chimba
09.08.07, 12:59
Wiem, był chyba kiedyś podobny temat, ale szczerze – nie chce mi się
szukać...Jakie paskudne rzeczy Wam się przytrafiły? Wczoraj myślałam
że padnę, córka 16 miesięczna siedziała sobie w małym baseniku i
bawiła się tak ładnie, ze nie chciałam przeszkadzać... Siedziałam z
koleżanką w bezpiecznej odległości. Jak podeszłam do córki byłam w
lekkim szoku... W wodzie pływały mrówcze jaja... Pełno było tego
paskudztwa... Nie dość, ze w wodzie to Zosia była cała w tym
paskudztwie... Zrobiło mi się słabo, ale musiałam uratować córkę z
opresji... Szybko zdjęłam z jej to świństwo, i wsadziłam Zosię do
kąpieli.... Do dzisiaj mną wstrząsa...
Pozdrawiam
iza