Dodaj do ulubionych

Mój mąż zwariaował!!!

31.07.07, 21:57
Mój mąż zwariował!!!
Właśnie wróciliśmy znad morza. Mąż przytaszczył ze sobą nad morze duże wiadro, do którego naładował ponad 20 kg świeżej flądry. Teraz nas katuje. Flądra na śniadanie, obiad i kolację na podwieczorek też wg niego jest świetnym daniem. Może być smażona, wędzona (sam uwędził), a kto wie może wymyśli jutro zupę rybną na obiad!
Nieśmiało wspomniałam o wędlinie, bo lodówka pusta, ale zostałam zrugana, przecież jest tyle jedzenia!
Ratunku!!!
Co mam robić?
Obserwuj wątek
    • l.e.a Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:00
      podzielić się z rodzina i zaprosić gości na wyżerkę , no można coś zamrozić i
      wmówić mężusiowi,że będzie dobra rybka w zimowe dni ? wink
    • michasia24 Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:00
      jesc flądre
      • joanna266 oj mam podobnie:-) 31.07.07, 22:05
        z tym że moj maz cyklicznie mniej wiecej raz w miesiacu wyjezdza na morze na
        wyprawy dorszowe.za kazdym razem przywozi około 50 sztuksmilewszyscy znajomi
        jedzą dorsze a u nas w domu króluja dorsze na wszystkie sposoby.oczywiscie
        wszystko w zamrazarce co nie jest dorszem pachnie jak dorsz.a my mamy totalne
        przedorszowanie organizmu.dobrze ze poki co nie capimysmile jak dorszesmilechetnie
        wymienie dorsze na fladry:-0
        • dirgone Re: oj mam podobnie:-) 01.08.07, 10:39
          Nie mogę się powstrzymać:
          Jedzcie dorsze, gó.. gorsze.

          To powiedzenie mojego dziadka. Podobno dawno temu (dziadek ma 96 lat) dorsz był
          uważany za bardzo kiepską rybę. Teraz dorszy jest tak mało i są tak drogie, że
          zmienia się powoli w rarytas. Ale i tak za każdym razem, jak jemy dorsza
          rodzinnie, to ktoś ten tekst musi puścić smile
          • joanna266 Re: oj mam podobnie:-) 01.08.07, 10:41
            no ja nie przepadam za dorszami.ale dobrze zrobione z pewnoscia sa lepsze od
            g...asmile))))tak mniemamsmile
          • nchyb Re: oj mam podobnie:-) 01.08.07, 14:33
            > Jedzcie dorsze, gó.. gorsze.
            >
            > To powiedzenie mojego dziadka. Podobno dawno temu (dziadek ma 96 lat) dorsz
            był
            > uważany za bardzo kiepską rybę.

            to powiedzenie nie z okresu wczesnej młodości dziadka, ale z czasów średniego
            socjalizmu w prl, gdzie mięsa nie było za bardzo, a dorsze były, rybacy
            prowadzi odów wręcz rabunkowy. I w dodatku były wtedy tanie, dużo tańsze od
            trudno dostępnego mięsa. A PRL nie cenił tego co tanie i łątwo dostępne...

            W okresie wcześniejszym dorsz był jak najbardziej uznawany za smakowitą rybę,
            obecnie jego cena nie odbiega od ceny dobrego gatunkowo mięsa. Dorsz jest moim
            zdaniem bardzo smakowity, a na pewno bardziej korzystne jest jego jedzenie od
            tłustej wieprzowiny wink
        • rita75 Re: oj mam podobnie:-) 01.08.07, 14:00
          moj maz cyklicznie mniej wiecej raz w miesiacu wyjezdza na morze na
          > wyprawy dorszowe

          kłusuje? wink
          • joanna266 rita:-))) 01.08.07, 16:19
            wszystko zgodnie z prawem.zakaz połowów dorsza maja tylko rybacy.wedkarze
            kłusem to smigaja na kutry .opłacaja całe przedsiewziecie i w morze.nie lubie
            tych jego wypraw, boje sie sztormow i innych takich atrakcji.ale on to uwielbia
            wiec pakuje mu pokornie walize i czekam na powrót.tez z reszta intensywniewink
            0)))
            • rita75 Re: rita:-))) 02.08.07, 06:49
              to spoko...smile moj maz dawno a nie byl, a wiem, ze sa jakies zawirowania z
              polowem.
    • marychna31 Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:02
      > Nieśmiało wspomniałam o wędlinie, bo lodówka pusta, ale zostałam zrugana,
      > przecież jest tyle jedzenia!
      Ale czemu "nieśmiało wspominasz" zamist poprostu kupić sobie tą wędlinę??
    • agamama123 Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:02
      Podzielić się ze mnąsmile Moglabym jeść flądrę na tonysmile
    • gemmavera Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:03
      A to flądra!
    • lila1974 Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:04
      Skoro nic innego w lodówce nie masz ... "nieopatrznie" wciśnij guzik do
      rozmrażania tongue_out
    • mbwj88 Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:07
      a może on tylko tak lubi ryby?smile)
      przeczekaj w końcu zapas się wyczerpie
      • ibulka Re: do aglod 31.07.07, 22:11
        aglod, skąd jesteś? smile
        i przepraszam za wścibskość - gdzie nad morzem byłaś? smile

        my też byliśmy, i pewne starsze [!!] Małżeństwo zabrało do domu... 50kg ryb,
        żeby obdarować rodziny i znajomych świeżą fląderką po powrocie... x____X
        myślałam, że to żart, ale NIE - Oni naprawdę kupili 50kg ryb u rybaków w
        porcie... tongue_out


        fląderka smaczna, zwłaszcza smażona, ale wiem jak to jest, kiedy coś się przeje tongue_out
    • anik801 Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:15
      Mój mąż przywiózł znam morza "tonę" śledzi(które sam złowił).Obdarował całą
      rodzinę i jeszcze zostało.A ja śledzi smażonych nie cierpię!W tym roku jedziemy
      nad Solinę i mój mąż szykuje się na pstrągi!
    • demarta Re: Mój mąż zwariaował!!! 31.07.07, 22:17
      mmmmmmmarzenie moje!!!! fladerka smazona z masełkiem ziołowym, frytkami i zimne
      piffffko! oddałabym wszystkie schabowe tego świata! smile))))
    • rita75 Ryby i żony głosu nie mają? 01.08.07, 13:50
      Nie mozesz zarządzic i zamrozic część? Swoją drogą zazdroszcze- swieza flądra
      delicje.
    • bri Re: Mój mąż zwariaował!!! 01.08.07, 13:54
      A nie możesz sama iść do sklepu i kupić sobie tego na co masz ochotę?
      • ja.xantia Re: Mój mąż zwariaował!!! 01.08.07, 14:01
        No właśnie,kup sobie to, na co ty masz ochotę.Twój mąż nie musi tego jeść,w
        końcu ma flądrę...smile
    • siasiunia1 Re: Mój mąż zwariaował!!! 01.08.07, 14:01
      tiaaa ja jeszcze mam w lodówce wedzoną rybę przywiezioną znad morza przez
      rodzine. A ja nie przepadam z wedzoną rybą.
      Moze rzeczywiśice zaproś rodzinę na obiad i podaj duze ilości flądry, sałatkę z
      wedzonej flądry i jeszcze na odchodne daj każdemu po flądrze big_grin
      a wedlinę kup tak czy siak.
      Albo sie posmaruj kontórówką do ust w kropki i powiedz ze masz uczulenie na
      rybki big_grin)))))))))
    • moninia2000 Re: Mój mąż zwariaował!!! 01.08.07, 14:52
      To ty zwariowalas! Jak mozesz mezwoi zabraniac tego rarytasu??
      Dokonal masowej zbrodni, a teraz musicie mu pomoc zmyc poszlakismile
      Jedz i milcz!
      Co wiecej, przerob na zaprawy fladry, zasmaz, nagotuj, w galaretach narob!
      Pracuj dniem i noca!
      Poza tym jest jeszcze opcja, ze ta fladra chce ci cos dac do zrozumienia...sad
      • rita75 Re: Mój mąż zwariaował!!! 01.08.07, 14:55
        swoja droga 20 kg. to nie tak duzo. Flaki i lby odejdą przecież...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka