Dodaj do ulubionych

oddam męża w dobre ręce ....

11.12.06, 12:26
Nie wiem, czy ze mna już jest coś nie tak. Napiszcie proszę czy miałyście
takie myśli???
Jestm wykończona psychiczne, życiem małżeńskim. Chętnie oddam męża innej
kobiecie. Często nachodzą mnie myśli, żeby znalazł sobie inną kobietę i
pozwolił mi wrócić z dziećmi do moich rodzinnych stron. Z chęcią pozwalam mu
na wyjazdy służbowe (choć przy dwójce dzieci jest co robić). Niech jedzie
może, ktoś sie przypląta ... itd Bardzo go kocham, ale życ z nim w jego
świecie nie potrafię
Proszę o wsparcie i opinie
Obserwuj wątek
    • blekitnykoralik Re: oddam męża w dobre ręce .... 11.12.06, 12:31
      Hania, każdy ma czasem dość sad, a zwłaszcza z dwójką dzieci i mężem, którego nie
      ma. Dlaczego chcesz go oddaćsmile? I "w dobre ręce", skoro tak dokucza?smile
    • mysia-mysia Re: oddam męża w dobre ręce .... 11.12.06, 15:42
      ale co to znaczy "żyć z nim w jego świecie nie potrafię" i dlaczego on nie może
      pożyć trochę w twoim świecie?
    • magdalenkaaa78 Re: oddam męża w dobre ręce .... 11.12.06, 15:48
      Wiesz co, wstydź się. Taki niedokońca udany egzemplarz chcesz oddać? Rekama
      dzwignią handlu - w tym wypadku mało skuteczna ;p
      Ależ źle życzysz tej innej ;p Chyba że ... liczysz że albo w innych rękach się
      zmieni na lepszy model i wtedy go znowu zabierzesz albo zrozumie, że nie
      doceniał tego, co miał i z nowymi siłami wróci reperować związek.
      A poza tym fakt, każdy miewa gorszy dzień i ja czasem też swojego mam ochotę
      wystawić na wycieraczkę. Ale czasem tej ochoty nie mam...
      • mamaivcia Re: oddam męża w dobre ręce .... 11.12.06, 16:08
        Moja psiapsiułka - zresztą też Hania - ma dokładnie takie same myśli jak Ty ...
        Kiedyś połączyła ich pasja ... potem się okazało, że z jej strony ta pasja jest
        silniejsza, a jego wciągnął w to brat. Jak brat wyjechał, to jemu się przestało
        chceć tę pasję pielęgnować. No i po drodze jeszcze jakoś tak się stało, że
        Hania wydoroślała i ... no właśnie klops. On w swoim świecie, ona w swoim. I
        tak sobie razem żyją, bo mają dziecko ... Ona nie umie go zostawić ...
    • bri Re: oddam męża w dobre ręce .... 11.12.06, 16:10
      Ale o co właściwie chodzi?
    • luxure ja niekoniecznie w dobre...oddam na gwałt!!!!!!!!! 11.12.06, 18:18

      • czajkax2 Re: ja niekoniecznie w dobre...oddam na gwałt!!!! 11.12.06, 18:54
        Jak na gwalt to moze ja wezme?big_grinD
      • mamakrzysia4 Re: ja niekoniecznie w dobre...oddam na gwałt!!!! 11.12.06, 21:22
        ja też szybko
        • luxure do zainteresowanych proszę o kontakt na priv:))) 12.12.06, 07:45

    • mathiola Re: oddam męża w dobre ręce .... 11.12.06, 18:44
      jak taki be to po co w dobre ręce? Niech lepiej w złe trafi, będzie miał za
      swoje.
      A tak na poważnie - naprawdę jest tak źle, że wolałabyś zostać z dwójką dzieci
      sama, bez niego?
      • clementine_kruczynski wiem jak to jest.... 11.12.06, 20:01
        Jak mąż wyjedzie na tydzień, ja zostaję z dzieckiem, to odżywam!!! Siedzę sobie
        sama w domu i jest mi dobrze.

        Kurcze, a może Ty nie tyle chcesz, żeby do niego się ktoś przypałętał, tylko
        sama byś z chęcią nowe życie zaczęła. Ja tak mam. Trudno się zdecydować na
        drastyczne kroki, a gdyby on kogoś miał po prostu by się to stało...
        • triss_merigold6 Re: wiem jak to jest.... 11.12.06, 20:07
          Tia i wtedy zero wyrzutów sumienia, jeszcze można pograc rolę nieszczęsliwej,
          że facet żonę z dziećmi dla kochanki zostawił.wink Zawsze to lepszy PR niż samej
          podjąć decyzję, że temu panu dziękujemy.
          • renia1807 Re: wiem jak to jest.... 11.12.06, 20:29
            Oddaj do schroniska , jak zadbany to może ktoś się ułakomi...smile))
    • magnolia59 Re: oddam męża w dobre ręce .... 11.12.06, 21:15
      kochana...tu juz kolejka jest. najpierw niech mojego ktos wezmie
    • erka235 Re: oddam męża w dobre ręce .... 12.12.06, 08:43
      Oddaj dla wroga!!!!
    • hania72 Re: oddam męża w dobre ręce .... 12.12.06, 12:16
      Cieszę się, ze odpisałyście. Widzę, ze nie tylko ja mam podobny problem. Ciezko
      sie zyje z facetem, ale bez niego pewnie by bylo jeszcze gorzej.
      Pytacie dlaczego chce go "oddac w dobre rece", odpowiadam bo to fajny facet. I
      chcialabym, zeby by szczesliwy. Choc okropny z niego nerwus i furiat. Moze
      takie nerwowe mamy zycie.
      Pozdrawiam wszytkie "pokrewne dusze"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka