Jestem mama dwoch dziewczynek 10 i prawie 4 letniej. Lekko po 30-ce i bardzo
bym chciala wreszcie zapisac sie na prawo jazdy. mam jednak male obawy. nie
za bardzo wiem jak to wsyztsko pogodzic. pacuje do 16, maz srednio do 17.
wyklady przewidziane sa w poniedzialki, wtorki i czwartki po 3 godziny od 17-
20. przez dwa tygodnie. we wtorki tez chodze do fitnnes clubu na 20.00. poza
tym jescze normalne obowiazki domowe, dzieci, szkola itp. czy ja to wszystko
pogodze? a moze porywam sie z motyka na slonce? z drugiej strony mysle sobie
jak nie teraz to kiedy? i tak zwlekalam z tym tyle czasu,za az wstyd. no i
jescze te wszystkie opowiesci o 5 czy 6 podejsciach do wegzaminu i ciagle
oblewanie

dziewczyny i mamy, te, ktore to przezyly powiedzcie cos madrego, fajnego.
jakas taka jestem .... i chcialbym i boje sie czy jakos tak