iwonapa Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:32 Za szybko poszło. Chodzi mi o to, czy zawsze szłyście przygotowane na kolokwia albo egzaminy, czy czasami na zasadzie "jakoś to bedzie"? Z różnych względów nie mogłam przygotować się do kolokwium, będzie w sobotę, jeszcze spróbuję coś doczytać, ale już wiem że ze wszystkim nie zdążę. I z innej beczki: znacie jakiś środek na poprawę koncentracji, albo który pomaga zapamiętywać? Jakieś zioła? Odpowiedz Link Zgłoś
kra25 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:34 Na poprawe koncentracji to Magnez Odpowiedz Link Zgłoś
michasia24 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:41 jadę na ściągach i koleżankach Odpowiedz Link Zgłoś
blum5 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:41 amfa dziala super ): ale nie polecam, bo kac jest potworny a jesli chodzi o mnie to wolalam isc wyspana na egazmin nie wyuczona, ale to jeszcze zalezy co studjujesz, bo czasami mozna lac wode , ale jak to jakas matma to trudno aha lecytyna!!!na poprawe pamieci Odpowiedz Link Zgłoś
hratli Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:51 zawsze bylam przygotowana, co nie oznacza ze zawsze super. nie dalabym rady pojsc nie zaznajomiona w temacie na zajecia Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 19:54 zawsze jak nie bylam przygotowana to nie szlam albo prosilam o inny termin Odpowiedz Link Zgłoś
iwonapa Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 20:01 Chyba rzeczywiście zrobię ściągi Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 20:32 A ja uczę się tyle,żeby się orientować w temacieNie super,ale też nie nic zupełnie.Miałabym potwornego stresa gdybym nie sięgnęła do podręcznika chocą troszkę.Jutro mam kolosa z anatomii i luzik,bo dwa razy se poczytałam Na więcej zwyczajnie nie chce mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 20:35 Mam cichą nadzieję, że nie jesteś studentką medycyny? Odpowiedz Link Zgłoś
sssacz Anatomia... 14.12.06, 21:04 Też przeżywałam ten koszmar na I roku. Nie wiem jakim cudem przeszłam, uczyłam się prawie wszystkiego na pamięć, to bardzo ciężki przedmiot. Teraz mamy fizjologię człowieka i biochemię, które nie stanowią dla mnie problemu. A na kolokwia/egzaminy po prostu musimy być dobrze przygotowani, bo przeważnie mamy zaliczenia ustne, więc raczej fartem tego nie da się zdać, niewiedza od razu "wypłynie". Bardzo lubię się uczyć, te studia były moim marzeniem od dzieciństwa, myślę o późniejszej specjalizacji...mam nadzieję tylko że znajdę na to czas...)). Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: Anatomia... 14.12.06, 21:07 Uczyłam się już kiedyś anatomii w tym zakresie i jest mi łatwiej,bo sporo pamiętam.Fizjologię mam,ale zwierząt,a co do biochemii-też mam,ale jestem tak genialna,że jestem z niej zwolniona Odpowiedz Link Zgłoś
sssacz Re: Anatomia... 14.12.06, 21:58 Oj zazdroszczę tej biochemii to też nie jest łatwy materiał. Życze wielu sukcesów w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: Anatomia... 14.12.06, 22:05 Dzięki sssacz.Biochemię miałam 10 lat temu i wiem jak to smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Anatomia... 16.12.06, 11:03 ja na biologii tez mialam prawie wszytskie zaliczenia ustne. I na ogol nie byla to wiedza odtworcza niestety:p Odpowiedz Link Zgłoś
kinia2004 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 21:03 Zawsze. Jeszcze w liceum, to zdarzyło mi się kilka razy nie przygotować się na jakąś tam lekcję, ale też tylko z przedmiotu, którego nie trawiłam. Na studiach już nie. Zawsze starałam się być przygotowana. Studiowałam 2 fakultety jednocześnie (3 lata w 1 ) i zbyt bardzo mi zależało, żeby sobie coś tam zawalić. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 21:47 na studiach to już się uczyłam ale tylko do egzaminów i tzw. przepustek )) Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 21:53 Przepustki to chyba takie coś,co u nas nazywa się wejściówką Na ćwiczeniach krótki sprawdzianik wiedzy z nowego tematu,do którego trzeba było się przygotowac. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Zawsze się uczyłyście? 14.12.06, 22:00 a nie nie kochana przepustki to przed (dwoma chyba) egzaminami były zaliczenia (bez oceny), ale wyglądały jak regularne egzaminy, adiunkci mieli za zadanie oszczędzić nerwów profesorom i nie dopuszczać do egzaminu właściwego kompletnych tłuków )) a może to się "dopuszczenia" nazywało? skleroza nie boli wejściówki natomiast to na bank były na geografii w liceum, żeby uzyskać prawo do odpowiedzi na cenę, należało się wykazać znajomością stolic/krajów/rzek/jezior/łańcuchów górskich na wybranym kontynencie, na szczęście nie w moje klasie ale jak zwał tak zwał Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia uczylam sie wylacznie tego czego nie rozumialam 14.12.06, 22:03 i to wylacznie do egzaminow pisemnych. Rzeczy, ktore lubilam wchodzily mi do glowy w miare bezbolesnie a szczegoly techniczne zalatwialam robieniem dobrego wrazenia inteligentnej. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: uczylam sie wylacznie tego czego nie rozumial 16.12.06, 16:08 Robienie dobrego wrazenia inteligentnej to połowa sukcesu, a w wielu przypadkach starcza a całość Szczególnie w przypadku egzaminów ustnych, na pisemnych nie jest już tak łatwo. doświadczona (po 3 fakultetach) Odpowiedz Link Zgłoś
iljana Re: Zawsze się uczyłyście? 16.12.06, 09:46 Zawsze to nie. Ale na studiach obowiązkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
etiennette Re: Zawsze się uczyłyście? 16.12.06, 09:56 Nie zawsze. Z tym, że sporo zapamiętywałam z zajęc, cos tam zawsze przeczytałam, cos podpytałam i jakos to szło. Oczywiscie na ustne musiałam umiec, ale tez nie zawsze na blachę.Czasami trochę bajerowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik30 Re: Zawsze się uczyłyście? 16.12.06, 12:23 Zawsze. Na medycynie im dalej w las tym nauki więcej, a po zakończeniu studiów to dopiero jest jazda - doktorat, specjalizacja, ostatnio LEP. Trzeba wyrobic sobie w miarę szybko odpowiedni system nauki, ba inaczej człowiek tego nie ogarnie. Właśnie przygotowuję się do otwarcia kolejnej specjalizacji i normalnie wyc mi się chce. Pa Odpowiedz Link Zgłoś