Dodaj do ulubionych

BiznesMama

    • mikki12 Re: BiznesMama 20.12.06, 23:40
      Polecam film "Adwokat diabła" z Alem Pacino - film jest juz stary, ale
      nieodmiennie daje do myslenia, moze nie do konca na "Twoj temat", ale pokazuje
      podobne dylematy.
      Tez kiedys bylam na "dobrej drodze", aby znalezc sie w takiej sytuacji, jak Twoja.
      Pracowalam w prestizowej firmie, w ktorej ulubionym zarcikiem prezesa bylo
      stwierdzenie, ze doba ma 24 godziny, z czego 4 mozna ewentualnie poswiecic na
      sen, a reszte dla firmy.
      Wlasnie mialam wracac po macierzynskim, zatrudnilam juz opiekunke i wtedy, w
      pewnym sensie "na szczescie", moje dziecko powaznie sie rozchorowalo. Gdy
      wyladowalismy w szpitalu, uswiadomilam sobie, ze bede matka, ktora w najlepszym
      razie moze zdazyc pocałowac dziecko na dobranoc, a na szczepienia i do
      lekarza, pozniej do przedszkola na przedstawienia bedzie chodzic niania - to
      normalne w tamtej firmie - (zawalic jakis termin z powodu szczepienia dziecka
      czy Dnia Matki w przedszkolu - to niepowazne i w zlym tonie jest nawet wspomniec
      na ten temat).
      Dlatego poszlam na urlop wychowawczy, wprawiajac w oslupienie wszystkich na
      okolo, ze soba wlacznie. Poniewaz nie jestem typem gospodyni domowej, szybko
      zaczelo mnie korcic, zeby znowu zaczac pracowac, ale juz nie dla kogos. Mam na
      szczescie taki zawod, ktory pozwala mi pracowac na wlasny rachunek i do tego w
      domu. Pracuje ile chce, bo tez mam ten komfort psychiczny, ze moj maz dobrze
      zarabia. Teraz nie wyobrazam sobie, zeby wrocic na etat i mam nadzieje, ze nigdy
      nie bede do tego zmuszona.
      Nie wiem, co robisz, zdaje sobie sprawe, ze nie kazdy zawod pozwala na prace na
      wlasny rachunek, ale jesli tak, to nie wahaj sie ani chwili, jesli nie, to
      postaw sprawe na ostrzu noza i powiedz, ze musisz pracowac mniej, bo masz rodzine!
      Jesli im sie to nie spodoba, to pomysl, co Ci moga zrobic? moga Cie TYLKO
      zwolnic, nie wierze, zebys nie znalazla innej pracy.
      Pamietaj, ze znacznie latwiej odbudowac zycie zawodowe niz rodzinne.

      Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze tylko slusznych wyborow.
      PS I napisz, co postanowilas!!!!!!!!!!!!
      • mikki12 Re: BiznesMama 20.12.06, 23:56
        Pisalam ten post chyba ze 3 godziny (z przerwami oczywiscie), dlatego nie
        przeczytalam Twojej ostatniej wypowiedzi. Widze, ze podejmowalas juz proby i nic
        to nie dalo, ale to bylo, jak mniemam zaraz po macierzynskim, czyli dawno, od
        tamtego razu rynek pracy sie troche zmienil, moze teraz szefowej bedzie bardziej
        zalezalo, zebys zostala i pojdzie Ci na reke, czego Ci zycze.

        PS.W mojej bylej firmie pol etatu wygladalo tak samo jak u Ciebie, jedyna zmiana
        to pół pensji
    • edytkus Re: BiznesMama 21.12.06, 04:59
      arnikaarnika napisała:

      > problemy francuskiego pieska - takim jak ty powinno się odbierać prawa
      > rodzicielskie

      a takim ja ty prawo do glosu
      • petto Autorka watku to jasiowa_mama sprawdzcie 21.12.06, 08:06
        już teraz wiem kim jesteś autorko watku


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=38232664&a=38249907
        • rotera Re: Autorka watku to jasiowa_mama sprawdzcie 21.12.06, 08:57
          petto gratuluje! wscipstwa oczywiscie...a i poczucia taktu rowniez
          ona nie napisala, ze jest tu nowa, ze wlasnie wpadla na to forum, napisala sama
          ze wystepuje pod innym nikiem, napisala dlaczego. Z tego wlasnie powodu powinno
          sie uszanowac jej prywatnosc nawet ta internetowa. Bylas ciekawa, sparwdzilas,
          powinnas to zachowac dla siebie. wypowiedz nie na temat, chec zrobienia z tego
          sensacji...po co? jaki cel chcialas osiagnac? popisac sie zdolnosciami niczym
          detektyw inwektyw, wszedzie weszyc spisek...smutne to.
          wszystko w temacie
          pozdrawiam
        • mamand Re: Autorka watku to jasiowa_mama sprawdzcie 21.12.06, 09:23
          no i co w związku z tym?
          • nataliaostrowska cos trzeba wreszcie zmienic 21.12.06, 09:54
            nie czytalam poprzednich odpowiedzi, wiec nie wiem, czy sie nie powtorze...
            popłakałam sie nad twoim postem. nie mam pojecia co ci poradzic... jest mi
            ciebie po prostu strasznie zal... pewnie dodatkowo dlatego, ze ja siedze z mała
            całymi dniami i mam jej czesto juz dosc.ale po przeczytaniu twojego postu wole
            chyba jej miec nadmiar niz az tak duzy niedosyt. ale co ci moge poradzic?
            zrezygnuj z pracy? sprobuj zmienic godziny? w koncu to ty jestes szefem? nie
            wiem... bardzo trudna ecyzja przed toba, ale jedno jest pewne, musisz cos
            zmienic. dostalas wyrazny znak, ze czas podjac jakas decyzje. trzymam kciuki!
        • nowa.nowa2 Re: Autorka watku to jasiowa_mama sprawdzcie 21.12.06, 11:21
          No niestety musze Cie zawiezc wink.
          To nie moj nick, ale szukaj dalej...
    • korzyna1 Re: BiznesMama 21.12.06, 10:45
      Witaj

      Odejście z pracy nie jest łatwe. Czytając twój post poczułam się jakbym sama
      była na twoim miejscu - ale... za 2 lata. Jestem na etapie poszukiwania -
      zmiany pracy. W moim zawodzie (PR) nie jest łatwo znaleźć cos co pozwoli na
      dypozycyjność i spędzanie nma co dzień czasu z dzieckiem. Ale musze to zrobić
      teraz, ze wzgledów finansowych. I własnie bardzo się boje takiej sytaucji jak
      uu ciebie, zwłaszcza, ze teraz wszystko jest ułożone wręcz idealnie (pracuję do
      15-16, a dziecko jest w domu u babci, do kórej mam 10 minut samochodem), oprócz
      oczywiscie finansów.
      Nie czytałam innych odpowiedzi, więc nie wiem, jakie były porady innych mam.
      A jaci poradzę - drugie dziecko, zwolnienie od poczatku - to będzie twój czas
      dla syna, zwolnisz tempo, moze uda się przywrócic własciwą hierarchię. Nie
      musisz myślec o pieniadzach, skoro twój mąż zarabia dobrze. A co potem?
      Znajdziesz pracę, która przyniesie ci nie tylko spełnienie zawowodw, ale też i
      czas dla rodziny. Z doswiadczeniem, które za tobą stoi masz wielkie szanse, by
      wybierac pośród wielu ofert.
      Tego ci życzę z okazji świąt, a przede wszystkim zdrowia dla twojego synka. I
      mądrego wyboru.
      Pozdrawiam
    • nowa.nowa2 Re: BiznesMama 21.12.06, 11:28
      Bardzo serdecznie wszystkim dziekuje...
      Dobre rady byly mi bardzo potrzebne, jak i zimny (czasem wrecz lodowaty)
      prysznic.
      To nie jest tak, ze ja swoimi odpowiedziami sie usprawiedliwiam. Gdybym
      uwazala, ze wszystko jest ok, a ja jestem niewinna to nie zalozylabym tego
      watku. W koncu nikt pistoletu do glowy mi nie dokladal, ani nie wiezil w
      gabinecie... Zawsze moglam sie zwolnic...

      Chyba mam pewien pomysl. Nie chce tu jeszcze nic pisac (nie bede zapeszac wink),
      ale bardzo bym chciala aby sie udalo. Trzymajcie kciuki za mnie 4 stycznia!
      Dam znac, jak bede cos wiedziec.

      Jestesmy spakowani i wyruszamy do Poznania (do moich rodzicow) na Swieta (na
      szczescie lekarz pozwolil na ten wyjazd).

      Zycze wszystkim tego, czego sami sobie zyczycie. Abyscie byli zawsze zadowoleni
      ze swoich wyborow i byscie nigdy nie musieli niczego zalowac...
      Wesolych Swiat!

      Uciekam, dam znac pewnie 4 stycznia!

      Jasiowa mama wink
      • nataliaostrowska Re: BiznesMama 21.12.06, 14:21
        Bardzo mocno trzymamy kciuki!!! Jeszcze raz MĄDREGO WYBORU i po prostu
        szczęśliwych świąt! i zdrowia, zdrowiam zdrowia dla Jasia i Ciebie!
      • aanjulka Re: BiznesMama 21.12.06, 18:44
        Właśnie przed chwilką przeczytałam cały wątek i cieszę się, że podjęłaś
        decyzjęsmile Teraz sama już na pewno rozumiesz, że tak naprawdę to nie masz
        wielkiego problemu, ale wielkie szczęście. Chociaż ja doskonale rozumiem, że
        ten problem był i co go stanowiło. Znasz siebie i wiesz, że całkowite
        zrezygnowanie z zawodowych ambicji i poświęcenie się tylko rodzinie nie byłoby
        dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem, na pewno w efekcie bardziej by Cię
        zdołowało niż rozgrzeszyło, a więc nadal byłby problem, tylko że inny i nadal
        byłoby źle. Pewnie dlatego, mimo że sama czułaś, że nie powinnaś tak dużo
        pracować, nie potrafiłaś powiedzieć 'stop'. Teraz niestety w większości firm na
        samodzielnych stanowiskach praca wygląda tak, że trzeba być dyspozycyjnym, co
        oznacza pracę od świtu do nocy, a jeśli się nie podoba, to zwykle nie ma szans
        na negocjacje, można tylko odejść. A taką decyzję o definitywnym rozstaniu
        trudno jest podjąć mając taki, a nie inny charaktersmile Szczerze mówiąc ja też
        nie wierzę, żeby rozmowa z Twoją szefową coś zmieniła, tym bardziej, że
        napisałaś, że ona sama ma 3 dzieci i pracuje jeszcze więcej niż Ty, ma więc
        argument nie do zbicia - sama jest przecież przykładem, że jednak się tak da i
        na pewno jest przekonana, że to jedyne słuszne wyjście, więc nie zrozumie
        problemu. Ale to może nawet lepiej - bo gdyby nawet udało Ci się z nią dojść do
        kompromisu, to po co masz tkwić w takiej pracy i codziennie stresować się kiedy
        jej łaska się skończy i wszystko wróci do tzw. normy, której Ty za normę nie
        chcesz uznawać - już przecież przez to wszystko przechodziłaś. Jesteś
        szczęściarą, bo masz idealnie skonstruowaną umowę o pracę, jeśli piszesz, że z
        tytułu zapisu o zakazie pracy w konkurencji, dotychczasowa firma będzie Ci
        płaciła pensję. Do tego dobre zarobki męża. To wszystko gwarantuje Wam
        psychiczny komfort, że niczego Wam nie zabraknie i to bez żadnych wyrzeczeń - z
        niczego nie będziecie musieli rezygnować. Pieniądze to oczywiście w tej
        historii (i nie tylko w tej)rzecz najmniej istotna, ale jednak ważna o tyle, że
        to niestety również pieniądze pozwalają nam na komfort życia - w tym komfort
        psychiczny, a o tym tu przecież mowa. Dokładając kolejne "dowody" na Twoje
        szczęście - jesteś inteligenta i masz doświadczenie, teraz już doskonale sama
        wiesz czego oczekujesz, jakie są Twoje priorytety i jak powinna wyglądać Twoja
        praca - nawet więc jeśli nie zdecydujesz się na prowadzenie własnego biznesu,
        podczas rozmów z potencjalnymi pracodawcami możesz jasno i na spokojnie
        postawić swoje warunki i ustalić wszystkie zasady jeszcze przed rozpoczęciem
        nowej pracy - wtedy na pewno takie ustalenia "przed" są bardziej respektowane i
        prawdopodobieństwo ich przestrzegania jest dużo większe. Oczywiście można
        pouprawiać trochę czarnowidztwa i snuć domysły jak to będzie Ci ciężko znaleźć
        nową pracę, bo wszyscy będą Ci mówić, że masz zbyt duże kwalifikacje i z czasem
        na pewno zachce Ci się większej pensji. Wydaje mi się jednak, że nie jest
        niemożliwe znaleźć pracodawcę, który rozumie co się do niego mówi i jaki jest
        sens wypowiadanych słów, tzn., że jeśli ktoś mówi wprost "mam małe dziecko i
        zależy mi, żeby uczestniczyć w jego życiu i wychowaniu, nie jestem biedna, więc
        pieniądze nie są dla mnie najważniejsze, moim celem jest teraz pogodzić
        satysfakcję z pracy zawodowej z życiem rodzinnym i dlatego godzę się na niższe
        zarobki, ale pod warunkiem, że kończę pracę codziennie o godz. 17". Czyli
        krótko mówiąc "coś za coś" - nie daję z siebie wszystkiego, bo nie chcę się
        absolutnie poświęcać firmie i dlatego też nie oczekuję najwyższej stawki. Jest
        jeszcze jeden poważny plus takich negocjacji - jeśli któryś pracodawca zrozumie
        ten prosty przekaz, to jest gwarancja, że będziesz miała naprawdę dobrą pracę i
        będziesz mogła pracować w naprawdę przyjemnej atmosferzesmile Jestem przekonana,
        że osoba z Twoimi kwalifikacjami jest w stanie wywalczyć sobie dobrą posadę i
        tego Ci życzę + oczywiście zdrówka całej rodzince i prawdziwej radości ze
        wspólnego spędzania czasu i rodzinnego życiasmile W styczniu na pewno zajrzę, żeby
        sprawdzić co u Ciebie, więc napisz parę słówsmile A tymczasem życzę wesołych świąt
        wszystkim zapracowanym - i tym bardziej i tym mniejsmile
    • lucy.sol Re: BiznesMama 21.12.06, 18:02
      przeciez nie musisz rezygnowac z pracy, znajdz po prostu inna, mniej
      czasochlonna, za mniejsza kase. Mysle ze z Twoim CV nie bedzies miala problemu.
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka