tego chyba nigdy nie można samemu sobie wybaczyć.PS2. Gosiu, piszesz dość ostro o znieczulicy rodziców. W zasadzie się zgadzam, ale wiesz co - ja tu widzę szerszy problem, niekoniecznie związany z tematem. Chodzi mi o to, że ludzie przestrzegają prawa, żeby nie podpaść, ale nie widzą sensu w tym prawie. Smutne to...
      • Gość: Gosia1 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:59
        Smutne Adziu, bardzo smutne.... Ale jeszcze smutniejsze - stąd moja ostrość i jakieś takie zacietrzewienie - jest zaślepienie takich ludzi, beztroska, i - tak, nazwijmy rzecz po imieniu - GŁUPOTA I BEZMYŚLNOŚĆ. Bo jak inaczej nazwać, gdy mówi im się o tym co grozi dziecku, gdy wręcz ktoś mówi o sobie, że nie przewiezie dziecka bez fotelika, a oni się śmieją i jeszcze sugerują nadopiekuńczość i przewrażliwienie... Dlatego tak reaguję i nie mam absolutnie żadnego usprawiedliwienia dla takiej postawy. Moja koleżanka przewozi synka na kolanach na przednim siedzeniu, bo on tak lubi... Rozluźniłam nasze kontakty, bo ona śmiała się ze mnie, ba - wręcz lekceważąco wyrażała się o zdjęciach, które pokazywał jej mój mąż z wypadków, w których brały udział dzieci zarówno przypięte jak i siedzące luzem. To mnie dobiło i doszłam do wniosku, że w razie czego (tfu, tfu) nie chcę przeżywać, płakać, cierpieć. Wolę być z dala od kobiety, która jest po prostu głupia. Pozdrawiam Gosia
    • Gość: Padlinka Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 10:41
      To straszna tragedia i bardzo Ci wspolczuje. Jest ona tez przestroga dla innych rodzicow. Ale w tym calym nieszczesciu najwazniejsze jest dla Ciebie to, ze jestes madra, opiekuncza matka i nie poddajesz sie glupim namowom innych. Najwazniejsze jest dobro i bezpieczenstwo dziecka i ty mu to zapewnilas!!!
    • Gość: Justyna1212 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 11:04
      To straszne, przerażające. Jak teraz będą żyć rodzice tego dziecka? Koszmar. Jestem wstrząśnięta...
    • Gość: magusia Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 11:06
      Madzia! Jednak istnieje coś takiego jak intuicja. Z Twojego postu wynika że nie należy jej się przeciwstawiać! Zginęło dziecko- to straszna tragedia... W poście " ku przestrodze" powstrzymałam się od komentarzy na temat rodziców lecz w tym wypadku było to czyste kuszenie losu z ich strony. Na pewno cierpią z bólu i poczucia winy.Tobie również nie jest łatwo. Strasznie Wam współczuję...
      • Gość: lea Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 11:18
        ...szkodoa kruszynki...następny niewinny aniołek wsród niebieskich bram...pozostał żal i pytanie dlaczego?lea
    • Gość: ez Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 11:15
      Może taki mail powinien pojawić się jako ostrzeżenie w gazetach dla mam. W dzienniku tyle się mówi o różnych katasrofach, szkoda że nie pokazują takiej bezmyślności.
    • Gość: Agucio Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 12:56
      Mam łzy w oczach. Po prostu straszne i niewyobrażalne nieszczęście i tragedia. Jak można potem normalnie żyć? Bardzo współczuję rodzicom.Zastanawia mnie czemu np. policja nie łapie takich ludzi i nie wlepia im stosownie wysokich mandatów. Może gdyby raz czy drugi zapłacili, woleliby kupić fotelik. Może gdy już nie trafia do nich wizja tragedii, choć w ten sposób uratowałoby się dzieci tych bezmyślnych osób. Po naszych drogach jeździ wielu policjantów w nieoznakowanych samochodach, ale oni zajmują się raczej łapaniem na radar, może coś by zrobili w tym kierunku! Po mieście też jeździ wiele patroli, mogliby zatrzymywać takie samochodu i wlepiać mandaty.Córa zawsze jeździ w foteliku, mimo że czasem protestuje. Zasada jest taka jesteś niezapięta - auto stoi. Raz zrobiliśmy odstępstwo: babcia wylała jej wrzątek na udko (córa miała wtedy 15 miesięcy). Było to w zimie - nawet jej nie ubierając, z gołymi nóżkami, zapakowaliśmy córę w koc i do samochodu. Całą drogę modliłam się, żeby nic się nie stało, jechaliśmy przez centrum miasta - niestety szybko, gdyż śpieszyliśmy się do Centrum Leczenia Oparzeń. Ale była to sytuacja podbramkowa. Nie było możliwości zapiąć małej w szoku, z otwartą raną na pół nogi w fotelik (na taką ranę nie można nic położyć, bo potem wszystko odchodzi razem ze skórą). Ale już z opatrunkiem córa siedziała w foteliku. Do dziś dziękuję Bogu, że wszystko dobrze się skończyło (rana też się zagoiła). Mam nadzieję, że fotelik stanie się wyposażeniem każdego samochodu w którym podróżują dzieci, a rodzice zaczną go używać. Pozdrawiam i łączę się w bólu z rodzicami. Iza P.S. Coś pomieszałam i mój poprzedni post umieścił się nie tam gdzie chciałam. I.
      • Gość: eBeata Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 22.08.02, 10:56
        Zastanawiam się nad tym postem.Też bym chyba tak zrobiła.Ale z drugiej strony ... gdyby jednak w czasie drogi coś się stało? Tfu.tfu..tfu..Miałabym ogromne poczucie winy. I mogłybyście nazwać mnie idiotką, która narażała dziecko dla kawałka skóry na udzie.Nie wiem, piszę to na gorąco.Czy jest jakiś bezpieczniejszy sposób przewożenia dziecka, którego nie można wsadzić do fotelika??? Ktoś coś wie na ten temat???
    • Gość: Lia Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 13:51
      Jestem wstrząśnięta, jestem wstrząśnięta!!!!!ROdzice, pamiętajcie o tym! Koszt fotelika - ok 200 zl, co to w porównaniu z ceną samochodu. Co to w porównaniu z życiem dziecka! Brak mi śłów!!! Nie tak dawno mała Ania wyrosła z fotelika - kołyski. Mieliśmy jechać do rodziny - ale uparłam się , że bez fotelika nie ruszę. Nie pojechaliśmy. Dam ten post do przeczytania wszzystkim znajomym - wy też to zróbcie! Lia.
    • Gość: OlaKa Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 14:38
      Wlasnie mi przyszlo do glowy, ze poprzedni post Anety uratowal byc moze zycie synka Magdy. Kto wie, moze gdyby "nie miala w umysle" tego maila o poprzedniej tragedii, ulagla by namowom znajomych i pojechala z nimi - bez fotelika...
    • Gość: oSka Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 14:48
      Boże!To straszne! Nigdy, przenigdy juz nie wsiądę z Zuzką do auta bez fotelika!!!!!!!! Jak pomyślę, że czasem tak jeździłam (1 w miesiącu muszę wozić małą do poradni lekarskiej na kontrolę i wtedy jadę moim słuzbowym samochodem vanem - mała siedzi na kolanach z przodu z moja mamą!)to aż mnie ciarki przelatują!!!!Współczuję ci bardzo! Ale - można powiedzieć - masz szczęście w nieszczęściu.......KIKA
    • Gość: AneczkaG Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 16:45
      Ja tez od dziś się do samiczek psów muszę zaliczyć. Wiecie co zrobiła Wasza święta Aneczka, co to poprzednio się zarzekała, że nigdy dziecka nie wyjęła z fotelika? Przewiozłam dziś Małą w foteliku bez zapiętych pasów. Kilka metrów do domu, ale zawsze! Jak to spostrzegłam, nogi się pode mną ugieły. Potem w domu przeczytałam ten post...A było tak: prowadziła moja mama, więc ja sobie wygodnie usiadłam na miejscu pasażera, mama wpuściła Martę do auta, Mała wskoczyła do fotelika ( a jakże - kupiony drugi, do auta babci!), mama odłożyła torebkę i usiadła za kierownicą. I żadna z nas nie pomyślała, że ta druga mogła dziecka nie zapiąć! :gun:Boże, jak ja pomyślę, co się mogło stać... Dziewczyny, sprawdzajcie, czy przypięłyście dziecko do fotelika pasami!
    • Gość: agniesia1 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 18:55
      kurczę ale ze mnie wariatka!!!! Woże małego w foteliku a jakże ale córcia nie chce zapinać pasów na siedzisku.i ja się na to godziłam>Od dzisiaj KONIEC!!!!Nigdy już więcej nie ruszę jak się nie zapnie!!!
      • Gość: eBeata Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 22.08.02, 11:01
        To ja dodam coś jeszcze.Regulacja pasów.Dzieci nie lubią być wiązane, więc mamy zostawiają czasem luźniejsze pasy. A to się może skończyć złamanym kręgosłupem.Uważajcie proszę.
    • Gość: Agilla Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 19:03
      Wspólczuje rodzicom Robusia, ale sami sa niestety sobie winni.Ty postapiłaś słusznie.Ja swoje dziecko od maleńka woże w foteliku, nawet na krótkich kawałkach drogi. Moi znajomi, któryz tez maja małe dziecko tez tak robia, ale ostatnio mąż mojej przyjaciółki tego nie zrobił. Cos mu odbiło i wsiadl do samochodu znajomego, który był na dodatek pijany i prowadził. Oczywiście tamten nie miał fotelika. I mimo, że jechali na krótkim odcinku drogi tamten pijany nie zapanował nad kirownica i uderzyli w drzewo. Całe szczęście , że nie jechali szybki, a Jacek był na tyle przytomny, ze objął synka w żelaznym uścisku i sam przyrabal w szybe i miał rozbita głowe. Dziecku sie nic nie stało. Ma nauczke do końca życia, ale moja przyjaciółka do dnia dzisiejszego nie może mu tego wybaczyć.Ages
      • Gość: franciszek Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 20:17
        Juz pisalam , ale nie moge przestac o tym myslec, za chwile glupoty najgorsza z mozliwych kara.Moja dwuletnia coreczka nie zna innej mozliwosci jezdzenia autem, moze dlatego ze czesto sama z nia jezdze. Jezeli od poczatku sie dziecko nauczy to potem nie bedzie problemow, ze placze, ze nie chce.Jesli ma alternatywe, wiadomo ze jest fajniej swobodnie, ale dziecko wcale nie musi o tym wiedziec.MOja kolezanka notorycznie wozi ponad rocznego synka na kolanach, albo karmi podczas drogi( piersia). Jak ja jej mam wytlumaczyc jak bardzo naraza dziecko?Kasia
        • Gość: KP Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 22.08.02, 21:46
          Jeśli masz możliwość wydrukuj post o tragedii. Daj koleżance. Może zrozumie?PowodzeniaZosiczek
    • Gość: luna Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 20:16
      ten list, tak jak i poprzedni (Ku przestrodze) pozwolilam sobie w calosci skopiowac i przeslac do znajomych.
    • Gość: kajaczek Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 21.08.02, 22:44
      Jak Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera-widać Twoim znajomym musiał zabrać i dziecko by zmądrzeli...dla drugiego dziecka? Straszne,że jedno niewinne życie musiało zostać zabrane ale to tylko Ich wina i żal mi tych ludzi ale dziecka żal jeszcze bardziej.Sama mam sąsiadów,których stać na drogi samochód a szczędzą na fotelik bo On uważa,że jeździ bezpiecznie...My mamy gorszy samochód a mała od urodzenia jeździ w foteliku ,raz wybrałam się z przymusu z siostrą bez fotelika i strasznie się bałam choć mają super bezpieczny samochód z zabezpieczeniami i mnóstwem poduszek- teraz już będę unikać nawet takich podbramkowych sytuacji.A sąsiadom jak ostatnio powiedziłam,że kupujemy specjalny pas bezpieczeństwa dla naszego psa to ze śmiechu pospadali z krzeseł-nie chciałabym im wróżyć tego,że to ja będę się śmiała ostatnia.
    • Gość: agatalesnik Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 22.08.02, 11:40
      straszna i przerażające tragedia, choc myslę, ze bardzo wiele ich na naszych drogach. ja osobiście mam świra na punkcie jeżdzenia dzieci w fotelikach. steroryzowałam całą rodzinę i nigdy nikt nie powiezie żadnego bez zabezpieczenia. babcie zakupiły nawet tylko dla siebie, ze zawsze kiedy mają ochotę mogą odebrać córkę z przedszkola.zgadzam się, z tym, ze dopiero terazpo tragedii ludzie dostrzegą jak ważne jest bezpieczeństwo, ja zawsze twierdziłam, że jest to straszna głupota, bo w 100% przypadków dorosli są zapięci! najbardziej przeraża mnie widok dumnych rodziców w super samochodzie wartym np. sto tyś, a kilkulatka mamusia trzyma na kolanach, bo tak zapewne jest bardziej zadowolony, moze łazić po całym samochodzie i jest "bardzo bezpieczny" nie zmieniajmy zdania i bądżmy nieustępliwe w walce o bezpieczeństwo naszych maleństw!!
    • Gość: olaaaa2 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 22.08.02, 12:00
      Jedno co przychodzi mi do głowy to BEZMYŚLNOŚĆ RODZICÓW !!! Niestety brak mi żalu nad rodzicami, to okropne ale sami są winni.ps. Magda72 twoje "NIE" uratowało synka - podziwiam ola
      • Gość: KP Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 22.08.02, 21:41
        Pamiętam jak kilka lat temu miałam podawać mojego siostrzeńca do chrztu. Mój Mąż przewiózł go w samochodzie, w którym nie było fotelika (tzn. on był przeciwny, a ja mówiłam, co się może stać, skoro do kościoła jest dosłownie 5 minut (2 przystanki tramwajowe)?) Nic się na szczęście nie stało. Ale mój Mąż miał rację!!! To był jeden jedyny raz i nigdy w życiu nie przewiozę żadnego dziecka, jeśli nie będę miała w samochodzie fotelika. Szczerze mówiąc nie zdawałam sobie w tamtym czasie sprawy, jaka siła towarzyszy zderzeniom. Teraz już wiem. Człowiek uczy się przez całe życie.Podziwiam Magdę, że powiedziała NIE!!! Życie dziecka jest bardzo cenne. Swoją drogą, teraz jest obowiązek przewożenia dzieci w fotelikach. Współczuję rodzicom, że stracili dziecko, ale sama odmowa Magdy powinna dać im do myślenia. Ja też często widzę rodziców przewożących dzieci bez fotelików, i zastanawiam się, czy są tak bezmyślni, czy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, czy świadomie ryzykują (Nie kupię fotelika, dziecku na pewno nic się nie stanie, a ja zaoszczędzę pieniądze). Nie mam jeszcze dziecka, ale na liście wyprawki dla maluszka pierwsze miejsce zajmuje właśnie fotelik. A jeśli nie będzie mnie stać na taki zakup, to zrezygnuję z jazdy samochodem.Zosiczek
    • Gość: aga102 Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 22.08.02, 13:57
      Bardzo przykro jest czytać takie rzeczy ale dobrze, że ktoś je pisze.Na pewno niejedno dziecko zostanie uratowane przed kalectwem a nawet śmiercią. Popłakałam się uświadamiając sobie, że mój starszy synek jest w wieku Robusia... Bardzo współczuję rodzicom choć im się dziwię (znikoma cena fotelika w porównaniu z ceną BMW), ja nie umiałabym żyć z takim brzemieniem... I dlaczego to właśnie dziecko musiało zapłacić za ich bezmyślność ?Napiszę po raz kolejny że cena fotelika jest niczym w porównaniu z życiem i zdrowiem moich dzieci. Od urodzenia moi dwaj synowie jeżdżą w fotelikach, przypięci jak należy. Nieraz proponowano mi przejazd innym samochodem bez fotelików, nie zgodziłam się. Wiele razy patrzyli na mnie jak na kosmitkę, bo przecież "dawniej nie było fotelików i jakoś dzieci jeździły i nikomu nic się nie stało" NIeraz musieliśmy bardzo obrazowo przedstawiać babci czy innemu niefrasobliwemu wujciowi co sie dzieje z dzieckiem w trakcie zderzenia. Teraz już nawet nikt nie proponuje mi takich rzeczy.Ostatnio jechaliśmy 40 km słuchając wrzasków mojego trzynastomiesięcznego synka... wyjęliśmy go dopiero pod domem. Ilekroć gdzieś jedziemy, drżę i modlę się, żeby się nic nie stało choć mój mąż jest dobrym i doświadczonym kierowcą (są jeszcze niestety inni na drogach). Kiedy jedziemy gdzieś sami nachodzą mnie straszne myśli : co by sie stało z dziećmi, gdybyśmy my zginęli... Moze to już jakaś obsesja ale wolę to niż przez siebie zawinioną tragedię, której nie umiałabym sobie wybaczyć do końca życia.A jak widzę dzieci przewożone na kolanach, stojące między siedzeniami to przechodzą mnie dreszcze. Sama pamiętam, jak wyglądała podróż kiedy ja i moi bracia byliśmy mali-największą atrakcją było klęczenie na tylnym siedzeniu tyłem do kierunku jazdy i oglądanie oddalających się krajobrazów. Ale wtedy przynajmniej było mniej samochodów na drogach, te,które były nie rowijały tak zawrotnych prędkości...Oby nikt więcej nie musiał zmądrzeć tak jak rodzice Robusia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Dbajmy o nasze dzieci!!!!!!Aga
      • Gość: Gabii Re: NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.* 22.08.02, 16:11
        NIGDY NIE WYJMUJCIE DZIECI Z FOTELIKA!!!!!!!!Mi tydzien temu o maly wlos nie przytrafila sie tragedia. Jechalismy na mazury z dziecmi. Corka (7lat)w pasach, synek(8mies) w foteliku. Zawsze staramy sie zabrac na droge jakies picie i duuuuuzo zabawek zeby maly sie nie nudzil. Tego dnia nie mogl zasnac i bardzo plakal. Chcialam go wyjąc z fotelika ale cos mnie tknelo i tego nie zrobilam. Poprosilam meza, zeby zwolnil i jechal ostroznie, sama odpielam pasy i przewiesilam sie przez przednie siedzenie do synka zeby podac mu butelke i poprawic go. Jechalismy jakies 40/h- po 2 minutach maly zasnal. Ledwo co zdązylam usiasc i zapiac pasy jakis debil wyjechal na nas z bocznej drogi tak ze maz musial ostro hamowac- tak mocno, ze mialam na obojczyku siniaka od pasa.Strach pomyslec co by było gdyby...........-dybym dalej wisiala przewieszona przez te siedzenie- zlamany kregoslup, rozbita glowa i szyba???????-dybym wyjela synka i siedziala z nim nie przypieta-napewno glowa Wiktorka rozbita na desce rozdzielczej, smierc?????? W droge zabierajcie picie, zabawki , chrupki co tylko Wam przyjdzie do głowy ale NIGDY nie jedzcie bez fotelika i nie wyjmojcie dzieci z fotelikow!!!!Diecko poplacze pare minut i przestanie, uspokoi sie, zasnie. Mozna zawsze sie zatrzymac i dojechac chwile pozniej- lepsze to niz nie dojechac wcale albo z rodziną nagle pomniejszoną przez wlasna glupote o najwazniejszą "rzecz" na swiecie- SWOJE DZIECKO........Gabi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka