08.06.07, 23:22
Prosze ocencie ta sytuacje ,rozstalam sie z facetem z ktorym mam dziecko .
Moja kuzynka byla ze mna od samego poczatku i wie wszystko dlaczego sie
rozstalismy znienawidzila go za to jak sie zachowywal . Fakt ze przestal
rozmawiac z nia tez ,ale po uplywie jakiegos czasu widywali sie czasami i moj
byly zamienial z nia kilka slow glownie dot mojego dziecka ,jak np odbieral
go od niej bo on sie opiekowala nim kilka godz. podczas mojej nieobecnosci .


Na dzien dzisiejszy moj ex i ja postanowilismy sie zblizyc stopniowo i
zaproponowalismy wspolny wyjazd do domku w gory ,na ktory zaprosilismy
kuzynke z mezem i kilku znajomych i teraz jest problem bo ona nie chce
jechac powiedziala ze go poprostu nie lubi juz i koniec . Zrazila sie do
niego i potrzebuje wiecej czasu na to zeby sie do niego przekonac . Ja tego
nie rozumiem , i nie rozmawiamy ze soba .
Dodam ze jej maz chce pojechac ale ona mu zakazala !!! Jej maz pracuje z moim
exem i sa kolegami ,jesli ja mu przebaczylam i chcemy sie pogodzic to co ona
ma do tego????? Nie powinna w takiej sytuacji byc neutralna przeciez on jej
nic nie zrobil zlego ...Mam racje byc zla?
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: kuzynka 08.06.07, 23:25
      Nie masz, racji skoro kuzynka jest zaangażowana uczuciowo w wasz związek, miała
      prawa gościa znielubić (pewnie nieźle na niego nadawałaś do niej, prawda?).
      Nasłuchała się, napatrzyła, to co teraz - ma lecieć i dobrze się bawić z kimś,
      kogo zakodowała sobie jako wroga?
      To twoje zycie i sama się z niego rozliczaj, nie mieszaj innych do niego, nie
      chce jechać, niech nie jedzie, ale obrażanie się za to na nią jest moim zdaniem
      głupie.
      • aniiia31 Re: kuzynka 08.06.07, 23:30
        Chodzi o to ze , jej maz chce jechac i wiem ze ona tez by chciala zeby cos
        zobaczyc ciekawego to tylko dwie noce ..przeciez nie musi z nim spac w jednym
        lozku , fakt nadawalam na niego dla niej ale skoro ja zmienilam zdanie i chce
        probowac to ja bede na tym cierpiec wrazie czego nie ona
        • triss_merigold6 Re: kuzynka 08.06.07, 23:31
          Ale ona ma dysonans poznawczy. Jak najbardziej zrozumiały.
          • aniiia31 Re: kuzynka 08.06.07, 23:34
            a co powiesz na to , ze jak by przyszedl i osobiscie z nia pogadal co zrobil
            zle to byloby inaczej a tak to pojedzie tam i nie bedzie umiala mu w oczy
            spojrzec ..tak jak by cos dla niej zlego zrobil !!!!
            • mathiola Re: kuzynka 08.06.07, 23:35
              Bo zrobił. Skrzywdził strasznie jej kuzynkę i okazał się być najgorszym
              człowiekiem pod słońcem.
              • aniiia31 Re: kuzynka 08.06.07, 23:38
                ale jesli zalezy jej na moim szczesciu a wie ze go kocham ,to tak ciezko stac
                przy mnie nie zaleznie od tego co ona mysli? bo teraz to robi na przekor
                wszystkim i sobie...
                • triss_merigold6 Uwaga: uprawiam streetworking 08.06.07, 23:45
                  Ile masz lat? Przestań tak naiwnie kombinować. Kobieta nasłuchała się od Ciebie
                  fatalnych szczegółów na temat eksa/aktualnego, klepała po głowie, współczuła,
                  nastawiła psychicznie i teraz trudno jej łyknąć, że Tobie się odmieniło. Ona
                  juz sobie wyrobiła postawę wobec Twojego eksa/aktualnego, jest nieufna, pamięta
                  niefajne rzeczy na jakie się skarżyłaś.

                  Jakie stanie przy Tobie? Halo! Dorośli jesteście to gódźcie się sam na sam a
                  nie w otoczeniu kibiców. Jak zgoda przetrwa parę lat to zapewne kuzynka
                  przyjmie do wiadomości, że jesteście parą i co było a nie jest nie pisze się w
                  rejestr.

                  Co kuzynka robi na przekór? Że jechac nie chce? Z każdym kwasem i szczęściem
                  będziesz do niej biegała a ona biedna będzie zmuszona zmieniać nastawienie
                  emocjonalne 10x na dzień. To męczące.
                  • mathiola ŁAŁ! 08.06.07, 23:47
                    Uwaga: uprawiam streetworking

                    ale czy to boli?? smile))
                    • liwilla1 Re: "uprawiam" jakos dobrze mi sie kojarzy hehe 08.06.07, 23:48

                    • triss_merigold6 Re: ŁAŁ! 08.06.07, 23:49
                      To praca organiczna. U podstaw znaczy się. Boli. Nieskuteczna przeważnie.
              • liwilla1 Re:zgadzam sie z math 08.06.07, 23:39
                mathiola madrze prawi, madrze smile sluchaj sie jej, bo to madra dziewczyna
                • mathiola :-) 08.06.07, 23:44
                  Hie smile Liwilla?? Bardzo upita jesteś? smile)
                  • liwilla1 Re: nie wiem :P 08.06.07, 23:46
                    ale lubie Ciebie math. naprawde. czytam duuuuuuzo emame i mam kilka typow. i Ty
                    do nich nalezysz big_grin
                    • mathiola Re: nie wiem :P 08.06.07, 23:48
                      sczerwieniałam niczym puszka piwa którą dzierżę w dłoni smile
                      • liwilla1 Re: a ja zielona butelke 08.06.07, 23:48
                        ale jest juz pusta sad
        • mathiola Re: kuzynka 08.06.07, 23:34
          Naiwna jesteś, nie da się zmienić swoich poglądów w pięć minut, bo ktoś inny
          zmienił. Jej mąż chce jechać, bo jest kumplem twojego męża, bo nie był
          zaangażowany w wasz konflikt, ona jest i nie chce. Ciężko pojąć? Bo mi nie.
          I tak swoją drogą to rzeczywiście dziwna metoda na godzenie się - wakacje w
          grupie.
          Sami jechać się boicie, że tak nalegasz? smile
    • triss_merigold6 Re: kuzynka 08.06.07, 23:27
      Takie jest ryzyko zwierzania się z dołączeniem emocjonalnych szczegółów. Nie
      możesz mieć jej tego za złe, była Twoją powiernicą, wysłuchiwała żali i
      zostało. Btw jak się chcecie godzić to chyba lepiej jechać w mniejszym gronie?
      • aniiia31 Re: kuzynka 08.06.07, 23:31
        My juz sie pogodzilismy i wszyscy akceptuja to a ona sie buca " na niego ,bo
        jest draniem
        • mathiola Re: kuzynka 08.06.07, 23:36
          Jezu, to było jej nie wtajemniczać w swoje sprawy, tak to jest, jak w kryzysie
          partnerskim bierze udział połowa wioski.
    • aniiia31 Re: kuzynka 08.06.07, 23:41
      to co mi radzicie???? jak wy byscie sie zachowaly? mam isc ja przeprosic
      • liwilla1 Re: pogadaj jak kobita z kobita 08.06.07, 23:44
        powiedz, gdzie cie boli i dlaczego. spytaj sie co ja boli. najlepiej upijcie sie
        razem big_grin razem sie poplaczecie i bedzie super smile nic tak nie otwiera kanalików
        łzowych jak wino big_grin
        • mamaice Re: pogadaj jak kobita z kobita 08.06.07, 23:47
          juz z nia gadalam przy piwie i ryczalam zreszta ona tez ,mowilam jej ze mi na
          nim zalezy i wiem ze on zrobil zle ale ona tego nie rozumiem ,mowi ze nie stoi
          nam na przeszkodzie ale ona nic nie chce miec z nim wspolnego zadne
          wypady ,glupia sytuacja bo jej maz pozytywnie a ona nie ,nie wiem jak mam ja
          przekonac ,powiedzialam ze nic na sile i rozumiem ale jak dlugo to potrwa
          przeciez jestesmy dorosli wszyscy
          • mamaice Re: pogadaj jak kobita z kobita 08.06.07, 23:48
            napisalam z drugiego nicku smile przepraszam.
            • liwilla1 Re: spox 08.06.07, 23:49
              ja dzisiaj jestem sklonna kazdego zrozumiec... nawet busha smile
              • aniiia31 Re: spox 08.06.07, 23:54
                ja rozumiem wszystkich nawet busha oprocz moej kuzynki smile))
          • triss_merigold6 Re: pogadaj jak kobita z kobita 08.06.07, 23:51
            Bo jej mąż zdroworozsądkowo podszedł i nie angażował się w duszczypatielne
            klimaty a kuzynka przejmowała się Twoją niedolą.
            Odczep się od kobiety, z serca radzę.
      • mathiola Re: kuzynka 08.06.07, 23:46
        Ja bym jej dała czas - żeby mogła się przekonać, że facet z którym jesteś jest
        dobrym człowiekiem, w przeciwieństwie do tego drania, o którym jej tyle
        naopowiadałaś smile) I pojechałabym sama z łojcem dziecka swego, żeby się
        zintegrować, skoro mielibyśmy się zejść smile
      • triss_merigold6 Re: kuzynka 08.06.07, 23:46
        Jedźcie qrde sami bez kibiców. A kuzynkę przeproś, powiedz, że rozumiesz jej
        uczucia i trzymaj dziób zamknięty następnym razem jak się z chlopem pokłócisz.
        • aniiia31 Re: kuzynka 08.06.07, 23:56
          triss_merigold6 napisała:

          > Jedźcie qrde sami bez kibiców. A kuzynkę przeproś, powiedz, że rozumiesz jej
          > uczucia i trzymaj dziób zamknięty następnym razem jak się z chlopem pokłócisz.


          jak ona mi sie zwierza to ja jej meza traktuje normalnie
          • mathiola Re: kuzynka 08.06.07, 23:59
            hmmm, może dlatego, że tej jej mąż lepszy jakiś? W zwierzeniach przynajmniej?
          • fajka7 Re: kuzynka 09.06.07, 00:03
            > jak ona mi sie zwierza to ja jej meza traktuje normalnie

            Ale ona nie jest Toba i jak widac reaguje inaczej. Zaangazowala sie
            emocjonalnie, lojalnie znielubila faceta i nagle sie dowiaduje, ze to wszystko
            lipa. Daj jej czas i tyle, dziewczyny maja racje.
            • denea Re: kuzynka 09.06.07, 08:26
              Zgadzam się ze wszystkim co dziewczyny napisały. Daj jej spokój i już. Fajną
              masz kuzynkę, cierpiała razem z Tobą, wspierała Cię, poświęcała swój czas i
              energię. Ty zmieniłaś zdanie, ale ona nie musi. A Ty nie musisz jej rozumieć.
              Być może chce Cię w ten sposób chronić bo nie wierzy, że Twój chłop na którego
              tak nadawałaś nagle zmienił się w anioła. Być może ona boi się że facet znów
              CIę zrani, dlatego nie oklaskuje Waszej próby pogodzenia się.
              Godź się jak chcesz, ale jej w to nie mieszaj, daj jej czas. Jeśli zobaczy że
              rzeczywiście jest OK to pewnie się kiedyś do niego przekona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka