edytkus
24.05.03, 07:14
Czy uwazacie ze Polacy mieszkajacy od lat na obczyznie, znajacy wydarzenia i
zycie w Polsce tylko z drugiej reki powinni miec prawo do uczestnictwa w
ogolnokrajowych wyborach (np. wybory prezydneckie itp.)? Czy to jest fair
zebym mogla decydowac o losie Polakow w Polsce chociaz ostatni raz bylam w
kraju trzy lata temu i to tylko przez 10 dni? A co z tymi ktorzy sa na
emigracji lat kilkadziesiat, a dla ktorych czas w Polsce stanal w miejscu?