Dodaj do ulubionych

ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!!

IP: *.* 01.02.03, 20:08
Przepraszam, że będę pisała trochę chaotycznie, ale nie mogę się jeszcze uspokoić.Poszłam dzisiaj na zakupy na swoje osiedle (Gdańsk -Żabianka)weszłam so sklepiku w którym robię zakupy dla swoich dzieci już od 4 lat jak mieszkam na tym osiedlu. Zapytałam się czy są ocieplane rękawiczki, nie było. To zaczęlam przeglądać, rzeczy na wieszakach, bo były przeceny kurtek dla dzieci. Po 4 minutach podchodzi do mnie starszy pan (właścieciel, w sklepie była jeszcze jego żona lub sprzedawczyni)i pyta się "Co panienka tu chce" (mam 30 lat i dwoje dzieci), ja wszoku i pytam się czy on mówi do mnie, zaskoczona bo takim tonem się odezwał. A on tak i każe mi się wynosić ze sklepu. Byłam w takim szoku, poszłam zaryczana do domu. Mąz w domu zszokowany, poleciał tam powiedzieć co o tym wszystkim myśli. A facet na to, że może się pomylił, ale spłeczeństwo jest tak zdegenerowane, że on musi uważać, bo za długo oglądałam rzeczy na wieszakach. Przepraszał zupełnie nieszczerze. A ja do tej pory nie mogę się uspokoić. Tym bardziej, że wtym sklepie robię często zakupy dla dzieci. Jak tak można potraktować człowieka. OSTRZEGAM WSZYSTKIE MAMY NA ŻABIANCE PRZED SKLEPEM NA ODZIEŻOWYM NAPRZECIWKO ZATOKI.Szok, jak powinnam była się zachować, czy nie jest prawem klienta przeglądać, po to chyba są rzeczy wywieszone na wieszakach.Co o tym myślicie? Co byście zrobiły?Zrozpaczona Dorota
Obserwuj wątek
    • Gość: Leska Re: ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!! IP: *.* 01.02.03, 20:35
      Raz mi sie przytrafilo ze poszlam do sklepu z dzieckiem siedzacym w wozku. Ogladalam ksiazeczki, innie drobiazgi, kupilam pare drobnych rzeczy. Przy kasie sklepowa wyszla zza lady i dokladnie obejrzala wozek, pod i nad i w srodku z mina co najmniej jakbym byla zlodziejka...nic oczywiscie nie znalazla ale ja od tej pory omijam ten sklep. Wiem ze sa ludzie ktorzy kradna ale ja do nich nie naleze i nie lubie byc o to posadzana. I kto tu traci? -chyba sklep. Jak boja sie zlodzieji to powinni zatrudnic kogos do pilnowania albo zalozyc kamery. Pozdrawiam _Ola
    • Gość: emama Re: ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!! IP: *.* 01.02.03, 23:34
      Dorotka głowa do góry. Nigdy nie zostałam tak potraktowana, ale mi się to w głowie nie mieści. Zbluzgałabym faceta, powiedziałabym co o nim myślę i jeszcze obiecałabym mu solidną antyreklamę. Wywieś z boku sklepu wiadomość dla klientów jak są traktowani w tym sklepie ( to żart :lol: )Pozdrawiam. Asik
    • Gość: milki Re: ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!! IP: *.* 02.02.03, 07:36
      Dorotko,omijalabym ten sklep na odleglosc i wszystkim moim kolezankom- mamomopowiedzialabym co sie stalo,wniosek wyciagna same,a wlasciciel dostanie po nosie i z takimi odzywkami raczej klientow nie zyska.Nie martw sie,sprawiedliwosci stanie sie zadosc,jak nie dzisiaj to jutro.Ja z pewnoscia do tego sklepu nie pojde,wprawdzie mieszkam bardzo,bardzo daleko,ale to tak w duchu solidarnosci z toba!!!pozdrawiam cie goraco, :hello: milki,ktora kiedys podobne sytuacje puszczala mimo uszu,dzis nauczyla sie wyrazac delikatnie,ale stanowczo,co mysli,gdyz ma juz dosc klamstwa i falszu wokol siebie :hello:
    • Gość: Beata32 Re: ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!! IP: *.* 02.02.03, 09:00
      A w sumie dlaczego nie wywiesić takiej karteczki w na sklepie i może jeszcze na pobliskich przystankach - Uwaga, bo w tym sklepie nie można za długo oglądać tego co jest wywieszone ... myślę, że pomysł jest świetny - i oczywiście opowiadać wszystkim mamom z podwórka i przechodząc obok z dziećmi wejść - ale tylko na próg i zwłaszcza jak są klienci to rzucić parę słów - prosze uważać, bo tu za oglądanie traktują jak złodziei - trzeba kupować szybko i się wynosić ... obroty im spadną, to może się zastanowią nad traktowaniem klientów.I Dorotko - nie przjmuj się - jak najbardziej masz prawo być wściekła, ale - zrozpaczona - dlaczego??? to oni zachowali się jak skończeni kretyni - szkoda nerwów na tego poziomu ludzi.PozdrawiamBeata
    • Gość: Bellith Re: ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!! IP: *.* 02.02.03, 11:16
      Dorotko! Nie przejmuj się tym zdarzeniem tak bardzo :) to przecież nie Ty wystawiłaś sobie świadectwo, tylko właściciel/sprzedawca - totalny (...) - nie będę używać brzydkich słów. Jeżeli nie potrafi szanować własnych i to w dodatku stałych klientów, to nie najlepiej o nim świadczy, również jako o handlowcu... Moim zdaniem - nie warto więcej robić tam zakupów i dostarczać mu w ten sposób kasy, a znajomym mamom powiedzieć o traktowaniu kupujących w tym sklepie. A na marginesie - mnie też całkiem niedawno spotkała troche podobna "przygoda" - kiedy chciałam kupic dziecku zabawkę, któej nigdzie nie moglam znaleźć. W jakimś przygodnym sklepiku, gdy oczywiście nie znalazłam tego co chciałam (pytałam sprzedawczynię)wzięłam tylko łyżeczkę do karmienia za 2 zł i skierowałam się do kasy, z eskortą trzech innych sprzedawczyń... a przed samymi kasami jeszcze jedna pani sprzedawczyni "przypomniala" mi, żebym poszła do kasy, choć właśnie tam szłam! Gdy już zapłaciłam, powiedziałam głośno do nich wszystkich "co panie myślały, że zamierzałam ukraść tą nędzną łyżeczkę?! śmiechu warte" - przynajmniej te sprzedawczynie się zmieszały.Jeszcze raz - głowa do góry :) Nie warto tracić nerwy na tak ogranicznonych ludzi, jak opisany przez Ciebie sprzedawca.Pozdrawiam serdecznie!Bellith
      • Gość: Vase Re: ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!! IP: *.* 02.02.03, 11:24
        Powiem jedno. (Do podobnych sprzedawcow): POWODZENIA W EUROPIE...
        • Gość: magdatorun Re: ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!! IP: *.* 03.02.03, 10:47
          Hej dziewczyny. Chciałam dodac swoje trzy grosze. Facet niewątpliwie mógł nieco łagodniej wyrazić swoje zaniepokojenie ;) Natomiast faktem jest coraz większa plaga złodziejstwa i to nawet w malutkich sklepikach.Wiem stąd, ze moja teściowa ma taki sklepik - kiosk, w którym dosłownie mieści się sprzedawczyni i góra 5 klientów. No i opowiada mi czasem co się dzieje. Ostatnio przywiozła do sklepu 8 bluzek sylwestrowych i na koniec dnia dwóch nie było - zostały puste wieszaki. Czyli strata po jednym dniu - około 60 zł. Kilka tygodni temu zauwazyła, ze jedna z dwóch na oko 13 latek która wybierała sobie spodnie wychodzi z jej sklepiku z niedomkniętym placakiem, więc zwróciła małej uwagę, ze jej ktoś coś moze z tego plecaka podwędzić - no i jak to kobieta, matczynym ruchem złapała ten plecak za brzeg, żeby zasunąć zamek. Patrzy a tu jej w środku cos mignęło więc już plecaka nie puściła - w środku były 2 bluzki, w tym jedna z jej sklepu, dwie paczki ozdób do włosów - CAŁE!!!! i jeszcze kilka par majtek. Smarkule jak sie okazało obeszły kilka okolicznych sklepików i nakradły towaru na jakieś 150 zł. Oczywiście jak teściowa złapała za plecak to uciekły. Dlatego nie pochwalam napastliwych i nadgorliwych sprzedawców, ale rozumiem powody dla których patrzą mi na ręce. PozdrawiamMagda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka