Dodaj do ulubionych

Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/

18.04.07, 15:01
Słuchajcie, mój mąż chyba oszalał, myśli, że ja będę z dzieckiem siedziała w
domu sama, jak jest megamarudny, a on sobie z kolesiami na piwo pójdzie.
Wziął sobie zaległe dni urlopu i balowania mu sie zachciewa uncertain/ Już mu
powiedziałam, że nie ma mowy smile A Wy ? Macie też takie problemy? sad
Obserwuj wątek
    • noovaa Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:03
      Przestałam mieć takie problemy jak mąż wziął se wolne a ja poszłam se na 'babski
      wieczór' ...

    • melmire Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:04
      Nie mamy,jak ktore chce gdzies isc to idzie.
      Za to w twoim wypadku zazadalabym sprawiedliwosci, dzis ty zostajesz z
      dzieckiem, jutro on.
    • niya Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:04
      może go w ogóle uwiąż do kaloryfera? kobiety czego wy chcecie? zabraniacie
      facetowi nawet głupiego wyjścia z kumplami na piwo a potem płaczecie na forum,
      że źle się dzieje w małżeństwie.... powiedz mu że najpierw on wyjdzie z kumplami
      a potem ty masz wychodne i tyle, proste.... człowiek musi czasem odetchnąć od
      codzienności, Ty nie masz ochoty na jakąś odskocznię?
    • e_r_i_n Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:05
      Dzisiaj on, jutro Ty. U mnie działa.
    • lola211 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:08
      A do czego ci potrzebny ? Nie poradzisz sobie z dzieckiem czy jak? Zazdroscisz
      zapewne okazji do wyjscia? No tego to ja nigdy nie rozumialam i nie zrozumiem.

      • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:11
        Niczego nie zazdroszcze, u nas wychodzimy razem albo wcale. Po co mi sie z
        jakimis pijakami po barach włóczyc, wole go miec na oku.
        • niya Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:12
          nie masz zaufania do męża? zabronienie mu wyjścia nic dobrego nie rokuje, jak
          zostanie w domu to i tak Ci skutecznie uprzykrzy wieczór i pomyśl,że jak Ty
          bedziesz chciała wyjść, czasem po prostu TRZEBA to on ci zrobi taki sam numer
        • moofka Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:13
          agata7712 napisała:

          > Niczego nie zazdroszcze, u nas wychodzimy razem albo wcale. Po co mi sie z
          > jakimis pijakami po barach włóczyc, wole go miec na oku.


          cos strasznego ;/
          • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:27
            Ale o co Ci chodzi? Czemu strasznego?
        • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:14
          Zasada zostala ustalona między wami, czy Ty ją narzuciłaś?
          • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:28
            Zawsze wychodzilismy albo razem, albo oboje siedzielismy z synkiem. Nic nie
            bylo ustalone, samo sie tak ustaliło.
            • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:30
              Się samo ustaliło, czyli cyrografu nikt nie podpisywał - to dobrze smile

              Ale to chyba nie oznacza, że jest to układ nie do ruszenia, co?
              • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:34
                Tiaaa, możemy iść razem, moja mamam zostałaby z synkiem, ale on koniecznie chce
                z kolesiami, to niby czemu aż tak koniecznie przy tym obstaje? Ja mu tak
                przeszkadzam? Daj spokój.
                • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:40
                  Czemu mam dać spokój, bo nie bardzo rozumiem?

                  Napisałaś gdzieś niżej, że nie znosisz jego kumli. Teraz pytanie, czy odbierasz
                  ich obiektywnie i nie lubisz, bo rzeczywiście coś jest z nimi nie tak, czy
                  odbierasz ich subiektywnie i nie lubisz, bo nie.

                  Wydaje mi się, że kręcisz bat na własny tyłek. Jesli stajesz okoniem tylko
                  dlatego, że samotne wyjście męża nie mieści Ci się w głowie, to możesz go do
                  siebie zniechęcić.

                  Czy on na te spotkania chadza bez przerwy? Przesadza z nimi?

                  Zastanów się, tak uczciwie, dlaczego tak bardzo podnosi Ci się ciśnienie na
                  ewentualność pozostania w domu bez niego?
                  • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:44
                    nIE CHADZA WCALE Z NIMI, BO WIE, ŻE ICH NIE LUBIE, razem chadzaliśmy, a tu
                    nagle on sam idzie i już. Akurat. Nie lubie ich, bo to sa durnoweate gnojki,
                    rechoczą nie wiadomo z czego.
                    • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:47
                      No widzisz, chłop się troszczy o Ciebie.
                      Wie, ze ich nie lubisz, że uszy Ci drażnią swoim rechotem to postanowił nie
                      narażać Cię na ich towarzystwo tongue_out
                      • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:48
                        Niech nie będzie taki troskliwy, chętnie z nimi pójde. Zresztą jak on polezie,
                        to mi ta koleżanka ma wysłać sms i już tam jestem. To sie zdziwią,hehesmile Już
                        sie z mamą umówiłam.
                        • zonka77 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 18:36
                          o matko, co za idiotyczny pomysł!!!
                • zonka77 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 18:35
                  Przepraszam, ale to Ty daj spokój. To idealna droga do kłopotów. Jak już ktoś
                  napisał - może go do kaloryfera przywiążesz??
                  Nie rozumiem i nie popieram. Nie robię tak. Czasem mąż wychodzi sam, czasem ja -
                  czasem razem.
                  Raz mnie mąż zabrał ze sobą, kolega zprosił go na grila, zapomniał dodac że to
                  męskie spotkanie i mąż myślał że zaproszono nas razem. Czułam się idiotycznie -
                  byłam jedyną kobietą. W końcu umknęłam do domku a męża zmusiłam żeby został.

                  Nie rób tego dziewczyno, nie ma NIC złego w tym że czasem jedno z małżonków
                  wyjdzie samodzielnie, tym bardziej jeśli to spotkanie osób jednej płci - czyli w
                  tym przypadku męskie! To co robisz to naprawdę niepotrzebna zazdrośc o jego
                  wyjscie i chęc przywiązania go do siebie.
                  Chyba że masz powody żeby nie miec zaufania?
        • melmire Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:16
          Po pierwsze, wietrze podpuche.
          Po drugie, jak widac twoj maz nie podpisuje sie pod "wasza" zasada ze albo razem
          albo wcale, wiec nie jest to "un nas" tylko "u mnie".
          Po trzecie,moj chlop odwolal swoje wyjscie w tym tygodniu, i taka jestem zla ze
          nie bede miala chaty dla siebie...
          • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:29
            Nic nowego, bez przerwy jak tylko coś napisze, ktoś wietrzy podpuche uncertain
        • lola211 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:16
          Fajne malzenstwo, fajny maz- nie ma co.
        • marzeka1 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:28
          Głupia zasada,przy tak postawionej poprzeczce nie zdziwię się, jak się urwie.Rozumiałabym zasadę, raz on, raz ty wychodzisz na babski wieczór, koszmar- zawsze, wszędzie razem.Chyba to podpucha.
    • mathiola Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:08
      No a co będzie jak ty będziesz chciała wyjść kiedyś na babski wieczór? To
      znaczy że przez najbliższe 12 lat żadne z was nigdzie nie wyjdzie? Bo drugie
      musiałoby z dzieckiem zostać?
      Ja bym puściła bez szemrania, a następnym razem on siedziałby z dzieckiem a ja
      bym wyszła.
      • mathiola Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:23
        nooo, dopiero teraz doczytałam, że albo razem albo wcale... Bosssszzz, przecież
        to się znudzić takim wszędobylskim partnerem można. Nigdy nie bywacie sami,
        oddzielnie, bez drugiej połowy??
        • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:30
          Bywamy, ale po co on chce koniecznie sam łazić do barów? Z tymi swoimi
          koleżkami spod ciemnej gwiazdy, amantami kurka, brr, nie cierpie ich.
          • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:36
            A ma innych kolegów?
            Moim zdaniem boli cie to, ze TY zostajesz z dzieckiem a on ma wychodnesmile
            A może by sie w tym barze do kelnerki uśmiechnął????smile
            • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:38
              Na szczęscie już sie umówiłam z przyjaciółką, że jak polezie mimo zakazu, to
              ona go znajdzie już w barach, bo mieszkamy w mieście, gdzie sa aż 4 smile I
              wszystko będę wiedziała, nawet jaką pianke miał na piwie .
              • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:41
                Teraz to już na bank nas podpuszczasz, bo jeśli to prawda, co piszesz, to
                zaczynam Ci współczuć.
                • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:46
                  No jest czego, gnojek, no nie? Współczucie mi niepotrzebne, powiedz mi lepiej,
                  jak ja mam tego gnojka odwieżć od tych jego planów uncertain Niestety nie podpuszczam,
                  też bym wolała, żeby tak było. Przerypane mam uncertain
                  • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:53
                    Podpuszczasz, ze aż iskry lecą smile

                    W wolnej chwili aż skorzystam z wyszukiwarki i poczytam Twoje inne wpisy smile

                    Powiem tak.
                    Gdybym miała zastrzeżenia co do kumpli mojego męża, to poważnie bym się
                    zastanowila nad mężem, a przede wszystkim nad sobą - w sensie, gdzie ja miałam
                    oczy, że nie zauważyłam, jak nędznych posiada kolegów, jak denne rozrywki go
                    rajcują ...

                    Nie pozostałoby mi wówczas nic innego jak go delikatnie od źródełka
                    odseparowac, ale na prawdę delikatnie i umiejętnie, a nie walić ZAKAZEM! OJ!
                    Urwie Ci się kiedyś z tej smyczy, a Ty bedziesz się zastanawiala dlaczego smile
                    • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:56
                      Niech będzie, jasne, podpuszczam. Wam sie to nie mieści w głowie, bo nigdy w
                      takiej sytuacji nie bylyście, jak macie mnie zrozumieć zatem??
                • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:50
                  Jej????????
                  Współczuc nalezy jej męzowi!!!!!!!!!!
              • kathia_25 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 20:39
                coś podpuszczasz chyba...kiedyś pisałaś że mieszkasz w Łodzi a tam jest chyba
                więcej niż 4 bary
    • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:13
      Nie mam takich problemów, bo wyjście męża z kolegami uważam za coś normalnego.

      Mogłabym mieć żal, gdyby się wyrywał na takie spotkania dzień w dzień, ale
      jeśli wychodzi raz na jakiś czas, to nie ma o co kopii kruszyć.

      I tak, jak dziewczyny radzą, zamiast zgrzytać ze złości zębami, ustalić termin
      swojego wyjścia.
      • czarna_maruda Przerąbane ;) 18.04.07, 15:17
        jakbym musiała się wszędzie z mężem ciągnąć...
        Twój też ma przerąbane, że ciągle musi mieć ogon w postaci Ciebie
        • agata7712 Re: Przerąbane ;) 18.04.07, 15:32
          No teraz to się dopiero mądrze wypowiedziałas, dzięki wielkie.
      • e_r_i_n Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:39
        lila1974 napisała:

        > Nie mam takich problemów, bo wyjście męża z kolegami uważam za coś
        > normalnego.

        Tylko kurna sama nigdzie bez meza nie wychodzisz ;P
        • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:40
          Hehesmile
        • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:42
          O przepraszam - wyszłam sama, tak?
          A ze się po drodze rzyplątał, to tylko dlatego, ze był Was ciekaw, a myślę
          nawet, że nie tak on jak Andrzej tongue_out
          • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:44
            A! Już wiem! Ty pijesz do wyjazdu do Warszawy, tak?
            Dobra, babo, jeszcze będziesz miała mnie dość tongue_out
            • e_r_i_n Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 20:22
              W sumie piłam do Szczecina, ale ta interpretacja też mi sie podoba ;P
    • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:28
      A to jest problem?????
      A to nie wiedziałam, nastepnym razem jak będzie wychodził rzucę się na drzwi z
      okrzykiem "PO MOIM TRUPIE!!"smile))))))
      I wtedy on mnie pewnie udusismile
      W życiu nie zgodziłabym sie na taki układ - albo razem albo wcale. Bo to działa
      w dwie strony. A ja czasem potrzebuje wyjsc z domu SAMA, pogadać z koleżankami o
      dupie maryni.
      A to trzymanie na oku - skoro nie masz do niego zaufania, cóz... jeśli bedzie
      chciał to i tak go nie upilnujesz.
      • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:33
        Wśród moich przyjaciól jest małżeństwo z taką zasadą.
        Nie wiem, kto ją narzucił, czy może oboje są tego samego zdania, ze nie ma
        osobnych wyjść, ale podejrzewam, że to bardziej on niz ona, bo bardzo
        zazdrosny. I pewnego dnia rzeczywiście się na tej zasadzie przejechał - mógł
        popłynąć kutrem na dorsze w ramach relaksu, a nie popłynął, bo ustanowiłby
        precedens. Musiał obejść się smakiem smile
      • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:37
        Upilnuje.
        • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:38
          Rozumiem, że do pracy tez chodzicie razem????
          A do kibla moze wyjśc sam?
          • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:39
            No bardzo dziękuje. Nie pracujemy razem, ja studiuje. A w pracy to on ma samych
            kolegó.
            • kewi111 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:42
              cz uwazasz,że koledzy mają zły wpływ na twojego męża?
              zawiódł cię kiedyś ,oszukał,że mu nie ufasz?
              czy chciałabyś żeby ciebie ktoś śledził?
              • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:50
                Nigdy mnie nie oszukał, ale nie rozumiem, czemu on tak nagle chce gdzieś sie
                włóczyć sam z tymi przygłupami. Oni bez przerwy, nawet jak z nimi jestem,
                podrywają jakieś dziewczyny z innych stolikó, wystarczy, że same siedza uncertain
                • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:55
                  Skoro nagle to znaczy, że się chłopa dusi i chce powietrza zaczerpnąc smile
                • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:55
                  Aaaaa, czyli totalny brak zaufaniasmile
                  Patrz, a ja mojego pusciłam samego z dzieckiem na 3 tygodnie na turnus
                  rehabilitacyjny gdzie same baby jeźdżąsmile I nie wynajmowałam prywatnego detektywasmile

                  Piekna podpuchasmile juz sobie wyobraziłam takiego umęczonego, biednego pantofelkasmile
                  • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:57
                    No to sie rozkoszuj, jak już myślisz, że podpucha i nijak sie nie mieści w
                    główce, że może jednak prawda.
                    • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:59
                      No dobra, przyjełam do wiadomosci.
                  • lila1974 agamama 18.04.07, 15:59
                    Ty to już zupełnie na głowę upadłaś!
                    Nie dość, ze go puścilaś na łowisko, to jeszcze przynęte w postaci syna
                    wręczyłas ... To nie wiesz, że baby lecą jak osy do piwa na facetów z dzieckiem
                    na ręku? tongue_out
                    • agamama123 Re: agamama 18.04.07, 16:05
                      Ale ja sprytna baba jestemsmile)) Syna ma Zespół Downa więc juz nie każda polecismile
                      No chyba, że bedzie szukała przykładnego tatusia - o tym nie pomyslałamsmile Ide
                      sie biczować a potem spakuje chłopu walizkismile)))))))))
                      • lila1974 Re: agamama 18.04.07, 16:07
                        Kochana, jeśli on się Twoim synkiem zajmuje tak czule, jak jeden pan, co to go
                        mialam przyjemność obserwowac w autobusie, a który to miał coreczkę ZD, to
                        gwarantuje Ci, że głazowi serce topnieje a nie tylko kobiecie smile
                        • agamama123 Re: agamama 18.04.07, 16:12
                          No toc kacper jego ukochany syn! Czyli co?????? Najpierw może go spiore tak na
                          wszelki wypadek po pysku, potem spakuję? Bo przygruchał kogos na bank! O ja
                          biedna nieszczęsliwasmile
                          • lila1974 Re: agamama 18.04.07, 16:15
                            E tam ... po co zaraz tłuc po gębie ... takie to jakieś niskie ...
                            Proponuję na ten czas spakować jeszcze jedną walizeczkę - dla swojej mamusi -
                            gwarantuję, że nikt tak Twego męża nie doglądnie, jak ukochana tesciowa tongue_out
                            • agamama123 Re: agamama 18.04.07, 16:17
                              Ty to masz głowęsmile
                              Ale uwierz mi - jak mu wykręcę taki numer to on juz długo moim mężem nie
                              będziesmile Ucieknie na Antypodysmile
                              • lila1974 Re: agamama 18.04.07, 16:18
                                Taką ma kochaną teściową???

                                To może mamusię poinstruuj, że troszeczkę może mu popuścić, tak o milimetr?
            • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:53
              Ale wiesz...te ponętne panie z kiosku po drodze do pracy, pani sprzataczka...
              podobno na tym swiecie jest więcej kobiet niz mezczyznsmile Biednysmile
              A ty gdzie studiujesz? Bo rozumiem, ze zgodnie z zasaga wśród samych kobietsmile
              • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:55
                A nie, mam kolegów jeśli chcesz wiedzieć.
                • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:58
                  Nie chcęsmile
                  • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 15:58
                    To po co pytasz?
    • joasia1234 Współczuję mężowi 18.04.07, 15:55
      A ty koleżanek nie masz? Nie wychodzisz? To też współczuję. Ty wybierasz mężowi
      znajomych? Pilnujesz, z kim ma się spotykać? To musi być podpucha, bo nie
      wierzę, że naprawdę można tak myśleć.
      • lila1974 Re: Współczuję mężowi 18.04.07, 15:56
        Że można to ja wiem, bo przykłady znam, ale tutaj to ewidentna podpucha -
        dziewczyna dobrze się bawi puszczając post za postem i perelkę po perełce - nie
        ukrywam, że też mam uśmiech na licu - mnie też rozbawila smile
        • agata7712 Re: Współczuję mężowi 18.04.07, 15:58
          Ciesze sie.
    • moofka Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 16:00
      a zdrugiej strony tak se mysle, czepiacie sie dziewczyny
      se upolowala, zaklepala, no to trzeba pilnowac teraz zeby nie uciekl ;P
      jej w koncu
      wiadomo, taki monsz raz z oka spuszczony to zaraz sie w jaką awanture wda, na
      izbe wytrzezwien trafi, dzieciaka zmajstruje kelnerce, albo wroci po miesiacu z
      pontonem i wioslami i nie bedzie pamietal, gdzie byl ;P
      • joasia1234 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 16:04
        Że też o tym nie pomyślałam. Zadzwoniłam już do mojego, żeby się zwolnił z
        pracy i wracał do domu. Zaraz go na klucz w domciu zamknę i basta!
        • moofka Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 16:05
          nie zapomnij zarekwirowac komoreczki
        • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 16:06
          Dziewczyny nie straszcie.
          Mój dzisiaj o 19:00 ma wychodne a ja do pracy ... cholercia ... kogo by tu za
          nim puścić?
          • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 16:07
            Przyjaciółke agaty??????????
            • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 16:09
              Ale ona już zajęta smile
              A poza tym to musi być CHŁOP, ten szpieg, ja tam wolę dmuchac na zimne i
              kobitki szpiega nie puszczę. Masz pojęcie jak na niego zadziałaby ten
              przylegający do kobiecych ksztaltów latex?
              • agamama123 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 16:13
                No na bank juz by do domu dziś nie wrócił!
                • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 16:17
                  no! i musiałabym się jutro tłuc do domu o 7:00 rano z dwójką dzieci

                  O! Ja wiem, skoro Ty wysyłasz syna do sanatorium, co by tatusia pilnował, to
                  może ja jednak zmienię zdanie i każę mu zabrac dziewczyny? I jeszcze je
                  podpuszczę, zeby taki raban w lokalu robiły, że się mój mąż nie będzie mógł w
                  żadnym pokazać, bo wieść gminna się rozniesie???
      • agamama123 moofka:) 18.04.07, 16:06
        Ponton mnie zabiłsmile))))))))))
        • mamab26 Re: moofka:) 18.04.07, 17:18
          W modzie teraz takie tolerancyjne związki...
          Zabraniać?Jak bym śmiała czynić taki zamach na jego wolność...
          Pewnie niech sobie łazi i robi ,co chce .A
          mnie nic do tego.
          Każdy ma prawo.I ja i on.
          Wolność w związku to podstawa...

          To ja chyba niemodna jestem ,bo nie wyobrażam sobie ,żeby mój facet szlajał się
          po nocy beze mnie.
          Samemu na disco?A po co ?Potańczyć i popić?
          To ze swoją dziewczyną/żoną już nie może?
          No chyba ,że mu przeszkadza.Tylko w czym?

          My z moim jeszcze gdy chodziliśmy ze sobą ,zawsze chodziliśmy na takie imprezy
          razem.
          I nie dlatego ,że ktoś kogoś do tego przymuszał.
          Poprostu tak chcieliśmy i nie mieliśmy ochoty wychodzić osobno.

          Co innego iść na jakieś ploty z kumpelą popołudniu (ja) ,czy wyrwać się z
          chłopakami na mecz (on) ,a co innego balangować po nocach...

          Jesteśmy razem już 11 lat i jeszcze mi mąż nie uciekł tongue_out

          Ale my to my.
          Ktoś może myśleć inaczej.
          I nie ma problemu ,gdy oboje mają takie samo zdanie.
          Problem jest wtedy ,gdy jedno chce wychodzić samemu ,a drugie nie.
          • syriana Re: moofka:) 18.04.07, 17:43
            a balangi po nocach to tylko na disco muszą być..?
            jak idzie z kumplami na piwo to o 22 musi się w domu zameldować, tak..?

            ale masz rację, jeśli obojgu odpowiada taki układ, to ok

            a autorka wątku jest na najlepszej drodze do napisania za jakiś czas postu pt.
            "ratunku, on mnie chyba zdradza"

            sory, ale jeśli ktoś na tak krótkiej smyczy trzyma dorosłego faceta, to w
            przypadku zerwania się z niej (który prędzej czy później nastąpi), facet
            poleciii! daleko
    • agao_72 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 17:02
      to ja jakaś bez pomyślunku jestem. bo chłopu właśnie sierniowy wyjazd na Krym
      zarezerwowałam i wysyłam go bez nas (córy i mnie). a tam jakieś baby w
      toplesach się opalają. i on 2 tygodnie tam będzie.

      kurcze, no nierozważna jestem
      moj ślubny chyba też, bo mnie zimą samą do Maroka wysłał.
      • benignusia Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 19:35
        hmmm....a my WSZęDZIE chodzimy razem.i bardzo nam to odpowiada-obojgu,on mi
        dzwoni/pisze jak jestem w domu na gg co robi w pracy,itd,i obojgu nam to
        pasuje.na piwo razem,na zakupy razem,na basen razem,o wakacjach nie
        wspominając...ale jak tu ktoś napisał-jak pasuje to obojgu,to nie ma problemu...
    • ik_ecc Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 19:41
      Moj ma takie samo prawo wyjsc z kumplami na piwo jak i ja mam prawo wyjsc w
      kumpelami na co tam mam ochote.
      Czasami to ja organizuje mojemu wyjscia jak widze, ze szczegolnie oklapniety.
    • monia145 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 20:25
      Tutaj nikt cię nie zrozumie, nie łudz sięwink
      Posłuchaj dobrej rady- niech idzie, gdzie i z kim chce.
      Zorganizuj opiekę nad jeczącycm dzieciakiem, niech pomarudzi babci... i też idź
      się zabaw. Z koleżankami, lub sama- wszystko jedno. Zobaczysz, że samo wyjście
      z domu uczyni Cię bardziej wyrozumiałą dla planów mężawinkP
      • mysiam Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 21:43
        nie przebrnęlam przez całą pyskówkę wink ,więc moze sie powtórzę:
        daj chłopu odetchnąć z kumplami ,a potem na Ciebie kolej!
        Szczerze? Czasem emamy tu marudzą ,ze mąż taki ,siaki,owaki ...sam wychodzi a
        one tylko z dzieckiem-ale pewnie z 90% nie wychodzi z kumpelkami ,bo zwyczajnie
        takich nie ma ...i tu żal d..ę ściska ;/
        żeby nie było: moj wychodzi z kumplami ,ba, nawet wyjezdza na tygodniowe
        wyprawy męskie,potem przychodzi kolej na mnie i ja sie bawiewink
        własnie lecę z kumpelką na weekend i zamierzam sie dobrze bawic ,nie mając
        wyrzutów sumienia ,ze biedny tatus siedzi z Miskiem w domu..
        • 0vka Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 18.04.07, 21:56
          Zabić. Z buta, o ścianę, niech chłop wie, gdzie jego miejsce (pod stołem w
          kuchni ofkorstongue_out).
    • sylwia06_73 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 19.04.07, 10:02
      Moj maz jak nie jezdzi w trasy to tez czasem idzie na piwko z kolegami.To
      bardzo praktyczne bo jak przychodzi do domu to idzie spac i nie gledzi mi w
      kolko jednego i tego samego jak to podpity facet potrafi i nie wywleka swoich
      zali.
      • agata7712 :) 19.04.07, 11:06
        Mój mi cały czas ględzi o 2 dziecku uncertain
    • magda_0609 Re: Autorka wątku jest jedną wielką beznadzieją 19.04.07, 11:28
      Jeżeli faktycznie to nie jest żart, ale nie wydaje mi się. Z takim podejściem
      do życia...Czy 77 to roku urodzenia? Jeśli tak, to nie posądzałam 30-latek o
      taką infantylność.
      • agata7712 piszesz o sobie? 20.04.07, 10:54
        Sama jesteś beznadziejna, a do tego jeszcze wredna. Nie znasz mnie, a już
        pokusiłaś się o ocenę, łatwo tak wystawić komuś etykietkę, co? Nie cierpię
        takich ludzi jak ty.
        I nie mam 30 lat, co Cię pewnie zmartwi, bo już byś mnie posadziła, że jestem
        głupią starą babą ,co?
        Wredna!
        • magda_0609 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 11:23
          Skoro nie masz 30 twoje zachowanie przemawia na twoją korzyśc. Ale podobno wady
          starzeją się razem z człowiekiem. Nie zazdroszczę mężowi w każdym raziesmile
          • agata7712 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 11:33
            Tak, tak. Jasne. Wyrozumiała żonka, idealna matka, kolejna już zresztą, tutaj
            same idealne smile Wyzbywam się poczucia winy po kazdym takim poście smile
            I tak jesteś wredna. I glupio Ci jak widac, bo w ogóle nie ustosunkowałaś się
            do mojej wyp[owiedzi odnośnie Twojego paskudnego charakteru smile
        • magda_0609 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 12:08
          Odnosze się do twojej wypowiedzi, niech ci tam...
          Jasne, że cię nie znam i bynajmniej tego nie żałuję. Ja nie wystawiam nikomu
          etykietek, sama ja sobie wystawiłaś swoim - delikatnie mówiąc - dziecinnym
          wątkiem. "Nie lubię kolegów męża, to pijaki, durnie, rechoczą z byle czego",
          ale: skoro on ma z nimi wyjśc beze mnie, to pójde z nimi, bo co ja mu (im)
          przeszkadzam? No godne podziwu poświęcenie. Albo koleżanka niech go śledzi i
          kontroluje ilośc (jakośc) piany na piwie. I dodatkowo sprawdzi, czy ci kumple
          męża to się nie malują, depilują i nie mają zbyt dużego wcięcia w talii i
          zaokrągleń klatki piersiowej.
          Śledzenie męża i przyznawanie się do tego - to jest poniżej godności kobiety.
          Albo masz niskie poczucie własnej wartości albo coś innego z toba nie halo.
          • agata7712 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:00
            ' Śledzenie męża i przyznawanie się do tego - to jest poniżej godności kobiety.
            Albo masz niskie poczucie własnej wartości albo coś innego z toba nie halo '
            No tak, to straszne, że się do tego przyznaje. To teraz Ci powiem, bo widze, że
            nadal mnie oceniasz i wcale sie tego nie wstydzisz / mnie byłoby już nieco
            głupio / NIE ZNASZ MNIE i GUZIK WIESZ o tym, co mną kieruje, że chciałabym
            wiedzieć, co mój mąż porabia jak nagle, ni z tego ni z owego, wbrew naszym
            ogólnym przyzwyczajeniom wybiera sie on z koleżkami na piwo i strrrrasznie mu
            na tym zalezy - ten pan już kiedyś zrobił kogoś w konia i to bardzo zręcznie,
            miał zarzeczoną, którą okłamywał przez 2 lata, mnie przez 5 miesięcy - był
            jednocześnie z nią i ze mną, mnie potem powiedział, ze sie zakochał i nie
            wiedział, co robić, bo ona wiedziała i go szantażowała, że skoczy z okna, jak
            ją zostawi, że z nią jest - ja go juz kochałam i chciałam przy sobie zatrzymać,
            więc mu wybaczyłam i teraz mam - jestem podejrzliwa jak cholera i ... ufam mu,
            ale nic nie poradze, dobrze go znam i wiem, że jest przez kobiety lubiany, że
            im się podoba itp.
            MOGĘ Go podejrzewać i MAM PRAWO spytać o to, czy dobrze robie, za to Ty nie
            masz prawa mnie oceniać, bo jak już wcześniej napisałam NIE ZNASZ MNIE. Już
            wiem, co mi zaraz napiszesz, że ' ach, rzeczywiście jest ci głupio ' złośliwym
            tonem.
            To dobrze, że nie żałujesz, ze mnie nei znasz, ja też nie chciałabym mieć
            takiej koleżanki jak Ty, pewnie jesteś obłudna, do mnie byś się uśmiechała, a
            do innych byś mi tyłek obrobiła. Wątpliwa przyjemność.
            Co do poczucia wartości - mam bardzo wysokie i nie widze powodu, żeby cokolwiek
            miało sie pod tym względem zmienić.
            Z
            • agata7712 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:02
              Zastanów się na drugi raz, zanim kogoś ocenisz po 1 wypowiedzi, dobra?
            • lila1974 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:07
              Gdybyś napisała to co teraz na samym początku, to może nasze oceny byłyby mniej
              wredne.

              Z drugiej strony - piszesz o ZAUFANIU, a musisz go SPRAWDZAĆ - gdzie tu jest
              ZAUFANIE???
              • agata7712 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:46
                Bo ja mimowolnie musze ' wiedzieć' , że on siedzi sobie tylko z kolegami na
                piwku, a nie gawędzi z jakimiś pannami, tak jak ze mną kiedyś, jak jego
                narzeczona była nie wiadomo gdzie uncertain
                • agamama123 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 14:56
                  Yyyyyyyyyyyy to jak to sie ma do definicji zaufania???????
                  • agata7712 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 14:57
                    Nijak smile Ale już sie tak wkurzyłam, że mi wszystko jedno smile
                    • agamama123 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 15:07
                      Nie wkurzaj się, złosc piękności szkodzismile
            • magda_0609 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:07
              ten pan już kiedyś zrobił kogoś w konia i to bardzo zręcznie,
              > miał zarzeczoną, którą okłamywał przez 2 lata, mnie przez 5 miesięcy - był
              > jednocześnie z nią i ze mną, mnie potem powiedział, ze sie zakochał i nie
              > wiedział, co robić, bo ona wiedziała i go szantażowała, że skoczy z okna, jak
              > ją zostawi, że z nią jest - ja go juz kochałam i chciałam przy sobie
              zatrzymać,
              >
              > więc mu wybaczyłam i teraz mam - jestem podejrzliwa jak cholera i ... ufam
              mu,
              > ale nic nie poradze, dobrze go znam i wiem, że jest przez kobiety lubiany, że
              > im się podoba itp.

              No to jak mu ufasz, skoro jesteś podejrzliwa? Jakie masz poczucie wartości,
              skoro boisz się go stracić? Dzieciak z Ciebie i tyle, no more commentssmile
              • agata7712 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:51
                A co ma poczucie wartości do obaw? Ja wiem, że jestem ładną, szczupłą, mądrą
                dziewczyną, ale mój mąż już kiedyś był z taką ładną, szczupłą, mądrą
                dziewczyną, a jednak ją porzucił. Poczucie wartości nie ma tu nic do rzeczy,
                mylisz pojęcia. Może i jeestem dzieciak, ale Ty nie we wszystkim masz rację.
                • kewi111 Re: do Agaty 20.04.07, 13:54
                  i tak przez całe życie będziesz śledzić każdy jego krok?przecież poznać jakąś
                  pannę może nie tylko wychodząc z kolegami do pubu
                  • agata7712 Re: do Agaty 20.04.07, 14:04
                    No tak, ale tam jeszcze piwa się napije, to też inaczej spojrzy, jak sie jakaś
                    ładna laseczka pojawi, no i koledzy tacy, żaden nie ma żony, nawet 1
                    dziewczyny na dłużej.
                    • agamama123 Re: do Agaty 20.04.07, 14:58
                      Wbrew temu co próbujesz nam wmówic prezentujesz soba kompletny brak zaufania do
                      męża. Mówisz, że masz podstawy - to po jaka cholerę związałas sie z facetem,
                      którego nie jestes pewna, którego trzeba kontrolować? Z czystego
                      masochizmu??????????
                      • agata7712 Re: do Agaty 20.04.07, 15:02
                        Żeby to było takie proste - nie bardzo ufam, to za niego nie wyjde, wtedy o tym
                        nie myślałam, bo i po co sobie zatruwać chwile szczęścia chwilami powatpienia?
                        Kocham go, kochałam go wtedy, chciałam za niego wyjść.
                        • agata7712 Re: do Agaty 20.04.07, 15:03
                          Ja musze już wyłączyć komputer, bo moja mama jedzie do domu, może wieczorkiem
                          zajrze smile
                        • agamama123 Re: do Agaty 20.04.07, 15:03
                          To po co teraz zatruwasz swoje szczeście???????
                          Dziewczyno, postaw sie w jego sytuacji - wytrzymałabyś długo taka kontrolę?
                • magda_0609 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:59
                  Ja wiem, że jestem ładną, szczupłą, mądrą
                  > dziewczyną, ale mój mąż już kiedyś był z taką ładną, szczupłą, mądrą
                  > dziewczyną, a jednak ją porzucił.

                  No to pomysl nad swoją przyszłościąsmile
                  • agata7712 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 14:06
                    Tak sie zastanawiam, ze ja tu zawsze chce napisać tylko tyle, co w pierwszym
                    poście i zawsze mnie pociągniecie za jęZyk tongue_out Potem to już cała opowieść by
                    można napisać, a jeszcze jak by to ktos znajomy poczytał ... uncertain
            • mathiola Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:49
              jestem podejrzliwa jak cholera i ... ufam mu,
              ale nic nie poradze, dobrze go znam i wiem, że jest przez kobiety lubiany, że
              im się podoba itp.

              No to raczej mu NIE ufasz. I masz rację, koleś jest nieuczciwy.
              • agata7712 Re: piszesz o sobie? 20.04.07, 13:53
                On mi teraz niby nie daje powodów do obaw, ale ... kiedys już raz mi je dał i
                teraz jak tylko jest taka dziwna sytuacja, to ja zaraz mam 1000 myśli na minute.
    • mathiola w sumie to dosyć smutne mieć w domu łajdaka 19.04.07, 11:31
      którego trzeba pilnować.
      • magda_0609 Re: w sumie to dosyć smutne mieć w domu łajdaka 19.04.07, 11:39
        Może czegoś nie doczytałam? Z czego wniskujesz, że zasługuje na miano łajdaka?
        • mathiola Re: w sumie to dosyć smutne mieć w domu łajdaka 19.04.07, 11:55
          A po co inaczej trzeba by go było pilnować? Widocznie straszny z jego łajdak,
          co to za pierwszym rogiem zdradzi żonę, skoro ona go tak próbuje upilnować.
          Normalny facet, wierny i z zasadami wie że jak wychodzi z domu to nie po to,
          żeby kobiecie rogi doprawiać.
          No, chyba że żaden z niego łajdak, tylko żona ma manię prześladowczą smile
          • magda_0609 Re: w sumie to dosyć smutne mieć w domu łajdaka 19.04.07, 12:01
            Hahahahahha, dawno się tak nie ubawiałam. A tak serio kobiety - to jest bardzo
            smutne, co sie w głowach niektórych z Was roi. Naprawdę. Facet zadręczany,
            śledzony, sprawdzany to kandydat nr 1 do zdrady małzonki. Czyżbyście tego
            naprawdę nie wiedziały?
    • soemi Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 11:11
      Mój mąż od dwóch lat sam chodzi na imprezy, głównie z pracy no i wyjazdy
      służbowe. I nie garnie się do tego by mi wynagrodzić samotność, by spędzić ze
      mną czas. Na początku było mi smutno, potem przykro a teraz to mi już powiewa.
      Sama organizauję sobie czas wolny, zabieram córkę gdzie tylko lub zostawiam z
      rodzicami. A mój mąż, cóż siedzi samotnie przed telewizorem, chyba że w tym
      czasie też ma jakiś wypad.
      • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 11:35
        Ja bym tak nie chciała, bardzo, bardzo bym nie chciała! Bo to już taka
        obojętność, ty tu, on tam. Kapcie i telewizor albo dla Ciebie albo dla niego.
        Nigdzie razem i obojgu to wisi. Straszne. Ja bym nie chciała, ale każdy jest
        inny.
        • l.e.a Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 12:42
          Szkoda mi męża Agaty7712, w końcu zacznie ją okłamywać, wymykać się z domu pod
          różnym pretekstem. Małżeństwo zacznie się psuć i wtedy będzie już za późno...
          Nie ma nic gorszego jak zaborczość jednego z partnerów w związku.
          • magda_0609 Re: l.e.a. - otóż to! 20.04.07, 12:51
            wszystko na ten tematsmile
          • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 13:03
            Chciałabyś, prawda? Wtedy by się okazało, jaka ty mądra jesteś życiowo, jaka
            doświadczona i wszystko umiesz przewidzieć do przodu.
            • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 13:09
              To nie jest kwestia "chcenia", bo nikt Ci źle nie życzy.
              Po prostu dostrzegamy coś, przed czym Ty się strasznie bronisz - człowiek tak
              ma, że ze smyczy pragnie się zerwać - INSTYNKT!
            • syriana Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 13:57
              coś taka wojowniczo nastawiona..?

              skoro lubisz sprawdzać "mimochodem" (jak się wyraziłaś, chociaż jak można
              śledzić mimochodem? hmm...), to rób swoje

              wyglądasz na święcie przekonaną do swoich racji i nie potrzebującą naszych rad,
              bo wszystkie odrzucasz

              pomyśl sobie tylko, że młodzi jesteście i parę lat jeszcze ze sobą spędzicie
              i co, zawsze tak za facetem będziesz chodzić..?
              nigdy go samego nie puścisz na piwo z kolegami..?

              aż żal biedaka, niezależnie od tego jaki myk Ci już kiedyś wyciął
              zresztą, skoro udało mu się prowadzić podwójne życie przez taki czas, to chyba
              nie jest to zbyt trudne do ukrycia...
              • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 14:11
                ( ! )Mimowolnie napisałam ( ! )
                Niczego nie odrzucam, tu znów bez zrozumienia przeczytałaś, broniłam się
                gdzieniegdzie przed atakiem, nie napisałam nigdzie, że nie macie racji.
                Jak go tak żałujesz, to żałuj sobie dalej, powodzenia, jesteś już co do mnie
                tak nastawiona, że cokolwiek bym nie napisała, i tak wyjdzie, że jestem denna
                baba, albo dziecina jak to ujęłaś, więc jaki sens ma dyskusja z Tobą?
                A podwójne życie ... cóż, jak ja z nim nie mieszkałam, tylko zes woimi
                rodzicami, a on ze swoimi, nie miałam zadnych podejrzeń co do jego osoby / więc
                nie sprawdzałam, nie szukałam i nie śledziłam / to jak miałam się dowiedzieć?
                Wylazło przypadkiem, bo już tamta dziewczyna miała dosyć, zaczęła różne numery
                wycinać, wydzwaniać do niego,w koncu do mnie numer dostała. Masz racje , nie
                było to trudne do ukrycia, tylko czemu ja mimowolnie czuję, że tutaj miał być
                jakiś podtekst? / co do mojej rzekomej głupoty na przykład /
            • l.e.a Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 13:58
              Agato, niestety tak - jestem przewidywalna, za dużo widziałam, za dużo się
              nasłuchałam - mam specyficzny bowiem zawód.

              Zresztą nie trzeba być psychologiem, wróżką czy doświadczoną, leciwą kobietą
              aby nie zauważyć jakie wielkie błędy popełniasz, a jak sama wiesz - za błedy
              się płaci. Obyś się za wczasu opamiętała !
              • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 14:14
                Już się opamiętałam, jeśli o to chodzi, tak się z nim pożarłam i jeszcze z jego
                mamuśką dodatkowo, że teraz guzik mnie obchodzi, czy gdzieś łazi, czy nie. Ja w
                sobote na dyskoteke się wybieram i bez niego!
                • l.e.a Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 14:19
                  Nie wiem czy rzeczywiście zrozumiałaś, czy się"tylko" wkurzyłaś ?
                • agata7712 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 14:22
                  Ja wiem, o co Wam chodzi, a wkurzyłam sie swoją droga uncertain
        • lila1974 Agato 20.04.07, 13:04
          Postawa jej męża wcale nie tak bardzo różni się od Twojej.
          Oboje jesteście nastawieni egoistycznie - on nie widzi potrzeby wyjścia z
          rodziną, Ty nie dostrzegasz, że może Twój mąż czasami potrzebuje zmiany.

          I to, co skomentowałaś "ja bym tak nie chciała" może się niestety stać i Twoim
          udziałem, bo swoim postępowaniem sprawisz, ze mąż będzie wolał zostać przed
          telewizorem niż wyjść z Tobą. Skoro nie wolno mu wyjść samemu to stanie się
          pośmiewiskiem wśród znajomych, a żeby nie słuchać ich chichotu, gdy po raz
          kolejny wpada na męską imprezkę z żoną, przestanie na nie chadzać.
      • lila1974 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 20.04.07, 12:59
        To masz męża egoistę po prostu.

        Mój również chadza na spotkania oficjalne, mniej oficjalne lub towarzyskie, ale
        jeszcze więcej czasu stara się wygospodarować na atrakcje dla żony i dzieci smile
        Jest dla niego oczywistym również fakt, że posiedzi z dziewczynkami w domu,
        jeśli ja mialabym gdzieś wyjść.
    • kewi111 Re: do Agaty 20.04.07, 13:08
      nadal masz zamiar zjawić się na tym spotkaniu?
      • agata7712 Re: do Agaty 20.04.07, 13:54
        Już byłąm ... chyba niestety ...
        • kewi111 Re: do Agaty 20.04.07, 13:55
          dlaczego niestety?
          • agata7712 Re: do Agaty 20.04.07, 14:15
            Bo wychodzi na to, że godności przez to nie mam, ni krzty honoru i czego tam
            jeszcze ...
            • kewi111 Re: do Agaty 20.04.07, 14:16
              właśnie przed tym chciałam Cię ostrzec ...
              • agata7712 Re: do Agaty 20.04.07, 14:21
                Już mu nawet powiedziałam, jakie mam obawy wink i się pożarliśmy, bo on się
                wściekł, że mu nie ufam, ze wtedy to była inna sytuacja, bo on mnie poznał i
                się zakochał, a nie wiedział, jak z tamtą dziewczyną zerwać, bo już byli
                zaręczeni itd. Może faktycznie przesadziłam, fakt faktem, że nie gadamy ze sobą
                teraz, a do tesciowej to się chyba nie odważe rok odezwać uncertain
            • myelegans Re: do Agaty 20.04.07, 14:30
              Agata, cos do przemyslenia. Zyje juz na tym swiecie troche, przeszlam przez
              wiecej niz jeden zwiazek, kilka tzw. powaznych. Takim przeciaganiem liny typu
              jak on do knajpy z kolegami, to ja na zlosc, zeby mu pokazac pojde na
              dyskoteke, niczego na dluzsza mete nie rozwiazujesz, tylko zaczna sie
              przepychanki i proby sil, kto ile moze, i kto komu pokaze. To sa negatywne
              emocje i calkiem dekonstrukcyjne, nic dobrego z tego nie wyjdzie, tylko
              bedziecie sie nawzajem nakrecac. Nie lepiej usiasc i ustalic jakies zasady,
              ktore obojgu Wam pasuja? Niech on sabie chodzi z tymi kolegami np. 2 razy w
              miesiacu, bez sprawdzania, kontrolowania itd. ale .... weekendy sa TYLKO dla
              WAS, jako rodziny i jako pary, Ty za to mozesz wyjsc z kolezankami czy do
              kosmetyczki, on zostaje w domu. Proste, bez szpiegowania, podejrzen i wojny
              podjazdowej i do czegos dochodzicie. I nie wciagaj w to
              tesciowej/rodzicow/pociotkow bo to sa WASZE sprawy, jako partnerow, pary i
              rodzicow.
              Powodzenia
              • agata7712 Re: do Agaty 20.04.07, 14:37
                tTeściowa sama głos zabrała niepytana, to jej powiedziałam właśnie, że nikt jej
                o zdanie nie pyta, ani nie prosi o wypowiedz na ten temat, więc ona się
                wkurzyła, obraziła i jeszcze padło kilka przykrych zdan ... Ja jej nie chciałam
                w top wciągać, ona po prostu byłą wtedy w domu, pilnowała małęgo i ...
                usłyszała wrzaski przez drzwi. Ale czy ona miała prawo włazić i swoje zdanie
                przedstawiać? I jeszcze, że ona ma prawo, bo mi syna bez przerwy pilnuje uncertain
                • joasia1234 Re: do Agaty 20.04.07, 15:11
                  Chyba powinniście poważnie porozmawiać, bo takie przepychanki nic nie dają.
                  Partnerzy w związku MUSZĄ mieć do siebie zaufanie i MUSZĄ mieć jakąś swobodę,
                  własną przestrzeń, bo inaczej się nawzajem stłamszą. Związek bez zaufania nie
                  ma przyszłości. Facet ma prawo spotykać się z kumplami, a ty masz prawo
                  spotykać się z kumpelkami. Trzymanie na smyczy, bo "mnie kiedyś oszukał", nei
                  ma sensu. Wyszłaś za niego, pomimo kłamstw. Sama podjęłaś śiwadomą decyzję i
                  ryzyko. Przez kolejne 20-30 lat nie wypuścisz go z kumplami, bo kiedyś zachował
                  się tak, a nie inaczej? Jeśli ma cię zdradzić, to i tak cię zdradzi (czego ci
                  nei życzę). Okazji nie brakuje. Nie musi wychodzić z "kolegami na piwo".
                  • agata7712 :) 20.04.07, 22:43
                    No wyszłam mimo kłamstw i nie żałuję, bo fajny z niego chłop wink myślę, że
                    troche przesadziłam z tym pidejrzeniami. Pogodzilismy się, dostałam bukiet 50
                    ( ! ) szok smile tulipanków, śliczny smile
                    Powiedział, że tamta sytuacja była wyjątkowa, bo on się zakochał we mnie i nie
                    chciał zranić jednocześnie narzeczonej, nie wiedział, jak z nią zerwac i
                    dlatego tak wyszło smile Już mu wierze smile Koniec z podejrzeniami smile
                    • katarzyna.bn Do Agaty 20.04.07, 22:52
                      Na razie?
                      Pociągnij wątek jak będzie chciał wyjść następnym razem.. jestem po prostu
                      ciekawa czy wyjaśnienie i kwiaty wystarczą osobie z taką niepewnością..
                      chcę wiedzieć, bo sama kiedyś tak robiłam..
    • asia06 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 21.04.07, 02:45
      A dlaczego nie może wyjśc gdzieś z kolegami? A ty też możesz iśc na babskie
      plotki. Czy urodzenie dziecka to naprawdę musi byc zamknięcie świata dla obojga
      rodziców. Mój np. wziął wolny piątek i wyjechał na trzy dni na krótkie wakacje.
      Nie należy mu się czy jak? Ja też jeżdżę. A że częsciej z dzieckiem, to już mój
      wybór.
    • chupachups1 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 22.04.07, 08:26
      Myślę, że życie w związku gdzie wszystko zawsze robimy razem mogłoby mnie
      zabić;P Każdy czasem potrzebuje trochę czasu tylko dla siebie. Każdy potrzebuje
      czasami zaistnieć w jakiejś innej relacji nie tylko mąż-żona.
      Ja wychodzę z przyjaciółkami na ploty i nie uważam za stosowne ciągnięcia tam
      mojego męża, bo może moja przyjaciółka nie chce, żeby facet słuchał o np. jej
      nadżerce itp.
      Wydaje mi się, że ten temat jakoś tam się wiąże z nie tak dawnym wątkiem nt.
      osobnych skrzynek mailowych i tajemnicy korespondencji. I wydaje mi się że
      wzięcie z kimś ślubu nie oznacza jednocześnie tego, że przestaje się być
      samodzielna osobą, ze sformułowanie, iz dwoje staje się teraz jednością, trzeba
      rozumiec bardziej metaforycznie.
      • majan2 Re: Umówił się na ' chłopski ' wieczór :/ 22.04.07, 14:16
        Ale co jest w tym zlego? To chyba normlane, ja bym sie martwila gdyby nichodzil
        na meskie piwo. A ty nigdy nie chodzisz na pogaduchy tylko z kolezankami? Jak
        nie to serdecznie wspolczuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka