Dodaj do ulubionych

przysięga małżeńska

10.01.07, 09:52
jest miłość, wierność a nie ma uczciwości - prawie od roku mój mąż kłamie mi
patrząc prosto w oczy. Mamy dwoje dzieci 4,5 lat i 8 m-cy. Jak btłam w ciąży,
mąż poznał przez internet kobietę, początkowo to ich pisywanie mi nie
przeszkadzało, ale później zauważyłam,ze to stało się jego pasją. najgorsze
jak chciałam przeczytać to zasłaniał ręką monitor, pisał w nocy, z pracy.
Zarządałam, żeby zerwał tą znajomość.Obiecał, że tak zrobi, to było w marcu
u.r. Od tego czasu jego nick którym sie posługiwał w kontaktach z nią był
nieruszany. Czasami pytałam go jeszcze o tą ich znajomosć - mówił że to
przeszłość. No i wczoraj mleko się wylało, wlazłam na nią w internecie na
jednym z portali i spytałam o ich kontakty. Wszysstko mi nap[isała,że
zmienił nica, ma inną skrzynkę na którą pisali do siebie maile, że to cały
czas trwa. On potwierdził, niczemu nie zaprzeczał. Potem siE nawzajem
opluwali przez internet. Ale co ja mam zrobić z tym gnojem? Kazałam mu się
wynosić do matki, uprosił mnie o dwa dni na przemyślenie tej decyzji. Myśli,
że rura mi zmięknie. Ona też ma męża, do niczego (fizycznego ) między nimi
nie doszło,ona mieszka na drugim końcu Polski. Poradźcie co mam zrobić z tą
kupą. Jak po tym wszystkim mu zaufać i wierzyć? Pozdrawiam i dzięki
Obserwuj wątek
    • zmijka76 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 10:00
      Ozanko...
      A może zamiast pakowac mu walizki zastanowisz się, dlaczego Twój maz tak bardzo
      potrzebuje ROZMOWY z inną kobietą?
      • ozana_1 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 10:17
        zastanawiałam się wiele razy, sama próbowałam z nim rozmawiać, byłam na każde
        jego zawołanie, pytałam co w pracy, czy jest szczęśliwy, nie wiem co jeszcze
        mogłam robić. Każde zaproszenie znajomych na jakąś imprezę kończyło sie
        wykrętem mojego męża, nigdzie nie chciał wychodzić, nie pamiętam kiedy
        zaproponował kino czy cokolwiek. Cholera starałam się...
        Proszę napiszcie coś jeszcze, tak bardzo liczę na Wasze rady.
    • zmijka76 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 10:33
      Ozana- ja raczej zmierzałabym w drugą stronę...
      Patrzę sobie na moje kolezanki zajmujące się wyłacznie domem , dziećmi,
      gotujace męzusiom ulubione dania i podające piwko i zastanawiam się, kiedy sie
      ockną...
      Nie wiem oczywiscie, jaka sytuacja jest w Waszym domu, ale czy Twoj mąż stara
      się na równi z Tobą? Czy czasem musi zabiegać o Twoje względy? Czy masz swoje
      zycie osobiste nie związane z rodziną? Zdarza Ci się wyjśc samej na spotkanie
      towarzyskie zostawiajac meza z zupami i pieluchami? Z tego co zrozumiałam, to
      nie wychodzicie razem, bo on nie ma ochoty... A co z Twoją ochotą?

      faceci to łowcy - całe życie będą gonić króliczka. Cała sztuka polega na tym,
      abyśmy to my były króliczkami smile

      Nie podejmuj zadnych pochopnych decyzji, a wszystko się ułozy.
      Trzymam kciuki.
      • ozana_1 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 10:51
        masz rację ... mojego życia osobistego nie ma, jest czekanie z obiadem na męża,
        posprzątany dom, szczęśliwe dzieci. Bardzo chciałam wrócić do pracy, ale nasza
        sytuacja rodzinna się zmieniła musiałam zostać w domu. Chyba do tej pory się z
        tym nie pogodziłam, dlatego starałam się żeby wszystko było na czas, zadowolony
        mąż, który po dniu pracy może odpocząć i którego jedynym obowiązkiem jest
        zarabianie pieniędzy. Ja musiałam się poświęcić z mojej pensji byśmi nie dali
        sobie rady. JAk mam to teraz zmienić, poszukać opiekunki, wrócić do pracy
        (myślę, że nasze problemy właśnie sie zaczęły odkąd ja jestem w domu) co
        zrobić, abym to znowu ja była "króliczkiem"?
        • zmijka76 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 11:25
          Ozana - nie sugeruję powrotu do pracy ani zatrudnienia opiekunki. Może jednak
          zdecydujesz się na małe wypady z domu, kiedy mąż wróci z pracy? Jakiś aerobic,
          nauka języka, sobotni rajd z kolezankami po klubach?
          Zobaczysz- mezuś bedzie czekał stęskniooooonywink
          wiem co mówię- wypróbowałam z powodzeniem tę metodę a j4esteśmy po ślubie juz
          11 lat.
    • yazmine Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 10:46
      Szczerze współczuję.... Nie widziałabym nic złego w takich rozmowach, ale po co
      to ukrywać... Sam ten fakt świadczy, moim skromnym zdaniem, że coś tu brzydko
      pachnie...
      Piszesz, że jest wierność, a nie ma uczciwości... Dla mnie wierność tez stoi tu
      pod znakiem zapytania i bynajmniej nie chodzi mi tutaj o seks... Wierność to
      nie tylko kwestia zdrady fizycznej...
      Zanim wszystko przekreślisz, spróbuj z nim szczerze pogadać.
      Trzymam kciuki. Jeszcze bedzie dobrze
    • olamad Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 10:54
      Jeśli uwazasz, ze będziesz w stanie mu ponownie zaufac, to daj sie przebłagac i
      mu odpuść. Moim skromnym zdaniem jednak nie będziesz w stanie tego zrobić, więc
      Wasze życie stanie sie katorgą. Mimo, że do niczego nie doszło..
      Jeśli jednak planujesz mu wybaczyć (pomijając kwestie zaufania), to wywal go z
      domu do mamusi - w takich sprawach szok ma oszałamiające działanie - chłopy
      właściwie dopiero wtedy zaczynają rozumieć, ze Ty nie żartujesz i że mogą cos
      bezpowrotnie stracic. Bo do tej pory życie to taka zabawa była..
      Oczywiscie istnieje mozliwość, ze do Ciebie nie wróci, ze skontaktuje sie z
      tamtą i ja wybierze - wtedy to już pies mu mordę lizał - będziesz miała
      klarowną sytuację.
      Pozdrawiam i życzę mądrych wyborów,
    • erka235 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 10:58
      Już wiem zrób oko za oko, ząb za ząb tzn. znajdz sobie jakiegoś pana {może to
      byc podstawiona koleżanka}w internecie i pisz tak jak on i nie kasuj meili niech
      je czyta i wtedy zobaczy jak ty się czulaś.Rób tak samo jak on.
      • zmijka76 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 11:21
        Ojej- Erka... Oko za oko...? Przeciez taka droga prowadzi do nikąd...

        • erka235 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 11:26
          zmijka76 napisała:

          > Ojej- Erka... Oko za oko...? Przeciez taka droga prowadzi do nikąd...
          >
          zawsze można spróbowac żmijka76
    • 18_lipcowa1 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 11:18
      Jak to tylko net i nic wiecej to sprobuj to jakos uratowac.
      Znam gorszych....facetow.
    • ozana_1 Re: przysięga małżeńska 10.01.07, 11:52
      dzięki za Wasze odpowiedzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka