Dziewczyny przepraszam, że się wtrącam,ale niemogłem się powstrzymać

, przedwszystkim widzę tu antagonizmy

... za to, że ktoś myśli inaczej. Przecież nikt tu psów nie wiesza ... każdy mówi co myśli. A co do dbania a męża, to może powiem jak ja to widzę, bo jako facet, któremu, zdaża się chodzić nieogolonemu wiem coś na ten temat

Więc Dziewczyny niektóre z was piszą, że czasem o faceta, trzeba zadbać ... moze i macie rację, ale jeśli to jest związek partnerski, to czasem najlepszym rozwiazaniem jest "kopniak" może nie dosłownie

nie żebym był masochistą

... Bo możecie pisać co chcecie, ale nikt za nas się nie ogoli co najwyżej może nas uświadomić że trzeba to zrobić

??? a i żeby nie było że się mądrze .. to tylko moje zdanie pozdrawiam