Sikanie na placach zabaw

15.06.07, 13:48
Wszystkie place zabaw na moim osiedlu są ogrodzone , głównie po to żeby
pieski nie wchodziły i nie załatwiały swoich potrzeb . Ostatnio jednak byłam
świadkiem awantury , jaką zrobiła dozorczyni jednej z mamuś która na owym
placyku ( co prawda za ławeczką ale jednak )wysadzała swoje dziecko . Żal mi
się zrobiło tej dziewczyny ,bo baba straszliwie ja opieprzała , ale z drugiej
strony to jednak miała rację - jakby nie patrzec zanieczyszcza teren. Moja
córka nosi jeszcze pieluchę , ale ciekawa jestem zwyczajów na Waszych placach
zabaw.
Pozdrawiam!
    • coco.a czym innym jest sikanie przez psa, czy dziecko 15.06.07, 13:53
      do piaskownicy, a czym innym pod krzaczkiem gdzieś z boku. Niestety maluch nie
      potrafi wytrzymać a psy nawet specjalnie się wyprowadza wink)). Ja problemu w
      wysadzeniu dziecka z boku na sikanie, czy wyprowadzeniu psa nie widzę (po
      pierwszym deszczu ślad "zbrodni" znika). Jak się zdarzy grubsza sprawa wink,
      należy posprzatać i tyle. Dozorczyni była nadgorliwa - olać! wink
      • coco.a Doczytałam ;))), ze to tuż przy ławce było ;/ 15.06.07, 13:57
        no ja bym na pewno odeszła z dzieckiem w ustronniejsze miejsce.
    • chipsi Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 13:54
      Hmmm, z dwojga złego lepiej jak te dziecię się wysiusiało na trawce niz miałoby
      narobić do piaskownicy czy na zjeżdzalnie. Faktem jednak jest że niekoniecznie
      miło się siedzi na ławeczce, przy której ktoś sikał. Dziecko czy pies. No i co
      to za lekcja dla dziecka? Tylko gdzie się załatwić jak do domu daleko?
      Może by ktos pomyslał o kibelkach przy placach zabaw?
    • selavi2 Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 13:55
      Sa dokladnie obsikane w promieniu 2-5 metrow od placu zabaw.
      Smrod niemozebny, tak ze ciezko wysiedziec na jedynych paru lawkach w cieniu.
      Ohyda.
    • de.nicol Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 13:57
      u mnie sikają równio: psy, dzieci i ich ojcowie (po krzakach)
      • renia1807 Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 13:59
        czyli wszyscy znaczą swój terensmile
        ciekawe czy tatusiowie też podnoszą nogę?
        • de.nicol Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 14:04
          nie wpadłam , że to chodzi o znaczenie terenu! Teraz wiem, co odpowiedzieć
          dziecku jak zapyta co ten Pan robi w krzaczkach
    • marghe_72 Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 14:14
      sikanie na placu zabaw uważam za niedopuszczalne
      Kropka
    • malgra Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 14:28
      dziecko często wstrzymuje do ostatniej chwili(zwłaszcza podczas zabawy) i na
      dobiegnięcie z nim do jakiegokolwiek krzaczka na uboczu jest już za późno więc
      pozostaje albo wysadzić je albo pozwolić aby zlało się w majtki.
      Miałam całkiem niedawno taką sytuację.Byliśmy nad jeziorem,córka bawiła się w
      wodzie i nagle wstała i woła,że chce siku.Nie zdążyłam z nią pobiec do
      pobliskiego lasku,bo ukucnęła i zaczęła sikać na trawę.Co w tej sytuacji lepsze?
      Pozwolić jej spokojne dokończyć i później pouczyć,że tak nie wypada czy może
      lecieć jednak z sikającym dzieckiem na stronę?
    • bea.bea Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 14:54
      nie ma dla mnie róznicy...dorosły, dziecko, czy pies....za owym płotkiem zapewne
      nie ma gółego pola i mozna wysiusiac dziecko....plac zabaw to plac zabaw....
      jestem w stanie stolerowac, skwerki, kszaczki, drzewka...ale na terenie placu
      zabaw to po prostu chamstwo.....

      • wieczna-gosia Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 14:57
        ano oczywiscie raczej mi chodzi o to ze za plotkiem- bezwzglednie- chociaz jak
        syn do mnie przytaluje trzymajac sie za siusiaka i leje wypowiadajac slowa "mamo
        chce siuisiu" to jedyne co moge zrobic to odsunac go na trwawke.
    • wieczna-gosia Re: Sikanie na placach zabaw 15.06.07, 14:55
      nie przeszkadza mi specjalnie, szczegolnie jak dziecko w wieku
      odpieluszkowujacym. Na trawe z boku czy pod drzewo. Kazde dziecko przez to
      przechodzi i kazde dziecko dosc krotko tak robi. I chociaz ucze dzieci ze jak
      czlowiek chce siku to idzie do domu i sama tez tak robie- na dwulatki czynie
      wyjatek. To ze dziecko w okresie przejsciowym obsika pare drzew i trawek nie
      oznacza ze na obszczymura wyrosnie bez przesady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja