Dodaj do ulubionych

OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE

IP: *.* 12.03.03, 21:57
Witam ! Ten temat dyskutowałam już z moimi koleżankami wielokrotnie ! Mianowicie chodzi o opiekę medyczną nad mamami po urodzeniu dziecka - nie mam na myśli połogu . Pod koniec pierwszego roku Gosi, ja miałam róznego typu dolegliwości ( wymienię w skrócie ): zapalenie nerek , kłopoty z kręgosłupem ( od dźwigania )- 4 razy nastawianie , kłopoty z sercem , kłopoty z krążeniem - to te poważniejsze.Wcześniej raczej ( oprócz kręgosłupa ) nic się nie działo - a teraz jakby się jakiś wór otworzył. Najgorsze jest to , że właściwie znikąd pomocy - bo , każdy lekarz , którego o to pytam mówi- no jak się jest mamą to trzeba wiedziec , że się ma dziecko. Mam wrażenie , że" urodziłaś to se sama radź - twój problem "Dodam , że nie jestem jakąś hipochondryczką . Może na moje kłopoty wpływa fakt , że dziecko urodziłam dość późno, bo w 35 roku życia - czyli w zasadzie biologicznie jestem już staruchą !Ponieważ , odnoszę wrażenie , że większość forumowiczek oscyluje w okolicach 22-25 lat, Bardzo proszę o parę słów o Wasze odczucia .pozdrawiam , Iza
Obserwuj wątek
    • Gość: b2259 Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 12.03.03, 22:26
      Ja mam 22 latka i kregoslup do wymiany. Mam dwa brzdace (syn lat 2 i cora 8 mies.) i plecy bola non stop, leze, siedze, stoje, jeden grzyb. Na okraglo jakies problemy kobiece (nadzerka, grzybica, itp), wyniki moczu gorzej niz zle. Lekarz:"Jak pani odchowa dzieci, to prosze sie zglosic, wyleczymy wszystko za jednym zamachem". Tylko czy ja za pare lat bede jeszcze w jednym kawalku???BEATAS
      • Gość: Awetom Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 13.03.03, 15:56
        Witam! wiem , ze nie trzeba się cieszyć ,że innych bli ale mnie lepiej ze nie tylko ja się sypię po porodzie . Mój synek ma 3 miesiące i jest grzeczniutki - wcale nie muszę go nosić i prawie nie płacze i dużo śpi, ale ...ma uczulenie na białko i w związku z tym prawie nie jem nic co ma wapń.Już wcześniej miałam problemy z kolanami ale teraz to spac z bólu nie mogę i ręce mnie bolą i plecki i czuję się jakbym miała sto lat a mam 27. Wstydze się narzekać, bo w ciąży miałam zapalenie nerwu kulszowego i leżałam przez ostatni miesiąc, ateraz już po i powinno być super a ja słyszę jak mi kości grzechoczą i wypadają plomby. Jak urodzę jeszcze jedno dziecko a planowałam za 3, 4 lata to prosto z porodówki trafię do domu spokojnej starości. Zdegenerowałyśmy się i nie nadajemy się do rodzenia-muszą wymyśleć jakiś inny sposób na potomstwoEwa , co jak rano wstanie i nic jej nie boli to myśli,że umarłasmile))))))))))
        • Gość: zalotka Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE do Awetom IP: *.* 14.03.03, 13:12
          Oj ! Uśmiałam się do łez ! - Wielkie dzięki ! Iza
    • Gość: E.T. Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 13.03.03, 01:04
      A ja sie dzisiaj dowiedzialam ze w ciagu najblizszych 15 lat zapadne na powazna chorobe serca - moje dziecko urodzilo sie male, ponizej 37 tygodnia, a w ciazy spuchly mi nogi. Plecy tez mi siadaja, a nogi same sie uginaja (doslownie, czasem chodze podtrzymujac sie czego sie da i wykrzywiam usta z bolu). Mam 28 lat a czuje sie jak babulenka.
    • Gość: emama Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 13.03.03, 11:18
      Mi oprócz kęgosłupa nic nie siada i nie boli (29 lat), ale może dlatego, że panicznie unikam lekarzy :lol: i nie ma kto mi powiedzieć, że mi coś szwankuje. Chyba umrę też w biegu :lol:.Pozdrawiam. Zabiegana Asik
    • Gość: zalotka Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE-dlaczego to poruszyłam IP: *.* 13.03.03, 12:45
      Witam ! Czyli widzę , że wiek to nie wszystko - bo ja jestem bardzo aktywną fizycznie osobą, czuje się bardzo młodo , zresztą wyglądam też na dwadzieścia pare lat - i do tej pory też unikałam lekarzy - tak na wszelki wypadek.A zaczęłam ten temat trochę w związku z akcją " rodzić po ludzku " . W czasie ciąży ( bardzo zagrożonej ), okropnie stresującego , przedwczesnego porodu, i miesięcznego pobytu Goni w inkubatorze , wszystko było OK. Czyli zainteresowanie lekarzy , pielęgniarek - co prawda później głównie dzieckiem - no ale przeciez o to chodzi w tej akcji. A później - jakby zabrakło następnej akcji POMÓŻMY MATKOM ABY MOGŁY WYCHOWAĆ SWOJE DZIECI. A przecież w większości wychowanie spoczywa na naszych barkach ( a przy okazji mnóstwo innych spraw) . Ja bardzo bym chciała nie stękac , kiedy wstaję z podłogi po 20 min. zabawie kolejką. A Gosia ma dopiero 19 miesięcy.............pozdrawiam ,Iza
    • Gość: maminka Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 13.03.03, 18:30
      Oj, i ja się dołaczę, nie żeby narzekać. Ale fakt jest faktem, tez się rozsypalam po porodzie, a tu dzieci chować trzeba i po kilku latach jest tylko ciut lepiej.
      • Gość: maminka Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 13.03.03, 18:30
        Oj, i ja się dołaczę, nie żeby narzekać. Ale fakt jest faktem, tez się rozsypalam po porodzie, a tu dzieci chować trzeba i po kilku latach jest tylko ciut lepiej.
    • Gość: ez Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 14.03.03, 09:24
      No to ja muszę przyznać, że lekarze którzy usłyszeli, że jestem po ciąży i porodzie sami skierowali mnie na szereg badań kontrolnych. Ale to przychodnia prywatna (funduje zakład pracy). Myślę, że w państwowej nikt nie zrobiłby mi kilkunastu badań kontrolnych. I też pierwszy raz usłyszałam, że ciąża bardzo obciąża organizm i wychodzą wszystkie jego słabe punkty patrz u mnie tarczyca.A tak naprawdę marzyłam sobie, że ten temat dotyczy opieki w domu po porodzie. Bo pamietam ja po cesarce, rodzina daleko, mąż w pracy i opieka nad małą. Oj przydałaby się wtedy jakaś osoba do pomocy, choc na miesiąc.
    • Gość: asia_t Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 14.03.03, 15:16
      Hejja mam juz prawie 30 lat, kregoslup do wymiany. Poszlam do lekarza, a on na to: jak sie urodzilo bliznieta i na dodatek siedzi przy kompie w pracy, nie ma co sie dziwic. :-( a ze boli??? Nic nowego. Ma Pani dzieci, normalka!Za to mam... tradzik mlodzienczy, wiec zmarszczek jeszcze nie widac!asiaT
      • Gość: E.T. Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 15.03.03, 05:24
        mama Andrzejka i Kamilka napisała/ł:> jak sie urodzilo bliznieta nie ma co sie dziwic. Przynajmniej nie przeginasz sie na jedna strone bo chlopaki Cie zbalansuja :)
        • Gość: Zoś Re: OPIEKA NAD NAMI MAMAMI PO PORODZIE IP: *.* 15.03.03, 10:44
          Ja też nadaję się do totalnego przeglądu z wymianą niektórych, mocno już zużytych części.A po porodzie do wymiany kwalifikują się:amortyzatory (stawy kolanowe w rozsypce, skrzypią, przy każdym poruszeniu i bolą jak diabli), zawieszenie (kręgosłup jak nie boli to dopiero zauważam, że coś jest nie tak),blacha na dużej powierzchni mocno skorodowana, włos na tapicerce mocno przerzedzony, dużo by wymieniać można. Jednym słowem: ruina.Myślę sobie, że wiek ma jednak spore znaczenie. 10 lat temu byłam dużo silniejsza i sprawniejsza tylko do rodzenia dzieci absolutnie niegotowa :) A dziecko po trzydziestce to fizjologicznie trochę późno.Mąż codziennie mnie do lekarza wysyła, ale jakoś nie mogę się zebrać. Nie wiem co będzie jak Maks zacznie chodzić (teraz ma 8 miesięcy)i będę musiała za nim biegać non stop w pozycji przygarbionego małpiszona. To dopiero będzie wyzwanie i to już bardzo niedługo. A na razie nakładam make-up, ubieram się jak człowiek, pędzę do pracy i przez cały tydzień nie pamiętam o wszystkich dolegliwościach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka