Dodaj do ulubionych

foteliki w taxi

09.06.03, 22:08
Hej!

Zainspirował mnie wątek o kolejkach i pojawiający się tam temat
bezpieczeństwa w środkach komunikacji.

Czy kiedyś zastanawiałyście się, dlaczego nie ma fotelików dla dzieci w
taksówkach?

Był jakiś czas temu tragiczny wypadek w Szczecinie, zginęła dziewczynka
jadąca taksówką bez fotelika. Chyba to właśnie nawet Gazeta zainicjowała
akcję, mająca na celu wprowadzenie (dobrowolne, a w przyszłości i
zagwarantowane ustawą) fotelików do "taryf". I co?

I nic. Bywam w Szczecinie i nie sposób tam znaleźć czy wezwać na telefon
taksówki z fotelikiem (sprawdzałam trzy korporacje).

Tak samo w innych miastach. Nie wiem, jak w Warszawie, ale wiem że w
Poznaniu, Trójmieście i Krakowie nie ma fotelików. Ostatnio mam taką pasję
badacza - jak jeżdżę po kraju, to pytam o te foteliki taryfiarzy w różnych
korporacjach... i nic. Wszędzie wielkie zdziwienie i oburzenie! No jak to,
przecież nie ma ustawy!!!

Chyba nie muszę tu pisać, jak ważny jest fotelik dla dziecka. Nie tylko dla
maluszka, także i dla nieco starszego dziecka. Taksówka - pojazd jak każdy
inny, chyba już nie te czasy, aby była jakoś uprzywilejowana w ruchu.

Nie dysponuję samochodem. Mam w domu własną podkładkę, której używamy, gdy
znajomi gdzieś nas podrzucają. Ale nie wezmę tej podkładki np. gdy jedziemy
na dworzec (i dalej w podróż), albo gdy wybieramy się do lekarza czy nawet
kurczę do zoo - no bo niby co z nią zrobię? Zresztą nie do każdego typu wozu
pasuje - pasuje do małego samochodu, wtedy można trzypunktowo zapiąć pasy na
naszej wysokiej młodej - w dużym samochodzie pas przebiegałby przez szyję. A
wędrówek po zoo czy pomocy młodej u lekarza z dużym fotelikiem już w ogóle
sobie nie wyobrażam...

Często korzystam z taksówek, mimo iż w 3Mieście są takie drogie jak w
Warszawie smile. Ale zawsze z duszą na ramieniu. Zupełnie nie odpowiada mi, że
za własne pieniądze narażam dziecko... ale czasami naprawdę tramwajem czy
autobusem trudno się wybrać (choroba, albo brak czasu, albo daleki dystans i
tłok w tramwajach, bo godziny szczytu).

Rozumiem, że trudno by było aby każda taksówka woziła non stop fotelik, ale -
czemu nie mam nawet możliwości zawołać z wyprzedzeniem takiej specjalnej,
która by miała odpowiednie zabezpieczenie?! Nie mogę tego zrobić, nawet za
dopłatą (tak jak przy wynajęciu minibusa w korporacji taksówkarskiej).

I co Wy na to?

Podobno - typowa odpowiedź - nikt tym nie jest zainteresowany...
Obserwuj wątek
    • aluc Re: foteliki w taxi 09.06.03, 22:15
      qrcze, temat dla mnie jak najbardziej aktualny, bo w sierpniu będę sama jechała
      z Maksiem na lotnisko - tata z fotelikim i resztą samochodu wink będzie o tej
      porze już po drugiej stronie Bałtyku smile - byłam do tej pory przekonana, że
      warszawskie MPT się zdeklarowało, że foteliki mieć będzie - chyba jutro z rana
      do nich zadzwonię....
    • gruszka_edziecko Re: foteliki w taxi 09.06.03, 22:21
      Miejmy nadzieję, że to się zmieni. Niedawno wzywałam taksówkę w Warszawie.
      Kiedy pan zobaczył nasze kombinacje z przypinaniem Masi pasem pośrodku tylnego
      siedzenia (podstawka została w domu), powiedział "Trzeba było powiedzieć, że z
      dzieckiem, to by przysłali z fotelikiem". I opowiedział nam, że po tym wypadku
      w Szczecinie, zarząd jego korporacji wprowadził możliwość zamówienia taksówki z
      fotelikiem. Nie sprawdzałam jednak tej informacji w praktyce, nie było okazji.
      • odalie Re: foteliki w taxi 09.06.03, 23:19
        Jak jest w Warszawie, to nie wiem. W Gdańsku ani Neptun, ani Komfort, ani Hallo
        nie mają fotelików. W Szczecinie nie ma korporacja Radio Taxi 9622 i ze dwie
        inne (poza tym godna polecenia, nie obrzynają klientów), numerów już nie
        pamiętam. W Krakowie i Poznaniu pytałam na chybi trafił, gdy byłam w delegacji -
        sprawdziłam (luty, marzec, maj) ze trzy korporacje.

        Fajnie, gdyby choć w Warszawie były te foteliki _naparwdę_ dostępne. Byłoby się
        na co powołać... jak na razie, ile razy zagadnę o to taryfiarza (na zasadzie -
        no jestem klientką, która zgłasza problem, więc może by tak przekazać moją
        opinię gdzieś wyżej) to się facet na mnie patrzy jak na kuriuzoum jakoweś.

        A już najbardziej rozbił mnie raz facet w Szczecinie właśnie! (ale chyba przed
        tamtym wypadkiem) gdy zwrócił mi uwagę, żebym się zapięła pasami, a dla małej
        nie było nawet lipnych pasów przez bioderko (lipnych bo taki kręgosłupek nie
        poradzi sobie przy nagłym hamowaniu), w ogóle były wymontowane.
        • gruszka_edziecko Re: foteliki w taxi 09.06.03, 23:29
          Ja rozmawiałam z kierowcą Super Taxi. Aluc pisała tu o MPT. To już by były dwie
          warszawskie korporacje z fotelikami w Warszawie. Pytanie tylko, jak wygląda to
          w praktyce?
          Pamiętam, jak niektóre korporacje taxi zaczynały przyjmować płatności kartami
          kredytowymi. Raz zostałam uziemiona absolutnie bez gotówki i postanowiłam
          skorzystać z dobrodziejstwa plastikowego pieniądza. Tyle że musiałam czekać 45
          minut na "specjalną" taksówkę z czytnikiem do kart... Oczywiście ranga problemu
          zupełnie inna. Ale żeby z tymi taksówkami nie bylo tak, że w każdej korporacji
          będzie jeden fotelik.
    • libra.alicja Re: foteliki w taxi 09.06.03, 23:23
      W lutym miałam umówioną wizytę u lekarza z moją wówczas 15 miesięczną córką.
      Samochód mi nie zapalił, bo wyładował się akumulator i pierwszy raz jechałyśmy
      taksówką. To niedaleko, nie przejeżdżaliśmy przez centrum miasta, poprosiłam
      kierowcę, zeby jechał powoli. Twierdził, że wszyscy jeżdżą z
      dziećmi "normalnie".
      Ja się bałam, bo przecież nawet przy niewielkiej prędkości podczas miejskiej
      stłuczki może dojść do obrażeń, a mała była zdziwiona, ze siedzi mi na
      kolanach. Wróciłyśmy tramwajem (też pierwszy raz i była to atrakcja), ale mąż
      mnie objechał, że powinnam była zabrać fotelik (tylko co z nim zrobię) i że
      skoro uważamy, że dziecko ma jeździć w foteliku, to nie wolno robic wyjątków.

      Mnie się wydaje, że to chyba nie jest wielki problem, żeby kilku kierowców w
      korporacji woziło w bagażniku foteliki i byli na specjalne wezwania. Widocznie
      klienci rzadko o to proszą, bo taksówkami jeździmy głównie na krótkie miejskie
      trasy.
      • odalie Re: foteliki w taxi 09.06.03, 23:36

        Właśnie dlatego, że mało ludzi o to prosi, mam do Was dziewczyny prośbę:
        dopominajcie się o foteliki w taksówkach! Przecież to my kupujemy usługę, mamy
        prawo wymagać określonego standardu. Co Wam szkodzi smile)) z głupia frant pytać o
        te foteliki przy okazji?

        O, nasz kurs dziś - taryfa bez fotelika... - do przychodni i z powrotem, niby
        spacerkiem dziesięć minut, ale takie stężenie złych pyłków i takie zaostrzenie
        alergii, kurczę wolałam jednak taksówkę.

        Kurs w miniony piątek, do dentysty - na określoną godzinę, a daaaleko i
        tramwajem wyprawa na 50-60 minut, z długim dojściem od przystanku i to pod
        górkę, nie chciałam stresować dodatkowo młodej poganianiem i ciągnięciem pod tę
        górkę...

        No po prostu nie mogę zbojkotować taksówek, ale brak fotelików mnie mocno...
        denerwuje smile
        • ewkka Re: foteliki w taxi 10.06.03, 08:41
          Dość często jeździmy - ja i moja córeczka (2,2 lata) taksówkami. Gdy była
          młodsza - brałam ze sobą fotelik. Teraz sadzam ją sobie na kolanach i
          przypinamy się razem pasami.Ale jezeli Super Taxi ma foteliki - to może
          zmienimy korporację. A tak w ogóle to:1) czy jazda z dzieckiem na kolanach w
          autobusie jest bezpieczniejsza i 2) jak ta sprawa jest rozwiazana na długich
          trasach np. w Polskim Expressie? Ewkka
          • plucha32 Re: foteliki w taxi 10.06.03, 09:06
            Odalie, słusznie zauważasz. Taksówkami jeżdżę rzadko, ale jeśli mi się zdarzy,
            na pewno zapytam taksówkarza o fotelik, noo, po prostu PORUSZĘ TEN TEMAT.
            Jak najbardziej.
            Dlaczego nie ma choć jednej taksówki z fotelikiem, którą można sobie zażyczyć?
            Jak jeździliśmy z bagażami na dworzec, zawsze wcześniej prosiliśmy o taksówkę z
            dużym bagażnikiem.
            Sprawdzę więc, odnośnie tych fotelików..

            Lusia
          • odalie Re: foteliki w taxi 10.06.03, 09:20
            Czy jazda z dzieckiem na kolanach w autobusie jest bezpieczniejsza? Trudno mi
            to ocenić, nie jestem ekspertem. Wydaje mi się, może się mylę, że autobus jest
            jednak pojazdem inaczej traktowanym w ruchu (jeździ wolniej, ma określone
            trasy, zatoczki itp.). Znam niestety bardzo smutny przypadek kalectwa
            spowodowanego przez wypadek w autobusie (dziecko uderzyło głową w barierkę przy
            ostrym hamowaniu - uszkodzenie mózgu...). Nie mówiąc o słynnej meksykańskiej
            malarce.

            Ale pytanie o zasadność fotelika w taksówce jest dla mnie trochę sztuczne,
            ponieważ taksówka to samochód, a foteliki w samochodach są z wielu racji, o
            których chyba nie musze pisać, niezbędne. Jak dla mnie to jakieś rozszczepienie
            świadomości smile - mam bezwzględnie używać fotelika w samochodzie, ale w
            taksówce... która jest samochodem... mam się sama zapiąć pasami (choć mam
            dorosły kręgosłup) a moja córka ma obok siedzieć bez pasów? To mnie właśnie
            zastanawia.
          • mkatarynka.edziecko Re: foteliki w taxi 10.06.03, 11:02
            ewkka napisała:

            > Teraz sadzam ją sobie na kolanach i
            > przypinamy się razem pasami.

            Nie rób tak bo jakby coś się stało to zgnieciesz dziecko swoim ciężarem. Przy
            szarpnięciu jest taki nacisk na pasy, który Ty swoim ciałem wytrzymasz (możesz
            mieć np czerwone pręgi) ale dziecko nie utrzyma siebie i Ciebie. Po prostu je
            zgnieciesz!

            Ja też kiedyś próbowałam się tak z młodym przypinać i taksówkarz mi
            powiedział, żebym tak nie robiła. Ale jak go zapytałam: "to czemu nie ma
            fotelików" to powiedział, że korporacja składa się z prywatnych osób i każdy
            pilnuje swojego interesu. Zdecydowanie częściej zdarzają się osoby z bagażem
            niż matki, które chciałyby wozić dziecko w foteliku. Dlatego taksówkarz nie
            pozwoli sobie na wożenie fotelika w bagażniku bo musi mieć bagażnik pusty na
            te bagaże właśnie. Inaczej może stracić kilka kursów tylko dlatego (!) że
            będzie czekał na matkę z dzieckiem a turyści z bagażem mu się do samochodu nie
            zmieszczą.
            C'est la vie!
    • gag10 Re: foteliki w taxi 10.06.03, 09:29
      W Szczecinie ma foteliki korporacja Euro 96-26 tylko musisz przy zamawianiu
      zgłosić że chcesz z fotelikiem, wiem bo sama korzystałam. Z tego co się
      orientuje w City 4335335 większość taksówkarzy dysponuje podkładkami dla
      starszych dzieci. Fakta jednak ze to za mało przeciez czasami bierzesz taryfe
      ze słupka a wtedy raczej nie ma co liczyc na fotelik bo tłumaczą sie tym że
      fotelik zajmuje miejsce w bagazniku. Ale na telefon z Euro nie miałam
      problemów.Pozdrawiam G.
      • odalie Re: foteliki w taxi 10.06.03, 11:35
        Bardzo dziękuję za namiary! Po przykrym zdarzeniu z taksówką spod dworca PKP,
        gdy za kurs warty mniej więcej 12-15 zł (na szczecińskie ceny) trzeba było
        zapłacić... 45 zł!!! (nie doszło do zapłacania tej kwoty, bo mój brat, który
        nas odbierał z dworca, zażądał wystawienia rachunku) trzymałam się 96-22,
        ponieważ jak wypróbowało wielu znajomych, nie oszukują i chyba mają najniższe
        ceny w tym mieście. Niestety, nie mają fotelików, więc pora zmienić
        korporację smile
    • iberka Re: foteliki w taxi....Kraków po testach 10.06.03, 09:53
      przeczytalm ten post i wlasnie obdzwonilam 7 korporacji taksowkarskich w
      krakowie. Za kazdym razem slyszalam odpowiedz ,ze fotelikow nie kma,bo nie ma
      ustawy,ktora zmuszalaby panow kierowcow do posiadania takiego sprzetu.a jak
      spytalam co z bezpieczenstwem dziecka to odp brzmiala:niech pani kupi fotelik i
      zapina.szkoda slow.
      pozdrawiam
      iza
      • odalie Re: foteliki w taxi....Kraków po testach 10.06.03, 11:42
        No, to się potwierdziło co usłyszałam od panów taksówkarzy w Krakowie, gdy się
        obwoziłam taryfami w delegacji smile ...

    • jgrze Re: foteliki w taxi 10.06.03, 12:28
      Nie wiem jak jest teraz w warszawie, bo posiadam już własny samochód i wożę
      nim dziecko, oczywiście przypiete, ale kiedy rok temu jeździliśmy taksóka po
      Berlinie, taksówkarze widziąc malucha (3 latka) sami stosowny sprzet
      (przewaznie "poddupnik") montowali - ew. mieli samochody w ktorych tylne
      siedzenie dalo sie podwyzszyc dla dziecka.

      Aska
      • wieczna-gosia Re: foteliki w taxi 10.06.03, 12:59
        ja zamawiam zawsze taksowke z wyprzedzeniem. I foteliki sa- przynajmniej w
        warszawie. Kierowcy sa tatusiamy, na ogol po sprzet musza wpasc do domu,
        pracowych chyba nie maja- ale foteliki sa.
        • ewkka Re: foteliki w taxi 10.06.03, 13:19
          Gosiu, jaka korporacja dysponuje fotelikami. Dzwoniłam (teraz, taki szybki
          tescik) do Plusa, Super, Wawa, Ok, Bezpieczna Taksówka, Ele i odpowiedx była
          negatywna. Jedynie Sawa Taxi ma siedziska. ewkka
        • steffa Re: foteliki w taxi 02.09.03, 22:16
          Ja też bardzom ciekawa, która warszawska korporacja dysponuje fotelikami na
          życzenie. Dzisiaj dzwoniłam do 3 (partner, taxi plus i mpt) i odpowiedź była
          negatywna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka