lizavietta
12.12.06, 14:21
Czasami (rzadko ale raz na miesiąc), zdarza się, ze zostawiamm dziecko z
teściową.
Przyjeżdzą do nas a ja np. wychodzę coś załatwić.Kilka razy zdarzyło się, ze
podczas mojej nieobecności tesciowa zagląda do szafek, zabiera jakieś rzeczy
męża "do prania", myje w łazience podłogę itp. Zaznaczam, ze wdomu nie ma
jakiegoś bałaganu, sprzatam na bieżąco ale wiadomo: mamy dziecko i kota. Kot
roznosi różne rzeczy, dziecko też i moze idealnie nie jest.
Mąż rozmawiał już z mamą i prosił ją zeby tego nie robiła a ona swoje.
Dzisiaj wykryłam, ze zmieniła worek w odkurzaczu, przywiozła swój ręcznik do
podkładania dziecku na kanpę itp.
Nie podobają mi się takie "porządki", ręcznik zmieniłam na własny, gary
poukładałam po "mojemu".
Myślicie, że powinnam jeszcze o tym z nią porozmawiać?