Dodaj do ulubionych

Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych

IP: *.* 28.08.02, 15:32
Witam serdecznie! Przejrzałam na forum posty dotyczące chrztu, ale nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Czym kierujecie się przy wyborze chrzestnych? Czy jest to najczęściej ktoś z rodziny, czy dobry znajomy?Krzyś i Kubuś mają już półtora roku, dawno powinni być ochrzczeni, a my mamy problem z wyborem rodziców chrzestnych.Oboje jesteśmy jedynakami, a najblizsi znajomi zostali już wybrani do starszych dzieci. Ostatnio teściowa zaczęła wywierać naciski, żeby wybrać dalekich kuzynów męża, których on nie widział kilkanaście lat a ja ich w ogóle nie znam. My wolelibyśmy, żeby były to osoby bliskie, znajome, z którymi utrzymujemy kontakty. Nie chcemy, żeby nasi chłopcy mieli chrzestnych, z którymi spotkają się jedynie z okazji chrztu i komunii. Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii? Kogo wybraliście dla swoich dzieci? Pozdrawiam serdecznie Monika
Obserwuj wątek
    • Gość: lea Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 28.08.02, 16:06
      Droga Monisiu :)My to akurat z tym to nie mieliśmy problemu :). Mój brat został chrzestnym mojego synka, a przyjaciółka chrzestną. Miała nią być początkowo żona kuzyna ( świetna kobietka )ale chrzciliśmy w czasie kiedy to Ania była już w wysoko zawansowanej ciąży, a dojazd do nas to ponad 300km i wszyscy obawialismy sie aby nie doszło do przedwczesnego porodu. Ale od początku miałam na oku Kaśkę - moja przyjaciółkę. Czym kietrowaliśmy się ? A no sympatią, tym jak bardzo nam jest człowiek bliski, czy z nami przeżywał okres ciąży, czy cieszył się wraz z nami przyjściem na świat naszego maluszka. Ważne jest wg. mnie jaki się ma kontakt z tymi osobami. Nie ważne czy chrzestnymi będzie ktoś z rodziny, czy znajomy. Ważne aby potrafili i chcieli Wam czasem pomóc w wychowaniu dzieci. Aby potrafili ich kochać, to się liczy.Serdecznie pozdrawiam - lea :hello:
    • Gość: Beata32 Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 28.08.02, 16:15
      Chrzestnymi mojego synka są - siostra mojego męża i mój cioteczny brat. Akurat my nie mielibyśmy żadnych problemów z wybraniem chrzestnych z rodziny i uznaliśmy, że lepiej wybrać kogoś z rodziny bo ze znajomymi to różnie bywa - można łatwiej stracić kontakt przy przeprowadzce do innego miasta czy zmianie pracy - a z rodziną wiadomo - ślub komunia itp.Jednak mimo to uważam, że masz rację, że chcesz wybrać osoby które znasz - być może taka okazja jak chrzest byłaby dobra, aby zapoznać nieznaną rodzinę, ale tak naprawdę nigdy nie wiesz jacy okażą się Ci ludzie - mogą się okazać naprawdę super (ja nie tak dawno poznałam daleką kuzynkę mojego męża właśnie przy takiej okazji rodzinnej jak ślub i okazało się, że to super ludzie i teraz bardzo często się spotykamy mimo, że kontakty wcześniejsze były żadne), ale może się okazać, że nie przypadną Ci do gustu.A chrzestni - to powinni być ludzi których znasz, do których masz zaufanie, którym los Twojego dziecka będzie leżał na sercu, którzy w trudnych chwilach pomogą, a tylko pojawią się na raz na chrzcie drugi na komunii a trzeci na ślubie, tylko będącały czas obecni w życiu Twojego dziecka jako ważne dla nich osoby.pozdrawiamBeata
    • Gość: Berenika Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 28.08.02, 16:24
      Wiesz, to, że powinien byc ktoś z rodziny, ktoś bogaty, ktoś wpływowy (niepotrzebne skreślić :) ), to wszystko sa dopowiedzenia. Rodzic chrzestny jest po to, aby pomagał rodzicom "rodzonym" wychowywać dziecko w wierze. Więc powinien to być ktoś Wam bliski, do kogo macie zaufanie, no i kto będzie rzeczywiście przykładem dla dziecka w sprawach wiary.A już na pewno nie ktoś, kogo "wypada" wybrać. Być rodzicem - nawet chrzestnym - to zbyt poważna sprawa :).
      • Gość: Yoanka Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 28.08.02, 20:48
        Tak jak napisała Berek, wybór rodziców chrzestnych to powazna sprawa. No chyba, że chodzi Wam tylko o formalność, ale w tym wypadku to chrzest nie ma chyba wogóle większego sensu.Kościół wymaga tylko, aby rodzicem chrzestnym była osoba, która:1. jest wystarczająco dojrzała do pełnienia tego zadania (ukończyła 16 lat); 2. przyjęła trzy sakramenty wtajemniczenia: chrzest, bierzmowanie i Eucharystię oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i z zadaniem, jakie ma pełnić; 3. należy do Kościoła katolickiego i prawo kościelne nie zabrania jej pełnienia zadań chrzestnego. Tak więc, rodzice chrzestni mają za zadanie wspomagać rodziców w wychowaniu dziecka w wierze, mają być taką podporą duchową dla dziecka. Tak więc przy wyborze chrzestnych powinniście kierować się właśnie tymi zasadami. A dodatkowo ważne jest, aby były to osoby, z którymi jesteście blisko (niekoniecznie z rodziny), i którym nie będzie obojętny los Waszego dziecka. My wybraliśmy moją siostrę i brata mojego męża.
    • Gość: agniesia1 Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 28.08.02, 17:09
      co do tej pomocy rodzicom podczas wychowania to róznie bywa....Uważam że chrześni śa tylko na papierze bo gdy faktycznie przychodzi czas pomocy to ich nie ma albo nie mogą pomóc.Mam na myśli życiowe sytuacje typu: rodzice giną w wypadku np. samochodowym i wtedy dzieci przeważnie lądują w domach dziecka.I gdzie śa wtedy ci chrześni co przysięgali pomoc??? Ja wiem ,że są to sytuacje drastyczne ale zawsze. A tak a propo wyboru... My do córki wzieliśmy nasz rodzeństwo (brat męża i moje siostra) i tu nie było problemu.Zaś do synka to się długo sastanawiałam choć mąż dał mi wolną rękę w wyborze bo on też uważa ,że chrześni to tylko pro forma , i ja wziełam moje kuzynostwo po pierwszej linii (oboje z "mojej"strony) bo ze stony męża to nikogo kto by się nadawał nie widziałam.Pozdrawiam
      • Gość: Marina Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 28.08.02, 18:15
        Pierwsze dziecko : przyjaciel z czasow szkoly sredniej meza czlek bardzo dobry rozsadny i moja przyjaciolka osoba wyjatkowa rozmodlona , spokojna.Drugie dziecko zaprzyjaznione malzenstwo - znamy sie od czasow ogolniaka i beczke soli sie zjadlo.Trzecie dziecko siostra meza i jej maz.Nasze kryterium : przyzwoitosc i widoczna nie kreowana gleboka wiara przyszlych chrzestnych.M
    • Gość: dorsi Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 28.08.02, 21:04
      Witam Moniko......Ja nie miałam takiego problemu, bo tylko zaczeliśmy sie z mężem zastanawiać kto będzie chrzestnym i już wiedzieliśmy :-) Czym się kierowaliśmy ? Mamy dookoła siebie grupę ludzi, którzy są blisko, byli od dawna, pomagali w czasie ciązy i potem zostali chrzestnymi. Są nimi nasza przyjaciółka z moich studiów i męża przyjaciel z pracy. Poza tym pragneliśmy by byli to ludzie, których lubimy i szanujemy. Rozważaliśmy też ich zaangażowanie w życie religijne. Chcieliśmy by byli to ludzie, którzy odnależli swoje miejsce w Kościele i sakramenty są dla nich ważną częścią życia duchowego. A czemu nie ktoś z rodziny ? Ja mam jednego brata rodzonego a mój mąż jest jedynakiem. W związku z tym podjeliśmy decyzje,że to nie będzie najbliższa rodzina.A z dalszą rodziną nie utrzymujemy aż tak silnych związków, by ich prosić o bycie chrzestnymi.Na końcu tego postu napisze,że już wiemy, kto bedzie rodzicami chrzestnymi kolejnego dziecka :-) :-) :-) Ale o tym narazie cicho sza :-)pozdrawiam Cie serdecznieDorsi mama Bianki
    • Gość: Edzia Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 28.08.02, 21:27
      U mnie natomiast chrzestnym Michałka został mój młodszy brat, a chrzestną - i tu jest pies pogrzebany - bratowa mojego męża. Poprosiliśmy ją na chrzestną tylko i wyłącznie z uwagi na jego rodziców, bo "inaczej nie wypada". Sądziliśmy, że przynajmniej w ten sposób uda nam się do niej zbliżyć, dotrzeć - jest osobą niezwykle małomówną i właściwie nigdy nie wiadomo jakiej reakcji można się po niej spodziewać (złość, obrażanie się na wszystkich itp., albo po prostu kompletnie żadnej reakcji). Już na pierwszy rzut oka wygląda na osobę, jak to określili nasi znajmomi "zwyczajnie wredną". Wierzcie mi emamy, że próbowałam do niej dotrzeć na różne sposoby, jestem z natury osobą szybko nawiązującą kontakty z innymi, ale nie udało się. Co więcej, nasze wzajemne kontakty, bądź co badź dotąd sporadyczne, tylko i wyłącznie na jej żądanie, prawie całkowicie zanikły. Nie wiem, czym spowodowane jest jej zachowanie. W końcu sami mieliśmy już tej sytuacji dość. Czarę goryczy przepełniła jej nieobecność na pierwszych urodzinach naszego synka. Pomimo zaproszenia i zachowania w tym względzie wszelkich norm zwyczajowych, mój szwagier (nie ona) zadzwonił do nas na dwa dni przed imprezą i sucho nam zakomunikował, że ze względu na "takie tam rodzinne sprawy" nie przyjdą. Dość powiedzieć, przepraszam napisać, że nawet jeśli w jakiś sposób spotkamy się np. u teściów, nigdy Miśkiem nie interesuje się, nawet nie zapyta, jak nam się chowa. Sytuacja jest raczej patowa.Dlatego, ku przestrodze innym rodzicom, jeśli będę miała jeszcze jedno dziecko, na pewno przy wyborze kolejnych chrzestnych będę kierowała się głosem serca, a nie "interesami" rodzinnymi. I teraz plujemy sobie z mężem w brodę, że tak daliśmy się, najprościej w świecie, wrobić. :(
    • Gość: ljaworo Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 29.08.02, 09:55
      Ja akurat jestem na bieżąco. W tą niedzielę będziemy chrzcili Dianę. Chrzestną będzie nasza dobra koleżanka, a chrzestnym mój brat. Dla mnie nie jest istotne czy jest to ktoś z rodziny czy spoza. Wybierając kierowałam się tym, aby byli to dobrzy ludzie, aby nie zapominali o urodzinach, imieninach (nie chodzi tu o prezenty tylko o pamięć), żebyśmy spotykali się również bez okazji, żeby Diana miała okazję ich poznać, żeby czasem zabrali gdzieś Młodą np. do ZOO.Ja ze swoją chrzestną do dziś mam dobry kontakt. Natomiast pamiętam jak było mi przykro, że mój chrzestny nawet nie zadzwonił na moją 18-tkę. Tego chciałabym zaoszczędzić Dianie.Pozdrawiam,Ludek
    • Gość: Justyna1212 Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 29.08.02, 11:36
      Ja uważam, że chrzestni powinni być bliscy dziecku. Powinni lubić dzieci i interesować się swoimi chrześniakami. Przykry jest dla mnie fakt, że niektórzy spotykają się ze swoimi chrześniakami tylko z okazji chrztu, komunii i ślubu. Ja mam cudowną chrzestną, jest mi bliższa (duchowo)niż moja mama. Z moją pierwszą chrześnicą (mimo, iż nie jesteśmy rodziną)utrzymuję stały kontakt. Druga chrześnica mieszka dosyć daleko, ale widujemy się tak często jak to jest możliwe. Dla mnie podstawową sprawą jest to aby "kandydat" na chrzestnego lubił dzieci i aby uczestniczył w życiu dziecka, dla którego ma być chrzestnym.
    • Gość: ez Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 29.08.02, 11:50
      Ja chciałam przyjaciół, ale w końcu zwyciężyła rodzina. Wybrałam jednak ukochaną siostrę, która wiem że o Asi zawsze będzie pamiętać no i brata męża. Ale następnym razem będą moi przyjaciele.
      • Gość: Monika25 Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 30.08.02, 11:36
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi.Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że chrzestnymi muszą być osoby bliskie, które będą pojawiały się w życiu dziecka nie tylko od święta. Wybieranie kogoś tylko dlatego,że tak wypada (bo to rodzina)zupełnie mi nie odpowiada. Pozdrawiam Monika
      • Gość: Monika25 Re: Chrzest - pytanie dotyczące chrzestnych IP: *.* 30.08.02, 11:37
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi.Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że chrzestnymi muszą być osoby bliskie, które będą pojawiały się w życiu dziecka nie tylko od święta. Wybieranie kogoś tylko dlatego,że tak wypada (bo to rodzina)zupełnie mi nie odpowiada. Pozdrawiam Monika
    • Gość: MichałaMama Re: z drugiej strony IP: *.* 29.08.02, 12:18
      A jak Wy czujecie się w roli rodziców chrzestnych?Bo ja zostałam tak właśnie wybrana, trochę przypadkiem chyba. To jest wnuczka naszych sąsiadów. Tylko, że ja z jej mamą nie bardzo się wcześniej znałam - bo kumplowałam się najbardziej z inną córką tych ludzi. W dodatku doszło do spięć z moją mamą co jeszcze bardziej osłabiło kontakty. I choć trochę mi z tym nieteges (cudowne słowo!) to widuję to dziecko raz, dwa razy w roku. Pamiętam o jej urodzinach, ale żebym była zaangażowana w pomoc to nie powiem. Czy w takim razie lepiej było odmówić podawania do chrztu?Jak sądzicie?Aknieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka