Czy można tu rozmawiać o filmach, kinie itp.?Wczoraj byliśmy w kinie, w dużym mieśie, ale nie w żadnym `wielosalowcu`.Odbiór filmu zakłóciły nam głupie komentarze siedzących za nami osób. Nie pomagało wielokrotne zwracanie uwagi przez różnych ludzi [ja tylko 2 razy, mąż 3, inni też z 10 razy].Kino wybraliśmy starannie, liczyliśmy,że nie będzie zapachu popcornu i "łysoli". A poza tym było to "Porozmawiaj z nią", więc też nie spodziewaliśmy się przypadkowych kinomaniaków.Jestem rozczarowana, bo odbiór tego wspaniałego filmu mocno zakłóciła mi publiczność rozmowami i komentarzami typu "co za film, nie ma akcji", mruczeniem, gdy było gołe ciało itp...Jak reagujecie na takie zachowania?? Z obaw przez taką publicznością przestaliśmy chodzić do "wielosalowców" kinowych, bo tam pełno znudzonych łysych, którym nie starcza filmów o strzelaninie i czasem z przypadku wybiorą coś innego.... i potem komentują, albo jak film jest w ich guście to opowiadają co sie może zdarzyć. Takim się uwagi nie zwraca, bo wiadomo, że czasem mogą źle zareagować.Ale w "naszym" kinie byli zupełnie przeciętnie wygladąjący ludzie, nie karki i łysole. Ich zachowanie jednak było nieprzyjemne.Dodam, że kino było pełniutkie - łacznie z pierwszym rzędem.Goniarek [szukąjacy niestey nowego kina, bo mąż nie wiadomo czemu odmówił budowy prywatnej sali kinowej

]