aniiia31
08.06.07, 23:22
Prosze ocencie ta sytuacje ,rozstalam sie z facetem z ktorym mam dziecko .
Moja kuzynka byla ze mna od samego poczatku i wie wszystko dlaczego sie
rozstalismy znienawidzila go za to jak sie zachowywal . Fakt ze przestal
rozmawiac z nia tez ,ale po uplywie jakiegos czasu widywali sie czasami i moj
byly zamienial z nia kilka slow glownie dot mojego dziecka ,jak np odbieral
go od niej bo on sie opiekowala nim kilka godz. podczas mojej nieobecnosci .
Na dzien dzisiejszy moj ex i ja postanowilismy sie zblizyc stopniowo i
zaproponowalismy wspolny wyjazd do domku w gory ,na ktory zaprosilismy
kuzynke z mezem i kilku znajomych i teraz jest problem bo ona nie chce
jechac powiedziala ze go poprostu nie lubi juz i koniec . Zrazila sie do
niego i potrzebuje wiecej czasu na to zeby sie do niego przekonac . Ja tego
nie rozumiem , i nie rozmawiamy ze soba .
Dodam ze jej maz chce pojechac ale ona mu zakazala !!! Jej maz pracuje z moim
exem i sa kolegami ,jesli ja mu przebaczylam i chcemy sie pogodzic to co ona
ma do tego????? Nie powinna w takiej sytuacji byc neutralna przeciez on jej
nic nie zrobil zlego ...Mam racje byc zla?