Dodaj do ulubionych

Robilam rano za patologię

02.08.07, 11:03
w sumie w nocy również.

Zabrałam dziś dziewczynki na nockę do pracy. Chłopina moja nieszczęsna
musiała być w pracy na 6:00, więc musialabym wyjść ze swojej około 5:00, tym
czasem zmiana przychodzi dopiero na 7:00.

Dotychczas, gdy zdarzało się coś podobnego, to uciekałam o tej piątej, a
firmowy dobytek zostawiałam pod opieką pani sprzatającej. Wczoraj
stwierdziląm, ze co za duzo to nie zdrowo i świat się nie zawali jak maluchy
pójdą ze mną. Mąż bez stresu wyjdzie do pracy, a ja spokojnie wyjdę o tej co
trzeba. Nie będę kobicinie glowy wiecznie zawracała.

Ponieważ jeden z lekarzy cytologów skończył wczoraj pracę dopiero po 23:00,
wezwałam mu taksówkę, ale czekałam na dworze razem znim, bo człowiek już
starszy, schorowany a w śródmieściu o menty wszelkiej maści nie trudno, no i
chciałam się przekonać, czy go taksówka zabierze, bo z pieskiem był. Zresztą
słusznie zrobiłam, bo taksówkarz, choć przez telefon uprzedzony, z eklient
będzie z psem, zaczął stroić fochy, jak zobaczył, ze piesek z gatunku
kudlatych. Pan doktor nawet się w pierwszym odruchu wycofał, bo jest
człowiekiem starej daty, z przedwojennymi manierami i nie ma w zwyczaju na
chamstwo odpowiadać chamstwem, więc moja interwencja okazała się niezbędna.

No i razem ze mną po tej 23:00 kręciły się po dworzu dwa małe smarki nieco
pozbawione ubioru, bo jak się matka skierowała do drzwi, to te w popłochu
wyleciały ze spiworów i pobiegły za mną. Nie pomogły żadne ludzkie argumenty,
że ja nigdzie nie wybywam i mają wrócić na miejsca. Obrazek był więc
następujący:

Gruba, potargana baba w dresach i dwoje dzieci w rajtuzach kręcą się w
podpadającej okolicy przy miłym sąsiedztwie dwójki umorusanych kloszardów
(mają metę na schodach nieopodal). Do tego staruszek o kuli, chwiejący się na
nogach i tylko pies wyglądał przyzwoicie smile

Dziś natomiast przy powrocie - 7:00 rano , Nela spała w spacerówce i
notorycznie wyłaziły jej ze spodni gołe nerki, Koniczyna z podkrążonymi
oczami, opatulona w moje czarne panczo, bo swojej kurteczki założyć nie
chciała i wymachująca gołą lalką, uskarżająca się na ból brzucha spowodowany
głodem i ja nadal gruba, tyle, ze bez dresów ... za to z nieładem na głowie,
bo zapomniałam szczotki i przekrwionym okiem, bo mi żyłka pękla od siedzenia
wczoraj przed kompem smile

I w głowę zachodziłam, co tez sobie o mnie ludzie teraz myślą? tongue_out

Zdarza się Wam trącić patologią? big_grin
Obserwuj wątek
    • sofi84 Re: Robilam rano za patologię 02.08.07, 11:20
      czym Ty się przejmujesz smile) daj spokój big_grin takie rzeczy dzieją się częściej niż
      sądzisz wink
    • weronikarb Re: Robilam rano za patologię 02.08.07, 11:25
      Lila robilas za przepita babe wracajaca z balangi z dziecmi - powinni zamknac smile

      A tak powaznie - to chcialabym miec mozliwosc trzymania dziecka w pracy smile

      Nie martw sie opinia innych, a dzieci pewnie ubaw mialy
    • lila1974 Re: Robilam rano za patologię 02.08.07, 11:27
      Ja sie opinią innych nie przejmuję, szczerze mówiąc to mi sie gęba jak idiotce
      śmiała na myśl, jaki obraz sobą prezentujemy i co i rusz chrząkac musialam big_grin
      • l.e.a Re: Robilam rano za patologię 02.08.07, 11:30
        Lila cuuudo - śmiałam się na głos i ten wątek wkładam między ulubione, więcej
        takich prosze big_grinbig_grinbig_grinbig_grin moja wyobraźia pracowała na pełne obroty big_grinbig_grinbig_grin
        • a-ronka Lika Ty jesteś ze Szczecina? 02.08.07, 11:42
          w ten sposób podłącze się do wątkusmile
          A więc jestes patologiasmile))),szczególnie jesli chodzi o rozczochranie.Dres
          ujdzie,gołe nerki też ale fryz????

          No i teraz ten Szczecin.Czy wiesz coś o zlocie największych żaglowców ?
          Co,gdzie i jak? Może masz jakieś informacje albo stronę?Z góry dziękujęsmile
          • lila1974 a-ronka 02.08.07, 11:49
            www.szczecin.pl/umszczecinswiat/chapter_59000.asp
            • a-ronka dzięki:) n/t 02.08.07, 12:08
    • bri Re: Robilam rano za patologię 02.08.07, 11:48
      Hm... Najbardziej o patologię zahaczyłam chyba wtedy kiedy córka, która latała
      po domu na golasa, wyszła sobie na balkon i zrobiła tam kupę. Przy czym trzeba
      wiedzieć, że na naszym osiedlu, to co się dzieje na jednym balkonie można z
      powodzeniem obserwować z kilkunastu mieszkań.
      • lila1974 Re: Robilam rano za patologię 02.08.07, 11:51
        Che che ... swego czasu zamknęłam dla żartu siostrę na balkonie. Z początku,
        nie chcąc mi dawać satysfakcji, siedziala na nim grzecznie, ale po jakimś
        czasie zaczęła prosić bym ją wypuścilą, bo chce siku. Nie uwierzyłam.

        Biedaczka zrobilą to siku na balkonie - jak wyszła mało mnie nie zabiła smile
      • echtom Re: Robilam rano za patologię 02.08.07, 11:56
        Kiedy moja najstarsza miała coś koło roczku, wracałam z nią przed 20.00 od
        koleżanki i po drodze wstąpiłam do spożywczego. Pani stojąca w kolejce do
        monopolowego nawrzeszczała na mnie, że dziecko o tej godzinie nie śpi wykąpane
        w łóżeczku, tylko jest na dworze. Byłam w szoku, ale jakichś dwóch młodych
        chłopaków pocieszyło mnie, żebym się tą panią nie przejmowała.
      • shelmahh Re: Robilam rano za patologię 02.08.07, 12:00
        hyhy fekalny temat pojawil sie rowniez u moich sasiadow co wdziecznym malzenstem
        a i dwoje nieborakow w wieku mocno dziecinnym posiadaja..


        wyszli owi sasiedzi na obiad do restauracji z synem co wowczas mial lat 2 i
        mlody w przyplywie emocji postawil klocka pod stolem wink

        klocek trafil do chusteczki i ukradkiem zostal wyrzucony do sedesu ;PPP
        • jolilka Re: Robilam patogię 02.08.07, 12:08
          Nasz synek jak był malutki a jeszcze nie wyrósł z wózka,często chodziliśmy do
          znajomych ,pora wracania była różna a to 12,1 w nocy.Ojciec naprany ,matka
          trochę mniej ,gdyby policja nas zatrzymała była by heca.Oczywiście 2 km na
          piechotę.Całe szczęście że mały się nie darł.Chyba cały blok by go słyszał.A tak
          to zawsze cichaczem.
          • lila1974 Re: Robilam patogię 02.08.07, 12:23
            Zastanawiałam się kiedyś, czy nam dziecko policja zabierze, jak o 4:00 nad
            ranem jechaliśmy rowerami na dworzec ze śpiącą Koniczyną w foteliku, a bagażami
            na kierownicy smile
    • jolilka Re: dzielna kobita z Ciebie 02.08.07, 12:02
      nie potrzebujesz nikogo do pomocy i w każdej sytuacji dasz robie rady.
      Tak przypomniała mi sie moja siostra jak wracała z zagranicy ,mąż jej o kulach
      ,noga w gipsie,ona z dużym z brzuszkiem z bagażami i jechali tak na lotnisko
      pociągiem ,oczywiście gapiów było co nie miara.Najważniejsze to swoje robić i tyle.
      • lila1974 Re: dzielna kobita z Ciebie 02.08.07, 12:17
        A dziękuję, dziękuję za słowa uznania smile

        Zdaje się, ze mam to w genach po przodkach. Moja babcia w czasie wojny również
        całkiem dziarsko dawała sobie radę. Nie tylko jej rodzina przez to miała
        dobrze, ale i parę innych osób. Babcia byłą sama, bo dziadek był w lagrach.

        Mama moja równiez skazana na samodzielność, bo tata marynarz, więc nawet
        smołowanie dachu nie było jej straszne.

        No i ja z siostą tak w spadku dostałyśmy tę cechę radzenia sobie ze wszystkim i
        wszędzie, a do tego nie uskarżania się, jak jest nieco pod górkę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka