Dodaj do ulubionych

Kocham moją teściową

07.08.07, 21:57
Gościłam u niej tydzień. Z dziećmi.
Kobita generalnie ledwo łazi, ledwo dycha, tu ją łamie, tam ją
strzyka, niedawno miała wielkie problemy z czymś tam (pamiętałam,
ale zapomniałam), no, nie mogła chodzić, leżała nawet w szpitalu. W
końcu się wykurowała jako tako. I serduszko jej doskwiera.
Ale jak trzeba było popierniczać z moimi młodymi, to tylko się za
nią kurzyło. Co wnuczki chciały, to miały. Synuś co pięć minut na
rączki i mrygać światełkiem? Proszę bardzo, na rączki i do
światełka. Córcia zazdrosna, że braciszek na rękach? proszę bardzo,
starczy sił, żeby i drugie wziąć, to nic, że trochę zatyka w
piersiach smile
Synowa biedna taka, zarobiona, tyle dziecisków obrobić, niech się
chociaż biedactwo wyśpi. Dzieci o 6 rano zakwiliły w łóżeczkach -
babcia uchylała drzwi i na tyle bezszelestnie, żeby nie obudzić
śpiącej synowej, wynosiła dzieciska z pokoju i piastowała im, póki
się mamusia łaskawie nie zwlekła z wyra smile))) To nic, że normalnie
w domu to o 6 one jedynie głosy wydają, ale śpią do 7-7.30. Jęczały,
to trza było zabrać, bo by się synowa nie wyspała. smile
O każdy obiad dopytywała sto razy czy aby na pewno będzie pasował.
W związku z tym miałam schudnąć na wyjeździe a się jeszcze
rozrosłam.
Po obiedzie, żeby synowa mogła się w spokoju ducha oddać lekturze,
albo odespać trudy dnia, dzieciska do ogrodu pod jej opiekę. smile

A teraz na poważnie - moja teściowa ma wiele wad, niektóre z kalibru
ciężkiego.
Ale ja też mam wiele wad i nie znam nikogo kto ich nie ma.
Na wady przymykam oczy, na szczęście na codzień nie muszę się z nimi
użerać. Zalety doceniam.

Mam naprawdę dobrą teściową. Nie powiem jej tego osobiście, bo bym
się pewnie udławiła własnym jęzorem, to chociaż se tu ulżę smile)

Myślę też, że wiele dziewczyn też ma dobre teściowe, tylko z
założenia traktują je jako zło konieczne. Bo to tylko teściowa jest
i w dodatku rusza moje dziecko smile
Obserwuj wątek
    • dagmama Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:03
      Dlaczego nie powiesz osobiście?
      Takie rzeczy trzeba mówić, bo w końcu babci dla dzieci zabraknie...
      Ja mam super teściową, która jest milion razy lepszą babcią dla
      malucha niż moja mama.
      Często ją chwalę, zupełnie szczerze, wiele jej zawdzięczam - zajmuje
      sie małym, kiedy jestem w pracy.
      Jest fajną osobą i mówię jej to.
      • demarta Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:05
        tzn, że jak, "mamo, ale jesteś fajna!"?
        • mathiola Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:15
          albo po nowemu: Gienia, fajna teściowa z ciebie jest i babcia
          niezgorsza! smile
          • demarta Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:18
            nie no wobec takich argumentów, to ja tylko spać isć mogę wink))
            DOBRANOC!
            • mathiola Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:20
              no jak dobranoc???
              teraz??
              łaj????
              przecież to dzień jeszcze!
      • sebaga Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:07
        ja mam super mamę. A mój mąż mówi, że mu się świetna teściowa trafiła. To tyle
        odnośnie mojej rodziny smile

        Ja bym tam teściowe pochwaliła jakby było za co big_grin Z tego co piszeszz to ona z
        gatunku tych co będą wniebowzięte prawdziwie.
        • demarta Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:08
          czyli jak to u mnie w rodzinie mówią: żywcem do nieba pójdzie smile)
      • mathiola Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:08
        > sie małym, kiedy jestem w pracy.
        > Jest fajną osobą i mówię jej to.

        Ja nie umiem...
        No ale może kiedyś się przełamię.
        • dagmama Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:16
          Wiesz, pomyślałam o tym, że babci nie ma się całe życie. Ja nie mam
          już taty i dziś akurat oglądałam film nakręcony kamerą z pobytu u
          niego.
          Nie miałam pojęcia, że widzę go ostatni raz. Rózne rzeczy trzeba
          może było powiedziec i przepadło. Nie zdążyłam.
          Fajnie by było, gdybyś zdążyła powiedzieć teściowej, że było Wam
          fajnie u niej.
          Pisałaś, że jest chora (ale to nie przeszkadza w opiece nad
          wnukami), uznanie synowej może jej dobrze zrobićsmile
    • loya2005 Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:05
      Od siebie dodam, że jakiś czas temu chciałam podziękować mojej
      teściowej i teściowi, za to, jak wychowali swojego syna.(z mężem
      tworzymy układ partnerski na każdej płaszczyźnie, że się tak wyrażę).
      Chęć na to wyznanie mi jednak przeszła, bo teściowa ma taką wadę, że
      nie słucha; przeskakuje z tematu na temat i to mnie do szału
      doprowadza-opowiadam coś i ona nagle pyta o coś z zupełnie innej
      bajki; nie wiem czy mam wtedy dokończyć opowieść czy zacząć nowy
      wątekwink
      Ale i tak im dziękujęwink)))
    • hexella Re: Kocham moją teściową 07.08.07, 22:19
      to ja tez kocham Twoją teściowąwink
      bo zacna zeń kobitkasmile
    • sebaga Mathiola 07.08.07, 22:20
      czemu nie masz księgi gości, bym Ci napisała co o Tobie myślę.
      • mathiola Re: Mathiola 07.08.07, 22:22
        a jak się czyni księgę gości?
        Bo mieć mogę, tylko myślałam, że ona jakoś sama jest z siebie, bez
        ingerencji big_grin
        • sebaga Re: Mathiola 07.08.07, 22:24
          się domylam, że tak myślałaś. Mnie nie pytaj, jak zakładałam wizytówkę, to tam
          była tak opcja, ale co zrobić jak się już tę wizytówkę ma??? Ja ciemniutka masa
          jestem.
          • mathiola a widzisz 07.08.07, 22:27
            a teraz sprawdź?

            znaczy sama sobie sprawdzę w sumie smile)
            • sebaga Re: a widzisz 07.08.07, 22:46
              no widzisz spryciaro smile jutro Ci coś nasmaruję, bo właśnie mi nasenna tabletka
              zaczyna działać a to znaczy, że mi kumatość i pomysłowość spada do zera.
              Dobranoc smile
    • annak25 Re: Kocham moją teściową 08.08.07, 11:11
      i co gorsze teścia tezwink maja swoje wady, ale traktuja mnie tak jak
      swoja córke, a wnuk to juz wogole jest centrum ich swiata. Zawsze
      pomoga, doradza i ochrzania jak trzeba...A jak zaczynamy dzialac
      sobie na nerwy, to kazde jedzie do siebie (100 km odleglosc) i jest
      swiety spokojsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka