Dodaj do ulubionych

Zawsze się uczyłyście?

14.12.06, 19:27
Obserwuj wątek
    • iwonapa Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:32
      Za szybko poszło. Chodzi mi o to, czy zawsze szłyście przygotowane na kolokwia
      albo egzaminy, czy czasami na zasadzie "jakoś to bedzie"? Z różnych względów
      nie mogłam przygotować się do kolokwium, będzie w sobotę, jeszcze spróbuję coś
      doczytać, ale już wiem że ze wszystkim nie zdążę.
      I z innej beczki: znacie jakiś środek na poprawę koncentracji, albo który
      pomaga zapamiętywać? Jakieś zioła?
      • kra25 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:34
        Na poprawe koncentracji to Magnez
        • michasia24 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:41
          jadę na ściągach i koleżankach
        • blum5 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:41
          amfa dziala super ): ale nie polecam, bo kac jest potworny
          a jesli chodzi o mnie to wolalam isc wyspana na egazmin nie wyuczona, ale to
          jeszcze zalezy co studjujesz, bo czasami mozna lac wode , ale jak to jakas matma
          to trudno
          aha lecytyna!!!na poprawe pamieci
    • hratli Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:51
      zawsze bylam przygotowana, co nie oznacza ze zawsze super. nie dalabym rady
      pojsc nie zaznajomiona w temacie na zajecia smile
    • oxygen100 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:54
      zawsze jak nie bylam przygotowana to nie szlam albo prosilam o inny termin
    • iwonapa Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 20:01
      Chyba rzeczywiście zrobię ściągi
    • masumi2006 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 20:32
      A ja uczę się tyle,żeby się orientować w temaciewinkNie super,ale też nie nic
      zupełnie.Miałabym potwornego stresa gdybym nie sięgnęła do podręcznika chocą
      troszkę.Jutro mam kolosa z anatomii i luzik,bo dwa razy se poczytałam winkNa
      więcej zwyczajnie nie chce mi się.
      • monia145 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 20:35
        Mam cichą nadzieję, że nie jesteś studentką medycyny?smile
        • masumi2006 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 20:43
          Nie ma zaocznej medycynywink
      • sssacz Anatomia... 14.12.06, 21:04
        Też przeżywałam ten koszmar na I roku. Nie wiem jakim cudem przeszłam, uczyłam
        się prawie wszystkiego na pamięć, to bardzo ciężki przedmiot. Teraz mamy
        fizjologię człowieka i biochemię, które nie stanowią dla mnie problemu. A na
        kolokwia/egzaminy po prostu musimy być dobrze przygotowani, bo przeważnie mamy
        zaliczenia ustne, więc raczej fartem tego nie da się zdać, niewiedza od razu
        "wypłynie"sad. Bardzo lubię się uczyć, te studia były moim marzeniem od
        dzieciństwa, myślę o późniejszej specjalizacji...mam nadzieję tylko że znajdę na
        to czas...smile)). Pozdrawiamsmile)
        • masumi2006 Re: Anatomia... 14.12.06, 21:07
          Uczyłam się już kiedyś anatomii w tym zakresie i jest mi łatwiej,bo sporo
          pamiętam.Fizjologię mam,ale zwierząt,a co do biochemii-też mam,ale jestem tak
          genialna,że jestem z niej zwolnionawink
          • sssacz Re: Anatomia... 14.12.06, 21:58
            Oj zazdroszczę tej biochemii to też nie jest łatwy materiałsmile. Życze wielu
            sukcesów w naucesmile.
            • masumi2006 Re: Anatomia... 14.12.06, 22:05
              Dzięki sssacz.Biochemię miałam 10 lat temu i wiem jak to smakuje.
        • oxygen100 Re: Anatomia... 16.12.06, 11:03
          ja na biologii tez mialam prawie wszytskie zaliczenia ustne. I na ogol nie byla
          to wiedza odtworcza niestety:p
    • kinia2004 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 21:03
      Zawsze. Jeszcze w liceum, to zdarzyło mi się kilka razy nie przygotować się na
      jakąś tam lekcję, ale też tylko z przedmiotu, którego nie trawiłam. Na studiach
      już nie. Zawsze starałam się być przygotowana. Studiowałam 2 fakultety
      jednocześnie (3 lata w 1 smile ) i zbyt bardzo mi zależało, żeby sobie coś tam zawalić.
    • aluc Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 21:47
      na studiach to już się uczyłam
      ale tylko do egzaminów i tzw. przepustek smile))
    • masumi2006 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 21:53
      Przepustki to chyba takie coś,co u nas nazywa się wejściówkąsmile
      Na ćwiczeniach krótki sprawdzianik wiedzy z nowego tematu,do którego trzeba
      było się przygotowac.
      • aluc Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 22:00
        a nie nie kochana

        przepustki to przed (dwoma chyba) egzaminami były zaliczenia (bez oceny), ale
        wyglądały jak regularne egzaminy, adiunkci mieli za zadanie oszczędzić nerwów
        profesorom i nie dopuszczać do egzaminu właściwego kompletnych tłuków smile))

        a może to się "dopuszczenia" nazywało? skleroza nie boli wink

        wejściówki natomiast to na bank były na geografii w liceum, żeby uzyskać prawo
        do odpowiedzi na cenę, należało się wykazać znajomością
        stolic/krajów/rzek/jezior/łańcuchów górskich na wybranym kontynencie, na
        szczęście nie w moje klasie smile

        ale jak zwał tak zwał smile
    • wieczna-gosia uczylam sie wylacznie tego czego nie rozumialam 14.12.06, 22:03
      i to wylacznie do egzaminow pisemnych. Rzeczy, ktore lubilam wchodzily mi do
      glowy w miare bezbolesnie a szczegoly techniczne zalatwialam robieniem dobrego
      wrazenia inteligentnej. smile
      • janka007 Re: uczylam sie wylacznie tego czego nie rozumial 16.12.06, 16:08
        Robienie dobrego wrazenia inteligentnej to połowa sukcesu, a w wielu
        przypadkach starcza a całość wink Szczególnie w przypadku egzaminów ustnych, na
        pisemnych nie jest już tak łatwo.

        doświadczona (po 3 fakultetach)
    • iljana Re: Zawsze się uczyłyście? 16.12.06, 09:46
      Zawsze to nie. Ale na studiach obowiązkowo.
    • etiennette Re: Zawsze się uczyłyście? 16.12.06, 09:56
      Nie zawsze. Z tym, że sporo zapamiętywałam z zajęc, cos tam zawsze
      przeczytałam, cos podpytałam i jakos to szło.
      Oczywiscie na ustne musiałam umiec, ale tez nie zawsze na blachę.Czasami trochę
      bajerowałam.
      • zuzik30 Re: Zawsze się uczyłyście? 16.12.06, 12:23
        Zawsze. Na medycynie im dalej w las tym nauki więcej, a po zakończeniu studiów
        to dopiero jest jazda - doktorat, specjalizacja, ostatnio LEP. Trzeba wyrobic
        sobie w miarę szybko odpowiedni system nauki, ba inaczej człowiek tego nie
        ogarnie. Właśnie przygotowuję się do otwarcia kolejnej specjalizacji i
        normalnie wyc mi się chce. Pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka