05.12.06, 14:13
Oglądam własnie akcję wyciągania wraku samochodu policyjnego, ktorym jechali
zaginieni policjanci. I nie wiem, czy smiac sie czy płakac. Trgedia dla
rodzin, bo policjanci zamienili sie na kilka godzin w taksówkarzy. Przeciez
to obłed! Nie rozumiem jak mozna tak korzystac ze swojego stanowiska...Nie
wspominając o zatajeniu prawdy, przed opinią publiczną...Kurde, co to za
panstwo???????
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Policja 05.12.06, 14:28
      do konca liczylam na to, ze moze ich w tym wraku nie bedzie sad

      tacy mlodzi, sympatyczni ludzie sad
      szkoda, szkoda, wielka szkoda sad
      • arnikaarnika Re: Policja 05.12.06, 14:33
        Jacy sympatyczni ? nie czytałaś w dzienniku że ten policjant bił swoją żonę.
    • nchyb Re: Policja 05.12.06, 14:34
      > to obłed! Nie rozumiem jak mozna tak korzystac ze swojego stanowiska...Nie
      > wspominając o zatajeniu prawdy, przed opinią publiczną...Kurde, co to za
      > panstwo???????
      naprawdę wierzysz, ze to specyfika państa polskiego? Że w innych krajach się to
      nie zdarza? Nie wierzę w taką łatwowierność...
      • etiennette Re: Policja 05.12.06, 14:49
        Nie twierdzę, że tak jest tylko w Polsce. Chodzi mi o to w jaki sposob policja
        jest traktowana w naszym kraju- polonezy jako samochody służbowe? I co taki
        policjant takim polonezem może? Nie mow , w innych krajach tez mają polonezy
        do dyspozycji...
        I jeszcze jedno- teraz juz wiemy gdzie jest policja ,jak jej nie ma tam, gdzie
        powinna byc sad
        • nchyb Re: Policja 05.12.06, 15:08
          widziałam policję jeżdżącą cinquecento i nie było to w Polsce a na zachodzie
          Europy w kraju uznawanym za zamożny...
          a nie wszyscy policjanci w Polsce jeżdżą polonezami...

          > I jeszcze jedno- teraz juz wiemy gdzie jest policja ,jak jej nie ma tam,
          gdzie
          > powinna byc sad
          bywa też w setkach innych miejsc, np. rano w Szczecinie w barze mlecznym
          Turysta na śniadaniu. Odjeżdżają ze śniadania dść często na sygnale, bo się po
          śniadaniu speieszą.
          Ale z tego samego bau odjeżdżają też urzędnicy, ktorzy wyskoczyli służbowo z
          pracy na śiadanie. I wiele innych zawodów możnaby jako przykład podać. Ani to
          specyfa zawodu, ani panstwa...
          -->
          Kryminały i sensacje
          • m.fiorella Re: Policja 05.12.06, 15:18
            ale co innego policjanci ktorzy i tak maja sluzbe na miescie i moga sobie
            wziasc pare minut tzw. wolnego na posilekw tym barze( mniam jedzonko) i
            odjechac na sygnale bo maja nagle wezwanie a co innego podwozenie goscia 100 km
            przez policjantow ktorzy w tym czasie powinni patrolowac dworzec na nozkach,
            ewentualnie siedziec w swojej kanciapie, jesli mieli nocke to pewnie zaczeli o
            21 lub 22 to o 3 w nocy poprostu mieli juz kryzys ktory latwiej jest prztrwac
            na komisariacie niz w drodze
            • nchyb Re: Policja 05.12.06, 15:31
              > wziasc pare minut tzw. wolnego na posilekw tym barze( mniam jedzonko) i
              > odjechac na sygnale bo maja nagle wezwanie
              akurat trudno uwieryć, że codziennie o tej samej porze ci sa policjanci tuż po
              spokojnym zjedzeniu sniadania i niespiesznym wejsciu do radiowozu \(nie
              poloneza smile) dostają regularnie dzeń w dzień wezwanie. Po prostu zjadali
              śiadaie w zasie na to nie preznacznym i by nadrobić odjeżdżali na sygnale... to
              iejedyne miejsce, ale tam się długo stołowałam, to wielu widziaam,prawie
              znajomi się ta spotykali... smile

              Oczywiście, uważam, ze jest złe wykorzystywanie swojego stanowiska do zuszania
              policji i innych służb d sużenia za taksówkę. I temu się sprzeciwiam (ale co
              mój sprzeciw da), ale wiem, ze to nie jest typowe wyłącznie dla polskiej
              plicji. Dla samej policji też nie...

              A wracając do jedzonka, faktycznie pycha, znasz szczecińsiego Turystę? Moje
              ukochane krokiety jajeczne. Tylko tam je spotkałam. W żadnym innym barze
              mlecznym u nie, a w wielu miastach mleczne bary nawiedzałam... I trzeba jeszcze
              na krokiety trafić, bo ne zawsze są. Ale gdy tyko jestem rano w Szczecinie, to
              na Obronców po krokiety się wybieram smile
              • nchyb Re: Policja 05.12.06, 15:33
                tfu, to nie krokiety, a pasztety jajeczne. Te domowe róbowałam coś podobnego
                zrobić)już nie są tak smakowite, jak te z Trysty... :-
                • m.fiorella Re: Policja 05.12.06, 15:48
                  ja to bardziej obiadki tam lubie, takie zwyczajne...zupka kalafiorowa,
                  ziemniaczki, kotlecik, marchewka z groszkiem i moj ulubiny szpinak, no i
                  oczywiscie nalesniczki, mniam
                  dla mnie poprostu bomba
    • m.fiorella Re: Policja 05.12.06, 14:42
      najlepsze jest to ze za takie odwozenie do domow to tak naprawde za ta benzyne
      zaplaca policjanci a nie ten urzednik co dupe podwozil, na koniec kazdego
      miesiaca liczone sa przepały czyli okresla sie czy nie przekroczono limitow
      benzyny przypadających na radiowoz i oczywiscie zawsze jest za duze zuzycie i
      ta nadprogramowa kwote musza policjanci wspolnie zaplacic, napewno nie ten
      komendant
      szkoda tych dwoje
      • mynia_pynia Re: Policja 05.12.06, 15:06
        Odnośnie podwożenia do domu przez policję.
        Mój kolega mieszka w małej miejscowości i jak późno wracaliśmy z wycieczek w
        szkole średniej to zawsze szedł na komisariat i prosił żeby go odwieźli do
        domu, bo się boi iść przez las 6km. Nigdy mu nie odmówili.

        Jak mnie kiedyś zastała ciemna nocka i autobus mi uciekł to też poszłam na
        komisariat i policjanci odwozili mnie do miasta.

        Raz z opresji uratował mnie pan z Poczty Polskiej, który podwiózł mnie do
        Wrocławia, ale wysadził wcześniej, bo nie może wozić osób, gdy jedzie z
        przesyłkami (nawet nie wiedziałam o tym)

        Nie mówię, że to dobrze, gdy policja odwozi jakiegoś urzędnika, ale gdyby to
        było wasze 14 letnie dziecko to byście zmieniły zdanie.
        • egoya Re: Policja 05.12.06, 15:13
          ale nie widzisz różnicy w tych 6 km a w 100km? 6 km. to najcześciej obszar pracy policjantów, czyli tam, gdzie powinni być. Po prostu jest to wykorzystywanie swojej pozycji przez sznownego dyr. który pewnie był na bani i szkoda mu było na taksówkę...
          • beata985 Re: Policja 05.12.06, 15:58
            ja jestem tylko ciekawa jak w tej sytuacji zachowa się nasz premier, TV??
            CZY RODZINY TYCH OFIAR ZOSTANĄ TAK SAMO POTRAKTOWANE JAK OFIARY OSTATNIEJ
            TRAGEDII???Ups sorki za caps).przecież zginęli na służbie.
            a może było ich za mało????
    • iwonapa Re: Policja 05.12.06, 16:03
      Taaak, a teraz poda się do dymisji i weżmie kolosalną odprawę
      Ech.........
      • beata985 Re: Policja 05.12.06, 16:09
        ale ja szczerze mówiąc nie rozumiem tych dymisji. tzn bezposredni przełożeni
        owszem ale co tu do rzeczy ma Dorn?? przecież to nie on wydał im rozkaz.
        oczywiście bierze jakąś tam odpowiedzialnośc ale...sama nie wiem.
        i nie żebym tam za Dornem obstawała...
        • egoya Re: Policja 05.12.06, 19:44
          szczerze powiedziawszy to ja też nie bardzo to rozumiem. Wątpię czy ten dyr. (czy kogo tam wieźli), zadzwonił do Dorna z pytaniem czy wyda rozkaz aby policjanci go zawieźli do domu. To tak jak ma się komendant do policjantów pijących po służbie.
          • beata985 Re: Policja 05.12.06, 23:43
            idąc tym tokiem rozumowania do dymisji powinien się podać
            1.Kaczynski Jarosław, premier-jest szefem Dorna
            2.Kaczyński Lech , prezydent-przełożony premiera
            może to dobre wyjście???
            • volta2 Re: Policja 06.12.06, 00:25
              ale wy chyba czegoś nie doczytałyście, urzędnik, którego podwożono był
              wieloletnim pracownikiem tego właśnie komisariatu, więc poszedł tam jak w dym,
              nie dlatego że urzędnik, tylko po pomoc do kolegów(tak pisano w stołecznej) w
              trudnej sytuacji.
              • beata985 Re: Policja 06.12.06, 00:33
                nie zmienia to faktu, że nie miał prawa tego zrobić., nie była to żadna sprawa
                służbowa. spózniła się na pociąg i dostał "taxi".
                a efekty jakie są każdy widzi.
            • korkoni Prezydent nie jest szefem premiera n/t 06.12.06, 00:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka