Dodaj do ulubionych

wyrzuty sumienia

IP: *.* 08.01.03, 08:44
Witajcie. Dziś rano niestety zachowałam się tak podle, że nie mogę sobie tego wybaczyć.Wstaliśmy rano, -18, więc mąż zaproponował, że ten raz mógłby pojechać do pracy o 15 min. późniejszym autobusem, wtedy odwiozłabym do przedszkola samą Olę , a on w trakcie ubierania pilnowałby Ewki(zawsze jeździmy we trzy, potem my z Ewka wracamy). Tak mnie ta wizja nieubierania Ewki w koszulki, dresy, kombinezony i wazelinę przyćmiła, że zaczęłam strasznie się spieszyć i popędzałam Olę jak gestapowski komando, pokrzykiwałam, że za wolno się ubiera(też miała sukienkę i dres na to i kombinezon, ma 5 l. i ubiera się całkiem sama, od a do z, ale tym razem mogłam jej choć trochę pomóc. Tymczasem doprowadziłam ją do płaczu a na koniec dodałam, że nie wiadomo po co jej te włosy długie, jak nie umie pilnować szczotki i gumek. Ola w końcu była cała zapłakana, a ja czułam się strasznie. Przeprosiłam ją ,ale tak mi głupio, że tak wyładowałam się na dziecku, ktore naprawdę się stara.Jest mi przykro. Wystarczyłoby, żebym powiedziała jej coś miłego popędzającego, a nie tak. ta moja psychiczna przewaga wobec dzieci ...chyba do niej nie dorosłam.Czekam już na popołudnie,żeby być normalną mamą wobec niej.Napiszcie jak możecie słowo na pociechę.Hania
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia1 Re: wyrzuty sumienia IP: *.* 08.01.03, 11:15
      Haniu kochana, nikt z nas nie jest doskonały. :-) Im szybciej zrozumie to Twoja córeczka tym lepiej. Jak wrócicie do domku, usiądź z Nią, może weź Ją na kolana i po prostu powiedz, że takie rzeczy się zdarzają. Jakie? Ano takie, że człowiek nagle dostaje małpiego rozumu, że nie potrafi się opanować, że krzyczy na wszystkich, że płacze bez powodu, że rozpacza, trzaska drzwiami, albo jakimś talerzem ;), że warczy i burczy na wszystkich, w tym na swoją najukochańszą córeńkę - ale nie dlatego, że ta córeńka zawiniła, czy jest niegrzeczna, ale dlatego, że akurat nie ma pod ręką innej osoby do wyżycia się :lol:. Powiedz Jej, że tak naprawdę, to podziwiasz Ją za Jej samodzielność, że jest niezwykle dzielna, bo zazwyczaj dzieci w Jej wieku nie potrafią obyć się bez pomocy mamy czy taty. I może zasugeruj, żeby następnym razem nie brała tak bardzo do siebie Twoich "warków", tylko np podeszła i powiedziała "kocham Cię mamusiu". Albo usunęła się z pola rażenia. :lol: Haniu u mnie dopiero takie rozmowy podziałały. Do jakiegoś czasu dzieci też troszkę bały się moich wybuchów. A te potrafią być gwałtowne jak burza na wiosnę. A potem przychodziła rozpacz, że nie umiałam się opanować. Ale tak długo klarowałam dzieciom o co chodzi, że teraz naprawdę wisi Im to, schodzą mi z drogi, a jak ja szukam zaczepki to nic się nie odzywają, robią wszystko co mówię, przytakują mi (ale cwaniaki :lol:) a potem - jak już ucichnę - przychodzą i razem śmiejemy się z tych moich dąsów. Bo mnie wtedy ogarnia taka ulga - jak widzę, że nie cierpią - że z tej ulgi właśnie naprawdę śmieję się sama z siebie. Tylko teraz coś za coś - jak Twoja córeczka wpadnie w histerię, nie krzycz na Nią, ale też podejdź do tego ze spokojem i wyrozumiałością. :-)Będzie dobrze, najważniejsze, że kochasz Ją ponad wszystko! Gosia
    • Gość: trolka Re: wyrzuty sumienia IP: *.* 08.01.03, 18:43
      dzięki Gosiu, naprawdę mi pomogłaś.Kiedy odbierałam Olę, zaczepiła mnie Pani, która uczy dzieci grać na flażoletach i powiedziała mi dużo miłych słów o córci, a kiedy zajrzałam do sali, Olka siedziała i jadla obiadek i wyglądała na taką zadomowioną, że zalało mnie ciepło i duma z niej, że tak udało jej się zaaklimatyzować(początkowo to było trudne).Porozmawiałam z Nią,i powiedziała, że jestem najlepsza na świecie.I to właśnie mnie rozczula, że dzieci kochaja rodziców tak do końca bezwarunkowo.Ja chcę, żeby Olka to czy tamto zrobiła czy czasem o zgrozo czuła, ona cokolwiek zrobie to przebacza. I wszystkie dzieci są chyba takie. najkochańsze.Dzięki, Gosiu.Hania
      • Gość: rybka Re: wyrzuty sumienia IP: *.* 08.01.03, 23:42
        Ja niestety też tak robię , jak ty rano.I nie wiem dlaczego. Może teraz ci będzie raźniej?Przecież jesteśmy tylko zwykłymi mamami, czasem nie najmądrzejszymi.Pozdrawiam.I córeczki też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka