Dodaj do ulubionych

stroj kapielowy

26.06.07, 09:32
powiedzcie mi co to znaczy gdy stroj a glownie spodenki(bo nie
mam "normalnych" tylko takie bardziej zabudowane) po wyjsciu z wody,roluje mi
sie na brzuchu.I potem juz caly czas,musze go odwijac.Stroj jest lekko luzny
i moze dlatego?
MOj brzuch po ciazy(20miesiecy temu)nadal nie jest idealny ale az tak zle nie
jest.
To czemu sie roluje?
i pragne dodac juz na koncu ze nie jest to moj zyciowy problem(to po lekturze
odpowiedzi na niektore posty) smile))
Obserwuj wątek
    • abosa Re: stroj kapielowy 26.06.07, 10:23
      spodenki są za wysoko zabudowane i za luźne;
      może pomuśl o kupnie (wkrótce ruszą wyprzedaże) niższych i bardziej
      dopasowanych?
      • wi0la Re: stroj kapielowy 26.06.07, 13:32
        dzieki za odpowiedz.
        teraz tylko musze przekonac chlopa do nowego strojusmile
        • ipola Re: stroj kapielowy 26.06.07, 13:44
          Z własnego doświadczenia wiem, że to nie będzie łatwe. Mój uważa, że skoro mam
          strój z zeszłego roku (karmienie = duży stanik) oraz sprzed wielu lat (bikini z
          miękkim stanikiem = niemożliwe ze względu na obecną kondycję biustu), to po co
          mi następny strój? A ja już sobie kupiłam nowy i uświadomię go na plaży. A co
          mi tam, push up, bajecznie kolorowy wzór, majtki wiązane na biodrach, raz się
          ma 33 lata. Kupuj nowy strój, a ślubnemu niech oko zbieleje.
          • lola211 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 13:49
            Bidulo- musisz sie mezowi tlumaczyc z zakupu nowego stroju? Uzasadniac?
            • wi0la Re: stroj kapielowy 26.06.07, 13:51
              tzn jak postawie na swoim i tak kupiesmile ale wysluchiwanie gadania po co ci
              kolejny stroj ,przeciez ten kupilas 3 miesiace temu,doprowadzaja mnie do
              szalu.I to o to chodzi glownie
              • rita75 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:10
                czy ty musisz sie mezowi spowiadac? idziesz i kupujesz...
        • rita75 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:12
          > teraz tylko musze przekonac chlopa do nowego strojusmile

          zakup stroju chyba nie wymaga rodzinnych narad...
          • wi0la Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:24
            no a jesli on za to ma zaplacic?rodzinnych nie,ale przyzwoitosc nakazuje
            powiedziec
            • rita75 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:29
              jak on ma za to zaplacic? dorosla jestes, wiec, pani w sklepie nie powinna miec
              nic przeciwwink
              • rita75 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:31
                przpraszam..taraz zaczailam...on ci wydziela pieniadze?
                • wi0la Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:38
                  jezeli tylko maz zarabia,a ja z tych, co siedza w domu z dzieckiem, i nic
                  robi,to milo chyba poinformowac go ze chcialabym kupic sobie stroj.Bo i tak
                  wiem ze pienadze mi da,ale wczesniej sie nslucham(i przypuszczam ze wiecej jest
                  takich mezatek)ze nie jest mi on (czyli stroj nowy) do zycia nezbednie
                  potrzebny.Da mi pieniadze to taka przenosnia.Bo i tak karte do konta ja mam a
                  nie maz i to ja jej glownie uzywam.
                  • rita75 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:40
                    > jezeli tylko maz zarabia,a ja z tych, co siedza w domu z dzieckiem, i nic
                    > robi,to milo chyba poinformowac go ze chcialabym kupic sobie stroj

                    nie jest to ponizajace dla ciebie?
                    • wi0la Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:47
                      ale co ma byc ponizajace?
                      to ze siedze w domu z dzieckiem i "nic nie robie" czy to ze maz zarabia i moge
                      (!?)korzystac z NASZEGO konta?
                      moj maz nalezy do takiego gatunku ludzi,ktorym starczą jedne spodnie na 15lat a
                      nawet jak sie zrobi dziura to nic to i tak nie trzeba nowych.I ten sam sposob
                      rozumowania przeklada na mnie.Tyle ze ja sie nie daje i co jakis czas kupuje
                      jemu nowe spodnie i cos dla siebie.
                      Takie to jest dziwne?i ponizajace?
                      • lola211 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:51
                        Ponizajace jest, ze sie tlumaczysz i musisz sluchac takiego wlasnie gadania.
                      • rita75 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:52
                        > Takie to jest dziwne?i ponizajace?

                        ponizajacy jest uklad rodzic+ dziecko w odniesieniu do dwoch doroslych
                        oosb...stroj nie jest az tak wielkim wydatkiem IMO, jak np. zakup nowej
                        lodowki. Ale oki- jezeli ci dobrze to spox
                        • wi0la Re: stroj kapielowy 26.06.07, 15:00
                          ponizajacy jest uklad rodzic+ dziecko w odniesieniu do dwoch doroslych
                          oosb...

                          nie rozumiem??
                  • lola211 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 14:50
                    Pewnie takich mezatek jest wiecej, ale tym bardziej jest to smutne.Wychowujesz
                    takze jemu dziecko, a nie "nic nie robisz".I on ma obowiazek w tym czasie was
                    utrzymywac.Ale wiadomo- faceci z reguły uwazaja wydatki na odziez za zbedne,
                    jednoczesnie zachwycajac sie fajnie ubranymi panienkami:0.
                    • wi0la Re: stroj kapielowy 26.06.07, 15:00
                      to nie jest tak ze musze sie tlumacz z kazdej wydanej zlotowki.
                      Tak jak pisalam,jak chce to i tak kupuje,ale potem slysze ze po co kupilam bo
                      juz mam jeden.To nie miesci sie w jego glowie.Jak mozna kupic drugi stroj.
                      Co do innych wydatkow to nie musze sie tlumaczyc.Mowie,jade do miasta na zakupy
                      i biore karte i kupuje to co chce(w granicach mojego rozsadku)
                      Potem zartem pyta: ile kosztowalo???i na koniec ze pieknie wygladam.
                      Tu nie chodzi o kase i czy moge kupic czy nie.Tylko o tok rozumowania mojego
                      meza.
                      • lola211 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 15:25
                        Ok, rozumiem.
                        W kazdym razie duzo lepsza sutuacja jest wowczas, gdy maz nie komentuje i nie
                        podwaza zoninych zakupow.Z pewnoscia ciezej to wprowadzic w zycie korzystajac z
                        pensji meza.
                        • edytkus Re: stroj kapielowy 26.06.07, 17:10
                          lola211 napisała:

                          > Ok, rozumiem.
                          > W kazdym razie duzo lepsza sutuacja jest wowczas, gdy maz nie komentuje i nie
                          > podwaza zoninych zakupow.Z pewnoscia ciezej to wprowadzic w zycie korzystajac z
                          >
                          > pensji meza.

                          no jakby moj nie podwazal to juz dawno bysmy pod mostem mieszkali wink))))) ktos jednak musi byc
                          stanowczy - zreszta nie dosc ze wtedy wiem ze nie jestem mu obojetna to jeszcze mnie to podnieca wink
                          • lola211 Re: stroj kapielowy 26.06.07, 17:15
                            Ja zakladam, ze ludzie sa dorosli i rozsadni.A jesli ktos faktycznie ,nie umie
                            wydawac, to lepiej go od kasy odeparowac i wydzielac, jak dziecku.
                            tongue_out
                  • sir.vimes Nic nie robisz? 26.06.07, 17:12
                    To chyba nudno?
                    • wi0la Re: Nic nie robisz? 26.06.07, 18:16
                      nic nie robie" to bylo odnosnie postu o zonach,kobietach ,ktore sa w domu z
                      dziecmi i wedlug mezczyzn nic nie robia.
                      A teraz faktycznie nic nie robie bo maz poszedl z synem na spacer
                      • sir.vimes Re: Nic nie robisz? 26.06.07, 18:17
                        Nie wiem według JAKICH mężczyzn.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka