Dodaj do ulubionych

złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest?

05.02.07, 14:57
Pisałam na innym forum, ale cisza...a bardzo mi zależy na odp.
Mam pytanie, czy mieskzając w domu jednorodzinnym, gdzie w dzień,z pom.
gospopdarczego będzie wydobywał się hałas ( nie jakis ogromny, ale bedzie),
czy mieszkająca obok złosliwa sąsiadka może zgósic gdzieś że jej ten hałas
przeszkadza? Ona mieszka na innej posesji, ale jest wyjatkowo złosliwa, a my
nie chcemy miec nieprzyjemności.]
Z góry dziękuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • sylwia06_73 Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 15:02
      Masz prawo halasowac do 22 tym bardziej,ze pracujesz a nie imprezujesz
      • crises Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 15:23
        Totalna bzdura.

        Jeżeli chodzi o zakłócanie spokoju. art.51 KW nie precyzuje żadnych godzin.
        Hałasować w sposób utrudniający życie innym nie wolno o żadnej godzinie. I
        przyczyna hałasu nikogo nie obchodzi.
    • mamamonika Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 15:07
      A co tam będziecie robić?
      Szczerze mówiąc współczuję sąsiadce, szczególnie, jeśli dużo czasu spędza w domu
      • ola_mi81 Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 15:38
        Nie będzie to hałas ogłuszjący, ale bedzie ( byc może) słyszeć " turkot",
        niewiele rózniący się od samochodu, bedzie tam pracowała maszyna. Chodzi o
        to,że jest to osoba, której wszystko przeszkadza.Zaznaczam,że ona mieszka na
        innej działce, a domy nie są zupełnnie obok siebie. Gdyby to rzeczywiscie miało
        komuś cokolwiek utrudniac, gdyby był to hałas nie do zniesienia, albo
        drażniący, liczylibysmy się z tym,że komus to przeszkadza.
        • aluc Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 15:49
          jeśli będzie jej to zakłócało "korzystanie z nieruchomości", może oprócz KW i
          grzywny również podpaść pod prawo cywilne czyli roszczenie
          to nie jest kwestia ilości produkowanych decybeli, ale oceny konkretnej
          sytuacji, więc IMHO musicie się z tym liczyć, najlepiej byłoby porozmawiać z
          sąsiadką i wybadać jej faktyczny stosunek do takiej perspektywy
          • monia145 Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 15:54
            Gdzie te czasy, kiedy mój dziadek wystawiał młockarnię i młócił a hałas był
            taki, że pół wsi słyszało...smile))))))))))

            Do autorki- idź i porozmawiaj z sąsiadką o tym hałasie, najlepiej na wstępie
            rzuć uwagę typu " Wiem, że pani jest wyrozumiała, ale inni sasiedzi?"- niech
            kobieta poczuje, że zalezy Wam na jej zdaniu to może zmięknie?
          • aluc Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 15:56
            aluc napisała:

            > jeśli będzie jej to zakłócało "korzystanie z nieruchomości", może oprócz KW i
            > grzywny również podpaść pod prawo cywilne czyli roszczenie

            o zaniechanie, a szczytowo i absurdalnie nawet odszkodowanie, o ile jest w
            stanie udowodnić jakąkolwiek szkodę (oprócz tych poniesionych na godności
            własnej)

            zjadło, sorencjusz
            • ola_mi81 Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 16:06
              Chyba rzeczywiście pójdziemy grzecznie uprzedzic o ewentualnym hałasie,
              zastanawia mnie tylko co oznacza " zakłocanie w korzystaniu z nieruchomości"?
              Według mnie musiałby to byc duzy hałas. Ostatnio byłam w bloku u kolezanki, tam
              z jedenj i drugiej strony odbywał się remont,nie słyszłysmy się , ona nie
              słyszła tv, to był dopiero hałas.
              • mamamonika Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 16:56
                Są normy, generalnie "na pocieszenie" mogę ci powiedzieć, że formalne ukaranie
                hałasującego sąsiada nie jest w naszym pięknym kraju oczywiste - zależy głównie
                od prężności działania organów gminnych. Także w jednej gminie taki uprzykrzacz
                dostanie szybko sporą grzywnę, w drugiej - wszyscy rozkładają ręce.
                Co do samego hałasu - czasem stosunkowo nieduzy, ale upierdliwy hałas potrafi
                dosłownie dobic. W poprzednim mieszkaniu pod blokiem mieliśmy garaże, w jednym
                z nich ktoś od czasu do czasu sobie coś szlifował - miał jakąś nielegalną
                działalność. Ode mnie było to dosyć daleko, ale można się było wściec - i to
                nie było tylko moje zdanie...
                Może dałoby się jakoś wyciszyć pomieszczenie, w którym pracuje maszyna...
                Ja piszę z perspektywy mieszkanki domku - też nie byłabym szczęśliwa, gdyby mi
                sąsiad (odpukać) wsadził pod nos taką "nieuciążliwą" działalność i hałasował...
                Jeśli chodzi o normy, służę źródłem smile
                zimorodek.com/content/view/74/58/
    • gorgolka są normy hałasu, 05.02.07, 17:34
      45 decybeli w dzień i 40 w nocy. Jeśli będzie hałas związany z prowadzeniem
      działalności gospodarczej to jak najbardziej może zgłośić do Inspekcji ochrony
      środowiska i oni przyjeżdżają i mierzą hałas na granicy twojej posesji. Jeśli
      przekracza dopuszczalne normy to będziesz musiała wyrobić w urzędzie miasta
      pozwolenie na emitowanie hałasu do środowiska. Za każde przekroczenia będą
      wtedy naliczane kary.
      Pomiar wygląda w ten sposób, że w ciągu 10 minut mierzy się 3 razy po minucie
      specjalnym urządzeniem, następnie znów mierzy się tło przy wyłączonym źródle
      hałasu i wylicza się bardzo skomplikowanymi logarytmami poziom hałasu
    • burza4 Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 05.02.07, 21:45
      jak sąsiadka będzie aktywna (a ja bym była, gdyby ktoś sobie warsztat założył
      za płotem) - to znajdzie podstawę żeby wam uprzykrzyć życie, bo jak rozumiem
      hałas przewidujecie na stałe, a nie sporadycznie?
      w warunkach zabudowy jest zazwyczaj mowa, że teren jest pod zabudowę
      mieszkalną, ewentualnie jakiego rodzaju punkty usługowe mogą być prowadzone.
      Zazwyczaj na osiedlach - jeśli jest zgoda na usługi mowa jest o CICHEJ
      działalności.

      Hałas każdemu przeszkadza, nie trzeba być złośliwym, żeby się czepiać,
      szczególnie że dom buduje się po to żeby od zgiełku uciec.
      • ola_mi81 Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 06.02.07, 12:34
        Tak zgodze się, że każdy musi miec spokój,a mnie na prawde chodzi on ZŁOSLIWA
        sąsiadke, jak się okazało, ona nie będzie tego w domu słyszała, tylko na
        podwórku i to niezbyt głosno( a tam słyszy też samochody które jezdzą po
        ulicy). Nie wiem, ja jestem troche inna, i generalnie jak mieszkałam w bloku,
        starałam się zrozumieć rózne hałasy, pewnych rzeczy nie idzie zrobić inaczej.
        Ludzie są rózni, ale jak ona nie bedzie tego w domu słyszała to nic nie może,
        tak samo może sie poskarżyc na tiry kytóre przejeżdzają je3j pod oknem.
        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
        • olaart Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 06.02.07, 13:20
          A nie można tego pomieszczenie po prostu wygłuszyć?
        • burza4 Re: złośliwa sąsiadka/hałas/jak to jest? 06.02.07, 15:10
          no tak, tylko nawet jesli hałas byłby słyszalny tylko na podwórku - to i tak
          przeszkadza, zaraz będzie ciepło i wtedy czas spędza się na ogródku, okna
          pootwierane, więc słyszalność jest inna.

          jak się domyślam - nie jest to okazjonalna historia typu remont, kiedy coś
          robicie na własne potrzeby, a chodzi o stale pracujące urządzenie? ja również
          torpedowałabym pomysły sąsiadów na założenie warsztatu, knajpki, przedszkola
          czy czegokolwiek co jest stałym źródłem hałasu. Budując dom wiesz, że obok masz
          ulicę i kupując działkę się na to godzisz, jeśli sąsiad chce np. otworzyć
          warsztat obróbki skrawaniem - to trudno na to nie reagować, bo to wpływa
          znacząco i na komfort życia i na cenę nieruchomości.

          a reagować można - w różny sposób, niektóre rodzaje działalności wymagają
          odpowiednich pomieszczeń.
          • ola_mi81 burza4... 06.02.07, 17:37
            Tak jak pisałam, hałas a włąsiwie dzwiek ten bedzie słyszlany tylko na
            podwórku, i niewiele bedzie sie róznił od dzwieku jaki wydają samochody,jesli
            ktoś chce miec cisze jak w lesie musi wybudowac sobie dom w środku lasu, a nie
            przy głownej trasie, która obok okna sąsiadki przechodzi. Nie otwieramy
            warsztatu , więc nikt nie musi wyrażac zgody, a dzwiek ten bedzie wydobywał się
            przez około 3 miesięcy ( sporadycznie 2-3 nrazy w tyg) , nie chce mi się pisac
            szczegółow, ale nigdzie nie pisałam o firmie, więc sama wysnułas takie wnioski.
            No nic, pozostaje mi współczuc Twoim sąsiadom....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka