Dodaj do ulubionych

Maciej Orłoś

09.05.07, 10:43
"Opiekować się i dodawać otuchy to jest rola kobiety. Zdaje się, że to też
wyniosłem z domu, to we mnie siedzi. I trochę się tego wstydzę."

Dobrze, że się tego wstydzi. Fajnie, że o tym mówi. Wszyscy wynosimy z domu
różne głupie stereotypy...
Obserwuj wątek
    • kwiatuchaaa Maciej Orłoś 09.05.07, 12:29
      Bardzo lubię Macieja Orłosia. Jest autorytetem w dziedzinie pracy dziennikarza.
      Jednak nigdy nie sądziłam, że mam podobne podejście do sprawy jak on... No i ta
      szkoła... Mówią, że zdolna dziecina jestem, humanistka, podobnie jak pan Maciej
      dużo piszę, ale tróje na świadectwie jak były tak są (zwłaszcza z matematykiwink.
    • asidoo Re: Maciej Orłoś 09.05.07, 13:18
      Dla mnie to człowiek nieodpowiedzialny, zadufany w sobie. Żaden autorytet.
      • anek130 Re: Maciej Orłoś 09.05.07, 15:20
        dlaczego sądzisz , że jest nieodpowiedzialny? na jakiej podstawie?
        Ania
        • asidoo Re: Maciej Orłoś 09.05.07, 18:55
          Poszukaj informacji jak zachował się w przeszłości, gdy jego zona zachorowała na
          zanik mięśni i jak wówczas zaopiekował się synami. Bezwzględny był bardzo! Na
          zawsze stracił mój szacunek.
          • anek130 Re: Maciej Orłoś 10.05.07, 09:53
            no własnie nie wiedziałam o tym, dlatego zapytałam (bez żadnych złośliwości czy
            obrony P. Orłosia). Napisz więcej na ten temat.

            Ania
            • asidoo Re: Maciej Orłoś 10.05.07, 11:50
              Kiedy jego żona trafiła do szpitala, on ze strachu przed jej chorobą znalazł
              sobie zdrową kochankę. Opuścił ją w chorobie z dwojgiem dzieci i poszedł do
              innej kobiety - zdrowej. Ta chora żona wypowiadała się w Twoim Stylu lub w Pani,
              opisywała jak musi dozować sobie ilość ruchu, żeby poświęcić swój czas synom.
              Dla niej to było szokiem, bo stało się podczas jej pobytu w szpitalu.
              Dlatego nie uznam go nigdy za autorytet. Autorytety nie uciekają przed
              problemami, stawiają czoła rzeczywistości, nie wbijają bliskim noża w plecy. Tak
              właśnie klasyfikuję postępek tego pana. I co z tego, że z nowego związku ma
              kolejne dwoje dzieci, skoro tamtych tak zranił? Czy to jest odpowiedzialność?
              Zdaje się, że tylko młodszy syn utrzymuje z nim bliższe kontakty (ale tego nie
              jestem pewna).
              • anek130 Re: Maciej Orłoś 10.05.07, 12:12
                w ogóle nie wiedzialam nic na ten temat. Jakoś udało mu się chyba uniknąć
                rozgłosu, bo to naprawdę okropne.

                Ania
              • agulaszek Re: Maciej Orłoś 13.05.07, 11:07
                No to nieżle, bo na podstawie artykułu odebrałam go jako wspaniałego człowieka
                z cudownego domu.
                • mijaczek Re: Maciej Orłoś 13.05.07, 11:41
                  moze i z cudownego domu, ale juz sam dal taki popis, ze...ach! wstydzic to sie
                  powinien siebie!
                  • asiorzynka Re: Maciej Orłoś 13.05.07, 13:02
                    Ja też słyszałam o jego niechlubnej przeszłośći.Dawno temu dowiedziałam sie ajk
                    się zachowała w obliczu choroby. I rzeczywiście na ten temat jaoś cichutko było
                    w mediach. Dla mnie to żaden autorytet a raczej antyautorytet.
                    • rita75 Re: Maciej Orłoś 13.05.07, 13:12
                      rzeczywiście na ten temat jaoś cichutko było
                      >
                      > w mediach.

                      tak cichutko to nie bylo...jedno jest pewne, kopnał chorą zonę w 4 litery...nie
                      lubie dziada
                      • atrust Re: Maciej Orłoś 13.05.07, 14:52
                        Ten facet jest wysmienitym graczem.Kiedy gazety zaczely opisywac jego
                        niechlubne poczynania,siedzial cichutko jak myszka.Dopiero jak urodzilo mu sie
                        dziecko z drugiego zwiazku,nieudolnie sie tlumaczyl.Ma pelna gebe frazesow i to
                        wszystko.On naprawde zostawil swoja zone z dziecmi w niesamowicie trudnej
                        sytuacji.Nie mogla na niego liczyc w jakikolwiek sposob.On odchodzac od niej
                        odcial sie wtedy i od dzieci.Kawal gnoja i nic wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka