tangela
26.07.07, 08:01
Jestem teściową.Synowa mnie nie znosi i daje temu wyraz dość często, chociaż
ja bywam u nich mało czując jej niechęć.Oczywiście nie ma obowiążku mnie
lubić. Teraz mają maleńkie dziecko , prawdopodobnie synowa zrobi
wszystko,żeby jak najmniej mnie było w życiu mojej wnuczki. A mój syn.Cóż
najważniejsze żeby był dobrym mężem i ojcem.
Myśle że kiedyś moja synowa też zostanie teściową i życzę jej z całego
serca,żeby traktowana była jak człowiek.
Zresztą czytam na forum tak wiele złego o teściowych.A przecież za 20 lat
wszystkie te teraz młode mamy zostaną teściowymi. Czy współmałżonkowie ich
dzieci bedą im życzyć wszystkiego najgorszego.