lina35
22.02.07, 10:23
Zwracam sie z prosba do Was o opinie,na temat porzucenia dzieci.Ja sama mam
swoje dzieci,meza dom rodzine itd. Caly czas zyje z ta mysla ze porzucila mnie
i moja siostre matka gdy bylysmy dziecmi i nigdy o nas niedbala,przestalysmy
ja interesowac.Rozeszla sie z miom ojcem gdy byla zemna w ciazy a siostra
miala trzy lata.Poznala drugiego,wyszla za niego za maz a nas zostawila u
swojej matki i wyjechala do niego do innego miasta,tlumaczac sie tym ze niema
tam u niego tulu lozek by nas wziasc i na tym stanelo.Minely lata,mysle ze
dorobila sie juz lozek tylko cholera o nas zapomniala!I tak zylismy z siostra
u babci.To babcia nas wychowala matka nas tylko odwiedzala a wtedy zachowywala
sie jak obca i zimna osoba bez uczuc.I wciaz tak zylysmy.Nigdy ja nie
potrafilam zadac jej pytania dlaczego to zrobila?Nie potrafie powiedziec do
niej Mamo i nie chce.Mam zal,ogromny,myslalam kiedys nad tym co powiedziala
wtedy swojemu obecnemu mezowi(do ktorego kazala nam mowic tato brrr) i jak
jemu bylo obojetne to,ze gdzies tam jestasmy z siostra.Mojej matce teraz zle
idzie i chwilami zastanawiam sie czy to nie kara boska za to co zrobila. Co
sadzicie o tym ? Nie umiem jej wybaczyc.