Dodaj do ulubionych

Teściowa.....

09.04.07, 00:07
Wchodzę na forum i co widzę?
3 wątki na 1-szej stronie o teściowej...
Jaka to zła ,niedobra i podła.

Ciekawe ,że wszystkie teściowe są bleeee ,a żadna z was nie narzeka na własną
matkę...
Tylko zawsze teściowa winna.

Ja mam syna i chyba się załamię ,jak mi zafunduje "przyjemność" w postaci
synowej tongue_out
Obserwuj wątek
    • lineczkaa Re: Teściowa..... 09.04.07, 00:12
      Ja swoją teściową lubię smile))
      • mamab26 Re: Teściowa..... 09.04.07, 00:25
        lineczkaa napisała:

        > Ja swoją teściową lubię smile))
        >

        Ja swoją też.
        Pomimo jej wad.
        Ale kto ich nie ma?

        Ze mnie to dopiero będzie cholera i wredna teściówka.
        Już jestem zmierzła ,a co dalej? big_grinDD
        • benignusia Re: Teściowa..... 09.04.07, 01:15
          ja powiem tak.moja tesciowa sie wtrąca do WSZYSTKIEGO,ale ja jej daje do
          zrozumienia że ona nie jest matką,więc stosuje asie do moich zaleceń,a moje
          dziecko ją uwielbia....pomimo dlatego ze ja nie przepadam.....córa ją lubi....i
          chyba to sie liczy....
          • zapalniczka5 Re: Teściowa..... 09.04.07, 08:13
            Ja swoją lubiłam - do czasu, kiedy zaczęła bezczelnie mnie o mojego męża
            okłamywać w zywe oczy. Nie znoszę zakłamanych ludzi i tolerować ich głupoty nie
            będę.
            Moja mama też ma wady i nie zawsze jest idealna, ale jakoś łatwiej jest mi
            zwrócić uwagę mojej mamie, gdy mi sięcoś w jej zachwoaniu nie podoba niż
            teściowejuncertain
        • lidia23 Re: Teściowa..... 09.04.07, 19:43
          Ja też lubięsmile
      • ik_ecc Re: Teściowa..... 09.04.07, 00:33
        Ja tez swoja lubie.
        Lubilam rowniez ex-tesciowa. wink
      • majan2 Re: Teściowa..... 11.04.07, 22:23
        Ja swoja tesciowa lubie i deneruwje mnie znacznie mniej niz moja mama, chco ona
        tez nie jest taka zla.
    • vanilla_sky7 Re: Teściowa..... 09.04.07, 00:38
      Ale czy nie pomyslałaś skąd się tyle postów bierze? czy to właśnie teściowe nie
      traktują nas jako "te co ukradły im synów?", nie wsadzają swoich nosów gdzie
      się da "bo przecież wiedzą lepiej"???
      Moja teściowa np, gdy zostaje z wnuczkiem sama w mieszkaniu, to grzebie mi
      wszędzie: w kosmetyczkach, w szafkach, w dokumentach, być może nawet w
      majtkach, gdzie się da, I po co??? Kto by się nie wkurzył!!!
      P.S. Moja przyjaciółka uwielbiała swoją teściową do dnia, w którym przypadkowo
      nie podsłuchała rozmowy teściowej ze szwagierką na przyjaciółki temat ,a tam
      same epitety...to klucha, taka, siaka, owaka
      • mamab26 Re: Teściowa..... 09.04.07, 01:18
        > Moja teściowa np, gdy zostaje z wnuczkiem sama w mieszkaniu, to grzebie mi
        > wszędzie: w kosmetyczkach, w szafkach, w dokumentach, być może nawet w
        > majtkach, gdzie się da, I po co??? Kto by się nie wkurzył!!!


        oooo.....to nie podła teściowa ,tylko głupia tongue_out

        Ja grzebałabym tak ,żebyś się nie zorientowała big_grinDD

        Rada-nie zostawiać teściowej samej w mieszkaniu
        • magdulichaa Re: Teściowa..... 09.04.07, 07:38
          w takim układzie to naprawdę będziesz głupia i wredna teściową, grzebać w
          czichs rzeczach?????!!!!! i po co? Żeby sie dowiedzieć, czy ma synowa
          perwersyją bielizne??? i w jakim kolorze, albo czy już uzywa kremu pod oczy
          (aaaa, to dlatego nie widać jej zmarszczek), kobieto opanuj sie, bo kiedyś
          twoja synowa bedzie pisać takie posty,
          a ma temat "wstrętnych"i "złych" matek, też juz kilka razy było,
          matka syna i synowa "wrendnej" teściowej
          • lineczkaa Re: Teściowa..... 09.04.07, 07:53
            nie unoś sie tak mamab26 zapewne ironizowała.
            Zresztą zgadzam się z nią. Trochę za dużo przesady w postach na temat
            teściowych. Czepiacie się wszystkiego, ze miała przyjechać o 13.00 a przyjedzie
            o 12.30, że powiedziała do Was coś tonem obraźliwym, a może wcale tak nie było.
            No i prawie zawsze Wasi mężowie stoją po stronie tych wrednych bab! zapominacie,
            że te "wredne baby" to ich matki.
            Czytając posty o teściowych ma się wrażenie, że tylko Wy widzicie jakie są
            podstępne, jak specjalnie wam odkuczają, jak źle! zajmują się Waszymi dziećmi...
            Też bym nie lubiła takich zawistnych i przewrażliwonych żon.
            • magdulichaa Re: Teściowa..... 09.04.07, 08:01
              A czy Ty posiadasz, że się tak wyrażę Panią Teściową? Bo mam wrażenie , że nie
              masz pojęcia o czym mowisz!
              • lineczkaa Re: Teściowa..... 09.04.07, 08:11
                Napisałam, jako druga w tym poście...

                Tak, mam. Jest kobietą po 70-tce, w wielu rzeczach się nie zgadzamy, nie tylko
                ze względu na tak dużą różnicę pokoleniową. Ale mogę na nią liczyć i jeśli mam
                rację to również staje po mojej stronie, a nie ślepo wierzy swojemu synowi.
                Mimo, że mój maż jest jej jedynym dzieckiem.

                Docierałyśmy się czas jakiś, ale waro było dać jej szansę niż ciągle psioczyć.
                Ona też dała mi taką szansę dała.
                Jestem bardzo zadowoloną synową.
                • magdulichaa Re: Teściowa..... 09.04.07, 08:24
                  to gratuluję udanego "związku" z teściową, ale trzeba wziąść pod uwagę fakt, że
                  nie wszystkie teściowe i synowe potrafią się dotrzeć, jak zauważono w
                  większości jest to spraa bardzo trudna, tak więc, mozna chyba wyrazić swoje
                  zdanie na ten temat i pożalić się, czyż nie od tego jest to forum??? ja też mam
                  beznadziejny przypadek teściowej, i cieszę się , że kiedyś mogłam się "wyżalić"
                  • mamab26 Re: Teściowa..... 10.04.07, 01:21
                    > nie wszystkie teściowe i synowe potrafią się dotrzeć, jak zauważono w
                    > większości jest to spraa bardzo trudna, tak więc, mozna chyba wyrazić swoje
                    > zdanie na ten temat i pożalić się, czyż nie od tego jest to forum???

                    No pewnie...

                    Moja koleżanka dostała histerii ,bo teściowa dała dziecku batonika!!!
                    No straszna rzecz się stała.Pewnie chciała dzieciaka otruć.

                    Dziecko gwoli ścisłości nie jest uczulone na czekoladę i nie ma innych żadnych
                    przeciwskazań co do jedzenia słodyczy.
                    Oprócz wymysłu mamusi ,że słodkie tylko w niedzielę...

                    Tak wiem ,wiem-to ona jest matką i tylko ona może decydować co ,kiedy i jak jej
                    dziecko zje (to ironicznie ,jakby ktoś nie zrozumiał)
            • fergie1975 Re: Teściowa..... 09.04.07, 10:45
              moja rada: skoro wątki o teściowych tak "bolą" to może je omijać i nie czytać,
              co? smile

              Bo ja widzę, że tu już nie można mieć subiektywnych opinii, tylko trzeba
              wszystko grzecznie obiektywnie rozpatrywać, nie?
            • vanilla_sky7 Re: Teściowa..... 10.04.07, 00:25
              Na całe szczęście mój mąż nie pozwala swojej mamie zbytnio sie wtrącać w nasze
              sprawy, i stoi po mojej stroniesmile)) dlatego okazją do kontroli jest
              przetrzepanie mojego domu pod naszą nieobecność
              Na pewno błędem jest twierdzenie że wszystkie teściowe są "be", jednak wiele z
              nich chce za wszelką cenę udowodnić tej synowej, że nie jest wystarczająco
              dobra dla syna . Co ma w takim wypadku zrobić synowa? dać sobie wejść na głowę?
              P.S. ja nie mówię ze nie lubie swojej teściowej, ale ją toleruję, może dlatego
              ze widuję ja raz na dwa tygbig_grinDD
          • mamab26 Re: Teściowa..... 10.04.07, 01:16
            magdulichaa napisała :
            "w takim układzie to naprawdę będziesz głupia i wredna teściową, grzebać w
            czichs rzeczach?????!!!!! i po co? Żeby sie dowiedzieć, czy ma synowa
            perwersyją bielizne??? i w jakim kolorze, albo czy już uzywa kremu pod oczy
            (aaaa, to dlatego nie widać jej zmarszczek), kobieto opanuj sie, bo kiedyś
            twoja synowa bedzie pisać takie posty, "

            A słuszałaś o takim pojęciu jak ironia?
            Lub żart?

            Chyba niebardzo...
    • denea Re: Teściowa..... 09.04.07, 08:29
      mamab26 napisała:

      > Ja mam syna i chyba się załamię ,jak mi zafunduje "przyjemność" w postaci
      > synowej tongue_out

      E, nie martw się zawczasu, wszak może Ci drugiego syna zafundować. Albo
      księdzem zostać ;PPP

      Ale coś w tym jest. Też często mam wrażenie że teściowa jest tą złą już z
      założenia i nieważnie co by robiła, zła pozostanie.

      Dla mnie to przede wszystkim matka mojego męża, no i teraz babcia mojego syna.
      Uważam że należy jej się szacunek za to że mi męża wychowała (i to nieźle wink))
      i jego czterech braci, za to że życie miała nielekkie, za to że jest starsza.
      Mam do niej jakieś żale, fakt, wkurzają mnie niektóre teksty, też fakt, ale nie
      dopatruję się podtekstów w każdym słowie, minie itd.
      Póki co nasze stosunki są powiedziałabym nawet życzliwe.
    • lila1974 Re: Teściowa..... 09.04.07, 08:41
      I mnie czasami irytują wypowiedzi dziewczyn dotyczące teściowej, gdy ewidentnie
      widać, że czepiają się kobiety za byle pierdołę.

      Z drugiej jednak strony wiem, że można mieć teściową jak z horroru - znam
      przynajmniej jedną taką upiorną babę, która stosuje metodę "zagłaskać kota na
      śmierć" i nieźle miesza w małżeństwie syna (i bynajmniej nie z opowieści
      synwej, ale ja mam okazję przebywać z tą panią i widzieć ją w akcji).

      Ja nie jestem wymarzoną synową moich teściów, co dość klarownie wyłuszczył mi
      pół roku temu mój teść, ale teściowa nie rzuca mi kłód pod nogi. Nawet jeśli ma
      do mnie jakieś pretensje to nie daje mi tego odczuć, ani nie zatruwa jadem
      swojego syna. Jest dobrym człowiekiem i stara się nie robić mi krzywdy.

      Ja swoją teściową szanuję, bo na to zasługuje.
    • anik801 Re: Teściowa..... 09.04.07, 08:49
      Na własne matki też są narzekania(niedawno był taki wątek).A teściowa to temat
      stary jak światwink
    • fergie1975 Re: Teściowa..... 09.04.07, 10:21
      to może poczytaj wątki to będziesz miała jakiś zarys jaką nie być, jak nie
      chcesz mieć w przyszłości takich "kłopotów".
      Jeżeli chodzi o moją mamę to albo po prostu pewnych rzeczy nie robi, albo jak
      coś zrobi to jak ja poproszę to przestaje robić, albo robi coś włąśnie jak ją
      poproszę, i wyobraź sobie że się NIE obraża . smile

      też mam syna.
      • mamab26 Re: Teściowa..... 10.04.07, 01:13
        Ależ ja nie twierdzę ,że WSZYSTKIE teściowe są super.
        Bo są też żmije ,które potrafią zatruć życie
        Od takiej bym się poprostu odcięła i tyle

        > Jeżeli chodzi o moją mamę to albo po prostu pewnych rzeczy nie robi, albo jak
        > coś zrobi to jak ja poproszę to przestaje robić, albo robi coś włąśnie jak ją
        > poproszę, i wyobraź sobie że się NIE obraża . smile

        Wyobraź sobie ,że ja też tak mam.Zarówno z własną mamą ,ale też z teściową.

        Poprostu mam wrażenie ,że zamiast poprostu pogadać ,to niektóre wolą psioczyć
        na forum.
        A jeśli teściowa nierefolmowalna ,to zerwać kontakt i już
        Proste
        • magdulichaa Re: Teściowa..... 10.04.07, 22:34
          straszne upierdliwy z ciebie człowiek!
          z teściową czasem niestety trzeba utrzymywać kontakt, chociażby ze względu na
          meza, dzieci, jak by nie patrzeć to jakaś tam rodzina.... a twoja ironia
          isarkazm jest zupełnie nie na miejscu
          • vanilla_sky7 Re: Teściowa..... 10.04.07, 23:06
            to fakt-niejako jesteśmy "skazane" na kontakty z teściową. Jakoś nie wyobrażam
            sobie żeby można było się całkowicie odciąć od kotaktów z nią, chyba żeby była
            np. ostatnią alkoholiczką
        • fergie1975 Re: Teściowa..... 10.04.07, 23:30
          ja ogólnie nie moge narzekać smile

          Ale po koleji te wszystkie pierdoły, które maja miejsce wykonczają mnie, jak
          kropla drążaca skałę. Może to taka metoda?

          Takimi teściowymi kieruje zwykła zazdrość o syna, tym bardziej jeśli to jest
          jedynak, tym mniej jesli ma 2 synów (jad dzieli się na 2 synowe), itd
          syn/córka, aż dochodzimy do mam które mają tylko córki. Coś w tym jest.

          Nie da sie w moim przypadku pogadać.
          Jeśli chcesz wiedzieć co robi moja teściowa, jak zaczynam z nią rozmawiać
          (tysiąć razy postanawiałam się z nią zaprzyjażnić) na poważne czy też na dla
          mnie ważne tematy?

          np.
          ja: moj tata jest poważnie chory
          ona: ... (pogłasnia kreskówki)

          lub
          ja: twoj wnuk wczoraj powiedział 'baba'
          ona: chyba jutro bedzie lało.
          ja: slyszałaś? twój wnuczek (jedyny jej wnuczek) powiedział 'baba'
          ona: a zapowiadali pogodę!

          Nie wiem, może cięzko przeszła menopauzę i padło jej na mózg??.
          Wolę psioczyć na forum.
    • bejoy Re: Teściowa..... 11.04.07, 09:23
      A ja tam swoją teściową lubię smile))
      Świetna kobitka, mam nadzieję, że ja jako teściowa będę do niej podobna smile))))
      • agnieszkaw19 Re: Teściowa..... 20.07.07, 10:44
        ja moja teściową lubiłam bardzo dopóki nie urodziłam synka i byłam zmuszona
        oddać go pod jej opiekęsad Czasami miała złośliwe uwagi, ale raczej sie nie
        wtrąca tylko jest mięzy nami taka mała rywalizacja o małego. Teściowa jak jest
        z małym to nie chce mi go oddać, ciągle go nosi, a ja jestem zazdrosna.
        Ostatnio zauważyłam, że mały raczkuje do mnie i chce na ręce to teściowa jest
        zazdrosna i ma głupie komentarze, Ja też nie jestem jej dłużna i tak sobie
        dogryzamy! Poradzcie co zrobić, żęby nasze stosunki były takie jek wcześniej,
        alebo chociaż lepsze! Czy jest szansa, żę to się zmieni? Dodam, żę ja i
        teściowa mamy uparte charaktery! Dziękuje
    • rota_9 Re: Teściowa..... 11.04.07, 16:11
      Moja teściowa jest rewelacyjna! Prawdę mówiąc, to częściej wkurza mnie moja
      własna mama raczej niż teściowa. A teściowa mieszka w domu obok, natomiast moja
      mama 80 km ode mnie, więc jest u mnie gościem raz na dwa lub trzy tygodnie. W
      ogóle mam świetnych teściów, którzy nigdy w życiu (jak dotąd) nam się nie
      narzucali, a popilnować małej przychodzą bardzo często i chętnie. Mam nadzieję,
      że taki stan rzeczy będzie aktualny również w bliskiej i dalekiej przyszłości.
      Wszystkim życzę takich teściów, bo z tego co słyszę i czytam, to standardem jest
      narzekanie na rodziców męża.
    • mojcyc Re: Teściowa..... 11.04.07, 23:31
      Módl sie o własna córke,bo z punktu widzenia synowej,to najbardziej wredna
      własna matka jest lepsza od super tesciowej!!!
    • weronikarb Re: Teściowa..... 20.07.07, 11:04
      Powiem tak: mame mam super - bo mieszka 10 km ode mnie i pewnie taka sama
      tesciowa bym miala gdyby dzielila nas ta odleglosc.
      Mieszkam pietro wyzej, mialo byc super - osobne wejscie, osobna kuchnia,
      ubikacja, lazienka normalne mieszkanie na gorze
      Ech mialo byc.....

      Dlaczego czepiamy sie o pierdoly? Po 5 lata ch malzenstwa tych pie..
      uzbieralaby sie piramida Heopsa (albo wyzsza nawet) i dlatego teraz nawet
      krzywe spojrzenie powoduje u mnie, to est normalne gdy wszystko sie kumuluje.
      Gdyby to nie byly pierdoly, to walka bylaby zbyt otwarta i kazdy by ja
      przystopowal, a tak nic nie mozna zrobic - bo ona przeciez chce dobrze, to z
      milosci itd. itd.
    • mama_piotrka07 Re: Teściowa..... 20.07.07, 12:58
      Moja teściowa jest absolutnie fantastyczna. Bez żadnego sarkazmu i ironii. Przez
      4 lata małżeństwa nie wtrąciła się ani razu, czasem tylko np. grzecznie poprosi,
      że ma wrażenie że mój mąż coś rzadziej do nich dzwoni i jego ojcu jest smutno i
      czy bym go delikatnie nie nakierowała na to żeby do ojca dzwonił częściej.

      Odkąd się mały urodził wpada raz w tygodniu (25 kilosów autobusami z min. 1
      przesiadką) żeby go na 2 godziny zabrać na spacer, żebym miała czas dla siebie.
      A jak mu na spacerze dała smoka i po powrocie powiedziałam, że my się staramy
      smoka ograniczać to się strasznie pilnuje żeby nie dawać. I dobrych rad nie
      daje, najwyżej czasem kupi mi jakąś książkę czy gazetę o dzieciach.

      BARDZO chciałabym być taką teściową dla żony Piotrka.
      • 13.13m Re: Teściowa..... 22.07.07, 03:26
        Ja swojej teściowej nienawidzę!!!!!!!!!!!!!!!Od samego początku nie byłam
        tolerowana przez nią(miałam dziecko panieńskie}.Wiem,że większości teściowych
        to by się niepodobało,ale zaraz po ślubie moja teściowa wzieła mnie na rozmowę.
        powiedziała mi,że chciałaby być prawdziwą babcią dla mojej córki[jak usłyszałam
        początek rozmowy to się ucieszyłam że jednak będziemy prawdziwą rodziną}a
        później dodała że ona też chce móc na nią krzyczeć a wrazie co i ją uderzyć.Nie
        wierzyłam że mogłam to usłyszeć.To był tylko delikatny początek moich kontaktów
        z tą kobietą. Moja wytrzymałość wystarczyła na kontakt z nią na 3 lata, od 2
        lat mijam się z nią na ulicy jak z obcą osobą.Nie chcę tej baby znać.Niestety
        mój mąż na tym najbardziej cierpi ale poniekąd jest sam sobie winny za taką
        sytuację[nigdy nie zwrócił jej uwagi i nie wstawił się za mną],tak go
        wychowała.Nie wiem jak dalej będzie z naszym małżeństwem,ale wiem napewno ,że
        to zła kobieta i nie życzę nikomu takiej.dodam tylko że małżeństwo jej córki
        rozpadło się z jej winy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka