27.04.07, 19:49
Mieszkamy w domu dwurodzinnym, my na parterze, sąsiedzi na piętrze. Dwa
miesiące temu kawki w szczelinie dachu zaczęły wić sobie gniazdo. Nikomu to
nie przeszkadzało. Dzisiaj wracam do domu patrzę, a dziura pod dachem jest
zabita deską, jedna kawka lata dookoła domu, a druga uwięziona w swoim
gnieździe, widać tylko łepek. Lecę do sąsiada, żeby odwalił dechę i wypuścił
ptaka. Bez odzewu, od sąsiadki dowiedziałam się tylko, że ptaki im
przeszkadzają bo hałasują na strychu. Gdy zaczęłam organizować drabinę od
sąsiadów z naprzeciwka, sąsiad z góry w końcu przyszedł ze swoją, odwalił
dechę, ptaka uwolnił a potem z powrotem dziurę zabił.
Zastanawiam się dlaczego nie wypłoszyli ptaków dwa miesiące temu gdy te
zaczęły wić sobie gniazdo, tylko teraz gdy najprawdopodobniej samica złożyła
jaja. Przecież to barbarzyństwo. Obserwuję te ptaki od popołudnia i strasznie
mi ich zal gdy tak kołując nad domem próbując się dostać do gniazda.
Obserwuj wątek
    • rita75 Re: Kawki 27.04.07, 19:52
      > Zastanawiam się dlaczego nie wypłoszyli ptaków dwa miesiące temu gdy te
      > zaczęły wić sobie gniazdo, tylko teraz gdy najprawdopodobniej samica złożyła
      > jaja.

      a. sadysci b.prostactwo c.bezmózgi
    • ma_dre Re: Kawki 27.04.07, 19:54
      co za buraki, ci sasiedzi, ech... szkoda gadac!
    • hexella Re: Kawki 27.04.07, 20:43
      smutne to, bo jak te jaja tam zostały, to pisklęta szlag trafisad
      Cóż, człowiek-to brzmi dumnie...
      • rita75 Re: Kawki 27.04.07, 20:54
        > smutne to, bo jak te jaja tam zostały, to pisklęta szlag trafisad

        mogly nawet juz byc piskleta...
        g...jki nie ludzie
    • oxygen100 Re: Kawki 27.04.07, 20:51
      tja.... albo zabite okna do piwnic gdzie zyly sobie koty. Co komu koty
      przeszkadzaja??
      • hexella Re: Kawki 27.04.07, 20:54
        na mojej starej chacie koty żyły sobie w piwnicy od lat, aż któregoś roku
        mądrzy ludzie wyje... znaczy wypierniczyli koty z piwnicy.
        Nie minęło pól roku jak pojawiły się szczury, przyroda nie znosi próżniwink
      • niusianiusia Re: Kawki 27.04.07, 22:30
        cóż, nie każdy musi kochać obecność kotów...
        a. śmierdzą i brudzą
        b. hałasują ( jak się marcują)
        c. alergia ( osobiście właśnie na taką cierpię)
        d. przenoszą choroby ( np. toksoplazmoza)
        Jak dla mnie to wystarczy
        • rita75 Re: Kawki 28.04.07, 07:45
          > cóż, nie każdy musi kochać obecność kotów...
          > a. śmierdzą i brudzą
          > b. hałasują ( jak się marcują)
          > c. alergia ( osobiście właśnie na taką cierpię)
          > d. przenoszą choroby ( np. toksoplazmoza)
          > Jak dla mnie to wystarczy


          nie to, co szczury, myszy...sam miod
    • oxygen100 Re: Kawki 27.04.07, 21:01
      u mnie na balkonie juz ktorys rok z rzedu golebie buduja gniazdo. czasem
      skladaja jaja ale chyba sroki te jaja wyzeraja zanim cokolwiek sie z nich
      wykluje. jeszcze zadnego pisklaka nie bylo
      • mathiola Oxygen 27.04.07, 22:27
        aa tu, ci muszę powiedzieć, że powinnaś się cieszyć że się nie wykluły. Miałam
        kiedyś przyjemność mieć wyklutego gołębia na balkonie. Już o syfie nie wspomnę,
        ale ten gołąb codziennie od 5 rano uczył się latać, myślałam, że go poduszką
        kiedyś uduszę.
        • rita75 Re: Oxygen 28.04.07, 07:40
          > ale ten gołąb codziennie od 5 rano uczył się latać, myślałam, że go poduszką
          > kiedyś uduszę.

          potworne
    • michalina7 Re: Kawki 27.04.07, 21:25
      Właśnie doczytałam w Wikipedii, że kawki są objętę ochroną gatunkową. Normalnie
      aż mnie nosi żeby gdzieś na gościa donieść.
      • rita75 Re: Kawki 28.04.07, 07:41
        ja bym poszla
    • mathiola Re: Kawki 27.04.07, 22:25
      to weź coś zrób, kurna, wyrwij tą deskę, czy jak... nie mogę słuchać o takich
      ludziach, normalnie nie ludzie i nie zwierzęta nawet, bo zwierzę litościwe jest
      jak trzeba...
      • michalina7 Re: Kawki 28.04.07, 18:14
        Jak deskę wyrwę, to on ją znowu zabije. To taki typ. Rozmowa też nic nie da.
    • agg.agnieszka Re: Kawki 28.04.07, 09:46
      Potwory nie ludzie.Prymitywizm w pelni.Agresja w stosunku do zwierzat wpedza
      mnie w dola.Ja od razu bym dzialala. Przeciez mozesz zadzwonic do Towarzystwa
      Opieki nad Zwierzetami. Nie znasz numeru, zadzwon Biura Numerow. Ja bym po nocy
      nie spala gdybym miala swiadomosc, ze biedne ptaki sie mecza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka