Dodaj do ulubionych

ale tu mnie nie łaskotaj...

23.02.07, 22:46
Zdarzyło się u mnie coś dziwnego i nie mam pojęcia jak reagować, pomóżcie mi
proszę.
Bawiłam się z córką (5l.) i ją łaskotałam pod pachą, stópką na boczkach i
śmiała się cudnie i powiedziała: tylko nie po pipie i pupie.
Zbaraniałam. Więc spytałam czy ktoś ją tam łaskotał "tak, Kamilka" (najlepsza
koleżanka z przedszkola).
Co robić? rozmawiać z tą dziewczynką? z jej mamą? z córką? a może tylko jakiś
rad udzielić córce? tylko jakich?

Obserwuj wątek
    • endzi11 Re: ale tu mnie nie łaskotaj... 23.02.07, 22:57
      Wytłumacz jej że są to miejsca intymne i że nikt nie powinien jej tam
      dotykac.Żeby na to nie pozwalała,a jak sie to powtórzy to żeby Ci o tym
      powiedziała.
      • edytka_73 Re: ale tu mnie nie łaskotaj... 23.02.07, 23:57
        Dokładnie. Niech powie tak, jak Tobie "tylko nie po..."
        Nie ma co robić afery. Przy nadarzających się okazjach (kąpiel, WC poza domem,
        lekarz, basen, bajka) poruszaj delikatnie temat intymności. Jednym zdaniem, bez
        wykładów, bo będzie sztucznie.
    • blessyou1 Re: ale tu mnie nie łaskotaj... 24.02.07, 08:38
      A może z przedszkolanką, żeby poobserwowała tamtą dziewczynkę?
      Gdyby takich zachowań było więcej to świaczyłoby że z Kamilką dzieje się coś
      złego, może ktoś ja molestuje?
      • ojejkuniu Re: ale tu mnie nie łaskotaj... 24.02.07, 08:54
        5-letnie dziecko molestuje 5-letnie dziecko??
        no proooosszę Cię.


        dziewczyny mają rację: rozmawiaj z córką, uczulaj ją na to, że nikt nie ma
        prawa dotykac jej w miejscach intymnych, ale na podnoszenie alarmu to chyba za
        wcześnie?!
        • goof Do ojejkuniu ! 24.02.07, 20:53
          No proszęęęę Cięęęęęęęęęęęęę czytaj ze zrozumieniem ! Chodzi o to że tamta
          dziewczynka o imieniu Kamila skądś się takiego zachowania nauczyła.Więc
          najlepiej poruszyć ten temat z panią przedszkolanką albo z panią psycholog w
          przedszkolu.
          A jeśli chodzi o rozmowe z córką to bardzo dobre wyjśćie , tylko strasznie
          delikatnie bez nerwów, bo tyle się słyszy że dziecki zamykają się w sobie itd.
          • blessyou1 Re: Do ojejkuniu ! 24.02.07, 21:34
            Oczywiście że o koleżankę chodzi. Jeśli zabawa miała miejsce raz czy dwa to
            głupstwo. A jesli ta koleżanka robi to częściej, także innym dzieciom to chyba
            niepokojące.
            Jeśli dziecko odtwarza zachowania seksualne wobec rówiesników albo podczas
            zabaw lalkami to jest sygnał który może (ale nie musi) świadczyć o tym, że było
            molestowane
          • ojejkuniu Re: Do ojejkuniu ! 24.02.07, 21:37
            myślałam, że głównie o córkęsmile
            • lolinka2 Re: Do ojejkuniu ! 25.02.07, 00:47
              Ja bym stawiała na fazę rozwojową. w ub. roku w przedszkolu moja Duza z
              koleżanką notorycznie się łaskotały w wc, gdzie popadło i w majtki też sobie
              zaglądały. Trwało to ze 2-3 m-ce i znikło jak się pojawiło. W domu oczywiście
              Dużej się tłumaczyło, że to rejony zarezerwowane do mycia, badania i na
              przyszłość dla jej męża... Julce mama tłumaczyła to samo. Dziewczyny ciekawość
              zaspokoiły i tyle.
          • syriana Re: Do ojejkuniu ! 25.02.07, 10:48
            takie zachowanie niekoniecznie musi być wyuczone
            a raczej w większości przypadków, to naturalny etap zabaw i poznawania ciała,
            również między dziećmi
            • fergie1975 Re: Do ojejkuniu ! 25.02.07, 10:58
              syriana napisała:

              > takie zachowanie niekoniecznie musi być wyuczone
              > a raczej w większości przypadków, to naturalny etap zabaw i poznawania ciała,
              > również między dziećmi

              powiem krótko, pewne zachowania same nie przychodzą do głowy, są ściagniete z
              telewizji (sceny erotyczne) lub z życia. Mozna sobie pokazywac co sie ma w
              majtkach lub nie ma, ale dotykać ?
              • syriana Re: Do ojejkuniu ! 25.02.07, 11:05
                a ja pamiętam ze swojego dzieciństwa, że mnie takie pomysły przychodziły do
                głowy same z siebie
                nikt mnie nie molestował, z dorosłą erotyką w żadnym wydaniu nie miałam do czynienia

                a granica między "pokazywanie jest normalne, ale dotykanie już nie" jest bardzo
                umowna i tkwi przede wszystkim w dorosłych, świadomych z czym mogą się wiązać
                takie zachowania
              • mama_kotula Re: Do ojejkuniu ! 25.02.07, 21:11
                fergie1975 napisała:

                > syriana napisała:
                >
                > > takie zachowanie niekoniecznie musi być wyuczone
                > > a raczej w większości przypadków, to naturalny etap zabaw i poznawania ci
                > ała, również między dziećmi
                >
                > powiem krótko, pewne zachowania same nie przychodzą do głowy, są ściagniete z
                > telewizji (sceny erotyczne) lub z życia. Mozna sobie pokazywac co sie ma w
                > majtkach lub nie ma, ale dotykać ?

                Łomatko. Moje dzieci nie oglądają scen erotycznych, ani nie są ich świadkami.
                Aaaaa, może je skrzywiłam, pozwalając na wspólną kąpiel? Bo młoda na przykład
                paluchem dotyka swojego brata w siuraka głośno z entuzjazmem informując "a Simek
                tu ma siujka!!!!".
                Chyba mi czas do egzorcysty.
                Imho dotykanie to też naturalny etap w życiu dziecka, nie przesadzajmy. No,
                tyle, że moje dzieci młodsze i u nich jeszcze ten etap jest naturalny.
        • fergie1975 Re: ale tu mnie nie łaskotaj... 25.02.07, 10:54
          nie zrozumialas , nie dziecko dziecko molestuje, tylko ktos być może molestuje
          kolezanke z przedszkola, skoro ta przynosi takie "zabawy" lub nie ma ona
          wpojonego co wolno a co nie wolno, co tez jest dziwne.
          • ojejkuniu Re: ale tu mnie nie łaskotaj... 25.02.07, 10:56
            no wiem już wiemsmile
            jakoś tak się skupiłam na córce autorkiwink
    • haga78 Re: ale tu mnie nie łaskotaj... 25.02.07, 13:40
      Napisze tak
      kiedys spytalam sie synka(5 lat) czemu trzyma sobie reke w majtach i sie bawi,
      a on odpowiedzial ze go to tak smiesznie gilgocze. Czasem go przelapuje jak
      sobie miesza, ale staram sie odwrocic jego uwage.

      Rozmawiamy o tym, ze siusiak jest jego i nikt nie moze go tam dotykac.

      Ale ale ... z dziecmi jest tak, ze nie odbieraja niektorych wlasnych dzialan
      jako cos zlego. Moga myslec, ze jezeli dla mnie ( dla dziecka) jest cos
      przyjemne to dla innego tez.

      Ja pamietam jak w przedszkolu chlopcy pokazywali dziewczynom siusiaki,
      dziewczyny nie byly jakos chetne. Wydaje mi sie, ze w wiekszosci przypadkow to
      jest zwykla ciekawosc.
    • kirianna Re: ale tu mnie nie łaskotaj... 25.02.07, 20:16
      Też uważam, ze to normalny etap rozwoju. Panie juz zapomniały jak sie bawiły w
      doktora?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka