Dodaj do ulubionych

Watek niepopularny

31.01.07, 12:38
Czytam od jakiegos czasu to forum i tak mysle ,że generalnie lekarze to chyba
najbardziej nielubiana grupa(jeszcze zostaja teściowe) Staram sie czytac
większość watków o opiece zdrowotnej , czesto gorzkich , prawdziwych ,
obnażających cale jej niedostatki ludzkie, finansowe i logistyczne. Ale w tej
powodzi watkow negatywnych gina przyklady pozytywne (a mozę ich nie ma...)
Czasem się zastanawiam czy moja praca na sens , skoro jest tak nisko
postrzegana?Czy czasem w lekarzu , pielegniarce, połoznej widzicie człowieka ?
tak rzadko czytam -ktos mi pomogl , bardziej lubimy uogólniac w druga strone..
ja także jestem mama , zona , kobieta , takze wsciekam sie , jak widze
niekompetencje innych ,ale na Boga , jesli jeden X jest zły , to go
unikajmy , mamy do tego prawo ,ale nie unikajmy całej grupy zawodowej do
ktorej nalezy X i nie nazywajmy ich w co drugim zdaniu -'lapowkarzami" ,
mordercami , konowałami..
Teraz pewnie posypia się gromy, więc jesli kogos urazilam przepraszam ,ale
coraz mniej chętnie chce sie pracowac w Polsce , nie tylko ze względu na
finanse
Obserwuj wątek
    • edorka1 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 12:52
      No wiesz - forum jest w duzej mierze miejscem do wyładowywania złości....
      Co do mnie - mam fajną pediatrę w ośrodku.
      Ostatnio trafiłam na kompetentną dermatolog też w ośrodku.
      Przy porodzie miałam gratis 2 ginów, przemiłe położne i super opiekę. Klinika była prywatna, ale miała kontrakt na porody. Ale na opiekę nad ciężarną (wizyta, KTG, USG) już nie.
      Niestety nie sądze, żeby można było sie w tym kraju poważnie leczyć na Fundusz li i jedynie.System jest tak patologiczny, że w zasadzie zawsze staje się przed opcją dać czy nie dać. Zwykle wtedy, kiedy potrzebny jest pilny zabieg, badanie, operacja. Generalnie nie licząc porodu właśnie zawsze chadzam do gina prywatnie, dentysta prywatnie.To nie lekarze są źli - to system jest do bani.I do bani jest to, że można dać 40 mln na świątynię, a nie można na szpitale czy hospicja dziecięce. Na Owsiaku się psy wiesza ale gdyby nie Owsiak to o ile mniej sprzętu byłoby w szpitalach...

      Widzimy człowieka w pielęgniarce czy lekarzu na tyle na ile oni widzą w nas ludzi.
      • agastrusia Re: Watek niepopularny 02.02.07, 13:46
        edorka1 napisała:


        > Niestety nie sądze, żeby można było sie w tym kraju poważnie leczyć na Fundusz
        > li i jedynie.System jest tak patologiczny, że w zasadzie zawsze staje się przed
        > opcją dać czy nie dać.

        Chyba nie ma takiego kraju gdzie w ramach państwowej służby zdrowia mażna było
        mieć wszystko - NFZ zapewnia tylko podstawy.
    • chipsi Re: Watek niepopularny 31.01.07, 12:54
      Tak juz jest człowiek skonstruowany że lepiej mu się pożalić niż pochwalić (ja
      też smile). Jeśli np. trafimy na wspaniałego lekarza to uważamy że to norma (bo
      powinna), ewentualnie pochwalimy w gronie najblizszych, tudzież zareklamujemy
      pana/panią znajomym. Jeśli jednak coś pujdzie nie tak chcemy sie wyżalić,
      poskarżyć, poradzić co dalej wszystkich możliwych osób. To forum dla mam więc
      akurat rozmawia się o porodach i lekarzach. Gdyby to było forum o domach
      jeździlibyśmy po budowlańcach. Ja także bo chociaż jestem jednym z nich zdaję
      sobie sprawę ilu jest budowlańców-konowałów.
      P.S. Przy porodzie miałam super lekarzy i wspaniałe położne smile
    • monia145 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 12:56
      Jesli ktoś zakłada wątek opisujący , jak źle został potraktowany przez lekarzy
      i pielęgniarki, to raczej w 99% , dopisywać będą się osoby, które miały
      podobne, złe doświadczenia ze służbą zdrowia...ponarzekają sobie, bo w grupie
      raźniej....ale czy rozsądny człowiek powinien wysnuwać wnioski z takiego wątku,
      że one szkalują wszystkich lekarzy? Nie powinien......

      Rzeczywiście, lekarze nie mają łatwego życia na forumsmile
      Byc może dlatego, że najczęściej spotkanie z nimi, owocujące później
      niewybrednymi komentarzami na forum, odbywa się w jakiejś podbramkowej
      sytuacji, gdzie człowiek jest poddenerwowany i często reaguje emocjonalnie.
      Wtedy każde krzywe spojrzenie, głupia uwaga, którą w innej sytuacji puściłoby
      sie mimo uszu, urasta do rangi problemu stulecia...ale z drugiej strony trudno
      zdobyc sie na dystans, kiedy dziecko ma np. wysoką gorączkę i "przelewa się"
      przez ręce lub uległo wypadkowi....

      Często te negatywne komentarze pisane są na "świeżo", po powrocie do domu,
      kiedy emocje jeszcze nie opadły, a my mamy wielką potrzebę odreagowania.....

      Często są efektem braku asertywności w kontakcie z lekarzem, powoduje je złość
      na samego siebie, " dlaczego mu nic nie powiedziałam?", więc zostaje forum.....
      • monia145 Widzę, że dziewczyny chwalą, więc.. 31.01.07, 13:00
        ...i ja dołączęsmile
        Mój syn ma wspaniałą lekarkę- bardzo kompetentna, miła osóbka.
        Znam wspaniałych lekarzy-pediatrów z miejsca, w którym pracuję...i
        pielęgniarki, którym bez wahania powierzyłabym moje dzieckosmile
        A jak bezbolesnie pobierają krew....nawet taki tchórz jak ja, nic nie poczułsmile
    • lila1974 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:03
      Domyslam się, że bolą Cię te słowa.
      To jest tak, jak z większością rzeczy na swiecie - te dobre są oczywiste, więc
      się nad nimi ludzie nie rozwodą, a te złe powodują taki natlok złych myśli, że
      gdzies trzeba dac im upust. To jest jak lawina - jeden kamyczek uruchamia
      następne.

      Wiemy doskonale, że wśród lekarzy są ludzie z powołaniem, oddani swej pracy i
      pacjentom. Niestety, negatywny przyklad jak zgniłe jabłko - psuje całą skrzynkę.
      • connie1 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:08
        W druga stronę tez mozna -jesli pacjent przychodzi brudny do badania-to
        wszystcy pacjenci to brudasy?
        jesli pacjent reaguje na słowa-Prosze pomysleć o innym lekarzu , bo nie bedzie
        mnie przez jakis czas ze względu na macierzyństwo_Oani żartuje , jak pani może?
        To czy wszyscy pacjenci to bezczelni egoisci..?
        I tak mozna mnozyc do bolu.
        Ale ..
        Mam pacjentke , ktora zawsze wysyla mi zyczenia swiateczne...
        Najmilsza nagroda byl przyniesiony 'ogrodkowy bukiet kwiatow"
        Od jakiegoś czasu "opiekuję "się dużą grupa osób po operacjach to bardzo to dla
        mnie budujące ,jak jestem dla nich wazna...
        Czasem takich słow nawet 'lapowkarskiej konowalce" potrzeba
        • lila1974 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:16
          Conni
          Mnie nie musisz tego uświadamiać - pracuję w służbie zdrowia.
          O pacjentach moglabym książkę napisać, szczególnie po dyżurze w sobotę smile
        • monia145 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:16
          Ale tych, co wypisują farmazony w stylu " wszyscy lekarze to konowały,
          łapowkarze itp" nie ma zbyt dużo, to jednostki...znakomita większość nie
          uogólnia..zdaję sobie jednak sprawę, że nawet takie pojedyńcze ogólniki mogą
          zabolećwink
    • driadea Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:04
      Wiesz, Connie, ja też się dziwię jak czytam. Nawet nie tym, którzy piszą, w
      końcu coś ich do tego sprowokowało, bardziej temu, że ja mam same naprawdę
      rewelacyjne doświadczenia ze służbą zdrowia, a jak wiesz, mam ich niemało i
      przeróżne. W różnych ośrodkach - to też istotne. I albo mam niebywałe szczęście
      do ludzi (którzy przy okazji są lekarzami - nie odwrotnie), albo to oni mają
      szczęście do mnie wink
      Nigdy żaden przedstawiciel szeroko pojmowanej służby zdrowia mnie nie zawiódł,
      nigdy nikt nie wymagał ode mnie żadnej lapówki, a wszystkie zabiegi były
      przeprowadzone na najwyższym poziomie. I zawsze byłam traktowana przede
      wszystkim jako człowiek, dopiero potem jako pacjent. Tak, to ja mogę chorować wink
      Pozdrawiam bardzo, Aga
      • dorka.3 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:29
        to ja też się dopiszę, mój mąż miał kilka poważnych operacji, czekają go
        następne (tak przy okazji, kiedyś właśnie Connie nam dużo podpowiedziała na
        forum, gdzie się udać, jakie badania wykonać - jeszcze raz dzięki za to), i
        jescze nigdy nikt od nas nie wziął łapówki, nie sugerował jej, ani nie żądał.
        Jak mąż wracał ze szpitala, to znajomi się pytali, ile daliśmy w szpitalu, i
        byli bardzo zdziwieni, że nic. a przy okazji byliśmy bardzo zadowoleni z opieki
        szpitalnej, teraz mąż jeździ do Zabrza do Śląskiego Centrum Chorób Serca, dla
        nas jest tam naprawdę rewelacyjnie.
        • mamazulki Re: Watek niepopularny 31.01.07, 14:00
          aaa jeszcze chciałam dodać że w sumie do łapówkarzy nie możemy mieć tak do
          końca pretensji bo to w połowie również nasza wina bo tego ich nauczyliśmy!!! i
          nie chodzi tylko o lekarzy bo korupcja jest dosłownie wszędzie. Tak naprawdę
          zróbmy sobie wszyscy rachunek sumienia, czy w każdej sytuacji jesteśmy naprawdę
          fair wobec innych ludzi?? smile
    • malila Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:36
      connie1 napisała:
      > Czytam od jakiegos czasu to forum i tak mysle ,że generalnie lekarze to chyba
      > najbardziej nielubiana grupa(jeszcze zostaja teściowe)

      Chyba nie sądzęsmile Na forum pojawia się też mnóstwo wątków krytycznych w
      stosunku do nieodpowiedzialnych matek. IMO gdyby przeanalizować liczbę tych
      głosów, okazałoby się, że to matki są najbardziej nielubianą grupą społeczną.
      Taki urok forum po prostu.
      A jeśli chodzi o pozytywne przykłady lekarzy - to mogłabym podać ich mnóstwo,
      bo w przeważającej liczbie przypadków mam do czynienia ze wspaniałymi ludźmi.
      Rzecz w tym, że lekarz jest dla ludzi bardzą ważną osobą i dlatego jego
      niekompetencja tak boli.
    • oxygen100 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:45
      nigdy nei mialam problemu z dogadywaniem sie z lekarzami ani z uzyskiwaniem od
      nich informacji co mi dolega (poza jednym ch..em urologiem) ale obsluzyl mnie
      profesjonalnie i od reki chociaz faktyczniebyl nieco hm.... szorstki w
      obejsciu.
      Wydaje mi sie ze nastawienie lekarzy tez po czesci zalezy od nastawienia
      pacjenta. Bo gdy przychodzi pacjent roszczeniowy i zada rzeczy niemozliwych to
      kazdemu rece by opadly nie tylko lekarzowi. Np. kobieta ktora po poronieniu w 9
      tygodniu chce akt urodzenia bo wtedy dostanie becikowe czy cos. Noz sie sam
      otwiera.
      Inna sprawa jest taka ze pacjet nie zawsze zdaje sobei sprawe ze pewnych
      komplikacji ktore wynikna w trakcie nei da sie przewidziec. To ze czlowiek np z
      udarem w domu mowil tylko cos mu dretwialo a w szpitlu straciel przytomnosci
      nei oznacza ze to blad lekarza. To oznacza ze pewne procesy postepuja w czasie
      i moga sie nasilac. A poki co nie ma na to skutecznych lekow, lub ich
      zastosowanie objete jest ostrymi restrykcjami.
      A czesm pacjenci olewaja zalecenia zamiast sie do nich stosowac wiec kazdego
      moze porazic wkurw.
      Osobiscie wolalabym byc profesjonalnie i fachowo choc moze nawet i przedmiotowo
      traktowana niz mamiona milymi slowkami za ktorymi kryje sie zero wiedzy i
      doswiadczenia
      • monia145 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:54
        oxygen100 napisała:
        > Osobiscie wolalabym byc profesjonalnie i fachowo choc moze nawet i
        przedmiotowo
        >
        > traktowana niz mamiona milymi slowkami za ktorymi kryje sie zero wiedzy i
        > doswiadczenia

        Też bym wolała, powiem więcej..cenię ordynatorkę oddziału, gdzie pracowałam
        trzy lata za jej fachowość, wiedzę i nieszablonowe podejście do jednostek
        chorobowych, ale z jej sposobem bycia i stosunkiem do niektórych pacjentów,
        niewybrednymi komentarzami na ich temat, niektórzy pogodzic sie nie umieją i
        wieszają na niej psy, chociaż dokonała cudów jeśli chodzi o zdrowie
        dzieciaka.....

        Pewnie, że najlepiej byłoby, gdyby łączyła w sobie fachowośc i miłe obejście,
        ale nie umie/nie chce/nie potrafi/ tego zrobić najwidoczniej....
      • babka71 Re:Do lekarzy generalnie nic nie mam ... 31.01.07, 14:06
        sama wybieram itp.., ale te recepcjonistki, dyżurne, pielegniarki mogą do szału
        nawet (spokojnego człowieka).. doprowadzić!!!!
        I wtedy mi się nóż w kieszeni otwiera..
        Siedzi taka jedna z drugą plotkuje, kawkę piję i łaskę robi, że w ogóle się
        odezwie...,np:
        powie tekst: Pani siedzi i czeka, a sama kurna olek gra w karty, pasjansa
        układa...
        Więc .., wybaczcie za tekst ale ku#@##ca mnie jasna trafia...
        • oxygen100 Re:Do lekarzy generalnie nic nie mam ... 31.01.07, 17:31
          babka to zaluj ze nei trafilas na mniesmile zmienilabys zdanie. Kilka miesiecy
          temu pracowalam jako recepcjonistka, ale dobrze mi za to placili. Wiec robilam
          pacjentom kawe, wieszalam plaszcze, czestowalam czekoladkami itpsmile
          ale ta praca czasowo mnie przerosla, bo ostatnio pan dr zamknal gabinet o 0.30.
          To naprawde byla gruba przesada
        • redmiss Re:Do lekarzy generalnie nic nie mam ... 31.01.07, 23:33
          babka71 napisała:

          > odezwie...,np:
          > powie tekst: Pani siedzi i czeka, a sama kurna olek gra w karty, pasjansa
          > układa...
          > Więc .., wybaczcie za tekst ale ku#@##ca mnie jasna trafia...

          a co ma robić? diagnozę Ci postawić??? przecież czekasz do lekarza, nie do
          niej.. nie rozumiem.
          a może ma sie użalić nad Tobą? jaka Ty biedna, chora? kawę Ci zrobić?
          poplotkować?

          od tego jest żeby Cię zarejestrować, skierować gdzie trzeba i kazać czekać. dla
          mnie to proste. ale jak ktoś szuka dziury w całym to zawsze znajdzie.
      • melka_x dygresja 01.02.07, 08:56
        > Bo gdy przychodzi pacjent roszczeniowy i zada rzeczy niemozliwych to
        > kazdemu rece by opadly nie tylko lekarzowi. Np. kobieta ktora po poronieniu w
        > 9 tygodniu chce akt urodzenia bo wtedy dostanie becikowe czy cos. Noz sie sam
        > otwiera.

        No to wygląda na to, że lekarzom otwierają się noże w kieszeni na DLACZEGO. Bo
        to między innymi my walczyliśmy o to, żeby kobieta jeśli chce mogła pochować
        ciało dziecka urodzonego przed 22 tc (termin rozgraniczający poronienie i
        przedwczesny poród). Jeśli rodzice mają potrzebę zarejstrowania i pochowania
        dziecka pozwólmy im na to.
        I nie jest to żądanie rzeczy niemożliwych, obecne prawo pozwala zarejestrować
        każde martwe narodziny bez względu na czas trwania ciąży, część lekarzy nie zna
        przepisów.
        A becikowe należy się tylko żywo urodzonym.
    • mamazulki Re: Watek niepopularny 31.01.07, 13:56
      ja miałam fantastyczną położną przy porodzie, do dzisiaj mam z nią kontakt, i
      bardzo dobrą opiekę w szpitalu. Ponadto miałam szczęście trafić na naprawdę
      dobrego pedriatrę w przychodni i prywatnie oraz kilku innych świetnych
      fachowców.
      Niestety miałam też parę bardzo nieprzyjemnych sytuacji związanych ze służbą
      zdrowia, najbardziej zapadł mi w głowie pewien niedzielny wieczór kiedy
      jeździliśmy po całym Poznaniu od szpitala do szpitala z wymiotującym i
      gorączkującym dzieckiem bo nikt nie chciał nas przyjąć ponieważ
      jest "rejonizacja" a potem jeszcze 40 minut czekaliśmy w poczekalni aż lekarz
      łaskawie do nas przyjdzie - choć wydaje mi się że w pogotowiu zawsze jakiś
      powinien być na miejscu. Jeśli sami lekarze uważają że system jest chory to
      dlaczego nie potrafią walczyć równie zawzięcie o poprawę warunków pacjentów jak
      o swoje wynagrodzenia??!!
      Ogólnie nie wkładam wszystkich lekarzy do jednego worka bo dla wielu byłoby to
      bardzo krzywdzące i faktycznie powinniśmy bardziej doceniać tych dobrych.
    • anik801 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 14:04
      Myślę,że każdy z nas miał do czynienia z lepszym i gorszym personelem medycznym.
      Ja od dziecka przebywałam w wielu szpitalach i naprawdę dużo przeżyłam.Gdy
      miałam zabieg usuwania martwej ciąży w CZMP przeżyłam totalne upokorzenie.Z
      kolei lekarz,który prowadził moją drugą ciążę i ten który odbierał poród
      (odbierała pani doktor)po prostu super!Pediatra w mieście w którym mieszkałam
      przez 3lata beznadziejny-przez niego moje dziecko wylądowało w szpitalu! Pani
      doktor,która teraz zajmuje się moją córką(to już inne miasto)po prostu
      wspaniała!Dokładna,sympatyczna i woli dmuchać na zimne w sensie pozytywnym.Mój
      tato leżał w różnych szpitalach(leży już 8mies.)i personel bardzo różny.Teraz
      leży w hospicjum i pielęgniarki oraz ordynator wspaniali!Zresztą o mioch
      doświadczeniach w tym zakresie mogłabym napisać książkę.To tak jak w każdym
      zawodzie.Są ludzie mili i życzliwi oraz zołzowaci i podli.Są bardziej i mniej
      douczeni.Niestety,ale są lekarze przez,których można stracić życie i
      tacy,którzy staną na głowie by je uratować.Świata nie zmienimy.To samo z
      łapówkami-jeden weźmie,drugi nie.Kuzynka mojego męża pracuje w hospicjum-ma
      dyżury 12godzinne.Zarabia grosze.Praca bardzo ciężka,ale ona lubi tą pracę.
      Jest osobą ciepłą,wrażliwą na cierpienie innych.O nikim nie wypowiada się z
      pogardą,pacjenci bardzo ją lubią.Gdyby nie powołanie to by tam nie pracowała,
      poszukałaby czegoś na lżejszym oddziale.Jej praca to nie tylko robienie
      zastrzyków-to oglądanie śmierci,pacjenci często są niezrównoważeni(przy raku
      mózgu),ubliżają,biją,to ciągłe zmienianie pampersów(jeśli ktoś tego nie robił
      to nie ma pojęcia co to znaczy),sprzątanie wymiocin,czyszczenie
      rurek,mycie,oklepywanie(jeśli ktoś widział i czuł jak "pachną" odleżyny to wie
      o czym mowa),karmienie i wiele innych "przyjemnych" czynności.To ciężki kawałek
      chleba za marne pieniądze.Ale jeśli ktoś jest życzliwy z natury,to uśmiechnie
      się mimo trudu.
    • bj32 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 14:39
      Ja zazwyczaj trafiam na dobrych lekarzy. Wyłaczając ginów. Na kilkunastu dwóch
      bym pozbawiła wykonywania zawodu większość była raczej neutralna (dla mnie to
      za mało, żeby być pacjentką lekarza tej profesji) i dwóch świetnych.
      Miałam nieprzyjemności z trzema pielęgniarkami, za każdym razem na oddziałach
      dziecięcych, chodziło o córkę.
      Ale generalnie internistkę-pediatrę mam super, dentystów, laryngologa,
      alergologa i lekarzy w szpitalach bez zarzutu, więc nie mam powodów się
      skarżyć. I nawet na inym wątku zostałam za to poniekąd zrugana...
    • ulfa Re: Watek niepopularny 31.01.07, 14:42
      Do lekarzy jako takich nic nie mam. Uważam, że są lepsi i gorsi. Natomiast nie
      lubię lekarzy profesorów. Dla mnie są to osoby oderwane od rzeczywistości. Na
      kilku profesorów, których odwiedziłam (sama lub z synem) tylko jeden wiedział
      co mówi
      • ledzeppelin3 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 15:15
        Hehe, obecnie trejdi jest wieszanie psów na lekarzach (którzy są różni,
        przyznaję, jak różni są też i pacjenci). Media zresztą podgrzewają atmosferę
        deprecjonowania tej grupy zawodowej. Dlaczego nikt nie narzeka na hydraulików
        albo na ten przykład panie od rosyjskiego? Bo wyzywając lekarzy od konowałów i
        nieuków można podbudować własne niedouczone egotongue_out
        Może poopowiadamy sobie tu o unoszącym się w powietrzu niczym siekiera odorek
        nieumytych od dawna nóg w gabinecie chirurgicznym, o szyciu głów zarzyganych
        pijaczków-rencistów, o pacjentach haftujących do oka krwią z wirusem HCV na co
        drugim dyżurze, o pacjentach, których operuje się całą noc, a którzy po jako-
        takim dojściu do siebie rzucają w stronę pielęgniarek i lekarzy: "Spier..lać!"
        i oddalają się w siną dal, by zaopatrzyć organizm w zaległą dawkę alkoholu oraz
        o wielu innych aspekytach tego pięknego zawodu (dobrze, ze chociaż znakomicie
        płatnegotongue_out) I żeby nie było: nie narzekam, sama wybrałam, oczywiście, jest w
        tym zawodzie mnóstwo pięknych chwil, wdziecznych kochanych pacjentów, ale są i
        takie chwile, które każą wątpić w słuszność wyboru. Różni są lekarze, ale
        pacjenci im nie ustępujątongue_out I tyle
        • ulfa Re: Watek niepopularny 01.02.07, 18:48
          Na panie od rosyjskiego wszyscy narzekają, nie wiem, czy to niechęć do osoby
          czy języka jakiego uczy. wiem, bo sama uczę tego pieknego języka
        • ojejkuniu hmm 01.02.07, 18:59
          myślę, że temat lekarzy, a co za tym idzie też złych lekarzy jest bardziej
          popularny od tematu złych hydraulików z bardzo prostego powodu
          pomyłka hydraulika nie spowoduje czyjegoś kalectwa, cierpienia albo śmierci, a
          pomyłka lekarza może do tego doprowadzić.
          powiem tak
          daleka jestem od jakichkolwiek uogólnień, że wszyscy lekarze to niedouczeni
          łapówkarze, ale np. z doświadczenia wiem, że to co wyrabia się w wiejskich
          ośrodkach zdrowia niekiedy przekracza ludzkie pojęcie.
          myślę, że na swój sposób złą renomę robią Wam (mam na myśli młodych i w
          większości porządnie wykształconych)ci starzy lekarze (no trochę jednak
          uogólniamwink)- nie wiem skąd przyzwyczajeni do specjalnego traktowania, których
          podejście do pacjentów często pozostawia wiele do życzenia.

          z drugiej strony pusty śmiech mnie ogarną, jak przed pierwszym LEPem jakaś
          świeżoupieczona absolwentka medycyny pianę z ust toczyła oburzona, że mimo, że
          ONA SKOŃCZYŁA STUDIA, to musi jeszcze jakiś egzamin zdawać.
          no luudzie! przecież to nóż się w kieszeni otwierauncertain

          ale naprawdę szkoda mi tych młodych, zdolnych, mimo wszytsko pełnych ideałów,
          chcących coś zrobić i zapieprzających po 6 lat cięzkich studiów za 1500 zł...
          • mysz78 Re: hmm 01.02.07, 19:10
            > ale naprawdę szkoda mi tych młodych, zdolnych, mimo wszytsko pełnych ideałów,
            > chcących coś zrobić i zapieprzających po 6 lat cięzkich studiów za 1500 zł...

            czy mogę sprostować? nie wiem czy zdolna, jeszcze trochę młoda, na rękę dostaję
            1100 zl sad((
            • ojejkuniu Re: hmm 01.02.07, 19:17
              no to tym bardziej szkodasmile
              ale na pocieszenie napiszę, że aplikant zarabia tyle samobig_grin
            • connie1 Re: hmm 01.02.07, 19:25
              To ja jeszcze weselej sprostuję , juz nie taka mloda, nie wiem czy zdolna , ma
              nadzieje po uzyskaniu tytulu specjalisty w tym roku na szokujaca podwyzke 50 zl
              D
              • ojejkuniu prostuję:) 01.02.07, 20:14
                pisząc "młodzi" miałam niekoniecznie na mysli takich zaraz po studiach, ale
                takich, którzy właśnie już coś umiejąwink a nijak się to na nich zarobki
                przekłada.
        • vibe-b Re: Watek niepopularny 28.05.07, 18:58
          ledzeppelin3 napisała:

          > Hehe, obecnie trejdi jest wieszanie psów na lekarzach (którzy są różni,
          > przyznaję, jak różni są też i pacjenci). Media zresztą podgrzewają atmosferę
          > deprecjonowania tej grupy zawodowej. Dlaczego nikt nie narzeka na hydraulików
          > albo na ten przykład panie od rosyjskiego? Bo wyzywając lekarzy od konowałów
          i
          > nieuków można podbudować własne niedouczone egotongue_out
          > Może poopowiadamy sobie tu o unoszącym się w powietrzu niczym siekiera odorek
          > nieumytych od dawna nóg w gabinecie chirurgicznym, o szyciu głów zarzyganych
          > pijaczków-rencistów, o pacjentach haftujących do oka krwią z wirusem HCV na
          co
          > drugim dyżurze, o pacjentach, których operuje się całą noc, a którzy po jako-
          > takim dojściu do siebie rzucają w stronę pielęgniarek i
          lekarzy: "Spier..lać!"
          > i oddalają się w siną dal, by zaopatrzyć organizm w zaległą dawkę alkoholu
          oraz
          >
          > o wielu innych aspekytach tego pięknego zawodu (dobrze, ze chociaż znakomicie
          > płatnegotongue_out) I żeby nie było: nie narzekam, sama wybrałam, oczywiście, jest w
          > tym zawodzie mnóstwo pięknych chwil, wdziecznych kochanych pacjentów, ale są
          i
          > takie chwile, które każą wątpić w słuszność wyboru. Różni są lekarze, ale
          > pacjenci im nie ustępujątongue_out I tyle



          tongue_out
          nie moge sie oprzec wrazeniu ze ci rzygajacy, zasikani i pijani "pacjenci" sa
          traktowani przez sluzbe zdrowia priorytetowo. Kiedys zabralo mnie pogotowie-
          mialam silny krwotok. Do szpitala mnie owszem- dowiezli. PO zatamowaniu
          krwotoku kazano mi "wracac do domu" (byl srodek zimy). NIe mialam kasy na
          taksowke, wyprosilam zeby mnie zawieziono karetka. PO 20 minutach
          skamlania "dolozono" mnie do karetki, ktora obwozila po osiedlach zapita w trzy
          dupy babe. Obwozili ja od mieszkania do mieszkania bo ta pi..a taka byla zalana
          ze nie zapomniala gdzie mieszka. Wreszcie jak odnaleziono jej mieszkanie,
          laskawie podwieziono i mnie do domu. Nosz ku...a. Ktos w tym kraju ochu...l
          chyba.
        • joanna35 Re: Watek niepopularny 28.05.07, 21:08
          Led, Ty jestes lekarzem:-0
    • czarny.kot997 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 15:14
      alez to nie jest tak, ze wszyscy lekarze sa zli. jak w kazdym, podkreslam w
      kazdym zawodzie znajdziesz profesjonalistow i konowalow. ja mialam szczescie
      miec 2 fantastycznych ginekologow, zreszta trzeciemu, ktory byl przy porodzie
      zawdzieczam zdrowe dziecko za co bede mu wdzieczna do konca zycia. poza tym
      mielismy pediatre (niestety odszedl na emerxture), jakiego ze swieczka szukac.
      Mojemu lekarzowi ogolnemu zawdzieczam zdrowa tarczyce (a nie bylo latwo).
      niestety wszystkich chirurgow z jakimi mialam do czynienia w Polsce (pieciu)
      wyslalabym na ksiezyc-w Niemczech lekarze nie mogli pojac jak mozna komus tak
      rozpieprzyc kolan podczas stosunkowo latwego zabiegu.
      jak widzisz sa i tac i inni smile
      pozdrowienia
    • rene-76 Re: Watek niepopularny 31.01.07, 17:29
      do lekarzy nic nie mam nigdy jeszcze nie trafilam na tzw konowala-gorzej z
      tesciowasmile
      • zojkaojka Ci cudowni lekarze:) 31.01.07, 23:03
        Ja mam szczęście do lekarzy. Mam super panią doktor w przychodni panią
        Babińską, wspaniałą pediatrę panią Głąbecką, ekstra lekarzy na oddziale
        Nefrologii dziecięcej AMG, fajną pedodontkę i wielu innych. Spotkałam też
        jednak konowałów którym powinno się odebrać prawo wykonywania zawodu, ale i
        świetnych technicznie specjalistów o tak fatalnym podejściu do pacjenta że
        właściwie z ludźmi nie powinni pracować. I niestety spotkałam super-hiper
        specjalistów łapówkarzysad
    • melka_x Re: Watek niepopularny 01.02.07, 08:44
      Wśród lekarzy (położnych) jak w każdym zawodzie są mistrzowie, są rzetelni
      rzemieślnicy i partacze. Są ludzie przyzwoici i hmm... nieco mniej przyzwoci. A
      że zaniedbanie, niestaranność lekarza może mieć poważne skutki, nic dziwnego,
      że temat wywołuje więcej emocji niż np. rzecz o niestarannych hydrualikach czy
      budowlańcach (Wasserman jest tu wyjątkiemwink. A pomijając już kompetencje i
      staranność - nieżyczliwość i nieuprzejmość lekarza wobec w pewnym sensie
      bezsilnego i często przestraszonego pacjenta też jest odbierana o wiele silniej
      niż chamstwo ślusarza czy urzędnika. Stąd i reakcje gwałtowniejsze.

      Sama mam różne doświadczenie.
      Miałam nieszczęście spotkać lekarza wyjątkowo niestarannego i nieuważnego, kto
      wie czy i w jakim stopniu mógł przyczynić się do tragedii, nikt tego już nie
      sprawdzi. Ale spotkałam też wielu fantastycznych lekarzy (położne również).
      Kompetetnych, starannych, bardzo życzliwych, widzących w pacjencie człowieka,
      nie tylko kolejny przypadek na szpitalnej taśmie. Wiele zawdzięczam lekarzom
      (położnikom i neonatologom) i położnym z warszawskiego IMiDz. Zawsze będę
      myśleć o nich z ogromną wdzięcznością. Tym bardziej kiedy myślę jak niewiele
      (na państwowej posadzie, prywatne wizyty to co innego) zarabiają. A przecież to
      jest wyjątkowo wyczerpująca, odpowiedzialna i stresująca praca.
    • connie1 Re: Watek niepopularny 01.02.07, 17:41
      Bardzo dziekuję za wszystkie cieple słowa..Nie załozylam tego wątku dla
      podziekowan ,ale dla uzmysłowienia ,ze wokól nas sa osoby , ktore starają sie
      swoja pracę wykonywac jak najlepiej i kolejne nazwanie "konowałem " boli
      mocno , szczegolnie wobec dezycji czy warto jeszcze pracowac w zawodzie
      • mysz78 Re: Watek niepopularny 01.02.07, 18:18
        cieplutko pozdrawiam koleżankę po fachu i życzę satysfakcji, nie tylko tej
        finansowej i podjęcia dobrej decyzji. ja się właśnie zastanawiam nad pójściem na
        wychowawczy/zmianą zawodu, bo przestaje mi się poprostu opłacać pracować -
        dokładam do tego finansowo, rodzina cierpi, a ja popadam w kolejną deprechę...
        • connie1 Re: Watek niepopularny 01.02.07, 18:24
          mam dokladnie takie same przemyslenia... czy oddac pensję niani ? Ciekawe ktora
          niania pracowalaby za 3,5 zl /h (moja wstrząsająca stawka za zabezpiecznia)
          Czasem mi zal tych pierwszych lat w zawodzie , kiedy dyzury byly "przygodą"
          jak powiedzial p. religa, a teraz coraz częsiej dopada zniechęcenie, wypalenie
          i smutek. Niestety w Polsce ciągle dominuje "kult proletariatu" i fachowcy
          pracujący glowa sa coraz mniej cenieni.
          • mysz78 Re: Watek niepopularny 01.02.07, 18:36
            mnie trzyma przy życiu tylko konieczność zrobienia specjalizacji...pensję oddaję
            niani, do dojazdu dokładam, zostaję po godzinach regularnie za free, 10 godz/dz
            poza domem, nie dyżuruję, bo Mały za mały, męża prawie nie widzę, cała chałupa
            na mojej głowie, babci żadnej w odwodzie nie mam, dziś właśnie mi się dół
            pogłębił na maxa...
          • ledzeppelin3 Re: Watek niepopularny 02.02.07, 11:29
            Mmam to samo, pierwsze lata po studiach jedzie się na adrenalinie, a kiedy
            pojawiają się dzieci i rachunki, to tak zwane powołanie kurczy się do rozmiarów
            niepowiększonego migdałka
    • maga202 Re: Watek niepopularny 01.02.07, 19:27
      Praca lekarza to pomaganie ludziom i traktowanie ich po ludzku i ja uważam to za normę a opisujemy najczęściej odstępstwa od mormy. Oczywiście że są kompetentni i mili lekarze.
      • connie1 Re: Watek niepopularny 02.02.07, 11:20
        Mysz po specjalizacji nic Ci sie nie zmieni niestety.
        A na marginesie-bardzo lubię literature rosyjska...swoja pracę tez ..mimo
        wszystko
        • mysz78 Re: Watek niepopularny 02.02.07, 13:21
          może po specjalizacji sie wyniesiemy, albo zajmę się domem, dowożeniem dzieci na
          basen i angielski, i pracą na 1/2 etatu czyli znieczulaniem do żylaków w jakiejś
          kliniczce pryw. tyle moich wielkich niegdyś ambicji...tylko z dziećmi problem,
          jedno jest, a drugie nie wychodzi, przez stres, pracę w warunkach szkodliwych i
          zmęczenie...buuu, dół constans
    • gosika78 Re: Watek niepopularny 01.02.07, 19:43
      Lekarz lekarzowi nierówny. Mało miałam z nimi do czynienia, najwięcej chyba w czasie ciąży i porodu smile
      I tak w trakcie porodu jeden głaskał mnie po głowie, jak błagałam żeby nie badał to nie badał, latał po szpitalu i szukał dla mnie anestezjologa, na dodatek był baaardzo przystojny wink
      Przy badaniu przez innego wyłam z bólu a ten w trakcie pouczał mnie że powinnam się do niego zwracać "panie doktorze"...
      • connie1 Re: Watek niepopularny 28.05.07, 18:37
        Dopiero teraz ten wątek jest niepopularny, strach sie przyznawac , gdzie sie
        pracuje9u mnie to chyba nawet podwojnie strach)
    • oxygen100 Re: Watek niepopularny 28.05.07, 18:45
      nie mam problemow z dogadywaniem sie z lekarzami, wyciaganiem informacji itp.
      Raz jeden ch.. potraktowal mnie przedmiotowo na zasadzie "co pania obchodzi co
      pani dolega prosze sie stosowac do zalecen" ale malo mnie to obeszlo bo bylam
      zgieta wpol i malo chetna do konwersacji.Ostatnio wiecej mam kontaktu z
      lekarzami i przyznac musze ze niektorzy sa dosc wyniosli niektorzy nie. W pracy
      mojej w instytucie tezpracuja lekarze ale to sa kontakty towarzyskie wiec
      zupelnie inna bajka. Natomiast spotkalam sie z bezinteresownoscia lekarzy z AM
      ktorzy podsylali mnie od znajomego do znajomego na konsultacje ktorych rychlo
      wowczas potrzebowalam.
      • guderianka Re: Watek niepopularny 28.05.07, 18:59
        podziwiam lekarzy-za sam fakt ukonczenia studiów, za to że potrafią spamietac
        tyle rzeczy ale...niestety zauważam nader często iż lekarz uwaza sie za
        najmądrzejszego na świecie. objawia sie to pogardliwą postawą wobec pacjenta,
        traktowaniem go z wyższością. przykład :pielęgniarka w szpitala zwraca mi uwagę
        że powinnam do lekarza prowadzącego córkę mówić per docent..albo lekarz podczas
        obchodu wyprasza mnie z sali, albo nie informuje mnie w pełni, albo ignoruje to
        co ja mówię.
        znam lekarzy konowałów-np.neurolog który wziął 60zł 6lat temu i bez ściagania
        dziecku rajstopek i spodenek dokonał oceny neurologicznej stwierdzajac że
        dziecko ma porażenie mózgowe i że to niemożliwe by zaczeło mówić (sylaby) w
        wieku 8mcy, czy też ortopedów którzy nie zauważyli obustronnego zwichniecia
        bioder i wiele in.
        ale znam tez lekarzy których porażająca wiedza pozwoliła zdiagnozowac w koncu
        moje dziecko. i wiecie co?- lekarz dobry,kompetentny i rzetelny jakoś zawsze
        potrafi byc uprzejmy, ludzki i delikatny. a konował jest butny,chamski,zadufany
        w sobie, niemiły i arogancki.
        lekarz lekarzowi nierówny..
    • aliennis Re: Watek niepopularny 28.05.07, 19:20
      A ja jestem zadowolona z polskiej służby zdrowia.
      Nigdy nie miałam takich incydentów ,o jakich tu i nie tylko tu niejednokrotnie
      czytałam badz słyszałam. Jestem zadowolona z przychodni ,z pediatry ,z mojego
      lekarza rodzinnnego,ze szpitala w którym lzałam w ciży i w którym urodziłam
      zupelnie za darmo (oprócz zzowink. I nie są to prywatni lekarze.Nigdy też nie
      wreczyłam łapówki.Czasami myślę ,ze ludzie lubią przesadzać i kolooryzować.A
      może po prostu mam szczescie w tej kwestii.wink
    • italia148 Re: Watek niepopularny 28.05.07, 19:55
      to zależy na jakich lekarzy się tarfiło, ja ufałam lekarzowi bezgrnicznie - bo
      to lekarz przecież...prawie wyprawił mnie na tamten świat...gdy mdlając z
      bólu /w skutek leczenia/ zawlokłam sie pod jego gabinet trzasna mi drzwimi
      przed nosem stwierdzjąc, ze nic tu juz nie pomoże...
      następny do którego poszłam po ratunek stwierdził, ze to nie jego boli...
      kolejny wmawiłąm mi raka na podstawie badań ogólnych...
      w końcu wyleczyłam sie sama, siedząc w książkach, kontaktując z ludźmi, którzy
      przeszli przez to co ja ... i jestem zdrowa, lekarz przydał mi sie do wypisania
      recepty - na lek który sama znalazłam, a o którym on nie miał pojęcia i tak oto
      wyzdrowiałam z nieuleczalnej choroby i komu mam za to podziękować?
      lekarzom...fakt jestem bardzo wdzięczna lekarzowi, który wypisał tą receptę -
      ale to nie miało nic wspólnego z jego wiedzą...
    • mijaczek Re: Watek niepopularny 28.05.07, 20:19
      Moja stomatolog jest cudowna! Leczy moja rodzine [rodzicow i rodzenstwo] juz
      ponad 10 lat... a meza od kilku...jest swietnym specjalista, kochanym
      czlowiekiem. W swoim gabinecie zatrudnila rowniez mlodszego brata i do niego tez
      chodzimy czasem na wizyty, bo do p.Moniki to trzeba sie teraz na kilka m-cy
      wczesniej zapisywac.
      W USA nie wykupilismy nawet ubezpieczenia dentystycznego. Po co? Skoro przylot
      do Polski i wizyta tutaj kosztuje mniej lub tyle samo?

      W K-wie przez pewien czas chodzilam do swietnego ginekologa. Nie wiem co mnie
      podkusilo, zeby z ciaza pojsc do kogos innego :o( Teraz zaluje...

      Caly styczen 2007 spedzilismy w Polsce...Emka chorowala praktycznie non stop...
      na wizyty domowe przyjezdzala pewna pani lekarz pediatra...bardzo przyjemna
      kobieta, uprzejma, rozmowna... troche mi brakowalo podejscia naszej
      amerykanskiej pediatry, no ale generalnie na plus.

      Nie przekreslam wszystkich lekarzy. Przekreslam tylko tych, ktorzy zalezli mi za
      skore...
      Jeszcze jedno... Juz pisalam gdzies wczesniej, ze w zyciu hospitalizowana bylam
      dwa razy. Raz w Polsce i raz w Stanach i to, ze lepiej oceniam moj pobyt w
      amerykanskim szpitalu nie jest oparte tylko i wylacznie na lepszych warunkach
      "hotelowych". Przykro mi z tego powodu, bo chcialabym powiedziec, ze Polskie
      szpitale choc biedniejsze maja tak samo wspaniala kadre lekarzy uprzejmych i
      znajacych swoje miejsce w szeregu... niestety,,,
      • renia1807 Re: Watek niepopularny 28.05.07, 21:44
        Żeby nie było, że wszyscy lekarze są źli, dam przykład mojej lekarki pediatry z państwowej służby zdrowia, która leczy moje dzieci od 18 lat
        mam do niej całkowite zaufanie, nigdy jeszcze nie byłam leczyć dziecka prywatnie (siebie niestety tak z powodu złego lekarza)
        zawsze trafna diagnoza, odpowiednie leki, ale to może też dlatego, że ona zna dobrze moje dzieci od samych ich narodzin,wie na co chorują, jakie leki tolerują itp.
        ma podejście do dzieci, nigdy nie poczułam żeby nas zlekceważyła
        ona jest lekarką naprawdę z powołania!
        i tak sobie myślę, gdyby w ośrodku leżała lista do podpisania - czy należy jej się podwyżka to pierwsza bym ją podpisała, bo na to sobie zapracowała

        piętro wyżej przyjmuje mój lekarz rodzinny, jej przeciwieństwo
        on nie powinien dostać ani złotówki, za to, że nie potrafi leczyć, lekceważy swoich pacjentów, ja juz od dawna do niego nie chodzę, bo to tylko strata czasu i pieniędzy na niewłaściwe leki
    • joanna35 Re: Watek niepopularny 28.05.07, 21:44
      Byłam pielęgniarką, jestem matką chorego dziecka. Jako pielęgniarka z ponad 10
      letnim stażem "zaliczyłam" 2-3 sytuacje konfliktowe(tzn. takie kiedy i ja i
      lekarz wiedziałam,że ten korzysta z okazji, że ma do czynienie ze średnim
      personelem medycznym i odreagowuje swoje frustracje) z lekarzami, a pamiętam je
      tylko dlatego, że nikt mnie za chwilową "niedyspozycję" własnej kultury nie
      przeprosił. Paradoksalnie byli to mężczyźni , tzw. równi doktorzy, tacy ,kórzy
      z pielęgniarkami przechodzili na ty, przychodzili do dyżurki pośmiać sie i
      pogadać o głupotach. Nigdy nie doświadczyłam żadnej złośliwości ze
      strony "oddziałowych jędz"(w opinii pielęgniarek). Wręcz przeciwnie fan-klub
      jednej byłam w stanie nawet sama założyć. Wspaniała "ludzka" lekarka i...jak
      się później okazało człowiek, mądra dziewczyna, świetny specjalista, doskonale
      zorganizowana, a karty zleceń z jej wpisami - poezjawink - konkretnie, jasno,
      super po prostu. Pracuje w Opolu w WCM-ie. Myślę,że trochę w tym i mojej
      zasługi ponieważ nie mam konfliktowego charakteru, nie miałam też problemu z
      wypełnianiem lekarskich zleceń czy podważaniem ich zasadności, w stosunku do
      lekarzy nie uznaje "bratani się", trzymam dystans, bo niestety , nie raz
      widziałam jak takie bratanie się dla pielegniarek kończyło, ponieważ, niestety,
      relacje między pielęgniarkami a lekarzami w szpitalach są jakie są i tyle.
      Niestety, jako matka mam większe "ale" zwłaszcza, że mnóstwo sytuacji znam
      niejako zza kulis, a poza latami pracy w zawodzie mam skończone studia
      pielęgniarskie i to czym zwykły śmiertelnik łatwo by się zadowolił to mnie,
      niestety, nie zadawalało. Tego niezadowolenia nie było znów tak wiele, a może
      teraz "po latach" i uspokojonych emocjach pamiętam tych lekarzy, którzy zrobili
      na mnie wrażenie lub ktorym jestem dozgonnie wdzięczna. Ponieważ ktoś
      już "poleciał po nazwiskach" więc pozwolę sobie również imiennie podziekować
      wspaniałej lekarce, doktor Julii Kanii.Pierwszy lekarz, który dał mi nadzieję.
      Każdego dnia dziękuję Bogu, że postawił ją na mojej drodze. Zawsze będę jej
      wdzięczna za to, że dała mi nadzieję na lepsze jutro. Zrobiła naprawdę wiele.
      Nawet gdyby nic więcej nie zrobiła dla Pawła, a zrobiła dla niego bardzo,
      bardzo dużo to za tę iskierkę jaką roznieciła w moim sercu będę jej wdzięczna
      do końca mojego życia. Pewnie i tak ćwiczyłabym z dzieckiem, ale w trakcie tej
      krótkiej rozmowy została podarowana mi niewyobrażalna wprost energia i zapał do
      prowadzenia rehabilitacji. Dziękuję, Pani Doktor! Ta wspaniała kobieta,
      wspaniała i jako lekarz i jako człowiek, nauczyła mnie swoją postawą jeszcze
      jednego, żeby wielkim kołem omijać lekarzy, którzy nie wierzą w wyzdrowienie
      pacjenta, bowiem lekarz, który nie wierzy w wyzdrowienie pacjenta nigdy nie
      będzie w stanie zaangażować się w jego terapię, a tym samym mu pomóc. Dzisiaj,
      z perspektywy tych prawie siedmiu lat jestem nadal pełna podziwu, uznania i
      szacunku dla pani doktor za jej postawę zawodową - pełną zaangażowania,
      współczucia i troski o swoich małych pacjentów.
      Natomiast ogromne wrażenie zrobiła na mnie pani doktor , ktora już nie pracuje
      w naszej przychodni - ku wielkiemu żalowi małych pacjentów i ich matek. Kolejna
      wspaniała, ludzka lekarka i wspaniały czowiek, ciepła, wyrozumiała, normalna.
      Zawsze czułam, że jej na moi dziecku zależy mimo, że nie była "naszą" panią
      doktor i trafialiśmy do niej rzadko. Nawet kiedy spotykała mnie bez syna pytała
      o jego rozwój, metody terapii itp.A wrażenie zrobiła na mnie tym, że zadzwonila
      kiedyś do mnie do domu z zapytaniem jakie metody terapii rehabilitacyjnej i
      ogólnie sytumulującej mogłabym w oparciu o własne doświadczenia polecić, bo
      własnie ma w gabinecie mamę z dzieckiem z podobnym problemem.
      Myślę, że spokojnie jeszcze parę nazwisk godnych zapamiętania i polecenia by
      się znalazło, ale rodzinka "kładzie " mi sie na plecach więc ograniczę się do
      powyższego. Żądania płacowe popieram.
    • ankab29 Re: Watek niepopularny 28.05.07, 23:02
      "Widzimy człowieka w pielęgniarce czy lekarzu na tyle na ile oni widzą w nas
      ludzi" Dla mnie to najtrafniejsze sformułowanie.

      Hmmm, mnie przy moim pierwszym i na razie jedynym porodzie personel medyczny
      potraktował jak klacz a nie człowieka...a ja mimo to nadal widze w nich źle
      opłacanych, często sfrustrowanych ludzi...
      Ja wiem, że kasa jest ważna. Powołanie do tego zawodu i empatia również.
      Jeśli lekarz nie widzi w pacjencie człowieka tylko nr pacjenta to nawet 300%
      podwyżka nie zmieni jego podejścia.
    • bacha1979 Re: Watek niepopularny 01.06.07, 11:07
      Osobiście mam tylko i wyłącznie pozytywne doświadczenia z lekarzami, spotykam
      na swojej drodze tylko miłych, kompetentnych zarówno lekarzy jak i pielęgniarki.
      Co prawda- odpukać w najbliższej rodzinie- nie było przypadków ciężkich chorób,
      ale nie ominęły nas szpitale itp.
      Nie będę tu podawać przykładów, bo jest ich sporo, a nie o chyba to chodzi.

      Osobiście doceniam pracę lekarzy i popieram ich strajk- lekarze powinni
      pracować za naprawdę godziwe pieniądze, wszak wykonują szczególny zawód, tak
      samo zresztą jak pielęgniarki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka