Dodaj do ulubionych

Ludzie, obraz chodzi!!! :(

30.03.07, 12:36
Edorka mnie dziś nastroiła Brzechwą do refleksji...
I zbliżające się Święta też. Jechałam dwa tygodnie temu do Wa-wy nocą i nagle
moim oczom ukazuje się wioska przy trasie głównej - jak New York nocą - cała
w neonach, pełno kolorowych światełek, wszędzie na domach, w oknach, na
bramach, rozwieszone, poustawiane i pełno flag... Zaczynam się przyglądać, a
tu w każdym oknie, w każdym, bez wyjątku OBRAZ ŚWIĘTY. Wieś się ciągnęła,
duża wiocha i nikt się nie wyłamał, sprawdzałam dwa razy, jeszcze w drodze
powrotnej, w każdym domu bozia...
I tak sobie myślę, jak tak człowiek siedzi w dużym mieście, to mało o Polsce
wie... A jednak Ci ludzie na górze nie są kosmitami, miał ich kto wybierać.
Jakie pogaństwo straszliwe! Czy któraś z Was mieszka w takim miejscu??? Co
się dzieje, jak ktoś obrazka na szybę nie postawi????
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:42
      widzisz koraliku jak sie trabi o tolerancji to trzeba byc tolerancyjnym i dla
      takiej "innosci" wtedy mozna okreslac siebei jako osobe tolerancyjna, w
      demokratycznym kraju jest miejsce i na takie zachowania i puki nikt ciebie do
      niczego nie zmusza, to nic Tobie do tego, moga sobie wystawiac cokolwiek im sie
      podoba w swoich oknach smile
      gdyby to byly plakaty akcji "niech nas zobacza" to nie byloby problemu
      prawda smile jeszcze bys pewnie napisala jaka to polska wies na czasie jest smile
      jak to punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia a podejscie do czlowieka od
      tego co w oknie sie wystawia...
      sa rzeczy wpisane od wiekow w tradycje i tego nei zmienisz chocbys nazywala to
      neiwiadomo jakim zacofaniem smile
      na zasadzie "nie bylo nas byl las nie bedzie nas bedzie las" smile
      niech sobie stawiaja w oknie co chca glosuja tez na kogo chca - mamy wolnosc
      wyboru zagwarantowana w konstytucji smile komentowanie tego swiadczy o
      komentatorze smile
      • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:51
        nie zgodzę się z Tobą, gdyby tak było jak mówisz, ludzie by nadal do bożków w
        lesie się modlili i myśleli, że Słońce się kręci wokół Ziemi, palono by kobiety
        na stosie... Musi być ewolucja w myśleniu i dobrze, jeśli ona idzi w dobrym
        kierunku. Nie oceniam. Opisuję, jako zjawisko dość dołujące. A dołujące
        dlatego, że to ludzie wiary, którzy tak naprawdę pogańskie obrządki robią,
        modlą się do obrazków, szepczą, często niezrozumiałe dla siebie zaklęcia...
        To nie jest kwestia wiary, to już jest fanatyzm - wołanie, spójrzcie jak my
        mocno wierzymy, ozdobiliśmy całą wieś. Człowiek wierzący w Boga nie musi
        eksponować swojej wiary aż tak bardzo, robi to dobrymi uczynkami, swoją postawą.
        Po prostu zniżyłaś moją wypowiedź do innego wymniaru. Zastanowiło mnie to, bo
        to mój kraj i moi rodacy.
        • elza78 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:58
          koralik a na jakiej zasadzie ty jestes w stanie stwierdzic co sie Bogu podoba a
          co nie??
          kazdy czci go na wlasny sposob i tak jak uwaza za stosowne oni uwazaja ze
          stosowne jest wystawienie tego obrazu w oknie poprostu to folklor, tradycja
          robia tak zapewne bo robili to ich przodkowie i nikogo tym nie krzywdza wiec
          nie ma problemu.
          • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:00
            A jakie było moje ostatnie pytanie? Nie prosiłam, żeby ktoś oceniał mój poziom
            tolerancji, tylko jestem ciekawa, co jest, jak ktoś się z tej tradycji wyłamie.
            BO dziwne, że wszyscy, jak jeden...
            • elza78 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:02
              mysle ze nikt sie nie wylamuje smile
              jak w tym dorastasz to traktujesz to wszystko jako czastke siebie to proste smile
              na zasadzie jakby sie ryba z wody miala wylamac big_grin
        • mamaadama4 Re: do błękitnykoralik 30.03.07, 13:04
          Oczywiście, że człowiek nie musi eksponować swojej wiary - jesli nie ma takiej
          potrzeby. Widocznie jednak ci ludzie mają. Jeszcze raz przytoczę przykład
          Walentynek lub chocby całego cyrku - okołoświatecznego - zarówno na Boże
          Narodzenie czy Wielkanoc. I to w warstwie świeckiej. Cały ten cyrk, który
          chocby odbywa sie w hipermarketach i centrach handlowych jest ok? A to, że wieś
          czy osiedle ma ochotę zamanifestowac swoja jedność i radość - z niezrozumiałego
          dla ciebie powodu to już nie jest? Co cie w tym dołuje? Dla tych ludzi to jest
          radość. Oni się wtedy cieszą, a nie posypuja głowy popiołem. gdybys zechciała
          poza migotliwymi światełkami dostrzec w tym cos więcej to może znalazłabys
          zrozumienie. To jest też czas refleksji. A nie pogańskie uderzanie w dzwonki.
          • blekitnykoralik Re: do błękitnykoralik 30.03.07, 13:53
            myślę, że nie wszyscy się cieszą i nie wszyscy robią to z taką czystą
            niekłamaną wiarą, bo wtedy na pewno w niedzielę markety swieciłyby pustkami
            (niestety, ale główny klient w niedzielę w marketach na obrzeżach miast to
            mieszkańcy okolicznych wiosek i małych miast)i hospicjum w łodzi by normalnie
            budowano, gdyby tak wszyscy zgodnie w Polsce wiarę wyznawali z taką
            żarliwością. Pewnie częśc z nich robi to pod przymusem społecznym, albo żeby
            poczuć się lepszym człowiekiem, wierzą, że tak trzeba, że to uczyni ich
            dobrymi - ale nie chcę oceniać, zrobiłam to za mocno w pierwszym pościesmile
            Odpowiedziałam, bo zapytałaśsmile
        • agastrusia Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 17:03
          blekitnykoralik napisała:

          > Musi być ewolucja w myśleniu i dobrze, jeśli ona idzi w dobrym

          > to ludzie wiary, którzy tak naprawdę pogańskie obrządki robią,
          > modlą się do obrazków, szepczą, często niezrozumiałe dla siebie zaklęcia...
          > To nie jest kwestia wiary, to już jest fanatyzm

          Poza tym kto ci powiedział, że oni modlą sie do obrazków?
          Czy ty mając zdjęcie na szafce czy biurku modlisz się do niego?
          I to, że ty nie rozumiesz modlitwy to wcale nie znaczy, że jest ona
          niezrozumiała.Nie mierz innych swoją miarą.
          menopauza - potoczne okreslenie niedowładu łechtaczki
          Jestem sobie Kacper Bumba
          Kacperek ma już...
      • chicarica Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 18:58
        Jest w listach św. Pawła taki mądry fragment o tym, że jak chcesz się modlić, to
        masz udać się do komory i zawrzeć wrota.
        Jest też sporo słów Jezusa o faryzeuszach.
        Mądry wysnuje sobie z tego wnioski, inny - będzie wyklejał okna obrazami,
        wrzeszczał z mównicy sejmowej o wartościach chrześcijańskich, latał do kościółka
        tak żeby sąsiedzi widzieli.
        • elza78 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 19:06
          Pawel ogolnie bardzo madrze pisze miedzy innymi o tym zeby drugich nie
          napominac w sprawach wiary...
          kazdy ma czcic boga tak jak chce jesli robi to z miloscia to jest dobrze
          wiec ty jesli masz ochote to udaj sie do komory i zawrzyj wrota smile
          • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 20:09
            nikt nie napomina, wymieniamy poglądy, czy ktoś tu bezpośrednio zwrócił się do
            kogoś, żeby nie przyjmował obrazu, albo się tak nie zachowywał?
            Tu nie chodzi o sam obraz, tylko pas startowy zrobiony z wioski i to w
            połączeniu z religią wyglądało wręcz niesmacznie. Pewnie rachunki za prąd w
            okresie chodzenia obrazu pokryłyby klikadziesiąt posiłków dla biednych. Wieś
            płonęła w poniedziałek i w środę, więc pewnie dłużej to trwało...
    • mamaadama4 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:45
      Nic się nie dzieje.
      A w jakim ty świecie zyjesz, skoro takie cos cię dziwi? Przeszkadza ci to? Każe
      ci ktos tak robić? Jedni świętuja Walentynki - pewnie nie dziwi cie, że wtedy
      wszystko iskrzy na różowo-czerowno, a inni świetują własne okazje po swojemu. I
      tyle. A walentynkowe róże - to dopiero jest "wieś".
      • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:58
        faktycznie, siła mojego zdziwienia spada proporcjonalnie do ilości obejrzanych
        wiadomości i odczytanych tu odpowiedziwink
        Wiesz co, Walentynki to Walentynki, jednak tak bardzo światopoglądu nie
        kształtują, co taki fanatyzm.
        • asia06 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 01.04.07, 00:39
          A jakiż to fanatyzm? Raczej lokalna tradycja i dzięki Bogu, że gdzieś jeszcze
          tradycje szanują.
    • mathiola Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:45
      pogaństwo? Bo obraz? hehe smile

      U nas jeszcze do niedawna chodził, ale gdzieś znikł. Nie wiem co z nim teraz
      jest, może za granicę powędrował... ja już dorosła byłam, jak chodził po domach
      w naszej miejscowości...
      • anias29 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:49
        A co to właściwie znaczy, że "obraz chodzi"? Bo nie rozumiem w sumie, o co
        chodzi.
        • mamaadama4 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:58
          Postaram się wytłumaczyc w słowach, które nie ustawią mnie w roli kosmity.
          Niektóre obrazy - wizerunki - są uznawane za mające wyjątkowe znaczenie dla
          wiernych. Ludzie, którzy modlą sie przy nich, proszą osoby na nich uwiecznione
          o specjalne łaski, wstawiennictwo w różnych sprawach. Zdarza się, że te prosby
          zostaja wysłuchane. Taki wizerunek/obraz uznawany jest za cudowny. Jest
          tradycja, że organizuje sie "wizytę" tego obrazu w parafiach. Czemu ma to
          słuzyc możesz sobie poczytać choćby tutaj pustkow.host.sk/nawiedz.php
          I nie ma to nic wspólnego z pogaństwem smile))) o co posądzała tych ludzi autorka
          wątku. Zestawienie pogaństwa z nawiedzeniem obrazu świadczy o kompletnej
          niewiedzy autorki.
          • mathiola Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:00
            o, no właśnie - tak do końca nie kumałam, co to za obraz. A to cudowny obraz
            musiał być smile
          • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:14
            Zestawienie pogaństwa z nawiedzeniem obrazu świadczy o kompletnej
            > niewiedzy autorki.

            Naprawdę myślisz, że nie wiedziałam? =)
            Otóż wiedziałam, i nadal uważam, że to ma więcej wspólnego z pogaństwem niż z
            wiarą. Ale to tylko moja osobista opinia i nie chcę tu nikogo obrażać.
            Zainteresowała mnie siła eksponowania wiary oraz to, jak się czują i jak są
            traktowani w takich miejsach ludzie, którzy tego nie robią.
          • janka007 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 20:35
            mamaadama4 napisała:

            > Postaram się wytłumaczyc w słowach, które nie ustawią mnie w roli kosmity.
            > Niektóre obrazy - wizerunki - są uznawane za mające wyjątkowe znaczenie dla
            > wiernych. Ludzie, którzy modlą sie przy nich, proszą osoby na nich
            uwiecznione
            > o specjalne łaski, wstawiennictwo w różnych sprawach. Zdarza się, że te
            prosby
            > zostaja wysłuchane. Taki wizerunek/obraz uznawany jest za cudowny.

            Kosmos. A raczej czyste pogaństwo. Ludzie modlą się do konkretnego obrazu, bo
            to może zdziałać cuda. Ten sam święty na innym obrazku już cię nie uzdrowi czy
            nie zapewni łask, bo ten drugi obrazek cudowny już nie jest. Nieważne, że
            przedstawia tę samą osobe. A gdzie w tym wszystkim Bóg? Mieszka w jednym
            obrazku a w drugim już nie? No ciemnota i zabobon, proszę państwa.
            • renia1807 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 20:50
              Janka , praktycznie w kazdej religii znajdziesz cos co śmieszy a czasem nawet
              denerwuje no ale z tego powodu nie bedziemy przecież wytaczać wojen
              religijnych, te czasy juz dawno za nami.
              Czy takie zachowania jak opisała autorka wątku, uderzają w kogoś, ktoś przez to
              cierpi? chyba nie
              • janka007 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 21:14
                Pewnie, ze w nikogo nie uderzają. To taki fajny folklor. Tylko że też byłabym
                pewnie zdziwiona, a może pod wielkim pozytywnym wrażeniem, gdybym zobaczyła
                całą dużą wioskę jak jeden mąż bez wyjątku udekorowaną w ten sposób. Albo
                skansen, albo rzadki przypadek takiej jednomyślności w wierze.
              • mama_zosi5 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 21:54
                Nie wiem czy juz ktos o tym pisał bo nie mam czasu na przeczytanie wszystkich postów, ale tzw. obraz niedawno "chodził" w miejscu w którym mieszkam i nawet pare dni temu był u nas. I takie sa moje wnioski,że nie chodzi tylko o żarliwą moddlitwę do tego obrazu, ale o zupełnie cos innego.Ludzie zaczynają sie do siebie nagle odzywać choć mieszkają wiele lat koło siebie, do innej sąsiadki zjechała się cała rodzina bo obraz był, aż miło popatrzeć na tak szanującą sie rodzinę.Pewnie nie każdy to rozumie o co mi chodzi ale napewno nie o stawianie bożków w oknie. Dodam jeszcze,że nie jestem osobą nader wierzącą ale i mi ten obraz w czymś pomógł.Pozdrawiam!!
        • mathiola Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 12:59
          nie wiem czy to samo co opisuje autorka, bo o obrazkach za szybą to nic nie
          wiem i tych oświetlonych miejscach... ale w małych miejscowościach i na
          wsiach "chodził" obraz Matki Boskiej (chyba, a może każdy inny też) - ludzie
          nosili go od domu do domu i tam gdzie zawędrował, mieszkał przez 24 godziny, a
          ludziska zbierali się i modlili do niego. Nienawidziłam tego, chyba ze 3 razy
          mnie trafiło, bo strasznie długo to trwało i kazali klęczęć i czytać modlitwy,
          a ja się wstydziłam smile
          • anias29 mamaadama4, mathiola 30.03.07, 13:02
            Dzięki za wyjaśnienia. Faktycznie, chyba już kiedyś o takim zwyczaju słyszałam.
          • mamaadama4 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:07
            To samo mathiola. Obrazy w okanach i cała reszta to dekoracja. "Chodzący obraz"
            nie jest wystawiany w oknach.
    • melka_x Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:13
      Fanatyzm to raczej Ty prezentujesz. Podpowiedź - fanatyzm nie musi być
      religijny i nie musi od razu żądać regulacji prawnych. A byłaś kiedyś może w
      jakiejś azjatyckiej wiosce, gdzie wszędzi posążki Buddy stoją? A może w
      indiańskich 'wiochach' gdzie wszędzie pełno totemów i amuletów? No wszystko to
      prymitywy i fanatycy, nie? Za to Ty wzór tolerancji na poziomie talibów.
      • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:20
        O niczym już w tym kraju nie mozna normalnie porozmawiać. Od razu ktoś weszy
        spisek, albo nietorelancję węszy. NIe bójcie się, okien tym ludziom wybijać nie
        będfęwink W Afganistanie Talibowie wysadzali 1000 letnie posągi Buddy, a u nas
        fanatycy religijni robią inne rzeczy, zaczyna się od negowania twórczości
        Brzechwy i Miłosza, nakazywaniem jak ludzie mają żyć... Kto jest fanatykiem, to
        czas pokaże. Czy znasz odpowiedź na moje pytanie, które zadałam w poście, czy
        miałaś potrzebę dowartościować się na forum i kogoś ocenić? Hmmm...?
        • mamaadama4 Re: koralik 30.03.07, 13:27
          Wcześniej ci pisałam - nic się nie dzieje, jak się ktos wyłamie. Na wsiach i w
          miasteczkach tez są ludzie, którzy nie chodzą do kościoła, nie wierzą i nie
          dekorują swoich domów. Nikt im okien nie wybija. Sama na wsi nie mieszkam, ale
          często bywam.
          • blekitnykoralik Re: koralik 30.03.07, 14:00
            to z wybijaniem okna to taka przenośnia była =)
          • blekitnykoralik Re: koralik 30.03.07, 19:35
            mamaadama4 napisała:

            > Wcześniej ci pisałam - nic się nie dzieje, jak się ktos wyłamie. Na wsiach i
            w
            > miasteczkach tez są ludzie, którzy nie chodzą do kościoła, nie wierzą i nie
            > dekorują swoich domów. Nikt im okien nie wybija. Sama na wsi nie mieszkam,
            ale
            >
            > często bywam.

            ale to nie jest problem tylko wsi, pewnie i miast też, to jest mentalność. I ja
            Ci wierzę, że są tam ludzie tolerancyjni, choć są tu na forum również inne
            wypowiedzi. Pewnie jest różnie.
        • michalina7 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:27
          O niczym już w tym kraju nie mozna normalnie porozmawiać. Od razu ktoś weszy
          > spisek, albo nietorelancję węszy.

          Robisz dokładnie to samo. Węszysz nietolerancję poprzez zastanawianie się co by
          to było gdyby ktoś we wsi sie wyłamał i obrazu w oknie nie postawił. Zakładasz,
          że ci ludzie robią to nie z potrzeby wiary ale po to aby się nie wyłamywać bo
          reszta osadników na taczce ich wywiezie?
        • melka_x Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:28
          Nie podbieraj własnego fanatyzmu antypatią - całkowicie zresztą dla mnie
          zrozumiałą - dla Giertycha. Bo w Tobie równie dużo tolerancji jak w Odzieży
          Wszechpolskiej, tyle że inaczej ukierunkowanej. Palantów z LPR podnieca
          Brzechwa, inne wyznanie czy cudzy ateizm, a Ciebie dekoracje w oknach, co za
          różnica?
          • melka_x Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:29
            "Nie podPieraj" miało być
            • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 14:18
              co tam podpieraj, Odzież Wszechpolska to Ci się udała smile!!!
              też robię mnóstwo literówek, żeby nie było, że się czepiam smile
          • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 14:08
            A mi się tolerancja nie należy, bo myślę inaczej, hmmm...?
            DYSKUSJA - polega na wymianie poglądów. Nie jesteśmy w sejmie drogie Panie, nie
            walczę o "spalenie" takiej wsi, ani zakaz noszenia obrazu, tylko jestem na
            forum, w takim miejscu, gdzie tolerancyjne mamy siedzą i piszą co myślą,
            opisują zjawiska, obserwacje, wymieniają poglądy, tak?
            Za pytanie, jak to jest w takiej społeczności, bo mam wrażenie, że takie rzeczy
            mają wpływ na aktualną sytuacje w Polscew zostałam przez Ciebie oceniona.
            Belka Ci z oka wypadła.

            • renia1807 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 17:47
              blekitnykoralik napisała:


              I tak sobie myślę, jak tak człowiek siedzi w dużym mieście, to mało o Polsce
              wie... A jednak Ci ludzie na górze nie są kosmitami, miał ich kto wybierać.

              A skąd ty wiesz kogo ci ludzie wybierali? stałaś przy urnie wyborczej i
              odbierałaś od nich arkusze?
              Naprawdę mało wiesz o Polsce! Myślę ,że nie wszyscy ludzie z dużych miast tak
              rozumują jak ty!
              • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 19:31
                bardzo się cieszę, ze myślisz. Oglądałam również pamiętny wieczór wyborczy,
                gdzie statystyki pokazywały, jakie grupy kogo wybierały. Stąd wyciągnęłam taki
                wniosek, a Ty?

                • renia1807 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 20:23
                  blekitnykoralik napisała:

                  > bardzo się cieszę, ze myślisz. Oglądałam również pamiętny wieczór wyborczy,
                  > gdzie statystyki pokazywały, jakie grupy kogo wybierały. Stąd wyciągnęłam
                  taki
                  > wniosek, a Ty?

                  nie mam pojęcia jak ludzie głosują, więc nie wyciągam wniosków i ludzi
                  pochopnie nie oceniam
    • agg.agnieszka Re: a niech sobie chodzi... 30.03.07, 13:16
      ,,Chodzace obrazy''- ten tradycyjny obrzed jest kultywowany nie tylko w
      Polsce. Na pewno odbywa sie to na prowincjach we Wloszech (patrz film: ,,Pod
      sloncem Toskanii"). Mysle, ze i w Hiszpani i krajach latynoamerykanskich takze.
      Co komu to szkodzi? Nie rozumiem Cie ,,Blekitny Koraliku''... Ci ludzie nikogo
      nie krzywdza swoja manifestacja wiary. Ich sprawa.
      Nigdy nie wieszalas nad lozkiem plakatow swoich idoli?
      • blekitnykoralik Re: a niech sobie chodzi... 30.03.07, 13:23
        moja ocena tych ludzi jest tu najmniej ważna. Wiesz mnie przeraża, że jak się
        to zobaczy, to się rozumie co sie w naszym kraju dzieje. Tylko tyle. Zadałam
        pytanie: Czy któraś z Was mieszka w takim miejscu??? Co się dzieje, jak ktoś
        obrazka na szybę nie postawi????
        • michalina7 Re: a niech sobie chodzi... 30.03.07, 13:30
          > moja ocena tych ludzi jest tu najmniej ważna. Wiesz mnie przeraża, że jak się
          > to zobaczy, to się rozumie co sie w naszym kraju dzieje. Tylko tyle. Zadałam
          > pytanie: Czy któraś z Was mieszka w takim miejscu??? Co się dzieje, jak ktoś
          > obrazka na szybę nie postawi????

          Ja nie mieszkałam, ale moja babcia tak. Ludzie stroili okna również w Boże Ciało
          czy z okazji innych świąt i nie dlatego żeby się pokazać tylko wierzyli, ze tak
          trzeba, bo tak ich rodzice i dziadkowie robili. Czcili obraz/święto z potrzeby
          wiary i serca, a nie na pokaz.
        • mathiola Nic się nie dzieje 30.03.07, 13:38
          Nic się nie dzieje! Moja babcia wkładała obrazek za szybę, w naszym domu tego
          sie nie robiło. Niedaleko nieszka rodzina świadków Jehowy - ich dom był po
          prostu omijany. Naprawdę myślę, że przesadzasz smile Ja tam za fanatyzmem nie
          jestem, takiego demonstrowania wiary też nie popieram, ale to jest cząstka
          kultury naszego kraju, tak ludzie robili i pewnie robią nadal. I niech robią,
          co mi do tego. A podział na wierzących, mniej wierzących i niewierzących był
          zawsze i ludzie sobie z tego powodu okien nie wybijali i psami się nie
          szczuli smile
          • mathiola a i jeszcze mi się przypomniało 30.03.07, 13:41
            wcześniej ktoś z domu goszczącego obraz przychodził do domu następnego w
            kolejności i pytał, czy będzie przyjmował obraz. Jak nie, to szedł do
            następnego.
      • mamaadama4 Re: a niech sobie chodzi... 30.03.07, 13:24
        We włoszech do dzisiaj odbywaja się procesje po głównych ulicach mist. Nie
        mówiąc juz o krwi św.Januarego całe miasto wstrzymuje wtedy oddech - i to nie
        jest zabita dechami polska wieś> jak ktos ciekawy to może poczytać
        pl.wikipedia.org/wiki/Cud_%C5%9Bw._Januarego
    • melka_x Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:24
      Jeszcze, przypomniała mi się wizyta na jednym z drogich podmiejskich osiedli
      domów jednorodzinnych w okolicach Bożego Narodzenia. Wszystkie, ale to
      wszystkie domy były udekorowane. A to bombki na drzewach, a to lampki wzdłuż
      elewacji, a to białym sprejem mikołajowe wzory z szablonów na oknach. Osiedle
      się ciągnęło, duża dość bogata wiocha i nikt się nie wyłamał, nie musiałam 2
      razy sprawdzać. I pewnie w KAŻDYM domu była choinka. Zgrozabig_grin
      • chloe30 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:28
        melka_x napisała:

        > I pewnie w KAŻDYM domu była choinka. Zgrozabig_grin

        Pewnie tak. Bo choinki jak przeczytałam na tym forum przed Bożym Narodzeniem
        stawiaja równiez ci, którzy mianuja sie ateistami.
        Pewnie i lampki wieszają w oknach.
        • melka_x Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:31
          Mylisz się. Te choinki to tylko dlatego, że ktoś by mógł szybę wybić za brak
          takowejbig_grin
      • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:32
        no to ciekawe, co piszecie...
        Wiesz te wszystkie zabawy w dekorowanie, chinki, okołoświąteczne to co innego -
        bawią się w to Ci co wierzą i Ci co nie wierzą i traktują to jako budowanie
        nastroju, zabawę, tradycję
        Ja się obawiam, że tu jest jest podobnie, tylko boją się wyłamać, stąd moje
        pytanie.

        • mamaadama4 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:33
          Ci na nie odpowiedziałam - dwa razy, tylko chyba czytać ci sie nie chce.
          • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:40
            przeczytałam smile Dzięki.
        • melka_x Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:40
          I samo pytanie bym zrozumiała. Że na wsiach jest większy nacisk, żeby się nie
          wyróżniać (i dotyczy to nie tylko religii, ale wszystkiego) też nie jest
          tajemnicą. Ale forma Twojego pierwszego postu była mało tolerancyjna i
          ośmieszająca tych ludzi.
          • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 14:31
            Czasem trudno ukryć co się myśli... Zwłaszcza jak się przeczyta, ze Ptasie
            Radio się traktuje jako ironię na sejm.
            I cóż, ja jednak uważam, że sposób myślenia ludzi z LPR i PIS ma coś wspólnego
            z tym co zobaczyłam na tej wsi - nie mylić z obrzędem noszenia obrazu, bo to
            zupełnie co innego - to jest jakiś symbol, chodzi mi o siłę eksponowania... O
            ten szum, żeby wszyscy widzieli, że ja, tu, w tym domu się modlę...
      • blekitnykoralik przepraszam, jeśli kogoś uraziłam... 30.03.07, 13:38
        rzeczywiście, któraś z Was może robi podobne rzeczy. Przepraszam, jeśli kogoś
        obraziłam. Może za bardzo spontanicznie to opisałam, a to jednak forum, gdzie
        różni ludzie siedzą. Co nie znaczy, że nie myślę tego wszystkie co napisałam.
      • janka007 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 20:39
        melka_x napisała:

        > razy sprawdzać. I pewnie w KAŻDYM domu była choinka. Zgrozabig_grin

        Dlaczego? Taki fajny, pogański zwyczaj. Sama przyjemność.
    • monia145 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:34
      "Chodzący obraz" to nie to samo, co wystawianie świątków w oknach.
      Taki obraz gości w domu chyba ze dwa dni, ale stoi na ogół w duzym pokojuwinkP
      Co wieczór schodzą sie sąsiedzi, aby wspólnie modlic się.

      Tak dzieje sie nadal na wsi i w małych miasteczkach.
      Mieszkałam, to wiem.
      Jeździło się do babci, bo "obraz".
      Moja mama też przyjmowała.
      Nie przyjęcie obrazu groziło ostracyzmem sąsiedzkim i plotkami.
      Podejrzewam, że w niektórych miejscach ta "tradycja" kolektywnego przyjmowania
      trwa do dzisiajwinkP


      Mnie w katolicyzmie razi trochę to zamiłowanie do wieszania wszystkich
      świętych, aniołów itp...protestantyzm ze swoją skromnością i surowością, jest
      mi bliższy.
      • mamaadama4 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:40
        Monia, kiedys (co ciekawe w czasach komuny) taki ostracyzm był. teraz ogólne
        potępienie dla odszczepieńców nie wieszających dekoracji już nie wystepuje.
        Koralik, w mojej parafii nawiedzenia nie było, więc z tej okazji nie
        dekorowałam. Ale przy innych okazjach tak.
      • chloe30 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:43
        Pytanie:
        jedni wieszaja obrazy w oknach i cała wieś wie, jak przywiązani sa do wiary.

        Ja codzienie rano i wieczorem, mijając piękna figurę Matki Bożej prosze ja o
        dobry dzień i zmawiam zdrowaśke. Nie robię przy tym znaku krzyża, nie
        zatrzymuje sie przy figurze - moja modliwta jest mnie warta niz ta obwieszona
        obrazami???
        • monia145 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:54
          Widzisz jednym wystarczy ten obrazek powiesić i już uważają, że to wyraz wiary.
          Najgorzej jest, kiedy oprócz tego, co na "zewnatrz" nie ma w człowieku wiary
          prawdziwej, żarliwej, która ma potwierdzenie w czynach ludzi.

          Ja podobnie jak ty nie żegnam się przechodząc przed Kosciołem, nie wykonuję
          naboznych gestów przed kapliczkami, kiedy wsiadam do samochodu i ruszam w drogę.
          Dokonuję przemysleń w duchu.
          • chloe30 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:58
            monia145 napisała:
            >
            > Ja podobnie jak ty nie żegnam się przechodząc przed Kosciołem, nie wykonuję
            > naboznych gestów przed kapliczkami, kiedy wsiadam do samochodu i ruszam w
            drogę

            A, jak wsiadam i ruszam daleko to wykonuję smile) ALe nadal dla siebie, bo mnie i
            tak nikt nie widzi smile

            > Dokonuję przemysleń w duchu.
            >No bo o to chodzi.
            A ja mam nieodparte wrażenie, że ci którzy obwieszają okna obrazkami tylko
            klepią formułki.
            • monia145 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 14:17
              Ja pochodzę z tradycyjnej, katolickiej rodziny.
              Ludzi z prawdziwą wiarą znam może..hm...dwie sztukiwinkP
              Jedną z nich była moja babcia- kochana , mądra, dobra kobieta.....reszta to
              przymusowi robotnicy na poletku Pana Bogasmile
        • bobasia1 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 01.04.07, 09:25
          > Ja codzienie rano i wieczorem, mijając piękna figurę Matki Bożej prosze ja o
          > dobry dzień i zmawiam zdrowaśke. Nie robię przy tym znaku krzyża, nie
          > zatrzymuje sie przy figurze - moja modliwta jest mnie warta niz ta obwieszona
          > obrazami???

          Hm...a czy obwieszczanie tego tu, na forum nie jest forma wystawienia sobie
          swoistego oltarza: zobaczcie, jaka cicha i skromna wyznawczynia jestem....i
          wiara nie chwale sie...wink?
          Mysle, ze wystawienie obrazka ma sie nijak do wiary wystawiajacego....nie musi
          oznaczac zarliwosci, ale jej nie wyklucza...
          Pozdrawiam cieplo.
      • mathiola żyję o dziwo w bardziej tolerancyjnym miejscu :-) 30.03.07, 13:43
        Bo u nas nie groziło ostracyzmem i plotkami. Czasem jeden dom nie przyjmował,
        ale przyjmował sąsiedni z tego samego podwórka - bo w jednym mieszkała córka a
        w drugim matka to już hurtem go przyjmowali w jednej chałupie smile
        • monia145 dziewczyny... 30.03.07, 13:50
          Ja opisałam swoje doświadczenia z dzieciństwa.
          Pewnie, że róznie to w Polsce wygląda i wyglądało.
          Mieszkałam w dwóch wioskach, po kilka lat swojego życia..i z tą tolerancją
          naprawdę było rozmaicie. Ściana wschodnia Polski w ogóle była i jest bardziej
          konserwatywna, tradycyjna i przez to może troche mniej wyrozumiała dla inności.
          ( tylko niech mnie nikt z tych rejonów nie ukamienuje zarazsmile)
          • mathiola Re: dziewczyny... 30.03.07, 13:54
            Ze ścianą wschodni muszę się zgodzić. Konserwy jakich mało i strasznie zawzięty
            naród smile
          • addria Re: dziewczyny... 30.03.07, 14:06
            monia145 napisała:

            > Ja opisałam swoje doświadczenia z dzieciństwa.
            > Pewnie, że róznie to w Polsce wygląda i wyglądało.
            > Mieszkałam w dwóch wioskach, po kilka lat swojego życia..i z tą tolerancją
            > naprawdę było rozmaicie. Ściana wschodnia Polski w ogóle była i jest bardziej
            > konserwatywna, tradycyjna i przez to może troche mniej wyrozumiała dla
            inności.
            > ( tylko niech mnie nikt z tych rejonów nie ukamienuje zarazsmile)

            To ja dodam, że katolik nie przyjmujący "świętego obrazu" jednak nie spotyka
            się z "tolerancją" otoczenia obraz przyjmującego, a niestety wręcz przeciwnie,
            o czym napisała Monia. I to współcześnie, i w dużym mieście. Co prawda,
            wschodnim wink
            • janka007 Re: dziewczyny... 30.03.07, 20:46
              > To ja dodam, że katolik nie przyjmujący "świętego obrazu" jednak nie spotyka
              > się z "tolerancją" otoczenia obraz przyjmującego, a niestety wręcz
              przeciwnie,

              Bardzo to chrześcijańskie - ta miłość bliźniego.
              • addria Re: dziewczyny... 31.03.07, 13:58
                Nie chodzi nawet o miłość bliźniego, ale o zwykłe zrozumienie (tam gdzie jest
                ono możliwe). Bo jeśli go oczekujemy, to sami powinniśmy się nim wykazywać. A
                poszerzając - nie tylko na płaszczyźnie religijnej i nie dotyczy to tylko
                chrześcijan smile
                • janka007 Re: dziewczyny... 31.03.07, 14:02
                  To obowiązuje wszystkich, w obie strony. Tylko ze katolików dodatkowo
                  obowiązuje jeszcze miłość bliźniego
                  • addria Re: dziewczyny... 31.03.07, 14:06
                    > To obowiązuje wszystkich, w obie strony. Tylko ze katolików dodatkowo
                    > obowiązuje jeszcze miłość bliźniego

                    Miłość nie jest dla nikogo obowiązkiem. I mam poważne wątpliwości, czy miłość z
                    (wymuszonego czymkolwiek) obowiązku, jest miłością smile
                    • janka007 Re: dziewczyny... 31.03.07, 14:26
                      Jeśli jesteś katolikiem, to godzisz się na to, ze podstawowym zaleceniem którym
                      się powinnaś kierować jest miłośc bliźniego. Jeśli nie masz zamiaru kochać
                      bliźniego powinnaś opuścić Kościół. Bycie katolikiem nie jest obowiązkowe.
                      • addria Re: dziewczyny... 31.03.07, 15:19
                        Obawiam się, że mnie nie zrozumiałaś smile

                        Choć właściwie Twoje ostatnie zdanie oddaje mniej więcej sens mojej poprzedniej
                        wypowiedzi smile Mówiąc w wielkim skrócie, chrześcijaninem (z całym
                        dobrodziejstwem inwentarza wink staje się z suwerennego wyboru, a nie z
                        narzuconego przez kogoś obowiązku.

                        Inna sprawa, jak rozumiemy tą sztandarową "miłość bliźniego", ale już to osobny
                        temat.
                        • janka007 Re: dziewczyny... 31.03.07, 15:28
                          addria napisała:

                          > Obawiam się, że mnie nie zrozumiałaś smile
                          >
                          > Choć właściwie Twoje ostatnie zdanie oddaje mniej więcej sens mojej
                          poprzedniej
                          >
                          > wypowiedzi smile Mówiąc w wielkim skrócie, chrześcijaninem (z całym
                          > dobrodziejstwem inwentarza wink staje się z suwerennego wyboru, a nie z
                          > narzuconego przez kogoś obowiązku.

                          Pierwszy raz nie zrozumiałam, ale jednak zrozumiałam i napisałam to samo co
                          moja najświatlejsza przedmówczyni. Bardzo ciekawe zjawisko, człowiek cały czas
                          się czegoś uczy i o to chodzi.
                          • addria Re: dziewczyny... 31.03.07, 17:34
                            >
                            > Pierwszy raz nie zrozumiałam, ale jednak zrozumiałam i napisałam to samo co
                            > moja najświatlejsza przedmówczyni. Bardzo ciekawe zjawisko, człowiek cały
                            czas
                            > się czegoś uczy i o to chodzi.

                            Yyyy???

                            Uwłaczyłam Twojej inteligencji, że mnie obrażasz? To ja już dziękuję smile
    • iwles Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:46
      1.
      > Ci ludzie na górze nie są kosmitami, miał ich kto wybierać. Jakie
      > pogaństwo straszliwe! Czy któraś z Was mieszka w takim miejscu???


      Nie mieszkam na wsi, ale pamiętam, że obraz wędrował i po mieszkaniach w bloku.
      U nas, gdy byłam dzieckiem, też był.
      Nie uważam się za pogankę - wprost przeciwnie.
      Ja nie głosowałam na LPR ani na PiS !!!!

      Tak więc, nie każdy katolik jest zwolennikiem LPR-u.


      No i skąd wiesz, że to był wędrujący obraz ? Może tak udekorowane były okna z
      innej przyczyny ? Może wieś miała jakąś swoją uroczystość religijną ?



      2.
      > Co się dzieje, jak ktoś obrazka na szybę nie postawi????

      Nie wiem. Pewnie nic się nie dzieje.
      Tak jak i nikt nie sprawdza listy obecności podczas procesji na Boże Ciało.
    • oxygen100 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:50
      no modla sie ludzie do NMP jak potrafia najpiekniejsmile)) coz w tym dziwnego?? Na
      wsi tradycje zawsze sa bardzie wyraziste niz w miastach. Stad te swiatla i
      obrazki w oknach. Nie ma wyszydzac, cieszyc sie trzeba ze narod bogobojnytongue_out
      • chloe30 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:52
        oxygen100 napisała:

        > Nie ma wyszydzac, cieszyc sie trzeba ze narod bogobojnytongue_out


        Kiedy własnie nie.
        Naród jest proboszczo/rydzyko/sąsiadobojny (najczęsciej - nie mówie że wszyscy)
      • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 13:58
        cieszę się jak nie wiem co... Radość moje serce wrecz wypełnia widok ten. I
        ubolewam nad sobą, że ja nietolerancyjna, zła, prześmiewcza...
        Nie piszę już dalej, bo ktoś zaraz palcem we mnie wymierzy i kamień rzuci.

        • iwles Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 14:01
          > Nie piszę już dalej, bo ktoś zaraz palcem we mnie wymierzy i kamień rzuci.
          >


          Nie smile


          tylko denerwuje mnie, że tak jak LPRowcy i im podobni utożsamiają gej=pedofil,
          tak opozycjoniści uważają, że każdy katolik to zwolennik Giertycha i modli się
          do Rydzyka.
          • monia145 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 14:07
            Zgadzam się. To jest problem. Takie biegunowe stanowiska- (katolik= moher),
            (feministka-morderczyni nienarodzonych)itp, kształtuja ostatnio nasz dyskurs
            społeczny.
            Winę częściowo ponosi niestety nasza władza, która dokonała na poczatku swojej
            zabawy w rządy, podziału obywateli na "naszych" i "ONYCH", "wykształciuchów"
            i "solidarnych" tych co napełniają lodówki i ogałacaja lodówki. Kiedy jasno
            widać,że po ponad roku sprawowania władzy w lodówkach części ludności wiele nie
            przybyło.....
          • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 14:14
            nie każdy, ale przyznasz, że większość. Sposób eksponowania wiary przez ojca
            grzybka jest bardzo podobne do takich obrządków.
            • iwles Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 14:31
              Ale takie obrządki były już, kiedy o "grzybku" smile nikt nie słyszał.
              Np. ubierano okna, kiedy Papież Jan Paweł II miał przyjechać do Polski.



              A to co mi sie nasuwa, to, że obecnie Ci "oni" robią niedźwiedzią przysługę
              Panu Bogu.
              Kiedy w czasach komunizmu chodzenie do Kościoła było źle widziane - większa
              była w narodzie wiara i więcej osób chodziło do Kościoła i ksiądz cieszył się
              większym szacunkiem.


              a teraz ????
              "Gott mit uns" !!!! - rzecze LPR i ferajna ....
              • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 16:06
                Tak, ale jedno karmi się drugim i rośnie w siłę
                I zauważa się teraz takie rzeczy, na które częściej nie zwracano uawgi, bo LPR
                i Radio Maryja wywodzi się z tej samej kultury, w podobny sposób pokazują swoją
                wiarę - byle głośniej,żeby wszyscy widzieli, jacy MY jesteśmy religijni, ile w
                nas wiary! Jesteśmy widoczni, słyszalni! My jesteśmy ludzie wierzący! Ile w tym
                pychy!
                Zdjęcia z Papieżem to zupełnie coś innego, to był gość - powitanie go,
                wyrażenie szacunku
                Tu poprzez wystawianie obrazu pokazuje się miłość do postaci na obrazie - Matki
                Boskiej i jest to robione w taki sposób, że wydaje się być ważniejsza cała
                otoczka, niż spokojna modlitwa przy obrazie. Ale może faktycznie mi się
                wydaje...
                • zona_mi Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 18:08
                  > jest to robione w taki sposób, że wydaje się być ważniejsza cała
                  > otoczka, niż spokojna modlitwa przy obrazie. Ale może faktycznie mi się
                  > wydaje...

                  Może i Ci się wydaje, bo z tej dyskusji wyłaniają się dwie postawy - albo
                  gorliwi, modlący się w duchu i bez obnoszenia, albo stwarzający pozory, robiący
                  szopki na pokaz.
                  W moim przekonaniu możliwe jest, że niektórzy są dobrymi katolikami, a mimo
                  to wink wystawiają obrazki, flagi itp.
                  Nie mieszkam, co prawda, na wsi, ale i w dużym mieście ludzie przy różnych
                  okazjach stawiają w oknach obrazki, świece - wielu moich sąsiadów, ludzie
                  których znam, wiem, że chodzą do kościoła co niedzielę, widzę jacy są na
                  codzień - obywa się bez inscenizacji. Są też tacy, którzy tego nie robią i też
                  chodzą do kościoła, praktykują chętnie i dla siebie, nie na pokaz.
                  Różnie bywa czyli i nie ma co uogólniać i szufladkować.
                  • luxfera1 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 19:02
                    27 kwietnia będe miec OBRAz w domu bo bedzie"chodził" po moim osiedlu.
                    Ciesze sie bo bedzie to czas na zadume i refleksje,na spotkanie calej
                    rodziny,na czas zatrzymania sie bez włączonego tv.

                    czy bedzie kolorowo nie wiem jeszcze ale kto ciekawy..zapraszamsmile
                • syriana Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 30.03.07, 19:34
                  wydaje Ci się Koraliku
                  i bardzo mało wiesz o religijności ludowej
                  (wbrew nazwie nie odnoszącej się tylko do religii prostego ludu...)
                  • blekitnykoralik moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna! 30.03.07, 19:50
                    syriana napisała:

                    > wydaje Ci się Koraliku
                    > i bardzo mało wiesz o religijności ludowej
                    > (wbrew nazwie nie odnoszącej się tylko do religii prostego ludu...)
                    >
                    to znaczy?
                    nie lubicie jak ktoś ocenia, bo ja oceniam, ale ja... WIEM MAŁO. Nie proszę Cię
                    o opinię, ile wiem. Bo nawet i skąd masz wiedzieć? Nie uważasz, ze to śmieszne?
                    Czy potraficie rozmawiać w inny sposób? ( pytanie do dziewczyn bezpośrednio
                    oceniających mnie). Potraficie rozmawiać o istocie sprawy, o tym, jaki to może
                    mieć związek z tym, że jednak chora partia ma poparcie? Że jest w tym coś
                    wspólnego, ja to widzę, Wy może nie, rozmawiamy sobie... A nie w prosty sposób
                    wydajecie opinię o mnie. Ja w tej dyskusji naprawdę najmniej jestam ważna.
                    Ważne są poglądy.



                    • syriana Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 20:00
                      > nie lubicie jak ktoś ocenia, bo ja oceniam, ale ja... WIEM MAŁO. Nie proszę Cię
                      > o opinię, ile wiem. Bo nawet i skąd masz wiedzieć? Nie uważasz, ze to śmieszne?

                      hmmm...
                      no więc mój obrzydliwy osąd, wysunęła przeczytawszy Twoje wypowiedzi w całym
                      wątku, w których uderzyło mnie to, że nie masz większego pojęcia o zwyczajach i
                      obrzędach polskiego katolicyzmu

                      ba!
                      powiem więcej, masz bardzo niewielką wiedzę o zjawisku jakim jest religia sama w
                      sobie - błędnie zakładasz, że każda musi ewoluować i błędnie określasz to, co
                      Twoim zdaniem powinno być wyższym stopniem rozwoju religii katolickiej

                      trochę się na tym znam, bo spędziłam parę lat na religioznawstwie
                      więc się nie burz, bo kiepsko wypadasz w tym wątku

                      • blekitnykoralik Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 20:17
                        Dziękuję, więc wypadnij lepiej ode mnie i napisz coś mądrego i wnoszącego inny
                        światopogląd i teoretyczną wiedzę - super!
                        Nawiasem mówiąc - traktowanie kogoś w sposób "ja wiem lepiej ale nie powiem,
                        bo głupia jesteś", dobrze o Tobie nie świadczy. Po studiach (chyba) człowiek
                        potrafi normalnie na poziomie dyskutować.
                        Bo chyba nie uważasz, ze ja i inne forumowiczki nie są godne poznania Twojej
                        wiedzy? Ja jestem bardzo ciekawa. Serio.

                      • blekitnykoralik Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 20:29
                        syriana napisała:

                        > hmmm...
                        > no więc mój obrzydliwy osąd, wysunęła przeczytawszy Twoje wypowiedzi w całym
                        > wątku, w których uderzyło mnie to, że nie masz większego pojęcia o zwyczajach
                        i
                        > obrzędach polskiego katolicyzmu
                        >
                        > ba!
                        > powiem więcej, masz bardzo niewielką wiedzę o zjawisku jakim jest religia
                        sama
                        > w
                        > sobie - błędnie zakładasz, że każda musi ewoluować i błędnie określasz to, co
                        > Twoim zdaniem powinno być wyższym stopniem rozwoju religii katolickiej
                        >
                        > trochę się na tym znam, bo spędziłam parę lat na religioznawstwie
                        > więc się nie burz, bo kiepsko wypadasz w tym wątku
                        >
                        >
                        nigdzie nie napisałam, że religia musi ewoluować, pisałam, ze społeczeństwo -
                        to są dwie różne sprawy
                        Z drugiej strony - ewoluować w jakim sensie? Pewne obrządki w kościele i prawa
                        kościelne zmieniają się jednak.
                        Nigdzie nie pisałam o tym, że ludzie powinni inaczej... Choć uważam, ze
                        powinni. Piszę o zjawisku społecznym, który wywodzi się z religii i o religii,
                        która mocno miesza się w społeczeństwo i że to dość mocno odczuwa w Polsce
                        przeciętny obywatel.
                        Nie wiem, gdzie to wyczytałaś?
                      • janka007 Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 20:47
                        syriana napisała:

                        > powiem więcej, masz bardzo niewielką wiedzę o zjawisku jakim jest religia
                        sama
                        > w
                        > sobie - błędnie zakładasz, że każda musi ewoluować

                        Oczywiście, że każda religia musi ewoluować, jeśli ewoluuje społeczeństwo które
                        ją wyznaje. Może nie ewoluować, ale wtedy jest coraz bardziej nieprzystosowana
                        do potrzeb ludzi i wymiera.
                    • monia145 Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 20:11
                      Powiem tak:
                      Prawda jest, że PiS wygrał wybory na wsi, zwłaszcza na ścianie wschodniej.
                      Prawda jest, że to właśnie na wsi twardo trzyma się tradycyjny, kapliczkowo-
                      nabożny, katolicyzm. Oczywiście nie wszędzie, żeby nie było.

                      I to by było na tyle prawd.
                      Reszta to spekulacje. Aczkolwiek patrząc na target rozgłośni rydzykowej,
                      popierającej przecież pisiaków, trochę racji masz......
                      • mamaadama4 Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 20:57
                        Zarówno relaigia jak i obyczaje z nią związane ulegają ewolucji. Nie dziwię
                        się, że komuś, kto z religią niewiele ma wspólnego pewne przejawy religijności
                        mogą się wydać dziwne. Pewnei autorkę zdziwiłyby dzisiejsze drogi krzyżowe
                        ulicami miast. Ale nie należy się z tego wyśmiewać i potępiać w czambuł. Mnie
                        też się migające światełka nie podobaja - nawet na choince, ale dla kogoś mogą
                        być ok. Jedni chodzą w lateksowej mini i mają tipsy z cyrkoniami, inni ubierają
                        się w stonowane ubranie i krótkie paznokcie malują bezbarwnym lakierem. jeden i
                        drugi uważa, że świetnie wygląda. Nie każdy kto wsytawia święte obrazy w oknie
                        jest moherowym beretem słuchającym ojca Rydzyka, tak jak nie każdy kto ma
                        moherowy beret słucha Radia Maryja. Nie każdy też, kto z wystylizowanym
                        koszyczkiem z Almi Decor idzie do święcenia jest na wyższym poziomie wiary od
                        tego komu z kiepskiego koszyka wystaje pęto niezbyt gustownej kiełbasy.
                        Klasyfikowanie ludzi wg powierzchownego wyglądu na tych co są na poziomie i
                        tych co poniżej wszelkich reguł jest bez sensu.
                        • tigra8 Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 21:15
                          Jestem katoliczką, nie słucham "radyja", nie popieram LPR-u, nie głosowałam na
                          PiS i boli mnie ta tendencja, że wszyscy katolicy to skołtunione mohery.
                          Rozumiem potrzebę strojenia okien, wiem, że np. dla mojej 75-letniej babci jest
                          to bardzo ważne, ja nie stroję i też się nic nie dzieje. Kiedyś, za czasów
                          komunizmu był to przejaw odwagi, niektórym, zwłaszcza starszym ludziom to
                          zostało i odbieranie im tego, krytykowanie byłoby po prostu barbarzyństwem.
                          Nasz rząd z ojcem grzybem( w dodatku spleśniałym) robi wszystko żeby podzielic
                          społeczeństwo na my i oni. Ja się z tym nie godzę!
                          Nie dajmy się zwariowac!
                          • blekitnykoralik Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 23:16
                            Masz rację.Po prostu zdziwiła mnie ta moc świateł, nie wiem, gdybyście to
                            zobaczyły, moze też by to jeszcze kogoś zadziwiło, to nie była lampeczka w
                            oknie i obraz, który też bywał u mojej babci, pochodzę z amłego miasteczka,
                            więc dobrze znam te klimaty. Cała wioska była w neonach, furtki, dzrzwi, całe
                            okna, pełno flag polskich w furtkach i przy oknach!!!! Dlaczego polskie falgi
                            do licha!?
                            No niestety, te neony i flagi, i fakt, że cała wieś czuje tak samo, zaskoczyło
                            mnie to mocno. Widziałam obrazy w oknach nieraz i jakoś nigdy nie przykładałam
                            do tego szczególnej wagi, ale to był jeden wielki kolorowy jarmark z flagami
                            wyglądający na społeczną inicjatywę, bo to naprawdę ktoś musiał dobrze
                            zorganizować. I stąd skojarzenie do partii rządzącej. W żadnym wypadku nie
                            uważam, że każdy katolik to LPR, ani, że tradycja powinna umrzeć, sama umrze
                            śmiercią naturalną... Szkoda, że ksiądz w tamtejszej parafii, nie zwrócił
                            uwagi, ze jednak w inny sposób wyraża się miłosć do Boga, że flagi i lampki na
                            furtkach to przesada. Wyglądało to jak święto państwowe, zresztą takie było
                            piersze skojarzenie mojego syna.
                            Dzięki za opinie!
                            • tigra8 Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 23:24
                              A nie pomyślałaś, że dla wielu, szczególnie starszych ludzi takie strojenie
                              jest sensem ich życia i zabranianie im tego byłoby po prostu barbarzyństwem?
                              • blekitnykoralik Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 23:49
                                pewnie tak, tylko dlaczego polskie flagi, ja się właśnie tego obawiam w naszym
                                kraju, tego rodzaju religijności okraszoną flagą, która staje się sensem życia.
                                Moja babcia stawiała obrazek, tylko. Była bardzo religijna.
                              • janka007 Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 23:53
                                tigra8 napisała:

                                > A nie pomyślałaś, że dla wielu, szczególnie starszych ludzi takie strojenie
                                > jest sensem ich życia i zabranianie im tego byłoby po prostu barbarzyństwem?

                                Tigra, a czy ktos im tego chce zabronić?
                                blekitnykoralik sie dziwi i wolno jej. Kazdemu wolno się dziwic z powodu
                                cudzych zachowań, niezależnie od tego czy są one dla innych sensem ich życia
                                czy nie.
                        • blekitnykoralik Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 30.03.07, 23:36
                          To nie chodzi o brak religijności, dlaczego, jeśli ktoś nie rozumie neonów w
                          oknach przez całą wieś jest niewierzący? W tym kraju raczej każdy rodzi się w
                          religii, i chyba dobrze, bo jakby ludzie nie mieli BOga, to by sobie go
                          wymyślili, a po co szukać jak Bóg jest jeden. Nigdy w życiu nie powiedziałabym
                          o sobie ateistka.
                          Tylko dla mnie religiność polega na modiltwie do Boga = Miłości,
                          niezobrazowanej, istniejącej tylko w sferze ducha, dla mnie to jest proste
                          równanie.
                          Jak pisałam, zdziwiła mnie siła tego zjawiska.
                          • zona_mi Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 31.03.07, 10:55
                            Niekoniecznie. Katolicy nie modlą się do posągów czy obrazów jako takich, tylko
                            do pokazanych na nich świętych, Matki Bożej itp. Przecież nie obraz fizycznie
                            jest czczony, tylko postać na nim przedstawiona.
                            Niektórym łatwiej jest rozmawiać z Bogiem, jeśli Go "widzą", choćby na obrazie.
                            Dla mnie nie jest niczym dziwnym, że ludzie modlą się przed (a nie do) obrazem.
                            • luxfera1 Zono..otoz to 31.03.07, 11:24
                              nie wiem skąd wziąl sie pomysł że katolicy modla sie DO obrazów i posągów.
                              wynika to wlasnie chyba z nieznajomosci tematu.
                              owszem mowi sie"ukleknijmy przed obrazem,pod krzyżem" ale pomódlmy sie "do
                              Boga","prośmy Chrystusa" a nie "prośmy obraz"
                              Oczywiście ze kiczu nie brakuje,to w koncu swietny biznes ale wiaże sie scisle
                              z upodobaniami kazdego człowieka.Ktos powiesi na scianie piekny drewniany Krzyż
                              a ktos inny kolorowy obraz i ozdobi sztucznym kwieciem.
                              Jego obraz,jego sciana,jego sprawa.


                              a swoją drogą ten swiąteczny zawrót głowy...niby wstyd,"odpust","wies" a jednak
                              niejeden zaliczy kościoł ten jedyny raz w roku.
                              • janka007 Re: Zono..otoz to 31.03.07, 13:50
                                luxfera1 napisała:

                                > nie wiem skąd wziąl sie pomysł że katolicy modla sie DO obrazów i posągów.
                                > wynika to wlasnie chyba z nieznajomosci tematu.
                                > owszem mowi sie"ukleknijmy przed obrazem,pod krzyżem" ale pomódlmy sie "do
                                > Boga","prośmy Chrystusa" a nie "prośmy obraz"

                                W takim razie dlaczego jedne obrazy są cudowne a inne nie?
                                • luxfera1 Janeczko 31.03.07, 14:46
                                  wystarczy wrzucic w wyszukiwarkę hasło"cudowny obraz" i juz masz odpowiedźsmile
                                  • janka007 Re: Janeczko 31.03.07, 15:24
                                    Nie, nie mam odpowiedzi, bo cudownych obrazów jest o wiele więcej, niż ten na
                                    Jasnej Górze.
                                    Albo się modlimy do Boga, i obraz nie moze być cudowny albo nie, albo się
                                    modlimy do obrazu.
                                    • luxfera1 Re: Janeczko 31.03.07, 15:50
                                      a gdyby tylko byl ten na Jasnej Gorze?
                                      • janka007 Re: Janeczko 31.03.07, 17:25
                                        To problem jest ten sam. To prawda, obraz jest wyjątowo związany z historią
                                        Polski, ale nie za to cenimy go najbardziej. Jest cudowny, tylko czemu inne nie
                                        sa jeśli cuda czyni i tak Bóg a nie obraz?
                                    • syriana Re: Janeczko 31.03.07, 17:12
                                      cudowność każdego obrazu, wiąże się z jego konkretną historią - bo np. powstał w
                                      niezwykły sposób (w polskiej tradycji dużo jest legend, w których obraz został
                                      wyorany z ziemi podczas prac polnych), albo zwykły do tej pory wizerunek, nagle
                                      zaczyna przejawiać cudowne moce
                                      • janka007 Re: Janeczko 31.03.07, 17:26
                                        syriana napisała:

                                        albo zwykły do tej pory wizerunek, nagle
                                        > zaczyna przejawiać cudowne moce

                                        Czyste pogaństwo. Cudowne moce ma tylko Bóg.
                                        • blekitnykoralik Re: Janeczko 31.03.07, 17:31
                                          dokładnie
                                        • syriana Re: Janeczko 31.03.07, 17:33
                                          hmmm...
                                          a po co w takim razie kościołowi zastępy świętych..?
                                          czemu wszyscy od kilu dni znowu trąbią o cudach JPII...?

                                          a jutrzejszy dzień pewnie pod jednym hasłem w mediach upłynie..?

                                          nie mam nic wspólnego z KK, ale irytuje mnie jak ludzie niewierzący z pogardą
                                          odnoszą się do religii - choćby była ona w najbardziej pokrętny i pozornie
                                          niewłaściwy sposób rozumiana i wyznawana

                                          nawet jeśli jesteś daleko od kościoła i tradycji religijnej, postaraj się
                                          wykazywać większą znajomością zagadnienia
                                          • janka007 Re: Janeczko 31.03.07, 18:03
                                            syriana napisała:

                                            > hmmm...
                                            > a po co w takim razie kościołowi zastępy świętych..?

                                            Nie mam pojęcia, to jakiś relikt pogańskich bożków, który się zapałętał do
                                            chrześcijaństwa. Ludziom brakowało wielobóstwa. Nieprzypadkiem w niektórych
                                            wyznaniach chrześcijanskich świętych się nie uznaje. Teoretycznie jednak
                                            modlisz sie do tych świętych o wstawiennictwo do Boga i nie ma tak, ze na
                                            przykład święty Weneriusz jest skuteczniejszy od świętej Dewoty i na odwrót.
                                            Nadal nie wiem, jak rozumieć większą cudownośc jednego pomalowanego kawałka
                                            płótna od drugiego. Bóg nie da ci łask, jak się pomodlisz do niewłaściwego
                                            obrazu? Jak sie modlisz do własciwszego, masz lepsze chody czy co? Bóg bardziej
                                            lubi tych co się modlą do jednego obrazu a tych drugich mniej.

                                            > czemu wszyscy od kilu dni znowu trąbią o cudach JPII...?
                                            >
                                            > a jutrzejszy dzień pewnie pod jednym hasłem w mediach upłynie..?

                                            Bo JPII naszym kochanym Polakiem był, takim co zaszedł daleko. Jak Małysz.
                                            Dlatego ma być świętym.

                                            > nie mam nic wspólnego z KK, ale irytuje mnie jak ludzie niewierzący z pogardą
                                            > odnoszą się do religii

                                            Mnie też to irytuje. Jak ludzie wierzący z pogardą odnosza sie do religii -
                                            też. Na przykład jak dominikanie oskarżają każdą inną religię czy system
                                            filozoficzny o bycie dziełem szatana.

                                            > nawet jeśli jesteś daleko od kościoła i tradycji religijnej, postaraj się
                                            > wykazywać większą znajomością zagadnienia

                                            Widzę, ze kuleżanka nie może się powstrzymać od rozdzielanych zaocznie
                                            napomnień o brak wiedzy, czym zastępuje argumenty. Panienko, kilka lat na
                                            religioznawstwie to jeszcze za mało żeby się tak "wymandrzać". Zrób doktorat,
                                            to pogadamy, jak wielka jest twoja wiedza w porównaniu z wiedzą każdego kto
                                            ośmieli się tobie sprzeciwić. Na razie używaj argumentów merytorycznych, a
                                            personalne zostaw dla wszystkich tych którzy mają te przyjemnosć stykać się z
                                            tobą osobiście.
                                            • syriana Re: Janeczko 31.03.07, 18:36
                                              no więc, pozwól że sięgnę jeszcze do mojej głębokiej skarbnicy wiedzy i napiszę,
                                              że cudowne obrazy mają moc, bo te konkretne postacie na nich umieszczone, z
                                              jakiś względów, albo pod wpływem szczególnych okoliczności ją mają

                                              a przy tym zwykle znajdują się bliżej (i terytorialnie i emocjonalnie w pewnym
                                              sensie) - np. obraz jakiegoś świętego znajdujący się w pobliskim sanktuarium,
                                              może bardziej "działać na wyobraźnie" wiernych, czują, że bardziej "wypada" im
                                              się zwrócić do niego w konkretnej sprawie, bo był:

                                              a). człowiekiem a nie Bogiem, więc może lepiej zrozumie ich problem - często
                                              spotyka się przekonanie, że do Boga "nie wypada" z pewnymi sprawami się zwracać

                                              b). był ich ziomkiem, wywodził się z tej samej tradycji - bo święci mają zwykle
                                              bardzo konkretny rodowód

                                              cudowność obrazu, to sprawa, która w większym stopniu jest rozumiana
                                              indywidualnie, albo na poziomie mniejszej społeczności -

                                              kościół oficjalny, nie może przecież nakazać jego kultu - raczej zdarza się tak,
                                              że wiara w cudowną moc istnieje na jakimś terenie czysto lokalnie,
                                              nieoficjalnie, a co za tym idzie jest uznawana na zewnątrz jako mało wiarygodne,
                                              ale dość nieszkodliwe dziwactwo - wtedy wierni starają się ją "usnakcjonować" i
                                              nadać obrazowi oficjalne uznanie cudowności

                                              w skrócie mówiąc kolokwialnie: Bóg ma niewielki związek z tymi cudownymi
                                              obrazami, ich rola i moc wiąże się z bliską relacją wierny-święty na obrazie - i
                                              w tym sensie, owszem masz rację, święci mogą być potraktowani jako pozostałość
                                              po politeizmie

                                              to tyle, tuszę iż moja merytoryczna wypowiedź, była odpowiedzią na niektóre Twe
                                              pytania

                                              w dalszym ciągu jednak podtrzymuję zarzut lekkości i pewnego spoglądania przez
                                              Ciebie z góry na ciemny lud, który do JPII ma stosunek niby do Małysza - bo choć
                                              też mnie skręca na myśl o szopce wokół całej jego osoby, to wiem, wierze i
                                              doświadczyłam empirycznie wielu dowodów ze strony tzw. zwykłych ludzi, które
                                              niezbicie pokazują, że papież był i jest dla nich kimś większym i istnieje na
                                              innym poziomie trochę

                                              a pogarda (i odnoszę się w tej chwili do przywołanych przez Ciebie Dominikanów,
                                              ale równie dobrze jest świetnie zauważalna w kręgach radiomaryjnych) zwykle ma
                                              źródło w niewiedzy i strachu przed nieznanym, co w istocie, biorąc pod uwagę
                                              pozycję KK w Polsce, może chwilami przybierać kuriozalny wydźwięk

                                              ps. a o mój doktorat się nie martw, ma się całkiem nieźle
                                              • janka007 Re: Janeczko 31.03.07, 19:24
                                                > no więc, pozwól że sięgnę jeszcze do mojej głębokiej skarbnicy wiedzy i
                                                napiszę
                                                > ,
                                                > że cudowne obrazy mają moc, bo te konkretne postacie na nich umieszczone, z
                                                > jakiś względów, albo pod wpływem szczególnych okoliczności ją mają

                                                Głęboka wiedza nie na wiele się zdaje - nie napisałaś niczego więcej niż
                                                wcześniej by nie było napisane, w dalszym ciągu widać jak bardzo pogańskie jest
                                                uważanie jakichś obrazów za świętsze od innych podczas gdy wszelkie prośby
                                                spełnia Bóg a nie obraz.

                                                > a przy tym zwykle znajdują się bliżej (i terytorialnie i emocjonalnie w pewnym
                                                > sensie) - np. obraz jakiegoś świętego znajdujący się w pobliskim sanktuarium,
                                                > może bardziej "działać na wyobraźnie" wiernych, czują, że bardziej "wypada" im
                                                > się zwrócić do niego w konkretnej sprawie, bo był:
                                                >
                                                > a). człowiekiem a nie Bogiem, więc może lepiej zrozumie ich problem - często
                                                > spotyka się przekonanie, że do Boga "nie wypada" z pewnymi sprawami się
                                                zwracać
                                                >
                                                > b). był ich ziomkiem, wywodził się z tej samej tradycji - bo święci mają
                                                zwykl
                                                > e
                                                > bardzo konkretny rodowód

                                                Mieszasz dwie rzeczy - świętych z konkretnymi obrazami. Obrazy są "cudowne"
                                                niezależnie od postaci którą przedstawiają, może to być Matka Boska z
                                                Jezuskiem.

                                                wtedy wierni starają się ją "usnakcjonować" i
                                                > nadać obrazowi oficjalne uznanie cudowności

                                                No i własnie to ofijalne uznawanie cudowności jest jakimś tam reliktem
                                                pogaństwa w wierze katolickiej.

                                                > i
                                                > w tym sensie, owszem masz rację, święci mogą być potraktowani jako pozostałość
                                                > po politeizmie

                                                I ty to mówisz? nawet jeśli jesteś daleko od kościoła i tradycji religijnej,
                                                postaraj się wykazywać większą znajomością zagadnienia. Irytuje mnie jak ludzie
                                                niewierzący z pogardą odnoszą się do religii. Spoglądasz z górą na ciemny lud.

                                                > to tyle, tuszę iż moja merytoryczna wypowiedź, była odpowiedzią na niektóre
                                                Twe
                                                > pytania

                                                Dziecko, ja ci nie zadaję pytań, ja z tobą dyskutuję. Zadaję pytania ludzi
                                                których uważam za autorytety w danej sprawie.

                                                to wiem, wierze i
                                                > doświadczyłam empirycznie wielu dowodów ze strony tzw. zwykłych ludzi, które
                                                > niezbicie pokazują, że papież był i jest dla nich kimś większym i istnieje na
                                                > innym poziomie trochę

                                                Ja może za mało znam zwykłych ludzi, bo nie znam nikogo takiego dla kogo papież
                                                byłby kimś większym. Ale oczywiście mnie nie mogą skrecać przejawy szopki, bo
                                                mogą one skręcać tylko takie "ałtorytety" jak ty, które kilka lat spedziły na
                                                religioznawstwie. Reszta, jeśli coś konstatuje, to nie ma poglądów, tylko
                                                patrzy z góry i bez pełnego zrozumienia.

                                                Na przyszłosć - bardzo prosze nie myl wiedzy na jakiś temat z sądami
                                                wartościującymi. Nie zdradzasz sie na forum z wiedzą na temat religioznawstwa
                                                tylko z pokaźną iloscią sądów wartościujących, które są dokładnie równoprawne
                                                sądom wartościującym wygłaszanym przez dyskutantów. Akurat te sądy zależą od
                                                indywidualnych przekonań przede wszystkim.
                                                • syriana Re: Janeczko 31.03.07, 19:48
                                                  ok, nie chce mi się więcej z Tobą gadać bo chamstwo wychodzi z Ciebie w pełnej
                                                  krasie

                                                  napiszę więc jeszcze raz, skoro masz taki problem z wyłowieniem treści z mojej
                                                  odpowiedzi (której bezczelna udzieliłam niezapytaną będąc)

                                                  wierny gdy modli się do obrazu cudownego (przedstawiającego świętego albo MB czy
                                                  Jezusa) modli się do tej postaci, a nie do Boga i to tą postać prosi o łaskę /
                                                  spełnienie / pomyślność / etc

                                                  > No i własnie to ofijalne uznawanie cudowności jest jakimś tam reliktem
                                                  > pogaństwa w wierze katolickiej.

                                                  to już chyba problem Watykanu, nie sądzisz..?
                                                  skoro akceptuje takie rzeczy, to widocznie nie ma nic przeciwko

                                                  a z sądami wartościującymi, owszem zdradzam się na forum w każdym mym poście
                                                  i wiesz co?
                                                  Ty też
                                                  i każda z tu piszących również

                                                  do widzenia
                                                  • janka007 Re: Janeczko 31.03.07, 23:01
                                                    syriana napisała:

                                                    > wierny gdy modli się do obrazu cudownego (przedstawiającego świętego albo MB
                                                    cz
                                                    > y
                                                    > Jezusa) modli się do tej postaci, a nie do Boga i to tą postać prosi o łaskę /
                                                    > spełnienie / pomyślność / etc

                                                    Łaskawco! Dzięki za objaśnienie. W takim razie jeszcze mi wyjaśnij, dlaczego
                                                    inne obrazy są cudowne, a inne nie działają cudów, skoro ma znaczenie i tak
                                                    tylko przedstawiana postać. Czyli wracamy do pierwszego posta na ten temat.

                                                    > > No i własnie to ofijalne uznawanie cudowności jest jakimś tam reliktem
                                                    > > pogaństwa w wierze katolickiej.
                                                    >
                                                    > to już chyba problem Watykanu, nie sądzisz..?
                                                    > skoro akceptuje takie rzeczy, to widocznie nie ma nic przeciwko

                                                    Mam Watykan w bardzo głębokim poważaniu, ale nie oznacza to, ze jesli on coś
                                                    akceptuje to mi nie wolno tego komentować wedle uznania. Nie uważasz? Chyba że
                                                    się pomyliłam i żyję w państwie z cenzurą wyznaniową. Przyznaj się, gdzie
                                                    pracujesz big_grin

                                                    > a z sądami wartościującymi, owszem zdradzam się na forum w każdym mym poście
                                                    > i wiesz co?
                                                    > Ty też
                                                    > i każda z tu piszących również

                                                    Ależ ja nie przeczę, tyle że ja akurat w kazdym poście nie podkreślam swojej
                                                    wyższosci bo zaliczyłam kilka przedmiotów takich a takich na fakultetach takich
                                                    to a takich (a miałabym o czym pisać) i nie twierdzę, że rzekomo moje sądy
                                                    wartościujące wynikają z głębokiej wiedzy a motłoch który nie zaliczył tych
                                                    kilku przedmiotów jest ciemny, nietolerancyjny i z definicji nie ma racji. W
                                                    odróżnieniu od światłej ciebie. Żegnam i powodzenia.
                                              • blekitnykoralik Re: Janeczko 01.04.07, 00:03
                                                >
                                                > w skrócie mówiąc kolokwialnie: Bóg ma niewielki związek z tymi cudownymi
                                                > obrazami, ich rola i moc wiąże się z bliską relacją wierny-święty na obrazie -

                                                > i
                                                > w tym sensie, owszem masz rację, święci mogą być potraktowani jako pozostałość
                                                > po politeizmie
                                                >
                                                dzięki, nie potrzeba było takich wywodów, przecież to wszystko jest oczywiste,
                                                łącznie z tym co napisałaś wcześniej
                                                nie ma nic jednak o tym, jaki to ma związek z tym, że LPR ma w narodzie takie
                                                poparcie, bo dla mnie ma to duże przełożenie. Wcześniej obchodzono takie
                                                uroczystości skromniej, moze dostępu do lampek nie było, i o flagę Polski było
                                                trudniej, można to tak tłumaczyć, ja jednak widę w tym inną siłę.
                                                Sposób wyznawania wiary w naszym kraju ma duży związek z tym jaka jest Polska i
                                                naprawdę teoria dotycząca religii, ani wyjaśnianie istoty obrazów świętych nie
                                                ma tu nic do rzeczy, syriano.
                                                • zona_mi Re: Janeczko 01.04.07, 00:57
                                                  > Wcześniej obchodzono takie uroczystości skromniej,

                                                  Nie upierałabym się przy tym twierdzeniu.
                                                  Może było różnie w różnych rejonach kraju. Odkąd pamiętam, dawne kieleckie a
                                                  potem piotrkowskie obfitowało w okna i płoty ustrojone na okoliczność "obrazów
                                                  i procesji". Właśnie w tamtych okolicach bardzo często bywałam i widziałam jak
                                                  ludzi zdobili drogi, wiązali linki a na nich kolorowe bibułki - rzeczywiście
                                                  lampek nie było wink
                                          • blekitnykoralik Re: Janeczko 31.03.07, 23:52
                                            syriana napisała:

                                            > hmmm...
                                            > a po co w takim razie kościołowi zastępy świętych..?
                                            > czemu wszyscy od kilu dni znowu trąbią o cudach JPII...?
                                            >
                                            > a jutrzejszy dzień pewnie pod jednym hasłem w mediach upłynie..?
                                            >
                                            > nie mam nic wspólnego z KK, ale irytuje mnie jak ludzie niewierzący z pogardą
                                            > odnoszą się do religii - choćby była ona w najbardziej pokrętny i pozornie
                                            > niewłaściwy sposób rozumiana i wyznawana
                                            >
                                            > nawet jeśli jesteś daleko od kościoła i tradycji religijnej, postaraj się
                                            > wykazywać większą znajomością zagadnienia
                                            >
                                            Czy wiara polega na wierze w tradycję "obrazów świętych"? A może wierzącym jest
                                            człowiek, który skończył religioznawstwo????
                                            Bardzo bym chciała ocenić Twoje posty, ale nie zrobię tego,
                                            nie odnosisz się do innych jak człowiek wierzący w Boga tylko jak człowiek
                                            skupiony na sobie, tylko i wyłącznie. I nie oceniam Cię po jednym poście w tym
                                            wątku.
                                            Ja przeprosiłam za pychę, a Ty? Obraziłaś nie tylko mnie. Pokaż chrześcijańską
                                            postawę, a uwierzę, że wiesz coś na temat religii.



                                            • blekitnykoralik syriano... 31.03.07, 23:54
                                              a jednak oceniłam =)
                              • janka007 Re: Zono..otoz to 31.03.07, 13:51
                                luxfera1 napisała:

                                > a swoją drogą ten swiąteczny zawrót głowy...niby wstyd,"odpust","wies" a
                                jednak
                                >
                                > niejeden zaliczy kościoł ten jedyny raz w roku.

                                A czy zaliczenie kościoła jeden raz w roku to jakas wartość?
                                • luxfera1 Ma Janeczko 31.03.07, 14:53
                                  i nie tylko dla tej osoby ktora ten jeden raz wchodzi do koscioła choćby po to
                                  zeby zobaczyc co tam ciekawego albo nieciekawego robią i wyrobić sobie własne
                                  zdanie albo utrwalić sobie co tam już sie wie.
                                  Ja równie chętnie wchodzę do cerkwi,nie wyrzucam Jehowych,przyjaźnię się z
                                  małżeństwem zielonoświątkowców.Bez problemu urządzam obiad dla starokatolików
                                  nie bojąc sie że sie proboszcz obrazi.

                                  Najłatwiej to wrzucić wszystkich do jednego worka.
                                  • janka007 Re: Ma Janeczko 31.03.07, 15:26
                                    Mieszasz dwie rzeczy. Tolerancja religijna i ciekawość różnych wyznań to co
                                    innego niż upatrywanie wartości w tym że ktoś "zaliczył kościół raz w roku".
                                    • luxfera1 Re: Ma Janeczko 31.03.07, 15:29
                                      o mój Boże Janeczkosmile
                                      no oczywiście że to dwie różne rzeczy ale czy nawet ciekawość wyznań przełożona
                                      na wizytę okołowielkanocną w Kościele nie może być wartością?
                                      • janka007 Re: Ma Janeczko 31.03.07, 15:40
                                        Tylko jeśli koleś który się tam udał, wykazuje sie ciekawością nieznanego
                                        wyznania, a nie wtedy kiedy dla świętego spokoju i źle pojętej tradycji pojawia
                                        się z jakiejś okazji w kościele, ale ma gdzieś wszystko co się tam dzieje. W
                                        tym drugim razie jest to antywartość.
                                        • luxfera1 Re: Ma Janeczko 31.03.07, 15:46
                                          to prawda ale to juz osobny temat
                            • blekitnykoralik Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 31.03.07, 14:32
                              dokładnie to napisałam, że rozumiem, że jest im łatwiej, jak to coś duchowego
                              ma postać.
                              Jednak skoro materialna postać aż taką przybiera formę i tak silnie się o nią
                              dba, zastanawiająe jest, czy równie silna jest sfera duchowa. Czesto odnoszę
                              wrażenie, że jednak większą wagę przykłada się do formy niż treści, by wzmocnić
                              w oczach innych swoją wiarę, dowartościować się jako katolik.
                              Dodatkowko ubierając to w patriotyzm (flagi). Dla mnie niestrawna całość,
                              kojarząca się z klimatami rydzykowymi.

                              • zona_mi Re: moja osoba w tej dyskusji jest najmniej ważna 31.03.07, 15:50
                                Prawdę mówiąc miałam na myśli flagi papieskie i maryjne - z państwowymi w ogóle
                                mi się to nie skojarzyło smile
                                Przepraszam, powinnam być bardziej precyzyjna.
    • demonii Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 14:02
      Wiesz, a jak na Kaszubach ludzie pielgrzymują np. w kilkudniowej pielgrzymce,
      niosą na ramionach na zmianę potęzne obrazy i jak dochodzi kilka pielgrzymek do
      miejsca docelowego i te pielgrzymki sie mijają, kazda z tym ogromnym obrazem, w
      momencie gdy ludzie niosący ten obraz mijają się z innymi - tez niosącymi obraz,
      wyczyniają tzw. pokłon. To jest dopiero widok.
      I uwierz, nikt nikogo nie zmusza do wstawiania obrazków na szyby, zresztą w
      każdym mieście w Boże Ciało ludzie też ozdabiaja okna...
      • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 14:37
        ale polską flagę też wtedy niosą?
        • mamaadama4 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 16:08
          koralik, uczepiłaś się tej flagi smile))))
          Na to nie potrafię ci odpowiedzieć. Może wywiesili je po to, żeby było bardziej
          odświętnie.Nie wiem. Z tego co pamietam pisałaś, że to było nocą - może to były
          papieskie flagi?
          Jeden wyznaje estetykę - im mniej tym lepiej, drugi - im więcej tym lepiej.
          • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 17:39
            Były i papieskie i maryjne i polskie, wieś była dobrze oświetlona smilesmilesmile
            Zresztą synek też się zainteresował polską flagą, a tę akurat dobrze zna smileTe
            flagi był wywieszone przy każdej furtce, ale co tam... Dużo jeżdżę po Polsce,
            ale pierwszy raz takie "cudo" widziałam.
            • mamaadama4 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 17:41
              A pamietasz nazwę tej wsi? Może w googlach da się znaleźć co tam też za obraz
              był i dlaczego tak uroczyscie? Może przy okazji biskup miał przyjechać?
              • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 17:59
                Trasa Wrocław - Piotrków Tryb., gdzieś chyba przed Bełchatowem, ale muszę
                poszukać na mapiesmile W każdym razie Wielkopolska.
                Będę przejeżdżać znów przed świętami, to się przypatrzęsmile
        • demonii Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 18:47
          A noszą polskie, papieskie i takie parafialne. Różne. Ot...katolickie zwyczaje,
          co w tym dziwnego ??
    • aetas Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 21:29
      blekitnykoralik napisała:

      > Edorka mnie dziś nastroiła Brzechwą do refleksji...
      > I zbliżające się Święta też. Jechałam dwa tygodnie temu do Wa-wy nocą i nagle
      > moim oczom ukazuje się wioska przy trasie głównej - jak New York nocą - cała
      > w neonach, pełno kolorowych światełek, wszędzie na domach, w oknach, na
      > bramach, rozwieszone, poustawiane i pełno flag... Zaczynam się przyglądać, a
      > tu w każdym oknie, w każdym, bez wyjątku OBRAZ ŚWIĘTY. Wieś się ciągnęła,
      > duża wiocha i nikt się nie wyłamał, sprawdzałam dwa razy, jeszcze w drodze
      > powrotnej, w każdym domu bozia...
      > I tak sobie myślę, jak tak człowiek siedzi w dużym mieście, to mało o Polsce
      > wie... A jednak Ci ludzie na górze nie są kosmitami, miał ich kto wybierać.
      > Jakie pogaństwo straszliwe! Czy któraś z Was mieszka w takim miejscu??? Co
      > się dzieje, jak ktoś obrazka na szybę nie postawi????


      Koraliku, przeczytaj sobie, proszę, raz jeszcze, co w przytoczonym poście
      napisałaś i JAK, i proszę, popracuj u siebie nad tolerancją, w potem ucz jej
      innych, oki? smile
      Z chrześcijańśkim pozdrowieniem! smile

      P.S. Jak ktoś nie ustroi i nie wystawi, to nic się przeważnie nie dzieje,
      mieszkałam w takiej miejscowości i naprawdę nieświętujących w ten sposób nie
      kamienowano, wierzaj mi smile

      Co do flag polskich, myślę, że w przypadku osób, które przeżyły wojnę i 50 lat
      komuny, wywieszenie przy takiej okazji flagi narodowej, podkreśla, jak bardzo
      jest to dla nich ważne i jak bardzo chcą uczcić takie wydarzenie. Skoro jest to
      dla nich wydarzenie ważne, niech świętują w taki sposób, jaki im odpowiada,
      mnie też raziła odpustowość i "plastikowość" zewnętrznych oznak wiary mojej
      babci, bo to nie moja estetyka, figury Matki Bożej i wszędzie wiszące obrazy,
      ale wiedziałam, że to dla niej ważne i jej się podoba, więc się nie czepiałam i
      nie wyzłośliwiałam, podobnie jak ona swego czasu na moje dżinsowe wyćwiekowane
      ubrania, taka telarancyjna była smile
      • mamaadama4 Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 22:47
        Koalik już głowę posypała popiołem - nie ma co wyciagać od nowa.
        • aetas Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 23:11
          mamaadama4 napisała:

          > Koalik już głowę posypała popiołem - nie ma co wyciagać od nowa.
          ja jak zwykle po czasie wątek zauważyłam, sorry smile już mnie nie ma smile
      • blekitnykoralik Re: Ludzie, obraz chodzi!!! :( 31.03.07, 23:38
        Nauczyłam się i przeprosiłam. Naprawdę szkoda czasu na nawracanie jednej
        myślącej inaczejwink, nie powinnam napisać tego w taki sposób, co nie znaczy, że
        zmienię swój pogląd. U mnie w miasteczku też "chodziły obrazy" i flagi polskie
        nie wisiały. Ale czasy były inne, były tylko trzy programy radiowe... Siła
        wiary była tylko w ludziach, a nie w rozgłośniach.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka