Dodaj do ulubionych

zostawiacie dziecko w wózku przed...

    • miryw Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 12.04.07, 08:56
      Zostawiam, ale tylko przed jednym sklepem, gdzie mam wózek cały czas na oku.
      • karawana123 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 12.04.07, 11:45
        Uważam, że jest to niedopuszczalna rzecz. Wbrew pozorom, nie da sie mieć caly
        czas dziecka na oku. Jak to któras z koleżanek napisała, moment płacenia czy
        wybierania sałaty to kilka sek., ale przez te kilka sekund moze sie wiele
        wydarzyc. Ktoś może porwać dziecko, wrzucić ten nieszczęsny niedopałek papierosa
        lub zadzwonic na policję i wtedy odpowie się pred sądem za porzucenie i tam nie
        przejdzie argument, że wózek był "na oku".
      • belisima1979 do miryw.. 17.04.07, 12:30
        Obejrzalam wszystkie fimiki z Kasperkiem-poprostu cudne! Slicznego masz Bobasa!
        Gratuluje! I prosze-nie zostawiaj go samego przed sklepem-nie darowalabys
        sobie,gdyby cos mu sie stalo! Zmien sklep-gdzie mozna z wozkiem wjechac! Niech
        wlasciciele zaluja,ze traca klientow przez nieudogodnienia!
        Pozdrawiam!
    • mama_misi3 NIE 12.04.07, 15:02

      • marta_st1 NIGDY! 16.04.07, 09:07
        Tyle się nasłuchałam o porwaniach dzieci, że wolę nie ryzykować. Gdybym wyszła
        ze sklepu a wózka by nie było to chybabym umarła.
    • dorcia72 NIE zostawiam !!! 16.04.07, 09:50

      smile
    • iguana260604 Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.04.07, 00:59
    • belisima1979 NIGDY w zyciu!!! 17.04.07, 12:10

      • czarna_maruda Re: NIGDY w zyciu!!! 17.04.07, 13:57
        Nie, to strasznie nieodpowiedzialne
        Jak widzę wózek z dzieckiem przed sklepem, mam ochotę czasem go przesunąć z
        pola widzenia matki w sklepie (oczywiście przy nim zostać) może panika by taką
        mamę/babcię/nianię otzreźwiła. Wiem, pomysł okrutny, ale pewnie skuteczny
        • dorota_79 nigdy! 17.04.07, 14:41

    • jula161 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 24.04.07, 10:57
      mieszkam we Francji, tutaj nawet psa nie zostawia sie przed sklepem smile mysle
      jednak, ze zostawienie dziecka samego w wozku nie jest najlepszym pomyslem. dla
      wyjasnienia, nie mam tutaj rodziny,tylko przyjaciol i meza, wszyscy pracuja,
      jednak potrafimy sie zorganizowac tak,zebym sama nie wychodzila na zakupy smile
      • ma_dre Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 15:29
        jula161 no to pewnie sa dwie rozne Francje... w tej, w ktorej ja mieszkam nie
        tylko zostawia sie psy przed sklepem, gdyz np. na wszystkich spozywczych pisze
        pismem i obrazkowo ze psom wstep wzbroniony, ale i w wielu, wielu z nich, na
        zewnatrz, przy drzwiach sa specjalne haki, coby smycz zaczepic. Widok psa
        przywiazanego do takiego haka czekajacego az pan zrobi zakupy nie jest we
        Francji czyms wyjatkowym.

        Na problem niepozostawiania dzieci przed sklepem Francuzi sa pewnie tak samo
        wyczulani przez media jak i my...
    • big__mama Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 24.04.07, 12:12
      Jako małe dziecko byłam notorycznie zostawiana w wózku przed sklepem (przez
      matkę) i przed knajpą (przez ojca). Pewnie wywarło to dramatyczny wpływ na moją
      psychikę i dlatego jestem tak nieodpowiedzialna, że zostawiam czasami swojego
      śpiącego, dwumiesięcznego syna przed sklepikiem w moim bloku. Na swoje
      usprawiedliwienie moge dodac tylko tyle, że w poblizu nie ma żadnego sklepu do
      którego mogłabym wjechać z wózkiem. Ale pewnie i tak zostanę okrzyknięta
      głupią/wyrodną/nieodpowiedzialną/niedojrzałą/pozbawioną wyobraźni matką.
      Pozdrawiam
      bm
      • malamadre Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 24.04.07, 13:46
        Jeżeli tam gdzie mieszkasz nie ma: psów bez kagańców, dzikich kotów, os,
        szerszeni, pijaków, psycholi, pedofilów i innych typów - to w porządku.
        U mnie są i dlatego nie spuszczam syna z oka, a jeżeli już koniecznie muszę
        wejść do sklepu bez wózka to wózek zostawiam a małego biorę na ręce.
    • erka235 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 15:32
      NIE i nigdy nie zostawie
    • artpasja Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 15:47
      Nigdy samego dziecka w wózku czy bez wózka nie zostawiałam, ale ..... mam pasa,
      budzącego respekt, 7-letnią suczkę rotkę (rottweiler). Od małego wychowywana z
      dziećmi, muchy by nie skrzywdziła choć pijaków i cyganów (mężczyzn) nienawidzi.
      Gdy była mała chodziliśmy z nią na szkolenia "Pies Przyjaciel"- tak więc to
      piesek z "wykształceniem" wink). A więc gdy Mateuszek był mały zdażało się, że
      zostawiałam go przed sklepikiem osiedlowym z pieskiem (przywiązanym, ale bez
      kagańca)... I o dziwo Sara (tak się wabi) nie dała nawet sąsiadce do niego
      podejść choć zazwyczaj z sąsiadką witała się serdecznie.

      A teraz gdy Mateusz ma prawie 4 latka to na spacerze często on trzyma psa na
      smyczy. Widok zaskakujący : mały krasnoludek z Wielkim Rottweilerem na smyczy,
      który na dodatek go słucha wink) Nie ma człowieka, który by się za nimi nie
      obejrzał..
      • belisima1979 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 15:52
        Przepraszam,ale nigdy nie uwierzylabym rottweilerowi! Teraz ok,za rok
        zagryzie "wlasnych" przyjaciol! Uwielbiam psy,ale ta rasa...Wybacz,ale mam zle
        wspomnienia..
      • alfama_1 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 16:55
        A ja nigdy nie pozwoliłabym żeby moje dziecko prowadzało rottweilera na smyczy.
        Nawet tak łagodnego, że po szkoleniu "Pies Przyjaciel" nienawidzi już tylko
        pijaków i Cyganów (zresztą poprawniej jednak Romów) rodzaju męskiego. A co
        jeśli Wielki Rottweiler prowadzony przez twojego małego krasnoludka napotka
        pijanego Roma?
        Ale może nieobiektywna jestem bo do psów bez kagańca, zwłaszcza tak groźnych
        uwielbiam wzywać miłych funkcjonariuszy straży miejskiej.
      • malamadre Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 20:29
        Na widok pas bez kagańca, szczególnie psa takich gabarytów jak rottweiler, krew
        się we mnie gotuje!!!
        Pies to tylko zwierzę, nigdy nie zgadniesz, co mu może wpaść do głowy gdy go coś
        rozdrażni - zagryzie innego psa, pogryzie kogoś - a to wszystko na oczach synka,
        który oczywiście nie powstrzyma go, bo pies waży kilka razy więcej od niego i
        jest sto razy od niego silniejszy.

        > Nie ma człowieka, który by się za nimi nie
        > obejrzał..
        tak, z obawą - kiedy ten przemiły pieseczek zerwie się ze smyczy "małemu
        krasnoludkowi".
        • artpasja ehhh 26.04.07, 08:21
          Dziewczyny, nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć o moim psie na kolejnym
          forum.
          Wiem, że rotki pospolicie mają złą opinię, ale ja mojej ufam bezgranicznie. Od
          takiego szczeniaczka była znami, całe zycie z dziećmi wychowywana i nigdy nawet
          cienia agresjii wobec rodziny i bliskich.

          A mały "krasnoludek" nie jest sam na spacerze tylko zawsze ze mną lub z mężem.
          Sara reaguje na jedno polecenie, nie trzeba się za nią "drzeć" choćby tłum
          Romów zobaczyła ...

          Śmieszy mnie, gdy wszystko bierzecie " do jednego worka".

          Tak, Sara tylko czeka, żeby zerwać się ze smyczy i zagryżć jakiegoś
          człowieka .. buhahaha
          • jowita771 Re: ehhh 26.04.07, 10:04
            czytałam kiedys wywiad z parą, która zajmuje się hodowlą psów tej rasy od
            prawie trzydziestu lat. kobieta powiedziała, że kocha te psy, ale nigdy nie
            mozna psu ufać bezgranicznie. było to niedługo po zagryzieniu dziecka przez
            psa, stąd był ten wywiad. apelowali do ludzi, aby nie zostawaić dzieci
            pod "opieką" psa ani odwrotnie. myślę, że babka była większym ekspertem niż Ty,
            z całym szacunkiem.
          • malamadre Re: ehhh 26.04.07, 17:24
            > Wiem, że rotki pospolicie mają złą opinię, ale ja mojej ufam bezgranicznie. Od
            > takiego szczeniaczka była znami, całe zycie z dziećmi wychowywana i nigdy nawet
            >
            > cienia agresjii wobec rodziny i bliskich.

            Ależ ja ci wierzę - twój pies nie skrzywdzi nikogo z twojej rodziny. Ja mówię o
            bezpieczeństwie MOJEGO dziecka. Nie bezpodstawnie wkurzam się na beztroskich
            właścicieli psów, kilka miesięcy temu obcy pies rzucił się na wózek syna. Na
            szczęście mały spał. Na szczęście mój mąż ma szybki refleks. 50-kilowe bydle bez
            kagańca, bez kolczatki, luźno trzymane przez DOROSŁĄ właścicielkę na smyczy. Ale
            to przecież taki grzeczny pies, nikogo (jeszcze) nie ugryzł. I na pewno zawsze
            reaguje na polecenia i nie jest agresywny wobec rodziny. Raz mu się zdarzyło
            rzucić na kilkumiesięczne dziecko, no cóż takiego - tylko raz.
            Nawet nie usłyszałam "przepraszam". Wszystko w porządku, przecież piesek musi
            się wybiegać. Moja wina, że wychodzę z dzieckiem na spacer. Wrrr.

            Od tego czasu ostentacyjnie omijam psy i ich właścicieli bez wyobraźni, wybieram
            inną drogę. I zaraz poszukam numeru do straży miejskiej i wprowadzę do komórki
            bo mnie to naprawdę wkurza!
      • wobbler Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 26.04.07, 08:46
        Mozna zemdlec czytajac o czyms takim!Chyba nam nie usilujesz wmowic,ze w
        tym "tandemie" rzadzi czterolatek?!Owszem,pies sie nim opiekuje,bo tak chce,ale
        jak przyjdzie mu cos glupiego-z naszego punktu widzenia-do glowy,to zrobi to i
        nieszczescie gotowe.Zadne szkolenie nie zmieni psa w nie-psa.Ludziom odbija i
        robia nieprzemyslane glupoty,a co dopiero pies.
        Powinnas poniesc odpowiedzialnosc za pozostawienie bez opieki nie tylko
        dziecka,ale i psa!No nie chcialabym byc w Twojej skorze,jezeli pies uzna
        jakiegos przechodnia za wroga i sie na niego rzuci.Dlugimi latami nie
        wyplaczesz sie z klopotow.
        • artpasja wobbler 26.04.07, 09:06
          Nie wmawiam, że rządzi czterolatek - przecież nie jest sam na tym spacerze !
          Zawsze jest ktoś dorosły, a pies reaguje na polecenia !!

          Widzisz, znowu wrzucasz jak inny wszystko do worka " To Rotka - urodziła się by
          zabijac". Wyluzuj, nie ufasz psom - twoja sprawa. Ja też nie ufam, ale Sara to
          część rodziny, naprawdę wiele z nami przeżyła ( i to najrózniejszych sytuacji).

          Wzbudza respekt u innych - I O TO WŁASNIE CHODZI ! Nikt nie podejdzie.

          To mądry, dojrzały pies i mimo siwego już pyska z pewnością poznałabyś bliżej
          jej zęby, gdybyś próbowała zrobić krzywdę Małemu.

          Pozdrawiam
          • alfama_1 Re: artpasja 26.04.07, 12:40
            Ja nie ufam psom co więcej również ich właścicielom. Teksty w stylu "on taki
            łagodny, nie gryzie" albo wieeelkie zdziwienie, że nie wsiadam do windy z
            bysiorem bez kagańca to standard.
            Psy, zwłaszcza tak niebezpieczne powinny być prowadzane w kagańcu i na smyczy.
            To jest żenujące, że ja muszę się tłumaczyć, unikać, obchodzić kołem i
            zastanawiać czy pieskowi coś nie wpadnie do głowy. Wolę zadzwonić po straż
            miejską. Posiadanie takich zwierząt powinno byc zabronione.
            Sama piszesz:
            > Wzbudza respekt u innych - I O TO WŁASNIE CHODZI ! Nikt nie podejdzie.

            > To mądry, dojrzały pies i mimo siwego już pyska z pewnością poznałabyś bliżej
            > jej zęby, gdybyś próbowała zrobić krzywdę Małemu.

            Jestem jednak za tym, żeby to rodzice pilnowali swoich dzieci. Nie interesuje
            mnie co pies uznaje za "krzywdę" i chodząc po ulicy w cywilizowanym państwie
            nie powinnam się nawet nad tym zastanawiać.
          • malamadre Re: wobbler 26.04.07, 17:33
            Nic nie zrobi twojemu dziecku - i nic więcej cię nie obchodzi? Uruchom
            wyobraźnię! A jeżeli do dziecka podejdzie inne dziecko, rówieśnik? I, nie daj
            Boże, zabierze mu coś i twój mały się rozpłacze, zacznie krzyczeć? Co zrobi pies?
            To ty odpowiadasz za swojego psa, to ty masz za niego myśleć, a nie liczyć na
            jego psi rozum.
      • joasia1234 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 26.04.07, 13:11
        Wypowiadał się kiedyś na ten temat treser psów. Powiedział, że nigdy nie wolno
        zostawiać psa sam na sam z dzieckiem. Pies nie czuje respektu wobec dziecka. W
        sytuacji sam na sam, może zechcicieć pokazać, że dziecko jest na jego
        terytorium... lub potraktować psa jak zabawkę. Nie zapominajmy, że pies, nawet
        tresowany, to zwierzę. Ma instykt. Nigdy nie wiadomo, co mu strzeli do głowy.
    • kamakszi Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 15:55
      a czy dziweczyny, ktore zostawiają wózek z dzieckiem przedsklepem, równie ochoczo zostawiłyby przed choćby małą budą swoją torebkę? portfel? a może komórkę? odtwarzacz mp3?
      nie?????
      no jak to???? to dziecko mniej warte?
    • semida Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 15:57
      Na dziecko złodzieje tak nie polecą jak na portfelsmileA tak swoją drogą,ja
      dziecka nie zostawiamsmile
    • rita75 nigdy!!!!!!!! 25.04.07, 16:19
      osoba, ktora zostawia nie ma wyobraźni
      • kattkak Re: nigdy!!!!!!!! 25.04.07, 17:09
        nigdy nie zostawiłam dziecka w wózku pod sklepem,
        mój czterolatek nie wychodzi sam na podwórko,
        psa też nie zostawiam przed sklepem, boję się że może go ktoś ukraść.
        • alfama_1 Re: nigdy!!!!!!!! 25.04.07, 17:18
          kattkak napisała:
          > psa też nie zostawiam przed sklepem, boję się że może go ktoś ukraść.

          Rozumiem, że Twój pies to nie rottweiler bez kagańca wink)
          • kattkak Re: nigdy!!!!!!!! 25.04.07, 20:11
            mój pies to na pewno nie rottweiler.
            A czy ktoś słyszał aby rottweiler dał się ukraść?
            • alfama_1 Re: nigdy!!!!!!!! 25.04.07, 20:17
              Nie słyszałam też żeby ktoś chciał ukraść rottweilera.
              Ja bym w każdym razie nie chciała wink
    • elza78 nie 25.04.07, 18:28
      a jak nie moge wjechac do sklapu, to sorry - nie zarobia na mnie...
      pojde tam gdzie moge wjechac...
    • joasia1234 Nigdy! 25.04.07, 21:47
      I uważam, że jest to kompletny brak wyobraźni lub nieodpowiedzialność, albo
      jedno i drugie. Robiąc zakupy nie można mieć cały czas na oku wózka
      znajdującego się za szybą, bo trzeba zrobić zakupy - czyli patrzeć też na półki
      w sklepie, zapłacić, itd. Dla porywacza wystarczy sekunda. Ze sklepu też nikt
      nie wybiegnie w tej samej chwili - traci się kolejne kilka sekund. A dziecka
      już nie będzie. A potem żal i wyrzuty sumienia. Jeśli nie mogę wejść do sklepu
      z wózkiem, to nie wchodzę. Albo proszę męża, żeby zrobił zakupy wracając z
      pracy, albo robię je bez dziecka, kiedy jest pod opieką taty. Jest dla mnie
      ważniejsze. Zakupy nie uciekną, a my z głodu nie umrzemy.
    • kokietka.kokietka Nigdy w zyciu!!! n/t 25.04.07, 21:55

      • grzalka owszem 25.04.07, 22:18
        zdarzyło mi się kilka razy, że zostawiłam przed sklepem bliźniaki w wózku
        czy to się liczy jako podwójna nieodpowiedzialność?
        łowcy narządów mieli by gratkę- podwójna ilość za jednym zamachem...
        • joasia1234 Re: owszem 25.04.07, 22:24
          A portfel byś zostawiła? Torbę? Przecież miałabyś je na oku. A to by była
          dopiero gratkasmile
          • grzalka Re: owszem 26.04.07, 13:27
            joasia1234 napisała:

            > A portfel byś zostawiła? Torbę? Przecież miałabyś je na oku. A to by była
            > dopiero gratkasmile

            a bo to raz zostawiłam torbę biegnąc za jednym uciekającym dzieckiem, podczas
            gdy drugie zostawalo SAMO w piaskownicy na przykład- no i też się łowcy narządów
            nie zjawiali

            torby też nikt nie ukradł, o dziwo, jak to się stało, chyba miałam jakieś
            wyjątkowe szczęście
        • belisima1979 Niestety..podwojna glupota! Jak Ci nie zalezy.... 26.04.07, 00:02

          • grzalka Szczerze mówiąc zawsze miałam cichą nadzieję, że 26.04.07, 13:32
            ktoś je sobie weźmie, ale jakoś nikt się nie wyrywał
    • mijaczek N_I_G_D_Y!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!! 25.04.07, 22:22

    • eilian Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 22:33
      Tak. Tylko w malych sklepikach, gdzie jest zbyt ciasno. Przynam, ze czuje sie
      wtedy nieswojo, ale zakupy MUSZE zrobic, bo nie mam innej mozliwosci zalatwienia
      tego. Maly jest na takim etapie, ze wyciagniecie go z wozka oznacza, ze bedzie
      klopot wsadzic go tam z powrotem, wiec zabranie go ze soba do srodka tez odpada.
      Staram sie oczywiscie caly czas miec go na oku. Nie uwazam, ze jestem
      nieodpowiedzialna.
      • trendsetterka Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 25.04.07, 23:57
        Przechodziłam kiedyś obok sklepu, przed którym stał wózeczek gondolka z
        niemowlęciem góra trzymiesięcznym w środku, po buzi tego dzieciaczka chodziła
        wielka wstrętna osa, którą na szczęście zdążyłam odgonić.
        Mamusia też myślała że weszła tylko na chwilkę, i miała dziecko na oku, ale
        cóż, osy nie zobaczyła.
        Strach pomyśleć, co by było jakby tak osa użądliła dziecko w buzię.język, itp...
        Ja wolę nie ryzykować, właśnie ze względu na chociażby takie przypadki, nie
        wspominając o innych zagrożeniach...
        • asia_i_p Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 26.04.07, 18:04
          Ale to znaczy, że nie zostawiasz też samego dziecka śpiącego na balkonie? w
          ogródku? w pokoju przy otwartym oknie? na spacerze przy ławce zawsze stawiasz
          wózek tak, żeby widzieć jego twarz i non stop na nią patrzysz? nie czytasz
          książki ani gazety? owady są wszędzie, też się ich boję, ale z drugiej strony
          nie widzę możliwości, żeby non-stop dziecko przed nimi chronić, no bo jak?
          Moskitiera na wózku chyba, ale z drugiej strony jak osa już się dostanie pod tę
          moskitierę to jeszcze gorzej. Nie postuluję, żeby sobie zupełnie odpuścić, ale
          po prostu całej rzeczywistości kontrolować się nie da.
    • lucerka Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 26.04.07, 08:51
      Nie zostawiam nigdy.
    • zuzia412 NIGDY!!! 26.04.07, 08:52
      Co najwyżej zostawiam wózek, jeśli nie można nim wjechać do sklepu - ale
      dziecka nigdy bym nie zostawiła.
      • maniusza Re: NIGDY!!! 26.04.07, 10:41
        absolutnie nie. i nie rozumiem uwag typu: przy drugim dziecku będzie inaczej.
        Niby dlaczego?? Bo drugie się mniej kocha? mniej na nim zalezy? mam dwóch synów
        i żadnego z nich nie zostawiałam przed sklepem. nie jestem panikarą trzymająca
        dzieci pod szkłem ale mam zdrowy rozsądek i wyobraźnię. i kocham moje dzieci smile

        co do rotweilera - oglądałam na niemieckiej tv kiedyś rozmowę z chłopakiem
        który był po ilustam nastu operacjach. mieli kochanego rotweilera, od
        szczeniaczka, po prostu członek rodziny. i pewnego dnia ten członek rodziny
        rzucił się bogi wiedzą dlaczego na tego śpiącego chłopaka kalecząc mu okrutnie
        twarz powieki itd.
        Tak więc proponuję więcej wyobraźni... nie można żyć myśląc tylko o tym co
        złego moze się zdarzyć, większości wypadków i nieszczęść zapobiec nie można.
        ale głupotą jest nie zapobiegać tym które są bez trudu do przewidzenia...

        pozdrawiam
    • necessity Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 26.04.07, 12:13
      Nigdy!
    • selavi2 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 26.04.07, 14:12
      NIGDY.
    • mathiola zostawiałam... 26.04.07, 14:16
      ...Bo nie mieściłam się do sklepu moim pojazdem z dwoma siedziskami obok
      siebie. Teraz w zasadzie nie zostawiam, bo nie muszę - kupiłam sobie wózek z
      siedziskami jeden za drugim i już się mieszczę. Ale jak chcę kupić szybki
      soczek albo lody, bez krępacji zostawiam. Mieszkam w małej miejscowości, do
      sklepików chodzę małych i zacisznych, zresztą i tak wszyscy nas znają i jakby
      ktoś chciał mi dzieci ukraść, znalazłoby się paru obrońców smile
    • sloneczko2812 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 26.04.07, 17:35
      Nigdy w życiu nie zostawiałam, nie zostawiam i nie zostawię, chocbym miała
      zrezygnować z ważnego zakupu. Teraz jeżdże spacerówką, ale jak miałam wózek
      uniwersalny, to zostawiałam sam wózek (zresztą i tak brzydki więc nikt by nie
      ukradł), Dziecko brałam ze sobą i targałam nieraz na kilka pięter (dom
      handlowy), lub nawet w pobliskim sklepie jak robię zakupy, zawsze zabieram Syna
      ze soba, nie ma mowy o żadnym zostawianiu w wózku. A tak a propo uwielbiam
      zakupy i zawsze zabieram Synka ze soba, waży 14 kg a Ja i tak potrafię wziąźć i
      Jego i zakupy na ręce. Pozdr.
      • mamooschka Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 27.04.07, 10:53
        Ja dla odmiany przy drugim dziecku zrobiłam się znacznie bardziej ostrożna.
        Starsze czasem stawiałam w wózku przed sklepikiem (takim małym o jakich
        piszecie), młodszego nigdy nie zostawiłam. Dużą rolę odgrywa starsze, które
        wskoczy do owego sklepiku po bułki czy mleko a ja czekam przed sklepem albo
        kupuję od drzwi. A tam gdzie się nie da przejechać - byłam raz, wyszłam bez
        zakupów i więcej nie pójdę.
    • alfa36 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 27.04.07, 13:27
      Nie zostawiam i nigdy bym nie zostawiła.
    • agnes123 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 27.04.07, 17:30
      Nigdy !!
      • renia1807 Re: zostawiacie dziecko w wózku przed... 28.04.07, 09:45
        NIGDY!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka