10.06.03, 13:59
Dziewczyny, nie wiem co robic! Zycie mi sie popapralo jak nie wiem. Sama
sobie z tym nie poradze! Za niecaly miesiac biore slub, ale od niedawna
zaczelam miec watpliwosci - czy on to rzeczywiscie ten jeden, jedyny? Czy ja
dobrze robie? Z czulego, wspanialego, rozumiejacego mnie mezczyzny zmienil
sie w zaniedbanego, zgorzknialego faceta, ktoremu nic nie pasuje.

Gdyby tego bylo malo, chyba sie zakochalam w kims innym. Moze nie zakochalam,
ale zmierza to w tym kierunku. Poznalam go w pracy, i wiem, ze nic z tego nie
bedzie, bo on ma zone, w dodatku nie sadze, aby jakiekolwiek glebsze uczucia
do mnie zywil. Jemu chodzi tylko o seks. Nie, nie robilismy tego jeszcze, ale
ja rowniez mam na to ochote. Z tym, ze ja nie tylko mam ochote na seks z nim,
ale jak o nim mysle, to czuje takie cieplo w sercu, chcialabym, zeby mnie
przytulil, ukochal, dorosla baba jestem, a zachowuje sie jak nastolatka!

Wszystko to jeszcze bardziej psuje nasz zwiazek (moj i narzeczonego), bo
jesli tamten nie zadzwoni, to ja chodze przygnebiona caly dzien.

Nie wiem, co robic. Nie wiem. Chcialabym kochac sie z tym mezczyzna, bardzo
tego chce, ale nie chce cierpiec potem, nie chce, aby moj narzeczony
cierpial, nie chce zrywac tych zareczyn, ale nie jestem pewna, czy chce wyjsc
za niego za maz.

Wiem, ze latwo powiedziec - nie rob tego, przestan o nim myslec, ale latwo
powiedziec, a trudniej zrobic. Boze, co robic? Co robic?
Obserwuj wątek
    • mamabasi Re: Zdrada 10.06.03, 14:48
      Trudno Ci coś poradzić.
      Jeżeli masz tak duże wątpliwości, czy na pewno chcesz wychodzić za mąż, to nie
      wiem czy powinnaś się decydować na ślub, może jeszcze powinnaś poczekać.
      Małżeństwo nie rozwiązuje żadnych problemów, wręcz przeciwnie. Właśnie po
      ślubie pojawiają się problemy, o których nie miało się wcześniej pojęcia.
      Jeśli już teraz jest zle, to potem może być tylko trudniej.
      Sama musisz podjąć decyzję , bo to Twój ślub, Twoje życie i ty będziesz ponosić
      konsekwencje swojego wyboru.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • libra.alicja Re: Zdrada 10.06.03, 15:07
      Wątpliwości przed tak ważną decyzją, jak ślub pojawiają się bardzo często, ale
      skoro Ty na miesiąc przed ślubem marzysz o innym mężczyźnie, to chyba nie
      jesteś gotowa na ślub (i chyba nie kochasz narzeczonego).
      Zakochałas się w innym, ale żal Ci narzeczonego, nie chcesz zrywać zaręczyn,
      pragniesz seksu z żonatym kolegą - wyczuwam u Ciebie niedojrzałość emocjonalną.

      Pamiętaj też, ze kolega ma żonę i ewentualny romans nie będzie dotyczył tylko
      Was obojga.
      • aagacia Re: Zdrada 10.06.03, 15:14
        zdecydowanie odradzam slub.sama wychodze za miesiac za maz i czuje ze jestesm
        najszczesliwsza kobieta na swiecie bo bede nosic obraczke kogos kogo kocham nad
        zycie i kto mnie kocha..
        a u was?zastanawiam sie po co slub..?narzeczony nieatrakcyjny(rozumiem ze do
        seksu z nim nie za bardzo cie ciagnie), nie da sie z nim porozmaiwac to tak
        wlasciwie dlaczego chcesz z nim byc?za rok czy dwa okaze sie ze zniszczylas
        zycie nie tylko sobie ale i jemu.
        drugorzedna sprawa jest romans z zonatym facetem.dobrze ze zastanawiasz sie nad
        tym co ci chodzi po glowie i po prostu odpusc sobie.mysle ze po tym swiecie
        chodzi jeszcze paru samotnych facetow ktorzy chetnie sie toba zainteresuja a
        ktorym i ty nie bedziesz obojetna....
        a slub lepiej przeloz bo z tego nic dobrego nie bedzie...
    • mamamajusi Re: Zdrada 10.06.03, 15:16
      A może porozmawiasz z narzeczonym, i "wspólną" decyzją przełożycie ślub na
      kilka miesięcy czy nawet rok. Z Twojego postu wnioskuję, że on też nie
      promienieje szczęściem. Powinien się zgodzić, taka, wspólnie podjęta decyzja
      będzie lepiej przyjęta przez rodzine i znajomych, oboje wyjdziecie z tego z
      twarzą. Może w czasie "zawieszenia" sprawy same się poukładają i nabierzesz
      pewności jak należy postąpić.
      • a0000 Re: Zdrada 10.06.03, 23:21
        Jak możesz myśleć tylko o sobie.Czy pomyślałaś jak czuje się jego żona.W końcu
        prędzej czy pózniej też będziesz mężatką.
        Jak byś się czuła jakby Twój mąż Cię zdradzał z koleżanką z pracy.Oby jak
        najmniej takich kobiet jak Ty.
    • ehhermiona Re: Zdrada 11.06.03, 09:39
      A może Twój narzeczony tak się zmienił, bo czuje, że "coś się święci"? Nie
      sądź, że tego nie widać! Myślę, że i Ty byś zmieniła się w kobietę, której "nic
      nie pasuje", gdybyś podejrzewała, że on jest zakochany.
      A druga sprawa - załóżmy, że rozstaniesz się z narzeczonym, padniesz w ramiona
      tego pana, pójdziesz z nim do łóżka, zdając sobie sprawę z tego, że nie
      potraktuje Cię poważnie. Los spłata Ci małego figla i zajdziesz w ciążę, o
      wszystkim dowie się jego żona, która każe mu się wynosić. Jednak on bynajmniej
      nie wyniesie się do Ciebie, bo byłaś mu tylko miłym urozmaiceniem czasu, a od
      wspólnego życia to on miał żonę i teraz pewnie pluje sobie w brodę, że dał się
      ponieść emocjom. Zostaniesz więc z dzieckiem - samotna matka - jak by na to nie
      spojrzeć - z ciężarem i odpowiedzialnością do końca życia i na własne życzenie.
      Unieszczęśliwisz czworo osób - jego, ją, dziecko i siebie. Tylko dlatego, że
      pociąga Cię ten facet. Mówi się często z pogardą, że to mężczyźni myślą "nie tą
      główką co trzeba" (copyright Ika),a czym Ty wobec tego myślisz?
      Nawet jeśli nie będziesz w ciąży, scenariusz może dalej być ten sam.
      Przecież z jakiegoś powodu zakochałaś się w swoim narzeczonym do tego stopnia,
      że postanowiłaś za niego wyjść. Czy to nagle zniknęło? Tylko dlatego, że on sie
      zrobił burkliwy? A małżeństwo to jest bycie razem i w stanie "burkliwym" i
      radosnym, to co, jak by się to przydarzyło w trakcie trwania małżeństwa, też
      szukałabyś przygody?

      Wyobraź sobie, że wszystko pójdzie po Twojej myśli - jaką to ma przyszłość?
      Czy kiedy już przekonasz się, czy warto było pójść do łóżka z kolegą z pracy,
      skruszona wrócisz do narzeczonego? A spróbuj sobie wyobrazić sytuację odwrotną -
      że to Twój narzeczony ma ochotę przed ślubem na przygodę z koleżanką z
      pracy....

      Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka