Dodaj do ulubionych

Kg nadmiarowe...

05.01.07, 15:08
Kiedyś, tzn. przed pierwszą ciążą byłam szczupłą kobietą, przyszła pierwsza
ciąża (było to liczyć od początku ciąży 4 lata temu) i z nią nadmiarowe
kilogramy – niestety mój organizm tak zareagował na ciążę, a nie inaczej, w
ciąży nie opychałam się jedzeniem, jadłam normalnie. Tylko ani razu nie
wymiotowałam. I niestety przytyłam 28 kg. Nie udało mi się zrzucić tych
ciążowych kg (wszystkich), potem przyszła druga ciąża – w niej już tyle nie
przytyłam – jedynie tyle co dziecko ważyło i to co związane jest z ciążą –
takich dodatkowych kilogramów było 5. Od drugiej ciąży minęło prawie 8
miesięcy i jak do tej pory nie udaje mi się zrzucić nadprogramowych
kilogramów, ale wiecie co ja na to jak na lato, zaakceptowałam siebie,
zaakceptowałam to, iż raczej już nie wrócę do dawnej figury, oczywiście jeśli
udałoby mi się zrzucić kilka kg to będę się cieszyć, ale jak nie to świat się
nie zawali. I nie będę specjalnie katować się dietami i nie wiadomo czym.
Nie będę płakać, ze jest coś dobrego do zjedzenia a ja nie mogę bo jestem na
diecie tylko po prostu zjem... Uwaga nie wyglądam jak maszkaron – mam pełne
kształty, ale raczej jestem zadbaną osobą, a że ważę troszkę więcej od
przeciętnej... co to był za świat gdyby same chudasy chodziłyby po świecie?
Ruchu mam dużo. Mam w miarę udane życie – jedynie co to mieszkanie z teściami
mnie męczy, ale to nie jest stan wieczny. Mąż mnie kocha, dzieci też, i wam
tak powiem, fakt czasami – ale bardzo rzadko – tęsknię za tym jak byłam
szczupła, ale mówię sobie tak – fajne masz życie, masz zdrowe dzieci,
kochanego męża i jest dobrze. Nie będę się obsesyjnie się odchudzać.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • beniusia79 Re: Kg nadmiarowe... 05.01.07, 19:49
      hmmm. mysle, ze chyba sama probujesz sie pocieszyc. z drugiej strony ci zazdroszcze. ja mam kochanego meza, piekne mieszkanie (wlasnosciowe, prawie 100 metrow), dobrze nam sie wiedzie, mamy dwa auta i zdrowa 6 miesieczna coreczke. jednak te kilka kilogramow, ktore mi zostaly po ciazy, strasznie mnie doluja. nie poddaje sie wiec i ostro cwicze. wiem, ze z tym kolem ratunkowym bylabym nieszczesliwa, málo tego szkoda mi kasy na nowe ciuchy....
    • marta76 Re: Kg nadmiarowe... 05.01.07, 20:01
      Chimba,ale mialas cukrzycę ,czy cos innego?Np całą ciążę leżałaś?Bo wybacz ,ale
      nie moge uwierzyc ,że od zwyklego jedzenia doszło 28 kg.Piszę ja z nadwagą.W
      ciąży mimo nadwagi jadłam normalnie,leżałam i przytyłam 15 kg (aha nie
      wymiotowałam).
      • adsa_21 Re: Kg nadmiarowe... 07.01.07, 09:52
        niektore tyja 30 pare. np. moja kolezanka. Pozniej wszystko pieknie zrzucila -
        az milo teraz na nia popatrzec. Ja przytylam 25.
        • anetina Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 14:46
          moja siostra przytyła 35 kg
          koleżanka 35 kg
          a jadły normalnie
          ruszały się w czasie ciąży

          ja tylko 9 kg
      • chupachups1 Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 13:28
        Niekoniecznie cukrzycę. Ja wyniki miałam jak młody bóg, a przytyłam ok. 20 kg.
        A w dodatku na początku strasznie wymiotowałam i schudłam ok. 5 kg. Nie
        obżerałam się, przez 7 m-c w ogóle mnie odrzyciło od słodyczy. Tak bywa po
        prostu.
        Na szczęście (dla mnie) zrzuciłam nadmiary.

        A Chimbie zazdroszczę pogodzenia się ze sobą, akceptacji własnego ciała,
        umiejetnosci wyrwania się z jedynie słusznego wzorca wyglądu, który lansują
        media. Ja tego nie potrafięsad( I pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po przyjeździe
        ze szpitala do domu, było przymierzenie dżinsów (przedciążowych) żeby zobaczyć
        ile mi jeszcze zostało do zrzucenia.
    • beniusia79 Re: Kg nadmiarowe... 05.01.07, 21:24
      tez nie rozumiem jak mozna tyle przytyc... dla mnie to szok wogole.
    • 18_lipcowa1 Re: Kg nadmiarowe... 06.01.07, 10:15
      co to był za świat gdyby same chudasy chodziłyby po świecie?

      pomiedzy grubasami a chudasami sa jeszcze ludzie normalni,

      > Ruchu mam dużo.


      Gdybys ruchu miala duzo to nie mialabys nadprogramowych kilogramow.

      Mam w miarę udane życie – jedynie co to mieszkanie z teśc
      > iami
      > mnie męczy, ale to nie jest stan wieczny. Mąż mnie kocha, dzieci też, i wam
      > tak powiem, fakt czasami – ale bardzo rzadko – tęsknię za tym jak b
      > yłam
      > szczupła, ale mówię sobie tak – fajne masz życie, masz zdrowe dzieci,
      > kochanego męża i jest dobrze.



      tak tez mozna sie pocieszac....28 kilo to duzo,...
    • chimba Re: Kg nadmiarowe... 06.01.07, 23:45
      Nigdzie nie napisałam, iż zostało mi 28 kg po ciąży, tylko tyle przytylam i
      trochę mi z tego zostało.
      Natomiast możecie się dziwić i mi nie wierzyć, ale naprawdę nie jadłam jak to
      się mówi - za dwie osoby. Pod koniec ciąży tak mi się tyło - była to
      nieprawidłowość jakaś.
      Ruszam się, może nie ćwiczę typowo, ale chodzę jak tylko to możliwe na spacery -
      3 godziny dziennie, niestety u mnie w miejscowości nie ma nic - ani areobiku,
      ani pływalni... totalne dno. No i poza tym jestem w ciągłym ruchu.
      I naprawdę możecie mi nie wierzyć, ale z nadmiarowymi kilogramami można być
      szczęśliwą.
      Pozdrawiam
      • kawka74 Re: Kg nadmiarowe... 07.01.07, 00:00
        > Natomiast możecie się dziwić i mi nie wierzyć, ale naprawdę nie jadłam jak to
        > się mówi - za dwie osoby.
        Ile - to jedno. Drugie - CO jadłaś.
        Wszystko jedno zresztą, jeśli Ci z tym dobrze, to fajnie.
      • 18_lipcowa1 Re: Kg nadmiarowe... 07.01.07, 14:25

        > Ruszam się, może nie ćwiczę typowo, ale chodzę jak tylko to możliwe na
        spacery
        > -
        > 3 godziny dziennie, niestety u mnie w miejscowości nie ma nic - ani areobiku,
        > ani pływalni... totalne dno.

        Takie spacery z ruchem maja malo wspolnego ale lepsze to niz nic.



        > I naprawdę możecie mi nie wierzyć, ale z nadmiarowymi kilogramami można być
        > szczęśliwą.

        Obys Ty w to uwierzyla...`
    • chimba Re: Kg nadmiarowe... 08.01.07, 09:30
      I jeszcze cos ostatnio czytałam artykuł dotyczący lansowanej w świecie sylwetki
      i co o dziwo coraz częściej mówi się o tym, ze powraca moda na kobiety
      zaokrąglone a nie chudzielce.

      I biedne są te kobiety, które są wtedy tylko szczęśliwe kiedy mają idealne
      kształty – oj ubogie mają życie wewnętrzne. Bo jednak jest wiele ważniejszych
      spraw w życiu niż tu i ówdzie zaokrąglenia. Ale to już inny temat.
      pozdrawiam
      • marta76 Re: Kg nadmiarowe... 08.01.07, 10:46
        Chimba tak jak napisałam ja sama mam nadwagę.W ciąży przytyłam 15 kg i byłam
        słoniem.Do tego miałam wielowodzie.Jadłam sporo.Po prostu zdziwiłam się,że
        wskoczyło Tobie ,aż tyle na licznik.To nie atak.
      • anek45 [...] 08.01.07, 10:59
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • malila Re: Kg nadmiarowe... 08.01.07, 11:25
          Zaniedbanie to jest wtedy, gdy się zaniedbuje własne potrzeby i zamiast tego
          dba się o cudze normy estetyczne. Trudno tu mówić o życiu wewnętrznym, skoro
          ono jest bardziej zewnętrzne.
    • weronikarb Re: Kg nadmiarowe... 08.01.07, 11:08
      No ja przytylam 30 kg (a mialam juz prawie 10za duzo) no i wyszlo w dzien cc
      100,800 na wadze sad
      Jednak ja jadlam to co chcialam, nie szczedzilam sobiee, ruchu mialam tak sobie.
      Zrobilam sobei z ciazy etap poprostu nic nierobienia i nie przejmowania sie
      waga smile

      Taki luz calkowicie. Oprocz tego mialam baaaaaaaaardzo wielki apetyt na mleko,
      potrafilam wypic nawet 2l, a moj organizm od tego momentalnie tyje. Poza
      okresem ciazy wogole ni pije mleka bo nei moge smile

      Jednak etraz jestem 3 lata po ciazy i waze 65 kg/174cm smile Jeszcze 8 do
      zgubienia i bede usatysfakcjonowana. Robie to dla siebie, bo lubie jak maz jest
      troszke zazdrosny wink

      Pozatym kupujac rozm. 36 tez jest mi milo.
    • wieczna-gosia Re: Kg nadmiarowe... 08.01.07, 11:26
      Genralnie sie z wymowa twojego postu zgadzam. Mam podobnie, lubie siebie,
      ogolnie luz.
      Ale glupia nie jestem i wiem co mowi moje BMI- a ono mowi- otylosc. To oznacza
      wieksze obciazenie kosci i stawow, ryzyko cukrzycy, miazdzycy i innych
      rozkosznych stanow.
      I w zwiazku z tym- pomimo tego ze lubie siebie- a nawet dlatego ze lubie siebie-
      doroslam pierwszy raz w zyciu do diety. Najpierw byl Montignac- moj maz zjechal
      16 kilo mi moze z 8- 10 i stanelo. Ale sam sposob zywienia jest w zasadzie
      sluszny, wiec sie go trzymam, pomimo tego ze juz nie chudne.
      Od wiosny biegam- skutek na razie jest taki ze wymodelowalo mi sie cialo,
      szczegolnie nogi smile oraz taki ze w zasadzie moge non stop chodzic w polarze
      zalozonym na koszulke z krotkim rekawkiem. W pare i cieplo mi poszlo, w spananie
      zasobow mi nie poszlo. A biegam duzo i dlugo.
      Mam taka przemiane materii jaka mam nastepnym krokiem bedzie dietetyczka, moze
      ona cos wymysli smile mysle ze "standardowy czlowiek" przy mojej ruchliwosci bylby
      szczuply- ruszam sie 2-3 razy wiecej od wiekszosci moich szczuplym kolezanek i
      nie powiem ze czasami szlag mnie trafia. Ale tylko czasami smile)
      chcialabym zbic BMI do normy- nawet gornej jej granicy smile szczupla nie mam
      potrzeby byc, w czasach szczuplosci nosilam 38 wiec sadze ze 36 jest poza moim
      zasiegiem smile
      • weronikarb Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 13:04
        Byc moze Twoja dieta zawiera coś czego neimozesz jesc.
        Ja mam tak z nabialem a glownie mleko.
        Jesli nic bym nie jadla a pila mleko to nie schudlabymsmile
      • kura17 Gosia... 09.01.07, 13:18
        jejku, Gosia... a ja sobie Ciebie wyobrazalam jako malenki, szczuplutenki wulkan
        energii smile rozmiar 34 smile patrz, jaka niespodzianka smile

        a co do MM... mozesz napisac, na jakim BMI stanels? bo ja mam podobnie, tez
        jestem na mm, faza I... na poczatku chudlam ladnie i szybko, kilo/tydzien, a
        potem sie zupelnie zachamowalo... i mimo diety nie moge przekroczyc magicznej
        wagi... a BMI 24, wiec wcale nie jakies niskie... na granicy nadwagi... ciekawe
        dlaczego...

        ``````````````````
        kurczak: 03.03.05
        • wieczna-gosia Re: Gosia... 09.01.07, 13:29
          ja mam BMI 29 na granicy otylosci.

          weronika-tak prawdopodobnie tak jest dlatego wlasnie zdecydowalam sie na
          dietetyczke. nie mialam nigdy jojo, metabolizm mam niemrawy ale dzialajacy i tak
          bym chciala zeby zostalo smile

          ja jestem duuuuzy wulkan smile)))
          • donkaczka Re: Gosia... 09.01.07, 14:32
            bo od biegania się nie chudnie, niestety
            jesli biegasz rób HIIT - high intensive interwal trening
            docelowo 20 minut interwałów: 15 sekund sprintu na maksa, 15 sekund truchtu,
            zacznij od 5 minut: 10 sek sprintu 30 truchtu i tak bedzie nadto
            po dobrze zrobionych interwałach ma sie bardzo złe samopoczucie, czasem zdarza
            sie zwymiotowac smile ale ma efekt wielogodzinnego afterburnu, godzinę po nie jedz nic
            3 razy w tygodniu jest super, jeśli biegasz więcej to w pozostałe dni nie nigaj
            tylkko bardzo szybko maszeruj
            bieg zmusza organizm do wyziłku beztlenowego, pali się glikogen, nie tkanka
            tłuszczowa
            tkanka tł. idzie przy wysiłku aerobowym, marsz tak szybki by dało się rozmawiać

            co do diety, kazdy metabolizm da się ruszyć, jesli spalanie taknki stanęło, to
            potrzebne sa zmiany
            Cokolwiek jadłaś czas na zmiany, dietę redukcyjną, ketogeniczną, wszytsko zależy
            jak Twój jadłospis wyglądał

            a zamiast dietetyka polecam forum sportowe www.sfd.pl tam można sobie nieco
            światopogląd na redukcje tłuszczu zrewidować


            kasia
            • wieczna-gosia Re: Gosia... 10.01.07, 01:37
              > bieg zmusza organizm do wyziłku beztlenowego, pali się glikogen, nie tkanka
              > tłuszczowa
              > tkanka tł. idzie przy wysiłku aerobowym, marsz tak szybki by dało się rozmawiać
              >

              bieg na tyle szybki by dalo sie rozmawiac nazywa sie truchtem. I tenze wlasnie
              glownie mnie interesuje. Sprint natomiast zupelnie mnie nie interesuje.
              Interwaly robie dwa razy w tygodniu w pewnym moemencie treningu.


              na bieganiu dlugim i powolnym chudnie sie slicznie, do dietetyka sie wybieram,
              bo sama siebie znam lepiej niz ty mnie.

              ale dzieki za rady.
    • arienne07 Re: Kg nadmiarowe... 08.01.07, 11:45
      Ja też mam ten problem, że będąc w ciąży bardzo się oszczędzałam z jedzeniem
      żeby nie przytyć za dużo no i wyszło 22kg na +!!! Bardzo frustrujące. Zostało
      jeszcze 6 a prawie rok minąłsad(
    • kura17 Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 13:19
      Chimba, a naprawde czujesz sie dobrze ze swoja waga? jesli tak, to gratuluje,
      tak trzymac smile
      a jesli nie, jesli chcialabys troche schudnac, ale nie chodzic glodna, to moze
      sprobujesz diete montignaca? tutaj jest forum, zapraszamy smile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
      • chimba Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 13:33
        Dobrze sie czuję ze swoją wagą. Za zaproszenie bardzo dziękuję, nie omieszkam z
        zaproszenia skorzystać chociażby po to aby dowiedzieć się o co chodzi w tej
        diecie
        • natali101 Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 13:43
          moja koleżanka w pierwszej ciaży przytyła 32kg teraz jest w drugiej i za miesiac
          ma termin a waga juz pokazała 36kg i co z tego jak w 4m-ce po porodzie waga
          pokazała jej -3kg niz jak zachodziłą w ciąże.ja przytyłam 15kg w ciazy i miałam
          cukrzyce ciązowa po porodzie straciłam 6kg a później w rok doszło mi 11 czyli
          20kg nadprogram.mała ma 2latka skończone a ja dopiero 2m-ce temu zrozumiałąm na
          czym polegały moje błędy(a odchudzałąm sie non stop od porodu i nic z tego)
          obecnie mam -7kg i po -10cm w obwodach a długa droga mnie czeka ale musze bo źle
          mi z tym i nie wiem jak mozna pokochać swoje ciało z taką nadwyżką kg.jesteś
          pierwszą osobą która przyznaje sie że jej dobrze z tym
          • chimba Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 14:10
            Nigdzie nie napisałam, ze te 28 kg mi zostało tylko, że nie wszystko udało mi
            się zrzucić, ale z tego powodu nie robię wielkiej tragedii bo są ważniejsze
            rzeczy w życiu niż kilkanaście kg. A pewnie przy takim trybie życia jaki
            aktualnie prowadzę to prędzej czy później spadnie mi waga...
            • malila Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 14:18
              I chwała Ci za to, ze się nie przejmujesz. IMO to nie nadwaga jest tym, co
              psuje kobiecie wygląd, ale postawa pt "przepraszam za to, że nie jestem
              szczupła. Ale, uwierzcie mi, naprawdę bardzo się staram!". To poczucie
              gorszości rzutujące na postawę, na błysk w oku, a nawet na matowienie i
              klapnięcie włosów.
              Najpiękniejsza kobieta, jaką w zyciu widziałam, miała widoczny nadmiar
              kilogramów, ale była tak czarująca i urzekająca, że niewiele brakowało, a moja
              córka nosiłaby jej imięsmile
              • ledzeppelin3 Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 14:56
                Ja mam po obu ciążach 5-6 kilo na plusie. I Bogu dzięki. Wreszcie mam cycki i
                dupę, mam czym kręcić i czuję się cholernie dobrze. I chudnąć nie zamierzam.
              • agnieszkas72 Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 15:04
                Święta racja.
                Jesli chodzi o mnie w pierwszej ciązy przytyłam 12 kg i po porodzie
                błyskawicznie wróciłam do wagi sprzed ciązy.Po 1,5 roku oczekiwałam drugiego
                dziecka.Wskoczyło mi 35 kg-przy intensywnym zajmowaniu się małym
                dzieckiem,karmieniu piersią starszaka do 5 mies. i normalnej diecie.Po porodzie
                nic z nadprogramowych kg nie schodziło.Następne ciąże to 6 i 5 kg i powolna
                redukcja kg,które pozostały po tej drugiej.
                Gdy nie miałam jeszcze dzieci,taka waga,jaką miałam po ich urodzeniu wydawałaby
                mi się potworną klęską,powodem do zamknięcia się w domu i wielkiej
                rozpaczy.Tymczasem żyłam normalnie,dbałam o siebie i naprawdę waga nie była dla
                mnie czymś,co wpływałoby na ogólne samopoczucie.Duża w tym zasługa mojego
                mężasmile.Niezależnie od tego,ile wazyłam,czułam się bardzo kochana.Myslę,że to
                podstawa dla kobiety,jesli chodzi o akceptację własnego ciała:pożądanie i
                zachwyt w męskich oczach.
    • anek45 [...] 09.01.07, 14:36
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • olinek11 Re: do anek45 i lipcowa1 09.01.07, 15:09
        Przepraszam za przekręcenie,moja wina nie złośliwosc. Pisałaś....biedne te
        kobiety.... możesz mi wytłumaczyc które...?
        • olinek11 Re: do anek45 i lipcowa1 09.01.07, 15:15
          Widzisz dalej zapowietrzona i dlatego mam problemy z rozumnym czytaniem ale
          widze że lubisz obrazac innych.
          • 18_lipcowa1 Re: do anek45 i lipcowa1 09.01.07, 15:17
            olinek11 napisała:

            > Widzisz dalej zapowietrzona i dlatego mam problemy z rozumnym czytaniem ale
            > widze że lubisz obrazac innych.


            Nie, po prostu uwazam ze grube osoby ladne nie sa, nie ma co sie
            oszukiwac "urokiem" albo "cieplem.
            P.S - sama wagi modelki nie mam i nawet chudzielcem nie jestem ale nikt mi nie
            powie ze grube to ladne.
            • olinek11 Re: do anek45 i lipcowa1 09.01.07, 15:39
              Zgodzę się nie wszystkie ale te które sa zadbane, pachnące, ładnie ubrane,
              tryskające dobrym humorem chyba lepiej wyglądaja od szczupłych zaniedbanych
              kobiet z szarą cerą, bo przeciez takie też są.
    • chimba Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 14:56
      No właśnie trzeba czytać ze zrozumieniem... A może troszkę niejasno się
      wyraziłam – ale powód to zmęczenie.... nie chodziło mi o to, że
      wszystkie „laski” chude bądź odchudzające się mają ubogie życie wewnętrzne,
      tylko o te „laski” które przekładają wszystko a nawet własne zdrowie aby być
      tylko szczupłym, tym które się odchudzają – ale z głową – chwała im za to, oby
      starczyło silnej woli.
      • ledzeppelin3 Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 15:09
        Jak ma się BMI do i równe 25 to luzik. Od 25 do 30 to nadwaga. Powyżej 30-
        otyłość ze wszystkimi zgubnymi skutkami dla zdrowia.
        • faustine Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 15:31
          Nienawidzę swoich dodatkowych kilogramów - kręgosłup boli , stawy bolą , w
          sklepie nic na mnie nie pasuje. Jak mam mieć dobre samopoczucie ? Mąż nic nie
          mówi , ale na pewno chciałby żeby było mnie troszkę mniej. Nie oszukujmy się -
          kilka kilogramów za dużo to jeszcze nie tragedia , ale kilkanaście to już
          fajne nie jest.
    • bei Re: Kg nadmiarowe... 09.01.07, 17:11
      może dieta kapusciana- kapusta ma w sobie niedużo kalorii, za to organizm, by
      ją strawić dużo kalorii zużywa..są nawet pastylki kapuścianesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka