Dodaj do ulubionych

Postanowiłam na siłę o siebie dbać...

02.05.07, 16:09
... Zmuszam się do używania kremu na rostępy, na siłę szukam czasu by ogolić
nogi.. robie brzuszki, dbam o paznokcie..

Nawet zaczęłam czytać... (tu się zatrzymałam kiedy skończyłam "Ptaśka" - nie
mogę znaleść sobie innej książki która by mi się spodobała).

Czy któraś z was też próbuje zadbać o siebie mimo że wogóle nie ma na to
ochoty ? Czynności takie jak robienie paznokci czy siedzenie z maseczką na
twarzy wogóle już nie sprawiają mi przyjemności.. A jednak idzie lato i wypada
jakoś wyglądać..
Co o tym myślicie?

Obserwuj wątek
    • joasiiik25 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 16:12
      dbanie o siebie jest dla mnie naturalne - jak picie wody
      ale postanowilam przed wakacjami poprawidz kolor swojej skory i zaczelam
      chodzic na solarium
      w tym roku jade nad morze i nie chce straszyc bialym cialemsmile
      zobaczymy czy wytrwamsmile
      • moninia2000 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 16:33
        mmmmmmmmmmmmmmmm, a dlaczego mialabys straszyc ludzi biela?
        Kto sie tego boi?
        • rita75 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 16:55
          > mmmmmmmmmmmmmmmm, a dlaczego mialabys straszyc ludzi biela?
          > Kto sie tego boi?

          bo w polsze moja droga opalenizna jest wciaz na topie
          • elza78 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 20:01
            lepper najbardziej opalony nawet w srodku zimy hihi
            • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 20:28
              A kuzyn z Francji zapytywał mnie w kawiarni, czy te kelnerki to Arabki, bo u
              nich żadna biała się tak w solarce nie przysmaża.
    • siasiuszek Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 16:31
      ja się zmuszam. O ile dużo jeżdżę na rowerze to praktycznie w ogóle się nie
      maluje. Na szczęście moja praca nie wymaga ode mnie makijażu więc mam święty
      spokój. Nie znoszę butów na obcasach ani niczego co nie jest wygodne (wszelkie
      spódniczki odpadają nawet takowych nie posiadam). Chodzę ubrana na sportowo.
      Maseczkę stosuje raz na ruski rok. Nogi gole jak sobie przypomnę. Kupiłam sobie
      krem ale zapominam go używać. Jestem pedantką jeżeli chodzi o czystość ale nie
      lubię żadnej babraniny z kosmetykami. Mam 29 lat, a większość osób myśli że 20
      ( nawet raz w monopolowym zostałam poproszona o dowód)pewnie przez brak
      makijażu i ubiór sportowy. Nie przejmuje sie tym bo i tak się podobam ;-P
      • moninia2000 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 16:53
        Mam pyatnie;dlaczego "zmuszacie sie"????
        Dlaczego dbanie o siebie rowna sie tutaj z..obcasem, makijazem itp?
        Przeciez wlasnie chodzi o to, o czym piszesz siasiuszek! Podobac sie sobie i
        juz!
        Byc czysta i schludna, a reszta...typu makijaze, golenie itp, co komu do tego?
        Jesli z tym sie dobrze czujeciesmile
    • syriana Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 16:40
      "na siłę" to tylko za jakieś ćwiczenia się zabieram, chociaż gdy pojawiają się
      efekty, już nie muszę się zmuszać bo widzę że warto

      ale mam takie zrywy niestety kilkumiesięczne i potem od nowa

      zabiegi kosmetyczne... hmmm.. raczej mam taki wypracowany standard, który owszem
      jakoś nieszczególnie mi ekstazy przysparza, ale już nie jestem na etapie
      myślenie "o boże, jak mi się nie chce"
      po prostu robię i już

      paznokci nie lubię robić, ale lubię efekt
      maseczka - nigdy w życiu nie siedziałam nieruchomo z maską na twarzy
      • bozenka12 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 16:55
        oj "ptaska" mi przypomnialas! Czytalam ta ksiazke w ogolniaku, wieeeeeeeeele
        lat temu. Bardzo fajna ksiazka.
    • yenna_m Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 16:58
      a ja sie zbieram do "Gry w klasy"
      i do golenia nog...

      jakos marnie mi to wychodzi (chociaz golenie nog znacznie jakby lepiej)
      • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 20:29
        Krócej trwa wink
        • yenna_m Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 00:20
          wlasnie, wlasnie smile
    • mbwj88 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 17:03
      do pracy chodzę
      muszę jakoś wyglądać więc dbam
      czasami nie mam siły wieczorem to wstaje rano po piątej żeby np umyć głowę

      a jak bym miała zbędne 500 zł /miesiąc chodziłabym regulralnei do kosmetyczki na
      zabiegi a nie tylko na brwi
      do fryzjera, i pazury bym sobie zrobiła i depilację u kosmetyczki
    • paulina-1 Dlaczego na siłę? 02.05.07, 17:23
      Wstaję między 4 a 5 rano i przez godzinę jeżdze na rowerze. Stosuje peelingi,
      maseczki a także przeróżne specyfiki na ciało. Ostatnio myślę o solarium ale z
      tym będzie trudno. Córcia wstaje około 7 -9 i poświęcam się jej całkowicie. Od
      przyszłego tygodnia zaczne ćwiczyć również wieczorem (zbliża się lato). Robię
      to bo lubię i nie muszę się do niczego zmuszać, najważniejszę że czuję się
      wyśmienicie i podoba mi się jak mój mąż na mnie patrzy... I nie ważne że śpie
      po 5 godzin, jestem szczęśliwa i nie zamierzam zmieniać mojego trybu życia.
      Robię to dla siebie a sport dodaje mi skrzydeł.
      • syriana Re: Dlaczego na siłę? 02.05.07, 17:33
        dlatego na siłę, że na przykład, dla niektórych spanie 5 godzin na dobę a
        zrywanie się skoro świt w celach ćwiczeniowych, jest wysiłkiem ponad siły
        • lucerka Re: Dlaczego na siłę? 02.05.07, 19:26
          na przyklad dla mnie
      • lola211 Re: Dlaczego na siłę? 02.05.07, 20:10
        Najlepszym kosmetykiem jest sen.
        Musialabym upasc na glowe, by wstawac o 5 rano w celu pocwiczenia sobie.Musze
        wyspac sie 8 godz, wowczas cere mam jak marzenie.
        Zwyczajnie szkoda mi czasu na rozne kosmetyczne packanie, zreszta jak
        zauwazylam efekty wsmarowywania, pilingowania itepe wcale nie sa jakies
        spektakularne.Pilinguje sie od przypadku do przypadku, malo kiedy uzywam
        balsamu do ciala, bo nie widze potrzeby.Codziennie natomiast robie demakijaz i
        czasem nakladam krem na noc.
        Ostatnio kupilam maseczke kawior z truflami- wylacznie dlatego, ze nie trzeba
        jej zmywac.Nakladam jak krem na noc, a rano mam cere rewelacyjna po prostu.Co
        jakis czas depiluje nogi i robie to bardzo niechetnie.


      • janka007 Re: Dlaczego na siłę? 02.05.07, 20:30
        paulina-1 napisała:

        że czuję się
        > wyśmienicie i podoba mi się jak mój mąż na mnie patrzy... I nie ważne że śpie
        > po 5 godzin, jestem szczęśliwa i nie zamierzam zmieniać mojego trybu życia.
        > Robię to dla siebie a sport dodaje mi skrzydeł.

        Nie dbasz o siebie moja droga, ten brak snu kiedyś się zemści.
    • moofka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 17:29
      dbaniowe minimum mam w codziennych nawykach
      kremy, maseczki, makijaz musze i juz, czasem sie zmuszam, ale robie
      nie zawsze chce mi sie balsamowac i paznokcie robic, chociaz staram sie
      solarium nie zakwalifikowalabym jako dbanie o siebie, tylko szkodliwy nawyk,
      jak fastfoody tongue_out
      stopy sa teraz szczegolnie obiektem mojej zwiekszonej uwagi
      dzisiaj patrzylam na rozletnione stopy w klapkach i sandalach i nie moge sie
      nadziwic, jak strasznie wstretne ludzie stopy mają tongue_out
      i na fitnes chodze - tez nie zawsze z entuzjazmem, ale karnet wykupuje raz na
      miesiac i to skutecznie mobilizuje big_grin
      wlochatym chodzic sobie nie wyobrazam
      w skrocie - nie sa to rzeczy, ktore uwielbiam, ale nie wyobrazam sobie ich nie
      robic dluzszy czas

      • moninia2000 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 17:47
        Opowiedz nam , prosze, jak straszne maja ludzie stopy?
        • moofka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 17:50
          straszne mają ludzie stopy
          pożółkłe, ze skórą na pietach jak dębowa kora, z powyginanymi nienaturalnie
          paluchami, z paznokciami jak obłamane rogi
          to wszystko poupychane w fatalne niezgrabne buty typu klaputki albo paseczkowe
          sandałki
          pfuj


          • ankab29 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 19:27
            te powyginane paluchy to chyba przez upychanie nóg w niewygodne trepy. A pięty
            jak kamienie dyskwalifikują totalnie kobietę jeżeli chodzi o higienę - tak
            zawsze twierdzi mój mąż więc mam dodatkową motywację przy obróbce skrawaniemsmileA
            najgorzej jak takie stópska z popękanymi pietami są ustrojone czerwienią
            lakieru na pazurach i wciśnięte w rozkłapane sandałki - klaputki... Fee...
            • jklk Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 21:35
              Bardzo jest mi przykro jak czytam o "powyginanych nienaturalnie paluchach".
              Własnie takie mam. Naprawdę nic na nie nie można poradzić - poza operacją,
              około 4 tys. za jedną stopę + miesiąc zwolnienia. Co oczywiście jest nierealne.
              Staram się nie nosić otwartych sandałów i klapek, ale przy takich palcach
              latem, w upał prawie każde zamknięte buty obcierają, więc klapki to czasem
              jedyny ratunek.
              Dlaczego ankab29 sądzisz, ze takie obrzydlistwo to musi być zawinione?
              Ja żadnych trepów nie nosiłam i w nic palców nie upychałam. Niestety, chyba
              odziedziczyła je po mamie.




              • ibulka Re: jklk 02.05.07, 21:39
                jklk napisała:

                > Bardzo jest mi przykro jak czytam o "powyginanych nienaturalnie paluchach".

                myślę, że tej, która napisała o tych palcach wcale nie chodziło o wadę
                genetyczną, tylko raczej o widok palców zniekształconych przez źle dobrane buty,
                w dodatku z za długimi, zapuszczonymi i żółtymi pazurami.
                przynajmniej ja tak odebrałam tamtego posta.
                • rita75 Re: jklk 03.05.07, 08:49
                  > myślę, że tej, która napisała o tych palcach wcale nie chodziło o wadę
                  > genetyczną, tylko raczej o widok palców zniekształconych przez źle dobrane
                  buty


                  niestety halluksy, czy powstale w wyniku wady genetycznej czy tez zlego obuwia
                  tak samo wygladają...
              • ankab29 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 22:43
                Nie miałam na myśli wady czy choroby stóp. Miałam na myśli zaniedbanie stóp i w
                konsekwencji np zdeformowanie palców przez noszenie złego obuwia- np zbyt
                ciasnych, za wąskich butów niby ślicznych a mymagających od nóg strasznych
                męczarni wbijania się w nie...Nigdy bym się nie zdobyła na celowe obrażanie
                osoby ze schorzeniem stóp- jeśli przez mój wpis sprawiłam Ci przykrosć to
                szczerze przepraszam. Nie miałam takiego zamiaru.
              • moofka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 08:07
                jklk napisała:

                > Bardzo jest mi przykro jak czytam o "powyginanych nienaturalnie paluchach".
                > Własnie takie mam. Naprawdę nic na nie nie można poradzić - poza operacją,
                > około 4 tys. za jedną stopę + miesiąc zwolnienia. Co oczywiście jest
                nierealne.


                ło mamo, teraz kazdy krzywy paluch poczuje sie urazony
                niepotrzebnie
                stwierdzone bylo, ze nasza ulica ma brzydkie stopy
                zapuszczone i z deformacjami
                nie wiem, skad sie biora - czy to wina zlego obuwia, czy zaniedbania rodzicow w
                dziecinstwie, czy tortury niewygodnych obcasow czy genow
                ale je widze i to napisalam
                nie znaczy to, ze kazda brzydka stopa ma nie chodzic po ulicy, znaczy to tylko
                tyle, ze nie jest zdrowa i piekna

                w ktorym to filmie bylo, jak eddie murphy nie mogl sie zakochac w kobiecie z
                brzydkimi stopami? ;P
                i przez jego lozko przewinely sie dziesiatki, zanim trafil na te jedne
                modelowe? big_grin
            • universalna Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 10:17
              "A pięty
              jak kamienie dyskwalifikują totalnie kobietę jeżeli chodzi o higienę - tak
              zawsze twierdzi mój mąż "

              A mezczyzne to juz nie dyskwalifikuja???
              • ibulka [...] 03.05.07, 14:46
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ankab29 :) 03.05.07, 15:07
                Mój mąż dba o swoje stopy.Myślę, że na inne męskie stopy się nie przygląda bo
                go nie interesująsmileI podzielam jego zdanie w sprawie dbania o tę część ciała.
                Po prostu należy o nia dbać równie starannie jak o resztę. Po co extra fryzura,
                zadbana twarz jak zaniedbane stopy psują cały efekt? Dla mnie pielęgnacja stóp
                jest tak samo ważna jak choćby mycie i czesanie włosów.
          • agnes123 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 20:13
            O kurcze - koszmarne ...... ale to prawda ;/
          • noovaa Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 21:42
            > pożółkłe, ze skórą na pietach jak dębowa kora, z powyginanymi nienaturalnie
            > paluchami

            Czyli jak mój mąż urodził się z chorymi stopami i nie udało im się tego do końca
            uleczyć (czyli że ma takie paluchy) to znaczy że nie dba o siebie ?

            To już mi wygląda na niesłuszne oskarżanie ludzi smile
            • ibulka Re: noovaa - coś do Ciebie ;) 02.05.07, 21:54
              noovaa napisała:

              > Czyli jak mój mąż urodził się z chorymi stopami i nie udało im się tego do
              >końca uleczyć (czyli że ma takie paluchy) to znaczy że nie dba o siebie ?
              > To już mi wygląda na niesłuszne oskarżanie ludzi smile


              o tych paluchach w moim mniemaniu wink)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=61712632&a=61728706
    • kirianna Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 17:43
      u mnie norma to: jazda na rowerze, spacerki, jogging, poranny peeling ciała,
      makijaż nie zawsze (jak na szaleństwa z dzieckiem to tylko brwi maluję),
      golenie sierści owszem w każdym miejscu smile o stopy dbam regularnie, bo
      nienawidzę skorup na piętach, dodatkowo hartowanie piersi, mam też bzika na
      punkcie dbania o zęby, włosy i paznokcie (z tym, ze paznkocie naturalne
      preferuję).smile
      • ibulka Re: popieram moofkę 02.05.07, 17:54
        na spacerach widzę mnóstwo stóp w klapkach i sandałkach, i nie są to ładne,
        zadbane nóżki, tylko syry... uncertain
        niezadbane paznokcie, ta skóra... fuj.
        • agnes123 Re: popieram moofkę 02.05.07, 19:28
          Ja mam totalnego bzika na punkcie stóp i dłoni.Ogolone nózki ( i nie tylko ) to
          podstawa.Wiosną w ogóle żyć się chce...
          Ale też ostatnio widziałam piekną blondi - a kiedy spojrzałam na jej stopy w
          klapeczkach - boshe surprised - lepiej tego nie skomentuje.Jak można nie dbać o tak
          istotne części ciała ... pomyślałam-ciekawe czy wszędzie ma ta kobiitka taki "
          nieporządek " ??
        • moninia2000 Re: popieram moofkę 02.05.07, 19:39
          o rany juleczku, tadeuszku i rysku! Ale gorszace.....brr afuuuuj, no wiecie co,
          ze tez pozwalaja takim girskom lazic po swiecie i gorszyc porzadne stopki!
          • moofka Re: popieram moofkę 02.05.07, 20:23
            moninia2000 napisała:

            > o rany juleczku, tadeuszku i rysku! Ale gorszace.....brr afuuuuj, no wiecie
            co,
            >
            > ze tez pozwalaja takim girskom lazic po swiecie i gorszyc porzadne stopki


            uuu czuly punkcik moniniu? smile
            nie smuc sie
            sluze dobra radą w tej dziedzinie
            dzisiaj kupilam kolejna pare otwartych butów, nowa tarke do stop w apetycznym
            pistacjowym kolorze, frencza na paznokcie polozylam i nie moge sie napatrzec na
            swoje kopytka
            chili da sie, to moze byc ladne big_grin
            • janka007 Re: popieram moofkę 02.05.07, 20:31
              moofka napisała:

              nowa tarke do stop w apetycznym
              > pistacjowym kolorze,

              mmm, brzmi zaiste smakowicie.
              • malila Re: popieram moofkę 03.05.07, 18:23
                janka007 napisała:

                > moofka napisała:
                >
                > nowa tarke do stop w apetycznym
                > > pistacjowym kolorze,
                >
                > mmm, brzmi zaiste smakowicie.

                Widzę, że koleżance też aż ślina cieknie. Szczęściem mam chusteczki pod rękąwink
    • wjw2 Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych:) 02.05.07, 19:38
      Już kilka razy postanowiłam sobie, że na spacerze przyjrzę się dokładniej obcym
      stopom, wszak tyle tu o nich czytałamsmile
      I wiecie co? zawsze zapominam, nawet jak "oglądam" ludzi to nie przychodzi mi
      do głowy zwracać uwagę na ich stopy.
      Jak wy to dostrzegacie???

      Cóż może to wina mojej krótkowzrocznoścismile
      • agnes123 wjw2 02.05.07, 19:40
        ja patrzę,bo mam obsesję na tym punkcie.Dosłownie! Nawet zimą mam pięknie
        ozdobione stópki,pomimo iż są w skarpetkach czy rajstopkach smile
        Zawsze,ale to zawsze zwracam na to uwagę patrząc choćby pierwszy raz na daną
        osóbkę smile
        • joasiiik25 Re: wjw2 02.05.07, 19:44
          agnes od razu patrzysz na stopy?
          jedni patrza w oczy inni w duze oczy a tu prosze
          sa tez amatorzy cudzych stop....
          czytalam,ze taka obsesja ma swoja nazwe w psychologii
          zaraz zajrze do ksiazkismilesmile
          • agnes123 Re: wjw2 02.05.07, 19:54
            Joasiu.....
            mam obsesję na punkcie moich stóp - na czyjeś owszem zwracam uwagę,może to
            zboczenie zawodowe smile)
            • agnes123 Re: wjw2 02.05.07, 19:55
              ale obsesja - tylko na punkcie moich nóżek i dłoni smile)
              • joasiiik25 Re: wjw2 02.05.07, 20:00
                agnes wiem wiem,ze na punkcie zawodowym
                jednak to mozna podciagnac pod : podofilie

                niestety ja tez mysle zawodowo smilesmilesmile
                czasami to jest NIEZDROWE i urtudnia kontakt z rozmowcasmilesmilesmile

                sorki smilesmile
                • agnes123 Re: wjw2 02.05.07, 20:02
                  Eeeejjj Joaśku,nio coś Ty tongue_outtongue_outtongue_out
                  • joasiiik25 Re: :) 02.05.07, 20:04
                    a jednaksmile


                    ale sadze,ze ty nie masz az tak BBBARDZOOO
                    uffff mam nadziejesmile
                    • agnes123 Re: :) 02.05.07, 20:06
                      Nie no - aż tak bardzo to nie mam kociaku smile)
        • hancik5 Re: wjw2 02.05.07, 19:51
          A po co w ogóle mieć obsesje..
          Mnie totalnie nie interesują czyjeś nogi, oby nie śmierdziały...
          Czy wszystko musi być estetyczne i piękne ??
          Jak dostaniecie haluksów, to pewnie spojrzenie Wam się zmieni ??
          Acha, nadmieniam, że ma stópki jak trzeba, dla żłośliwych.
          Dziewczyny zajmijcie się bardziej swoją osobą, innych może zostawcie w spokoju.
          Chcecie, dbajcie o pięty, ale po cholerę obgadujecie pięty innych?????????
          • syriana Re: wjw2 02.05.07, 20:21
            > Czy wszystko musi być estetyczne i piękne ??

            dobrze by było, gdyby wszystko było chociaż czyste

            stopy to chyba najbardziej niedoceniany kawałek ciała, o którym większość
            populacji przypomina sobie w miesiącach letnich dopiero
            też się przyznam, że w lecie, naprawdę nie wiem jak to się dzieje, ale zawsze
            zwracam uwagę na ludzkie stopy
            no fascynują mnie po prostu

            haluksy nie mają nic do rzeczy
            przecież nie oceniamy i nie krytykujemy deformacji stóp z powodu jakiś chorób,
            ale czystość, higienę i minimum estetyki

            a tak off topik
            to najbrzydsze stopy wolę już od stóp zakutych w skarpetki i sandałki do tego
            zawsze sobie wyobrażam wtedy, że to dopiero muszą być stopiska, skoro ich
            właściciel tak skrzętnie je chowa
            • agnes123 Re: wjw2 02.05.07, 20:24
              syriana smile

              Święta racja - popieram !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • ochotka69 Re: wjw2 02.05.07, 19:52
          Najobrzydliwsze stopy można zobaczyć w Tunezji (serdecznie polecam).
          • agnes123 Re: wjw2 02.05.07, 19:55
            Hmm....fujjj,fujjjj - ja chyba nie skorzystam smile)
            • moninia2000 Re: wjw2 02.05.07, 20:13
              A to sie temacik rozchulal, no no , a wszystko przez te panoszace sie oblesno-
              giry hue hue
              Nie macie dziewczyny tez na co patrzec, narzekac..
              • monia145 Re: wjw2 02.05.07, 20:26
                Ale o co Ci chodzi?
                Najbardziej czepliwa w tym wątku to Ty jesteś, nie widzisz tego?
      • moofka Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:26
        wjw2 napisała:

        > Już kilka razy postanowiłam sobie, że na spacerze przyjrzę się dokładniej
        obcym
        >
        > stopom, wszak tyle tu o nich czytałamsmile
        > I wiecie co? zawsze zapominam, nawet jak "oglądam" ludzi to nie przychodzi mi
        > do głowy zwracać uwagę na ich stopy.
        > Jak wy to dostrzegacie???

        normalnie smile
        siadlam na laweczce z maluchem, sporzylismy po kabanosie i rewia stopowa sama
        przechodzila w tym czasie big_grin
        • moofka Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:29
          aaaaaa sporzylismy - to ja to napisalam, o fu
          spozylismy oczywiscie big_grin
        • agnes123 Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:31
          Allo - nie ma co się kłócić kochane ..... każdy ma jakiegoś bzika - ja mam na
          tym punkcie - ktoś inny ma inne bziki smile)))
          • joasiiik25 Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:33
            tylko trzeba uwazac ,aby nasze bziki nie doprowadzily nad do stanow
            maniakalnych smile
          • moofka Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:35
            agnes123 napisała:

            > Allo - nie ma co się kłócić kochane ..... każdy ma jakiegoś bzika - ja mam na
            > tym punkcie - ktoś inny ma inne bziki smile)))


            ale czy trzeba miec?
            ja nie mam
            a mimo to bardzo lubie miec ladne stopy - moj ostatni krem do stop byl drozszy
            od tego pod oczy tongue_out
            cieszy mnie, ze sa zdrowe, miekkie i dobrze mnie nosza
            i seksi wygladają w klapeczkach smile
            to chyba nie jest bzik ani obsesja
            ale widze tez, kiedy stopa jest brzydka i zapuszczona
            nie podoba mi sie
            nie podejde do wlasciciela zeby powiedziec mu, ze ma z taką racica w domu
            siedziec
            ale moge uznac, ze jest wstretna, skoro jest, czy tak?
            • agnes123 Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:39
              spoko moofka - 100 % racji smile
            • monia145 Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:41
              Nie możesz..bo na tym forum nie można po prostu stwierdzić faktu, że część
              populacji zapuszczone stopy eksponuje..tutaj zaraz się "krytykuje, obraża i
              narzeka"smilePPPPPPPPPPPPPPPPPPP
              • moofka Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:43
                monia145 napisała:

                > Nie możesz..bo na tym forum nie można po prostu stwierdzić faktu, że część
                > populacji zapuszczone stopy eksponuje..tutaj zaraz się "krytykuje, obraża i
                > narzeka"smilePPPPPPPPPPPPPPPPPPP

                i nietorerancyjna jak chorera
          • monia145 Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:38
            Ja lubię patrzeć na ręce...przyglądam sie paznokciom, czasami ludzie mają
            piękne dłonie, i ekstra zrobione/naturalne paznokcie......winkPPPP
            Podziwiam kunszt mistrzyni, która takie cuda robi..
      • ibulka Re: Podziwiam wszystkie obserwatorki stóp cudzych 02.05.07, 20:34
        wjw2 napisała:

        > Jak wy to dostrzegacie???


        nie wiem jak inne Forumki, ale ja mam Dzieci. małe. i niskiego psa smile)
        jak patrzę na Dzieci albo na psa, to odruchowo patrzę też na stopy.
        poza tym zwyczajnie lubię patrzeć jakie kto ma buty - lubię buty.
    • agatha_mama Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 20:51
      ja na szczęście uwielbiam dbac o siebie wink)), fakt zajmuje to troszkę czasu,
      mam 3 dzieci, ale mimo wszystko zawsze wygospodaruje czas raz w tygodniu aby
      iść do fryzjera, raz w miesiącu do kosmetyczki, o pazurki u rąk i nóżek dbam
      sama - uwielbiam tworzyć na nich fantazje lakierowe, brokatowe i inne podobne ;-
      ))Lubię byc atrakcyjna, dbam o ciało,a w nowym image czuję się po prostu bosko,
      każda zmiana zdecydowanie poprawia mi humorek wink
    • monia145 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 20:52
      Myśle, że wypada jakos wyglądać..przynajmniej tak, aby w konfrontacji z innymi
      nie poczuc dyskomfortu związanego z własną osobą..naturalnie jeśli jestes
      skłonna do porównań międzyludzkich dokonywanych podczas przemarszu chodnikiemwink

      Generalnie- rób to tylko dla siebie. Nie z chęci podobania sie innym, bo w
      takim wypadku brak zachwytów ze strony otoczenia może pogłębić frustracje
      związana ze stanem Twojego ciała i umysłu.


      P.S> ja jestem w stanie wszystko zrozumieć- niechęc do nakładania maseczek,
      peelingowania, skrobania, tarcia, wcierania, układania, depilowania,
      kremowania, ćwiczenia, podciągania, rozciągania, naciagania, wyciagania- ale
      niejak nie rozumiem niechęci do CZYTANIAsmilePPPPPPPPPPPPPP
      • agnes123 monia145 02.05.07, 20:59
        Generalnie- rób to tylko dla siebie. Nie z chęci podobania sie innym, bo w
        takim wypadku brak zachwytów ze strony otoczenia może pogłębić frustracje
        związana ze stanem Twojego ciała i umysłu.

        To fakt - znam jednak takie osoby,dla których akcesoria takie jak np. lakier
        mogą nie istniec,gdyż nie przywiązują wagi do tego smile
        • agnes123 Re: monia145 02.05.07, 20:59
          ..... ale oczywiście jest to indywidualna sprawa smile
      • joanna35 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 21:43
        monia145 napisała:

        > P.S> ja jestem w stanie wszystko zrozumieć- niechęc do nakładania maseczek,
        >
        > peelingowania, skrobania, tarcia, wcierania, układania, depilowania,
        > kremowania, ćwiczenia, podciągania, rozciągania, naciagania, wyciagania- ale
        > niejak nie rozumiem niechęci do CZYTANIAsmilePPPPPPPPPPPPPP
        O Boże, a już myślałam, że tylko ja tak mamsmileDzięki moniusmile
        • monia145 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 09:01
          No bo ja naprawdę nie rozumiemwinkP
          Poza tym, po co zmuszać się do czytania?
          Zapuszczenia umysłowego na pierwszy rzut oka przecież nie widać...;PPPPPPPPPP
      • shady27 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 10:18
        monia145 napisała:



        > niejak nie rozumiem niechęci do CZYTANIAsmilePPPPPPPPPPPPPP

        ja tez nie, ja jestem bibiliofilem, czytam wszystko co wpadnie mi w rece, bo lubie, ale nie zawsze tak bylo. MNiej wiecej do 15 urodzin nienawidzilam czytac - moja mama jest biblitekarzem, wiec mnie z racji zawodu zmuszala.
    • aska0303 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 02.05.07, 21:19
      ja sie zmuszam, ale myśle, że to brak motywacji. OD drugiego małago(2l.)jakoś
      mi sie nie chce, mąż wyjechał za chlebem,a ja ciągle :sprzątam,
      sprzątam,sprzątam i nosze małego bo beczy i beczy i beczy i chodze na plac
      zabaw i do sklepu. Po co? Dla kogo? Żeby się denarwowac że mały mnie oślini
      kiedy jestem taka ładna, czy mnie wysmaruje butkami? w rościągniętej bluzie i
      bez makijażu nikt nie zwraca uwagi
      • agnes123 aska0303 02.05.07, 21:59
        kochana - więcej wiary w siebie Słoneczko smile)
        jak maluszek obślini - wytrzesz,wypierzesz ...Spróbuj coś zrobić dla samej
        siebie , cos co daje Ci poprawę humorku... uwierz,że warto smile
        3-mam kciuki smile)
    • figrut Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 00:37
      Nie zmuszam się do niczego. Maseczek nie nakładam, bo nie lubię, ale czasem mnie
      najdzie i wtedy jakąś sobie zrobię, żeby się lepiej poczuć. Jedyny sport jaki
      uprawiam, to jazda na rolkach kilka kilometrów dziennie z psem [o ile to nie
      jest zima]. Jazdę na rolkach łączę z obowiązkami - jadę żeby pies się wybiegał,
      po zakupy, załatwiać różne sprawy i to jest dla mnie przyjemność i czas dla
      siebie. Depiluję się w wannie kiedy się kąpię. Od solarium trzymam się z daleka
      - nie podoba mi się taka naciągana opalenizna, a i już na skórze koleżanki
      przekonałam się o skutkach systematycznego chodzenia na solarium - jest 10 lat
      młodsza ode mnie, a wygląda przez swoją wysuszoną i z zmarszczkami skórę na 10
      lat więcej ode mnie. Śpię kiedy tylko mogę, nie zawsze te 8 godzin bez przerwy,
      ale przyzwyczaiłam się do krótkich drzemek [kiedyś po rannym orzebudzeniu za nic
      w świecie nie mogłabym zasnąć w dzień]. Balsamy - czasem kupuję a później o nich
      zapominam. Stopy - bardzo o nie dbam właśnie ze względu na to, że żółta, spękana
      skóra na piętach i zżółkłe paznokcie wywołują u mnie odruch wymiotny od zawsze.
      Nie noszę szpilek, sukienek, żakietów, tylko bluzki z lycrą które nie wymagają
      prasowania, spodnie [często bojówki]- żadne z eleganckich materiałów i buty
      sportowe, latem wygodne sandały bądź fajne klapki na koturnie.
      • mamagapa a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 10:13
        bo mój np. kiedy jestem cały dzień w domu i nie chce mi się robić makijażu,
        zakładam jakieś luźne sportowe ciuchy, to od razu zaczyna gadkę pt. jak ty
        wyglądasz?. dodam, że sam przy takiej okazji też zakłada jakieś stare, ulubione
        rzeczy, ale jak to ja mu zwrócę uwagę to mówi, że przecież on w tym dobrze wygląda.
        • kasper68 Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 11:25
          W tym wątku to chyba tylko mamy z miasta i z bloków piszą. Jakoś nie wyobrażam
          sobie siebie w ładnych ciuchach, makijażu i ze zrobionymi paznokciami zwłaszcza
          teraz gdy prawie każdy dzień spędzam w ogródku, nie na opalaniu oczywiściesmile
          ale na pieleniu, kopaniu, opryskiwaniu roślin, koszeniu trawnika, przycinaniu
          krzewów, sadzeniu roślin, od czasu do czasu czyszczeniu kórnika, zamiataniu
          podwórka itp. pracach. Cały mój wysiłek w celach zadbania o siebie byłby
          zrujnowany w pięć minut.
          • agnes123 Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 13:56
            Kasper68:
            sama lubię pokopać w ogródku ale mam też koleżanki,które z długimi i zadbanymi
            pazurkami wykonują wszelkie prace w ogrodzie smile
            Kwestia przyzwyczajenia smile)
            • rita75 Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 13:59
              > sama lubię pokopać w ogródku ale mam też koleżanki,które z długimi i
              zadbanymi
              > pazurkami wykonują wszelkie prace w ogrodzie smile
              > Kwestia przyzwyczajenia smile)

              i gumowych rekawiczek...wink
              • agnes123 Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 14:02
                Ależ owszem - ale mnie rękawiczki tesh nie przeszkadzają - czasami nawet
                wypadałoby je mieć tongue_out
                • kasper68 Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 16:47
                  Czy wy wiecie jak wyglądają ręce po pięciogodzinnym koszeniu trawy lub innej
                  pracy w ogrodzie w rękawiczkach. Są rozpulchnione, pokryte potem, pod
                  paznokciami resztki talku, którymi były przesypane wnętrza rękawiczek, zawsze
                  też dostanie się tam jakaś grudka ziemi lub trawa. I tak zawsze potem mam ręce
                  jak tarki.
          • mama_idalki Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 14:35
            O, to to Kasper smile) I jeszcze sandałki na szpilkach do przekopywania big_grin
        • croyance Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 15:55
          Moj to w ogole nie jest w stanie zauwazy roznicy; "zrobiona", w sukni
          wieczorowej, wygladam dla niego identycznie jak w pizamie i bez makijazu. Ide
          do kosmetyczki, wracam - dajmy na to - z henna na brwiach, pytam go, czy widzi
          roznice: gapi sie, gapi, w koncu mowi: nie.
          I tlumaczy mi, ze zaden facet w zyciu na takie szczegoly nie zwraca uwagi, ze
          nigdy by nie zauwazyl, ze ktos ma pofarbowane wlosy, albo inna fryzure etc.
          Pytalam go zrozpaczona: no dobra, ale widzisz ladna dziewczyne, i jest
          zaniedbana: brudne paznokcie, wlosy, co bys pomyslal?
          On: ja tam nie widze roznicy ... wlosy brudne i czyste wygladaja tak samo ...
          ja: no ale takie bardzo brudne! Tluste!
          on: no to moze bym pomslal, ze chcialbym z nia isc pod prysznic
          (i tyle o facetach)
          • lola211 Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 16:12
            >ze zaden facet w zyciu na takie szczegoly nie zwraca uwagi
            To jest akurat nieprawda.

            Moj zwraca uwage na takie szczegoly u innych , ktore mi umykaja.

            Co do mnie, to wystarczy ze skroce grzywke o centymentr i on juz zauwazy, ze
            bylamu fryzjera.


            • croyance Re: a co na to wasi mężowie? 03.05.07, 17:05
              O patyrz, moj by nie zauwazyl, jakbym wlosy sciela na zero big_grin
              Uwaza, ze zawsze pieknie wygladam, i zawsze z wyrzutem mowi: po co Ty sie
              malujesz, przeciez jestes piekna i nie musisz ..?
              Ech, chlopy.
    • kotbehemot6 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 14:14
      Dbam o siebie dla siebie.Czuję się lepiej kiedy nakremuję pyska i spilinguję ciałko i zgolę owłosienie tu i tam też. Stopy dosłownie i w przenośni to podstawa, wstyd by mi było mieć obrzępolone pazury i zasuszoną skórę na stopach ale za to ekstra klapeczki.Nie podobają mi się panie w pięknych strojach ale za to z paluchami rodem z jesieni średniowicza-co to ma wspólnego z nietolerancją-ano nic, bo przecież nie zabroniam chodzić w takim stanie, wprost przeciwnie niechaj straszy przynajmniej mam rozrywkę.Taj samo nie podobają mi się osoby w nieprasowanych ubraniach wymiętych jak psu z gradła..i w porządku niech sobie tak chodzą ale czy musi mi sie to podobać???
      • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 14:56
        kotbehemot6 napisała:

        Stopy dosłownie i w przenośni to podstawa
        > , wstyd by mi było mieć obrzępolone pazury i zasuszoną skórę na stopach ale
        za
        > to ekstra klapeczki.

        Niech zgadnę, takie śliczniutkie, całe w świecidełkach?
        • ibulka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:03
          janka007 napisała:

          > kotbehemot6 napisała:
          >
          > Stopy dosłownie i w przenośni to podstawa
          > wstyd by mi było mieć obrzępolone pazury i zasuszoną skórę na stopach ale za
          >to ekstra klapeczki.
          >


          > Niech zgadnę, takie śliczniutkie, całe w świecidełkach?

          a to źle?
          • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:03
            Obiektywnie nie. Subiektywnie może być nawet bardzo źle.
            • ibulka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:06
              są gusta i guściki.
              a o nich się nie dyskutuje.
              • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:45
                Więc skąd ta cała dyskusja o popękanych piętach i krzywych paluchach? Przecież
                to dyskusja o gustach.
                • kotbehemot6 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:54
                  Niezadabne paluchy to nie kwestia gustu tylko niechlujstwa. Klapeczki + niezadabane stopy=kupa śmiechu. Jak wyglądają same klapeczki to już kwestia gustu. osobiście nie lubię święcących się kamyczków, panterek złotych i temu podobnych ozdób.
                  • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 16:03
                    Niechlujstwo to brudne stopy, a co rozumiesz przez stopy niezadbane lub zadbane
                    to już kwestia gustu.
                    • lola211 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 16:52
                      > Niechlujstwo to brudne stopy

                      Hmm, zatem nie ma mowy o spacerze w odkrytym obuwiu.Wowczas chcac nie chcac
                      stopy sie brudza i kurza, a juz zwlaszcza w parku, idac po sciezce- a moze wy
                      latacie nisko nad ziemia i macie wiecznie czyste stopki?
                      • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 17:23
                        Tak, i zawsze nienaganny pedikiur, lakier oraz ekstra klapeczki.
                        Lola, niechlujne są stopy systematycznie niemyte, przy czym nie mam na myśli
                        mycia raz na 5 minut.
                        • lola211 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 17:36
                          Hmm, brudne to brudne.
                          Jak wracam ze spaceru to stopy wygladaja dramatycznie- nie sadze zeby mozna
                          bylo w oka mgnieniu osadzic, czy sa niemyte od dzis czy od tygodniasmile.z reguly
                          pomykam w plaskich japonkach, brudne sa wowczas i paluchy i piety.
                          Najgorzej to wyglada jak sie ma czerwony lakier, dlatego ja jesli juz maluje
                          paznokcie to wylacznie jasnym lakierem.
                          Ale zgodze sie z ogolnym stwierdzeniem, ze wiele osob po prostu o te czesc
                          ciala nie dba, co widac golym okiem, gdy tylko zrobi sie cieplo.

                • moofka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 16:04
                  janka007 napisała:

                  > Więc skąd ta cała dyskusja o popękanych piętach i krzywych paluchach?
                  Przecież
                  > to dyskusja o gustach.

                  kwestia gustu to kolor klapeczek i wysokosc obcasa ewentualnie
                  zapuszczona zniekształcona stopa to nie jest kwestia gustu tylko niewlasciwej
                  pielegnacji przez dlugie lata, czesto od dziecka
                  i nie mow mi prosze, ze ktos do tego doprowadza celowo dla zaspokojenia swojego
                  gusti ;P
                  • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 16:07
                    > zapuszczona zniekształcona stopa to nie jest kwestia gustu tylko niewlasciwej
                    > pielegnacji przez dlugie lata, czesto od dziecka

                    No to chybcikiem cofamy czas o 20-50 lat i już ta osoba ze zniekształconymi
                    palcami może się poprawić, nie wspominając o rodzicach.

                    > i nie mow mi prosze, ze ktos do tego doprowadza celowo dla zaspokojenia
                    swojego
                    >
                    > gusti ;P

                    nie mów mi proszę że takie dyskusje o wieloletnich zaniedbaniach mają
                    jakikolwiek sens, chyba że ktoś sie lubi epatować czymiś zniekształconymi
                    stopamki - są różne dewiacje i różne sposoby czerpania satysfakcji.

                    a czy kto ma pedikiur i lakier na paznokietkach do ekstra klapeczek to już
                    kwestia gustu.
                    • moofka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 16:11
                      > nie mów mi proszę że takie dyskusje o wieloletnich zaniedbaniach mają
                      > jakikolwiek sens, chyba że ktoś sie lubi epatować czymiś zniekształconymi
                      > stopamki - są różne dewiacje i różne sposoby czerpania satysfakcji.
                      >
                      > a czy kto ma pedikiur i lakier na paznokietkach do ekstra klapeczek to już
                      > kwestia gustu.

                      pedikiur powinien robic kazdy - styl tego pedikiuru to jest kwestia gustu
                      a jego brak to niechlujstwo i smierdziejstwo jak juz slusznie zauwazono

                      i czego sie ciskasz konkretnie?
                      jaką teze chcesz udowodnic? ze wstretne stopy sa ladne, czy ze musza sie
                      koniecznie podobac?
                      • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 17:16
                        moofka napisała:

                        > pedikiur powinien robic kazdy - styl tego pedikiuru to jest kwestia gustu
                        > a jego brak to niechlujstwo i smierdziejstwo jak juz slusznie zauwazono

                        Zależy co nazywasz pedikiurem, każdy powinien obcinac paznokcie i dbać o stopy
                        na tyle, żeby utrzymać je w higienie. A reszta to kwestia gustu i o gustach się
                        nie dyskutuje jak napisała powyzej uprzejma koleżanka kiedy się zaczęłam
                        podśmiewać z ekstra klapeczek.
                        • ibulka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 17:26
                          janka007 napisała:

                          > moofka napisała:
                          >
                          > > pedikiur powinien robic kazdy - styl tego pedikiuru to jest kwestia gustu
                          > > a jego brak to niechlujstwo i smierdziejstwo jak juz slusznie zauwazono
                          >
                          > Zależy co nazywasz pedikiurem, każdy powinien obcinac paznokcie i dbać o stopy
                          > na tyle, żeby utrzymać je w higienie. A reszta to kwestia gustu i o gustach się
                          >
                          > nie dyskutuje jak napisała powyzej uprzejma koleżanka kiedy się zaczęłam
                          > podśmiewać z ekstra klapeczek.
                          >

                          a może nieprawdę napisałam...?
                          • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 18:08
                            A moze?
                    • kotbehemot6 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 16:14
                      Nie trzeba mieć lakieru ,żeby mieć zadbane stopy. Cóz być moze dla ciebie bycie niechlujnym to sprawa gustu dla mnie pozostaje dalej niechlujstwem a kwestie gustu mało mają tutaj do powiedzenia. Zresztą masz rację. Zarówno kwestie gustu jak i stylu życia nie powinny być kwestią dyskusji, co dalej nie zmienia faktu ,ze się jest nichlujnym albo nie.Stopy z zaniedbanmi paznokciami i skórą są niechlujne i tyle, ale fakt jeżeli masz ochotę tak paradować wolna wola ..ale i tak dalej stopy będą błeee
                      • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 17:22
                        Panienko nie dorabiaj treści których nie napisałam - tylko tyle i aż tyle. To
                        już nawet nie kwestia gustu.
                      • malila Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 18:34
                        kotbehemot6 napisała:

                        > Nie trzeba mieć lakieru ,żeby mieć zadbane stopy. Cóz być moze dla ciebie
                        bycie
                        > niechlujnym to sprawa gustu dla mnie pozostaje dalej niechlujstwem a kwestie
                        g
                        > ustu mało mają tutaj do powiedzenia.

                        Ależ oczywiście, że mają. Bo to właśnie gust stał się kryterium niechlujstwa.
                        • lola211 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 19:16
                          Dla mnie gust a kwestia higieny to inne sprawy, choc czesto sa ze soba scisle
                          skorelowane.Mozna byc super czystym, calkowicie pozbawionym dobrego smaku
                          osobnikiem.Albo brudasem majacym swietny gust.
                          • malila Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 10:15
                            lola211 napisała:

                            > Dla mnie gust a kwestia higieny to inne sprawy, choc czesto sa ze soba
                            scisle
                            > skorelowane.Mozna byc super czystym, calkowicie pozbawionym dobrego smaku
                            > osobnikiem.Albo brudasem majacym swietny gust.

                            Odniosłam się nie do braku czystości i higieny, tylko do niechlujstwa.
                            Niechlujne dla jednego oznacza brudne, dla innego - jak wyzej -
                            niewydepilowane, niepilingowane, niekremowane, z niepowycinanymi skórkami, z
                            niespiłowanymi odpowiednio paznokciami.
                            Poza tym kwestia czystości też nie jest aż tak obiektywna. Dla jednego czysta
                            podłoga, to podłoga umyta wodą z octem np. Dla drugiego podłoga będzie czysta
                            dopiero wtedy, gdy się ją poleje domestosem.
                            • kotbehemot6 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 10:23
                              hehe czysta będzie wtedy gdy nie widać brudu a zlana domestosem to już jest dezynfekcja smile)))))-wyższy stopień czystości.smile)))))
                              • malila Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 10:35
                                Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Drobnoustroje zdążyły się już na domestosy
                                uodpornić. Jedyną skuteczną na nie bronią, jak słyszałam, jest rzucanie kanapką
                                o podłogę. Te nieliczne bakterie, które wyjdą ze zderzenia cało, w panice
                                uciekają. Tak przynajmniej twierdzi moje dzieckowink
                                • kotbehemot6 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 10:37
                                  smile)))))) Pięknesmile))) ale nie powiem tego mojemu dziecku , bardzo dbające o czystość jest, jeszcze zacznie praktykować smile))
                            • lola211 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 10:31
                              > Niechlujne dla jednego oznacza brudne, dla innego - jak wyzej -
                              > niewydepilowane, niepilingowane, niekremowane, z niepowycinanymi skórkami, z
                              > niespiłowanymi odpowiednio paznokciami.
                              • lola211 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 10:35
                                Sorki, cos mi sie wcisłosmile).

                                Odniose sie do stop, bo o nich mowa.
                                Aby stopy byly zadbane musza byc czyste i gladkie.Nie da sie tego osiagnac bez
                                pumeksu, tarki i innych urzadzen, zatem jesli naskorek ze stopy nie jest
                                systematycznie scierany, pilingowany i kremowany stopa bedzie wlasnie
                                niechlujna.Mimo ze umyta, ale co z tego jak na pietach skorupa.
                                Aby paznokcie nie byly niechlujne tez nie wystarczy ze sa czyste.Musza byc
                                jeszcze ładnie obciete i opilowane.
                                Lakier juz niekoniecznie, to juz jest upiekszanie, a nie podstawowa pielegnacja.
                                • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 15:49
                                  Stopy, zeby były czyste, muszą byc czyste i gładke czytaj niepopękane, a
                                  gładkie nie oznacza mięciutkie. Tarka jest do tego niepotrzebna, wystarczy
                                  pumeks i krem, a może niektórzy tak mają z natury. Ważny jest efekt końcowy.
                                  Regularne stosowanie tarki powoduje konieczność jej częstego używania, bo
                                  podrażniany naskorek szybiej zrasta.

                                  > Aby paznokcie nie byly niechlujne tez nie wystarczy ze sa czyste.Musza byc
                                  > jeszcze ładnie obciete i opilowane.

                                  Muszą być czyste i niepołamane, mogą być długie lub krótkie, opiłowane lub nie.
                                  To jest schludny wygląd, reszta to już pedikiur.
                                  • lola211 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 16:00
                                    >mogą być długie lub krótkie

                                    Nie.Długie juz same w sobie sa obrzydliwe.Nawet gdy sa super czysciutkie.Cos
                                    jak długi pazur u faceta, słuzacy do czyszczenia uszu ..chyba.
                                    • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 17:08
                                      To kwestia gustu, dla mnie są obrzydliwe już długie paznokcie u rąk, ale nie
                                      narzucam swoich gustów innym.
                                      • ibulka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 04.05.07, 17:46
                                        długie paznokcie u stóp są przede wszystkim niewygodne i niepraktyczne smile

                                        bo czy obrzydliwe, czy nie, to już kwestia upodobań ;D
    • rita75 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 14:54
      > bardzo wkurza mnie czepianie się słówek ;]

      mysle, ze zauwazenie, dlaczego tylko(!) zolte piety dyskwalifikuja kobiete(!)
      nie jest wyrazem tepoty, a raczej zwroceniem uwagi na kwestię konstrukcji
      jezykowych wskazujach na meski szowinizm w jezyku.
      • ibulka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:00
        rita75 napisała:

        > > bardzo wkurza mnie czepianie się słówek ;]
        >
        > mysle, ze zauwazenie, dlaczego tylko(!) zolte piety dyskwalifikuja kobiete(!)
        > nie jest wyrazem tepoty, a raczej zwroceniem uwagi na kwestię konstrukcji
        > jezykowych wskazujach na meski szowinizm w jezyku.


        nie wiesz co Jej Mąż myśli o męskich stopach we wszystkich kolorach tęczy, więc
        daruj sobie gadkę o szowiniźmie ;]
        • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:04
          Szowinizm tkwi właśnie w takich małych słóweczkach, nie lekceważ ich.
          • ankab29 mój mąż szowinistą?:) 03.05.07, 15:19
            czy ja?smile Litości!No darujcie, ale przy niezobowiązującej rozmowie o
            zaniedbanych stopach odkryć szowinizm u mojego męża? Według mnie to świetny z
            niego facetsmile well...rozumiem, że trzeba wyrażać się jasno, ale żeby takie
            wnioski wyciągać z mojej czytelnej jak mi się wydaje wypowiedzi? No chyba, że
            bycie nie-szowinistą polega na akceptowaniu zaniedbanych pięt u płci
            przeciwnej...? Oj ta dedukcjasmile
        • rita75 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:06
          > nie wiesz co Jej Mąż myśli o męskich stopach we wszystkich kolorach tęczy,
          więc
          > daruj sobie gadkę o szowiniźmie ;]

          no fakt- chyba sobie daruje gadke o szowiniŹmie
          • ibulka Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 15:08
            rita75 napisała:

            > > nie wiesz co Jej Mąż myśli o męskich stopach we wszystkich kolorach tęczy
            > ,
            > więc
            > > daruj sobie gadkę o szowiniźmie ;]
            >
            > no fakt- chyba sobie daruje gadke o szowiniŹmie


            zrobiłam błąd?
            wybacz. popraw mnie.
    • janka007 Re: Postanowiłam na siłę o siebie dbać... 03.05.07, 14:54
      Ze słówek właśnie składa sie wypowiedź moja droga.
    • arsena1974 Re:Do jklk. 06.05.07, 16:38
      przejżyj pocztę gazetową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka