Dodaj do ulubionych

kompleks Edypa?

20.06.07, 13:12
:
W mojej rodzinie jest chłopiec-10-letni, jedynak. Zwykłe, normalne dziecko.
Jest bystry i inteligentny(pierwszy w klasowej trójce najlepszych uczniów),
jak to chłopak w tym wieku-stale „łobuzuje” i do tzw. aniołków nie należysmile
wszystko wydawałoby się normalne, jednak niepokojące jest jego przywiązanie
do mamy(mojej kuzynki).jest o nią zazdrosny na każdym kroku-o jej
przyjaciółki, o czas jaki poświęca innym(kuzynka jest osobą dosyć
zapracowaną, lecz nie do tego stopnia żeby dziecku nie poświęcać czasu-zawsze
jest do jego dyspozycji).Jest też kobietą atrakcyjną i często spotyka się z
zainteresowaniem innych mężczyzn na ulicy. Wtedy właśnie mały reaguje wręcz
agresywnie. Na moje oko , mały zachowuje się bardziej jak partner/chłopak-
swojej mamy niż syn/dziecko. Kuzynka moja tez jest już zaniepokojona, gdyż
jej mąż jej tak nie sprawdza jak syn(z kim się umówiłaś?, kto dzwonił? kto to
jest? Po co tam idziesz?- na każdym kroku kontroluje ją aż do przesady). Moje
pytanie: czy należy się niepokoić o zachowanie dziecka(bo według mnie jest
to nienaturalne), czy takie zachowanie jest pokroju ”kompleksu Edypa”? co
robić aby mały przestał kontrolować swoją mamę?proszę o poradę i z góry
dziękuję.
am wszystkie mamy.
Pisałam już ten wątek na forum z ekspertem ale jak na razie nie otrzymałam
odpowiedzi, a ciekawa jestem Waszego zdania.
Obserwuj wątek
    • iwciab Re: kompleks Edypa? 20.06.07, 15:18
      Witam ,nie jestem psychologiem ale na moje oko nie jest to normalne zachowanie
      dziecka. Ale nie rozumiem też dlaczego mama mu pozwala na tak dalece ingerowanie
      w jej życie osobiste, nad pewnymi rzeczami nie powinno sie z dzieckiem
      dyskutować. Nie wyobrażam sobie takich pytać i komentarzy ze strony dziecka. A
      co na to ojciec dziecka, moze on powinien bardziej zainteresować sie zachowaniem
      chłopca, pozdrawiam i napisz coś więcej, bo ciekawa jestem jak sie sprawa
      potoczy Iwciab
      • nchyb Re: kompleks Edypa? 20.06.07, 15:46
        >nie jestem psychologiem ale na moje oko nie jest to normalne zachowanie
        > dziecka
        hm psychologiem też nie jestem, ale jak dla mnie to raczej pytania ciekawego,
        nie zawsze ciekawsiego dziecka, raczej normalne.

        > Ale nie rozumiem też dlaczego mama mu pozwala na tak dalece ingerowanie
        > w jej życie osobiste, nad pewnymi rzeczami nie powinno sie z dzieckiem
        > dyskutować
        Ale na czym polega to ingerowanie? Na pytaniach? Komentarzy nie dostrzegłam,
        jedynie pytania. Świaczące o ciekawości dziecka. Po prostu zwykłej dziecięce
        ciekawości, lekkim może wścibstwie... Dla mnie to nie tyle kontrola, ile
        ciekawość. A na czym niby polega ta agresywność syna?

        > nad pewnymi rzeczami nie powinno sie z dzieckiem
        > dyskutować. Nie wyobrażam sobie takich pytać
        gdzie mama wychodzi i kim jest ten pan lub pani? Nie wolno zapytać? Toż to
        koszmr dla dziecięcej ciekawości...
    • iwciab Re: kompleks Edypa? 20.06.07, 16:51
      Skrytykowałaś kazde moje zdanie i jesli czujesz sie z tego powodu madrzejsza i
      masz satysfakcje , to cieszę się, ze mogłam Ci poprawić humor.
      Są różne modele wychowywania dzieci, ja reprezentuje taki jak powyżej napisałam.
      10 letni chłopiec powinien juz wiedzieć na co moze sobie pozwolić w stosunku do
      rodzica. Jest granica między ciekawskoscia dziecka a natrętnym kontrolowaniem
      rodzica i agresywnym zachowaniem ( autorka wątku o tym wspomina ). Bezstresowe
      wychowanie naprawdę sie nie sprawdziło i zbiera swe zniwo do dziś. Dzieci będą
      miały tyle szacunku dla rodziców na ile rodzic bedzie umiał szanować samego
      siebie i wymagać tego szacunku od innych. To jest moje zdanie i nikogo nie
      zmuszam aby się ze mną zgadzał
      • nchyb Re: kompleks Edypa? 21.06.07, 10:10
        Iwcia, nie chodzilo o krytykowanie każdego zdania, ile o moje zdanie na ten
        temat.
        Dla mnie pytania typu: gdzie idziesz,kto to jest i kiedy wrócisz - nie świadczą
        ani o potrzebie kontroli rodzica, ani o złym wychowaniu, ani o żadnym
        nadmiernym uzależnieniu od rodzica, a jużo kompleksie Edypa nawt nie wspominam.

        Fakt, ze w mojj rodzinie podobne pytania pjawiay się bardzo rzadko. Ale ni
        dlatego, że nie wolno bylo ich zadawać, ale dlatego, że nie było potrzeby.

        Moi rodzice nauczyli mnie, że dobrze, gdy domownicy wiedzą gdzie kto mniej
        więcej sie znajduje. Czyli rodzice wychodząc mówli coś w stylu\; ide do cioci
        Zuzi, wrócę za godzinę. Lub - ide na nadgodziny, bedę wieczorem
        odbnie dzieci, także te znacznie starsze typu późny nastolatek, równieżmówili
        rodzicom gdzie mniej więcej będą i o której w przybliżeniu się ich spodzewać.

        I to wszystko nie dla kontroli, ale by WIEDZIEĆ, gdzie szukać, gdyby wystpiła
        taka potrzeba...

        > rodzica. Jest granica między ciekawskoscia dziecka a natrętnym kontrolowaniem
        > rodzica i agresywnym zachowaniem ( autorka wątku o tym wspomina ).
        o tj agresji jest za mao, by wiedzieć, czy to faktycznie agresja. Spotkalam
        sięiedyś ze zdaniem, ze dziecko (male), szarpiące mamę za spódnicę, choźmy już,
        gdy ta w najepsze plotkowała z koleżanką na ulicy- również zachowywało się w
        stonku do koleżanki niegrzecznie i gresywnie...

        Czyli - nie wiemy jak z tą agresją. Nie twierdzę, ze dziecko jest super
        grzeczne, et ciekawskie na pewno mocno związane z matką i przez to o nią lekko
        zazdrosne. Ale nie ma to nic wspólneg z kompleksem Edypa i nie jest
        nienormalnym zachowaiem dzieci.

        > Bezstresowe
        > wychowanie naprawdę sie nie sprawdziło i zbiera swe zniwo do dziś
        uwielbiam ten fragment. ilekroć jest mowa o innym wychowywaniuniż
        rygorystycznym, zaraz pada tekst o bezstreswości... smile
        Na ten temat no comennts,bo nie chcę się śmiać smile
        Jedno pytanie, cz wiesz coś więcej obezstresowości, czy tylko z brakiem bicia i
        wszelkich zakazów kojarzysz? Bezstresowe wychowanie, to nie to samo co brak
        wychowania..

        > Dzieci będą
        > miały tyle szacunku dla rodziców na ile rodzic bedzie umiał szanować samego
        > siebie i wymagać tego szacunku od innych
        Zapomnialaś dodać o jednej bardzo ważnej sprawie. Nie wiem, może nie stosjesz,
        by jednak przy wychowaniu stresować wink To oczywiście żrt. Ale soro mowa o
        szacunku. Dzieci bedą mieć do rodziców ten szacunek nie tylko wtedy gdy rodzice
        go wymuszą. Także wtedy, a raczej głównie wtedy, gdy rodzice na ten szacnek po
        prostu zasłużą. I gdy sami będą szanować swoje dzieci. Dzieci to też ludzie i
        maą prao do szacunku, nie sądzisz?

        > siebie i wymagać tego szacunku od innych. To jest moje zdanie i nikogo nie
        > zmuszam aby się ze mną zgadzał
        zgadzać się nie musze, no pewnie. Ale na zdrowy rzsądek, co wolisz, wymusić
        zachowanie a'la szacunek, czy zasłużyć na prawdziwy szacunek swjego dziecka?...
    • brak.polskich.liter Re: kompleks Edypa? 20.06.07, 17:14
      10-latek kontrolujacy, sprawdzajacy matke i wypytujacy o jej prywatne sprawy?
      Sorry, ale dla mnie to jakis absurd, ze matka pozwala na takie akcje 10-letniemu
      synowi, zamiast ostro zareagowac.

      Chlopak jest po prostu zle wychowany. Charakterystyczne jest to, co napisalas o
      jego mamie, ktora mimo pracy zawodowej jest "zawsze do jego dyspozycji". Byc
      moze rodzice wpoili malemu, ze jest sloncem, wokol ktorego kreci sie zycie calej
      rodziny, a zwlaszcza mamy. Jesli tak, to nic dziwnego, ze zachowuje sie jak
      rozkapryszone krolewiatko.

      Napisalas o mamie chlopca, ze "jej mąż jej tak nie sprawdza jak syn". Czy to
      znaczy, ze maz tej pani jakos tam ja sprawdza? Jesli tak, to mozliwe, ze syn po
      prostu go nasladuje.
    • demarta Re: kompleks Edypa? 20.06.07, 20:31
      kompleks edypa to chorobliwa zazdrość o ojca. pragnienie zajecia jego miejsca w
      życiu matki, wręcz podświadome życzenie mu śmierci. z gruntu więc do zazdrosci
      o znajome, przyjaciółki nie pasuje. może to dziecko nie potrafi samo
      zagospodarować swojego wolnego czasu i bez mamy poprostu się nudzi. a może ktoś
      w rodzinie kogoś tak kontroluje a on tylko powiela zachowania? może to mama
      tatę tak traktuje, wiec i syn mamę.....?
      • twojasasiadka Re: kompleks Edypa? 20.06.07, 20:56
        na moje oko jest z mamą bardzo związany i śmiem przypuszczać,że jednak mama nie
        jest na każde jego zawołanie-może Tobie się tak wydaje-albo kobitka Ci tak
        mówi,żeby zgrywać idealną matkę(taką co to dużo pracuje i jeszcze każdą chwilę
        dzieciakowi poświęca).
        Jest zazdrosny o jej czas poza domem-a nie o ewentualnych partnerówwink))))
        gdyby tak było to by był zazdrosny o tatusia
        • mijaczek Re: kompleks Edypa? 20.06.07, 21:02
          na moje oko to typowy mamisynek, ktory by chcial miec mame tylko dla siebie...
          moze tatus zabierze synka na kilka meskich wycieczek na ryby to mu sie idole
          zmienia,...
    • triss_merigold6 Re: kompleks Edypa? 21.06.07, 11:58
      Źle wychowany szczeniak. Szarpać za spódnicę albo przerywać rozmowę
      okrzykami "mamoooo" może dwulatek. Mąż matki (czy to ojciec dziecka?) powinien
      być bardziej obecny i bardziej zaznaczać, że ta pani jest nie tylko matką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka