Dodaj do ulubionych

pracujecie?

29.03.07, 12:26
wiadomosci.onet.pl/1401272,2677,1,kioskart.html
przeczytajcie artykul. Sama robie tlumaczenia w domu, ale mama mi bardzo
pomaga. A Wy pracujecie?
Obserwuj wątek
    • joasia1234 Re: pracujecie? 29.03.07, 13:21
      Ja też robię tłumaczenia w domu, ale przy takim trybie pracy nie dałabym rady -
      fizycznie. Kiedy jestem zmęczona, mogę napisać różne głupoty. Na codzień mam
      opiekunkę do córeczki, ale pracuję też wieczorami i w weekendy. Nocy zarywać
      bym nie mogła. Podziwiam.
    • alexxa6 Re: pracujecie? 29.03.07, 13:49
      pracujemy smile

      vanilla-cafe.net/
      • joasiiik25 Re: pracujecie? 29.03.07, 14:08
        pracujemysmile
    • lizavietta Re: pracujecie? 29.03.07, 14:13
      a mamy wyjście?
      smile
    • blekitnykoralik Re: pracujecie? 29.03.07, 15:49
      teraz z małym, bo ma ospę, ciągnęłam tak przez 5 lat, dziewczyny, to jest
      koszmar pracować z dzieckiem, ale lepiej pracować z dzieckiem niż nie pracować
      bez dziecka smile Nie potrafiłam zrezygnować ani z jednego ani z drugiego... A jak
      sobie radzicie? Mój półtoraroczniak właśnie zajął się makaronem, ugotowanym
      oczywiście. Trzeba uczyć samodzielności jak najszybciejsmile
    • donatta pracujemy 29.03.07, 16:14
      Pracuję. Tłumaczę książki bądź je piszę. Niekoniecznie nocami, głównie w dzień,
      bez niańki, opiekunki i pomocy rodziny. Przy starszych dzieciach to były
      dorywcze zlecenia, ale po urodzeniu trzeciego pracuję na full. Najtrudniejszy
      moment był, kiedy najmłodsza miała 2-3 lata. Zrobiła się strasznie absorbująca
      i ciągle musiałam się odrywać od kompa. Pomysł z przedszkolem nie wypalił
      (poważne choroby i ciągły płacz), ale przynajmniej wyrosła ze swojej
      upierdliwości smile.
    • pacia811 Re: pracujecie? 29.03.07, 16:35
      ja nie pracuje...
      nie wiem czy to dobrze czy źle...na razie taki styl mi odpowiada, ale nie wiem
      czy z czasem się to nie zmieni...
      nie tęsknie za moją pracą i nie mam zamiaru wracać tam....
    • e_r_i_n Re: pracujecie? 29.03.07, 17:36
      Pracujemy.
      Moja kolezanka z pracy wlasnie skonczyla macierzynski i testuje elastyczna forme
      pracy z domu.
      Ja teraz jestem w domu z chorym dzieckiem, ale tez pracuje - szefostwo nie ma
      problemu z tym, ze robie prace w domu. Bo robie tyle samo i tak samo.
    • wieczna-gosia Re: pracujecie? 29.03.07, 18:10
      pracujemy.
      wiekszosci pracy w domu nie moge zrobic, ale czesc moge i moj szef jest bardzo
      elastyczny co do moich godzin pracy. Ma byc zrobione.
      • mamusia77 Re: pracujecie? 29.03.07, 19:16
        No to masz szczęście, mój szef wcale nie był elastyczny. Nawet przerw na
        karmienie nie miałam. Pracowałam po macieżyńskim 9 m-cy a teraz siedzię z
        córcią a jak pójdzie do przedszkola to pewnie zacznę szukać nowej pracy bo
        znając życie to nie będę miała po co wracać crying
    • fajka7 Re: pracujecie? 29.03.07, 19:17
      Pracujemy. Troche w domu, troche poza nim, ale jest niania, wiec luz.
      • karmazynowa_dama Re: pracujecie? 29.03.07, 19:30
        pracuję, studiuję i nie uważam tego za coś wyjątkowegosmile
        choć fakt faktem ostatnio moja koleżanka powiedziała mi ze mnie podziwiawink
        dziwnie mi to zabrzmiało i zacząłam się śmiać, a ona mi na to że podziwia mnie
        bo jestem młoda (24lata) mam małe dziecko, pracuję i jeszcze studiuję, a ona
        właśnie sobie wzieła dziekankę bo juz siły nie mawink powiedziałam że im więcej
        obowiązków tym wiecej siłysmile
        • mamarazydwa1 Re: pracujecie? 29.03.07, 20:53
          Ja też jestem młoda, po liceum poszłam na studia i do pracy. Na 1 roku wyszłam
          za mąż - nie musiałamsmile Na 3 roku urodziłam pierwsze dziecko. Dziekankę na jeden
          semestr wzięłam tylko dlatego, że karmiłam do 6 m-ca wyłącznie piersią co 2-3
          godziny i nie było realne być jednocześnie na zajęciach, bo sam dojazd w obie
          strony to było 2 godziny. Do pracy wróciłam jak mały miał 11 miesięcy.
          Skończyłam też mgr. No i rok po skończeniu studiów urodziłam drugiego synkasmile
          Teraz do pracy nie wracam w najbliższym czasie - wzięłam 3 lata wychowawczego i
          jest super! Starszy ma prawie 4 lata, młodszy 8 m-cy i cieszę się każdym dniem.
          Jak pracowałam to na tygodniu byłam tak zabiegana, że w sumie widziałam syna
          tylko rano chwilkę, a wieczorem godzinkę już była pora spać. A teraz - bajka!
          Dzisiaj np. poszłam z nimi do parku, słuchaliśmy jak śpiewają ptaki,
          puszczaliśmy bańki mydlane, rzucaliśmy kamykami do wody...A za 3 lata się
          zobaczy - wszystko zależy od naszej sytuacji finansowej. Dużo nie mamy, ale starcza.
        • ankaaa71 Re: pracujecie? 30.03.07, 12:24
          mysle, ze powinnas uwazać to za cos wyjątkowego, bo niewiele matek daloby tak
          rade. Poza nie mozna ujmowac wartosci temu co sie robi, bo kiedys inni moga nie
          docenic Twoich dokonan! Wielu mlodym dziewczynom nie udaje sie pogodzic
          pelnowymiarowej pracy ze studiami, a Ty masz jeszcze dziecko! Jestes wyjatkowa
    • agatha_mama Re: pracujecie? 29.03.07, 21:32
      Pracujemy, mam własny sklep, lada moment otwieram drugi wink
    • agao_72 Re: pracujecie? 29.03.07, 21:45
      pracuję.
      córa chodziła do żłobka, ale zaczęła łapać wszelkie infekcje i moja ciocia
      postanowiła nam pomóc. jest ok, ale ja czuję się średnio fajnie - bo w końcu
      ona ma po to emeryturę, żeby odpoczywać, a nie uzerać się z moją progeniturą. a
      jeszcze nie chce za to pieniędzy i reaguje histerczycznie na słowo niania.
    • merrlin Re: pracujecie? 29.03.07, 23:48
      pracuję tak od 6 lat w zasadzie

      jestem dziennikarką freelancerem
      opiekę do dzieci organizuję gdy muszę wyjść, z kims porozmawiać
      obrabiam to, piszę teksty przy dzieciach, jak śpią, nadrabiam w weekendy gdy
      mąż z nimi cośtam robi

      Pawła sobie radosnie poczęłam między licencjatem a zdaniem na studia mgr.
      (zmieniałam uczelnie z pryw. na państwową), byłam w 4 mcu ciązy na egzaminie.
      Pracę mgr pisałam z P. "przy cycu"
      weszło mi w krew

      inna sprawa, ze taka praca to zawsze jest daleko idący kompromis
      teraz biorę czasem zlecenia nie do końca mnie satysfakcjonujące ale łatwiejsze
      warsztatowo

      Ale nic nie robic? Zupełnie nic (zawodowo, bo oczywiście opieka nad dziemi i
      ogarnięcie domu, ne mówię o sprzątaniu, gotowaniu ale całej logistyce, którą
      wzięłam na siebie)? trudno mi to sobie wyobrazić.
      Za rok niecały konczy mi sie urlop wychowawczy. I nie wiem co wtedy. Jestem na
      etapie intensywnego zastanawiania się.
      Na szczęście mogę potencjalnemu pracodawcy pokazać całkiem pokaźne dossier z
      tego czasu, wykorzystałam ten okres też na dokształcanie się.
    • mathiola Re: pracujecie? 30.03.07, 12:33
      Ja wzięłam sobie wielki projekt na głowę kiedy maluchy miały 5 tygodni i przez
      2 m-ce ciągnęłam, sama się nimi zajmując jednocześnie. O ile na początku
      głównie spały i jadły, to pod koniec projektu myślałam, że ocipieję. Teraz już
      coraz rzadziej coś biorę do domu, bo byłoby mi za ciężko, a nie chcę obciążać
      innych moimi dziećmi. Poczekam do jesieni, załatwię opiekę i będę dziergać w
      domu - nie chce mi się dojeżdżać do pracy smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka