Dodaj do ulubionych

Małżeństwo na odleglość

22.12.06, 23:14
Maż będzie pracował w innym mieście, dość daleko. Szukam kogoś, czyja rodzina
jest lub będzie w podobnej sytuacji. Daliśmy sobie maximum rok na takie
oddzielenie. Mamy dzieci, kochamy się, ufamy sobie. Ale zwyczajnie się boję.
Może któraś z was tak miała i mogłaby podzielić się refleksjami lub radami.
Obserwuj wątek
    • janka007 Re: Małżeństwo na odleglość 22.12.06, 23:22
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30260
      • sztabko Re: Małżeństwo na odleglość 22.12.06, 23:25
        Dzięki, szperałam wcześniej i nie znalazłam. Lecę czytać.
    • rene-76 Re: Małżeństwo na odleglość 23.12.06, 17:38
      czesc jestem gosia mam dwojke dzieci moj maz od pol roku pracuje w szwecji jest
      mi ciezko samej i szukam dziewczyn ktore sa w podobnej sytuacji
      • agnes123 Re: Małżeństwo na odleglość 23.12.06, 17:45
        Z własnego doświadczenia - nie jestem "za"
        • kattkak Re: Małżeństwo na odleglość 24.12.06, 13:16
          udane i zgodne małżeństwo z 30-letnin stażem mojej bliskiej koleżanki prawie
          się rozpadło po 3 letnim okresie widywania się tylko w weekendy.

          Małżeństwo przetrwało, tylko dlatego że zamieszkali znowu razem.

          Nie wierzę w żadne związki na odległość. Prędzej czy później, pojawia sie ktoś
          trzeci.
          I nie jest to problem wielkiej czy małej miłości, tylko proza życia
    • onika27 Re: Małżeństwo na odleglość 24.12.06, 19:54
      guzik prawda ze pojawia sie ktos trzeci jak jest malzenstwo na odleglosc to
      taki sam mit ze dobrze przed slubem pomieszkac razem albo to ze nie mozna miec
      calego zycia wspoolnego tzn ze nie mozna razem pracowac i trzeba miec czas zeby
      odpoczac od siebie .Jak ma sie pojawic ten albo ta trzecia naprawde nie
      potrzebne jestweekendowe malzenstwo i wcale nie jest pewne ze malzenstwo na
      odleglosc na pewni sie rozpadnie .Jak nie ma wyjscia to t5rzeba przetrzymac jak
      nie ma kasy na zycie to mieszkanie razem nic nie pomoze wiem z doswiadczenia
      bylo ciezko nie bylo kasy na zycie dlugi itp maz pojechal za granice rowno dwa
      lata mieszkalismy osobno i w niczym nie oslabilo to naszych uczuc dacie rade
      tym bardziej ze sama piszesz ze dajecie sobie razem rok tylko na takie zycie
      weekendowe .Nie zamartwiaj sie bedzie dobrze dacie rade i juz
      • kattkak Re: Małżeństwo na odleglość 25.12.06, 10:38
        onika27, piszesz o swoich doświadczeniach, ale wiele z nas sypie jak z rękawa
        przypadkami że właśnie przez to ze się razem nie mieszka, nie rozmawia
        codziennie o rzeczach istotnych i tych mniej ważnych traci się ze sobą kontakt.

        Po jakimś czasie najzupełniej w świecie potrzeba drugiej osoby na codzień, a
        nie na telefon.
        Przede wszystkim chodzi o bliskość, wsparcie, a także i o sex.
    • anik801 Re: Małżeństwo na odleglość 25.12.06, 14:31
      My tak mamy od ponad roku.Mąż przyjeżdża w piątek,a w niedzielę w nocy
      odjeżdża. Jesteśmy 6lat po ślubie.Jest ok.Mąż ma sporo urlopu,różnych
      dodatkowych wolnych dni.Od poniedziałku do piątku to tylko kilka dni,które
      szybko mijają.To wszystko zależy od ludzi.Nie boję się o żadne skoki w bok.
      Jeśli chciałby mnie zdradzić to przecież odległość nie ma nic do rzeczy.Mamy
      3letnią córeczkę.Gdy mieszkaliśmy wszyscy razem męża widywałam tylko
      wieczorami.W weekendy często miał służby,wyjeżdżał na poligony.Teraz jak
      przyjeżdża to mamy dla siebie dużo czasu.Nie jest źle.Oczywiście mamy zamiar w
      przyszłości to zmienić,ale na pewno nie przez najbliższe 2lata.Znam bardzo
      wiele takich małżeństw.My widujemy się co tydzień,a moja koleżanka od wielu lat
      widuje męża co któryś miesiąc(jest dwa tyg.i znowu wyjeżdża)mają 2 dzieci. Maż
      kuzynki męża też przyjeżdża do domu na weekendy,mają 2 dzieci.Jest ok.To są
      bardzo zgrane pary.Poza tym,gdy kogoś nie widzisz kilka dni,to gdy przyjeżdża
      przeżywa się to bardzo i człowiek jest szczęśliwy.Nie ma czasu na kłótnie.Ja
      mam porównanie i nie narzekam.
      • bozenka12 Re: Małżeństwo na odleglość 25.12.06, 17:32
        Wierzcie mi, jest tyyyyle par co mieszkaja razem, nikt nigddzie nie wyjezdza a
        i tak pojawia sie ktos trzeci i zwiazek sie rozpada. Wydaje mi sie, ze pewnie
        jest ciezko miec meza w innym miescie czy nawet w kraju, ale to na pewno o
        niczm nie przesadza. Ja i moj maz niby jestesmy w tym samym domu, ale nigdy nie
        mamy czasu dla siebie. Nie mamy nawet jednego dnia wolnego wspolnie. Zawsze
        ktores z nas jest w pracy. Nie jest najlepiej w naszym zwiazku. Chyba juz
        lepiej by bylo gdyby np. maz pracowal dalej, ale mielibysmy dla siebie czas w
        weekendy, albo chociaz jeden weekend w miesiacu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka