Dodaj do ulubionych

spaliłam się ze wstydu

10.08.07, 18:45
dzisiaj miałam nieoczekiwaną wizytę - prowadzę działalnośc w domu (
w zasadzie obok i nie mam zwyczaju przyjmowania klientów w prywatnej
chatce ale ten pan był mega ważny i musiał zaczekać na swojego
wspólnika) więc zaprosiłam właściciela duuużej firmy na kawę (bo się
nieprezyjemnie rozpadało, a że to późne popołudnie to dzieci w domu.
oczywiście 6 latek (kolejny bunt) najpierw usiłował(skutecznie)
wypic całą butelkę soku malinowego, dobrać się do mojej komórki, a 2
latek wdzięcznie mu wtórował. nie chcąc krzyczknąć ani zadziałać
jakkolwiek szokująco na mojego gościa, że nie potrafię sobie
poradzić z dwójką własnych dzieci pozwoliłam na to i owo i po 1.
czuję sie wyklorzystana, bo starszy wykorzystał sytuację,
2. opowiedział o porannej migrenie jak to musiał przyjąć czopki
3.stwierdził, mamo a Jarek PIERNĄŁ!!!!
spaliłam sie ze wstydu.
nigdy, przenigdy nie spodziewałabym sie TAKIEGO zachowania po moim
dziecku. jestem zdruzgotana. no cholera, w nawiązaniu do wątku o
buncie 5 latków, to dla mnie totalna porażka wychowawcza i chyba
zacznę leczenie na adhd.Leczenie siebie, bo normalnie myślałam że
uduszę potwora.
Obserwuj wątek
    • syriana Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 18:53
      > nigdy, przenigdy nie spodziewałabym sie TAKIEGO zachowania po moim
      > dziecku. jestem zdruzgotana. no cholera

      no to straszne po prostu
      poniosłaś porażkę wychowawczą jak nic skoro pięciolatek używa słowa "pierdnąć"
      przy osobie trzeciej

      jak dla mnie - zdrowy, normalny dzieciak, któremu czasem może odbija przy obcych
      i chcąc się popisać przed nimi, jakieś głupstwa plecie

      wstyd i obciach dla Ciebie pewnie tak, ale żeby od razu taka załamka?
    • monia145 Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 18:54
      Ostro przesadzaszwinkPPP
      Dzieci w zupełnej normie- jeśli chodzi o niekontrolowaną potrzebę
      opowiadania o wszelkich czynnościach fizjologicznych organizmu
      własnego i cudzego, równieżwink
      • mijaczek Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 19:43
        mysle, autorko watku, ze powinnas dzieci oddac do adopcji a sobie wytatuowac na
        czole "najgorsza matka na swiecie", poniewaz twoj pieciolatek nie siedzial przy
        stole popijac herbatke z gosciem, lecz zachowywal sie jak normalne dziecko...
    • mama_kotula Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 19:42
      Iiii tam, norma.
      Moje dzieci uwielbiają przy obcych prowadzić dialogi typu:
      - Szymek, a wiesz jak się mówi?
      - Jak się mówi?
      - Mówi się: dupa pieldzi!!! I jeszcze wiesz jak się mówi?
      - No jak?
      - Mówi się: koniku siku siku!!!
      itd.
    • farawej Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 19:57
      1. Szkoda, że z powodu wizyty Pana Mega Ważnego zdrowy rozsądek Cię
      opuścił.
      2. Pan Mega Ważny, jeżeli ma dzieci, zrozumiał, jeżeli nie, to
      uświadomił się w przekonaniu, że lepiej ich nie mieć tongue_out
      3. Myślę, że nie powinnaś leczyć siebie lub syna z ADHD, tylko i
      wyłącznie SIEBIE z syndromu "co ludzie powiedzą".
      • mijaczek farawej 10.08.07, 20:06
        idealnie to ujelas!
    • gryzelda71 Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 20:08
      Rozumiem,ze do tej pory twoje dzieci uchodził za ideały,a tu czar prysł.smile
      • kea100 Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 20:20
        Nie przejmuj się naprawdę jadowitymi postami,doskonale Cię
        rozumiem,a tak nawiasem mowiąc dziewczyny nie doczytały,że posiadasz
        6-cio ,nie 5-cio latka.Ja mam co prawda niespełna 5-latka,i też
        czasami mam ochotę zapaść się pod ziemię,wcale nie z powodu tego "co
        ludzie powiedzą"ale z powodu np:"Maaaamo ta Pani ma brodę!!!!","O
        maaaamooo patrz muuuurzyn",tłumacze tysiące razy,że nie wolno kogoś
        wytykać palcami i drzeć się na cały głos,przytakuje,a za jakiś czas
        powtórka z rozrywki.Jest mi po prostu głupio,bo czuję się jakbym nie
        umiała zapanować nad dzieckiem.Pomijam już niejednokrotne występy w
        miejscach publicznych.Niestety bywa i tak,dodam tylko,że w domu jest
        bardzo grzeczny,stąd częste moje zażenowanie....Głowa do góry
        • syriana Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 20:47
          ale nie rozumiem - skąd Twoje zażenowanie takimi tekstami dziecka?

          myślisz, że postronni obserwatorzy od razu taksują Cię jako matkę, która nie
          potrafi wychować syna na cichego, potulnego chłopca?

          dlaczego zakładasz, że takie uwagi z ust dziecka ze zgorszeniem się spotykają?

          rozumiem, że mogą Cię krępować
          ciężko czasami wymyślić jakiś zgrabny komentarz, czy odpowiedzieć na kłopotliwe
          pytanie jeśli nie daj Bóg się pojawi, ale przecież to dziecko!

          ono ma prawo do takich "wyskoków" i inni ludzie to rozumieją, nie oburzają się,
          nie gorszą i nie patrzą na dzieciaka jako niewychowanego dzikusa
          • mathiola Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 20:52
            i inni ludzie to rozumieją, nie oburzają się,
            > nie gorszą i nie patrzą na dzieciaka jako niewychowanego dzikusa

            syriano ale jesteś pewna, że tak właśnie jest, czy chciałabys, żeby
            tak było?
            I myślę, że wiem, o co chodziło autorce - raczej nie o to, co ludzie
            powiedzą... Ale czasem ciężko odnaleźć język we własnej gębie, jeśli
            dzieciak wyjeżdża ci z tekstem takim, że masz ochotę wykopać wielki
            dół w ziemi i tam wejść.
            Tym bardziej to boli, jeśli był to ktoś mega ważny dla autorki,
            związany z nią na płaszczyźnie zawodowej.
            • syriana Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 21:02
              jestem pewna, że tak jest

              oczywiście do pewnego wieku dziecka - 5- czy 6-latek pokazujący palcem Murzyna
              na ulicy, jest dla mnie ok, dla tego Murzyna zapewne także, bo pewnie nie raz i
              nie dwa za nim ludzie na ulicy się oglądają (i to bynajmniej nie dzieci)

              nie wierzę, że można całe życie nie mieć kontaktu z żadnymi dziećmi i nie
              wiedzieć, że parę lat musi minąć zanim załapią subtelności życia społecznego i
              normy niemówienia o pewnych sprawach głośno

              wstyd autorki w sytuacji, która miała miejsce oczywiście rozumiem, też bym nie
              widziała jak zareagować

              ale nie przyszłoby mi do głowy podejrzewanie w związku z tym u dzieciaka ADHD,
              zatruwanie głowy snuciem hipotez "co ważny pan sobie pomyśli" i wyrzucaniem
              sobie od kiepskiej, nieradzącej sobie z dzieckiem maki
              • mathiola Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 21:05
                > ale nie przyszłoby mi do głowy podejrzewanie w związku z tym u
                dzieciaka ADHD,
                > zatruwanie głowy snuciem hipotez "co ważny pan sobie pomyśli" i
                wyrzucaniem
                > sobie od kiepskiej, nieradzącej sobie z dzieckiem maki

                eh, w szoku kobieta jest, ja tam moge ją pojąć, bo sama codzień
                przezywam takie szoki ostatnio. I już sama nie wiem co z tym moim
                dzieckiem począć.
        • monia145 Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 21:05
          A mojemu dziecku zdarza sie czasami powiedzieć głośno- "mamo popatrz
          ten pan nie ma nogi" i jakoś nie palę się ze wstydu. Jest
          spontaniczny i pyta dlatego, że w swej wrazliwości dziecięcej nie
          potrafi przejść nad tym do porządku, nie potrafi tak jak dorosły
          odrócic wzroku, prawda?winkPPPPPP Jest to doskonała sytuacja, aby po
          raz kolejny wytłumaczyć dziecku na czym polega niepełnosprawność
          itp. Bo od dziecka nie można wymagać, aby po jednorazowej dawce
          uświadomienia, zachowywało się nienagannie i nie zadawało
          kłopotliwych pytań. Trzeba tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. A nie,
          każde pytanie dziecka i to, co powie, weryfikować poprzez normy
          uznawane przez dorosłych.

          P.S. pan bez nogi wdał się w rozmowę z moim dzieckiem, nie
          zauwazyłam, aby był rozgniewany czy zażenowanywinkP

          Nie moge natomiast powiedziec, że nie rozumiem zachowania autorki.
          Chciała wypaść jak najlepiej- a tutaj potomstwo wbiło nóż w plecy.
          Ale czas podnieśc się z tego upadku wychowawczegowinkPPPP
    • mathiola Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 20:26
      No więc właśnie.
      I tak się ciesz, że cię nie kopnął.
      Mój to właśnie niedawno uczynił - po raz pierwszy podniósł na kogoś
      rękę (czy tam nogę) i byłam to niestety JA. I jak ja mam być
      spokojna?
      • dlania Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 20:53
        No bo jak rzeczywiście pierdnął, to powinien był sie przyznać i przeprosić.
    • olamad Re: A co powiecie na to? 10.08.07, 20:52
      Gdy miałam właśnie około 5 lat odebrałam dzwoniący telefon.
      Po drugiej stronie odezwał się pacjent mojej mamy (była lekarzem) -
      chcial z nią rozmawiać, a ja mu na to, że mama nie moze podejść, bo
      robi kupę.
      Ładnie prawda?
      I jakos nie widzę, by mama uważała mnie za swoją porażkę życiową. big_grinD
      • kea100 Re: A co powiecie na to? 10.08.07, 20:57
        Po drugiej stronie odezwał się pacjent mojej mamy (była lekarzem) -
        > chcial z nią rozmawiać, a ja mu na to, że mama nie moze podejść,
        bo
        > robi kupę.

        Eee nie no ty po prostu uprzejmie odpowiedziałaś co robi mama,no a
        jak rzeczywiście robila kupę no to o co chodzi?big_grin
    • ankab29 Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 20:55
      wiesz, ja Cię nawet rozumiem, że było Ci wstyd. Ale jak byś się
      zdystansowała to ta sytuacja była całkiem zabawnasmileDDD
      A córeczka mojej znajomej podeszła do jednego z gości u teściów
      (arcy ważny facet) i zapytała : "A dlacego ty jesteś łysy?" To chyba
      lepsze już sa rozmówki "pierdzące" w wykonaniu twoich dziecismile
      • ankab29 a na początku czytając Twój wątek 10.08.07, 20:57
        myślałam, że to jakiś inny mega obciach w stylu rozsypane na
        podłodze majty lub coś w ten deseń...
        • mathiola Re: a na początku czytając Twój wątek 10.08.07, 21:10
          Bosssze, przypomniałaś mi coś, od czego naprawdę myślałam, że mi się
          coś zrobi ze wstydu....
          był u nas agent ubezpieczeniowy, bardzo ważny pan w garniturze,
          sztywny i poważny... A moje dzieci otworzyły przy nim szufladę z
          moją bielizną... i wytargały z niej na podłogę... matko święta, moje
          stare zszarzałe majty, które tam leżały nie wiem po co, no, nie
          wyrzuciłam ich, w ogóle rzadko sprzatam tą szufladę i wszystko razem
          tam leży: ładne i nowe z brzydkimi barchanowymi...
          Matko jeszcze mi słabo jak sobie przypomnę smile
          • ankab29 Re: a na początku czytając Twój wątek 10.08.07, 21:11
            chachachasmileDDD ja takie majty nazywam ciotowniczkismileTeż mam pare
            egzemplarzy na dnie szuflady
    • avanitta Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 21:19
      Hehehe... i jak tu nie kochać takich urwisów?
      • germaine2 Re: spaliłam się ze wstydu 10.08.07, 23:05
        teraz to pękam ze śmiechu, ale przy PANU SZTYWNYM I WAŻNYM (od
        którego zależy jeszcze parę innych kontraktów)to wcale nie było mi
        do śmiechu.
        poza tym miałam dzisiaj upirony dzień w stylu czekanie przez 2,5
        godz. w urzędzie, a w tym czasie zabawy wszelakie dostępne,
        recytowanie "Lokomotywy", "koziołeczka" i innych paru mega hitów,
        wizyta w restauracyjce (bo dziecki stały się głodne)nie lubię dzieci
        zabierać do urzędów ale dzisiaj nie miałam ich z kim zostawić na tak
        długo, więc pakuję do plecaka kredki papier i jeśli wiem, że będzie
        kolejka to czymś ich na chwilę mogę zająć.
        Potem niestety moje dzieci uspokoiły sie zanadto i to mnie zmyliło,
        skoro już było ok, to zdecydowałam,że morzemy zrobic małe zakupy -
        najlepszą zabawę urządziły sobie w sklepie już po zakupach przy
        wypakowywaniu/wpakowywaniu i płaceniu, gdzie młodszy się wydzierał i
        uciekał a starszy w tym czasie zapoznawał jakąś 5-6 letnią laskę
        bujając się razem na barierkowych rurach. (takie rury co oddzielają
        poszczególne kasy od siebie)Chwała Panu B., że nas w tym sklepie
        znają a zapewne kasjerkom nas obsługującym płaca extra premie za
        szybkość obsługi + współpakowanie, byle się nas pozbyć ( i z pełnym
        zrozumieniem w obie stronysmile
        po czym ledwo żywa musiałam zahaczyć o stację benzynową, bo zdawało
        mi się, że braknie mi paliwa. ale nawet jakby mi brakło to energia
        moich facetów z siłą odrzutowca na pewno nas by do domku dopchałasmile
        następnie przytachał się ten MEGA WAŻNY KLIENT, a mamunia miast
        poświęcić uwagę gawiedzi próbowała oczarować klienta barwną ofertą
        swojej firemki. No to wrażenia zapewne miał niezapomniane, dzięki
        czemu część marketingową mam z głowy.
        a jeżeli chodzi o pokazywanie palcami to starszemu już przeszło,
        obracam się w kręgu różnych ludzi, często ciemnoskórych, azjatów,
        więc to raczej już wrażenia na nich nie robi.
        Ale na mojej szwgierce robi. Kiedys byliśmy nad jeziorem i w
        jeziorze kąpał się czarnoskóry facet i co ona zrobiła???Wstała i na
        całą plaże wydarła ryjofon: PATRZECIE DZIECI!!!! BAMBUS!!!
        więc dzisiejszy cyrk uważam za zamknięty.
        acha, a moje młodsze dziecko chyba nie dosłyszało szczególnego
        rodzaju słowa, bo niestety nie ma okazji usłyszeć go w poprawnej
        formie i czasem mu się wyrwie do brata TY CHLUJU!!!(o pardon, ale
        przy tym zawsze wymiękam i nawet staram się nie udusić ze śmiechu)
    • poccnr Re: spaliłam się ze wstydu 11.08.07, 06:02
      uuu...
      to ja już błagam..żeby moje dziecko nie rosło
      big_grin
      ee tam!
      trzymaj się...będzie good smile
    • denea Re: spaliłam się ze wstydu 11.08.07, 08:45
      Wiecie co ?
      Uśmiałam się...
      Z tych ciotowników na podłodze, a tego CHLUJA big_grin Fajne te Wasze
      dzieciaki big_grin
      Narazie mogę się śmiać, bo moje małe, ale po takich wątkach
      przygotowuję się duchowo na rozmaite szoki...
      P.S. Przypomniała mi się piękna opowieść a propos. To chyba urban
      legend choć znam kogoś, kto przysięgał że był przy tym...
      Otóż w banku (PKO BP, bo jakżeby inaczej, tam są największe kolejki)
      dość długo czekała mama z kilkuletnim synkiem. Dziecko się nudziło i
      marudziło - a kieeeedyyy pójdziemy... Nooo chooodź już, maaaamaaa...
      A kiedy jego złość osiągnęła apogeum, wrzasnął na całę gardło:
      - No chodź !!! Bo jak nie to powiem babci, że brałaś taty siusiaka
      do buzi !!!

      Jeśli chodzi o robienie przez dzieci obciachu porzy ludziach to
      uważam że ta historia jest w pewien sposób pocieszająca wink))
      • majmajka Re: spaliłam się ze wstydu 11.08.07, 08:58
        smile))
    • majmajka Re: spaliłam się ze wstydu 11.08.07, 08:57
      Mysle ,ze zupelnie,ale to zupelnie nie masz sie czym przejmowac.Moze i mogloby byc Ci wstyd gdybys to Ty powiedziala,zwracajac sie do Pana Mega Waznego;ze ktos tam pierdnal.A poza tym historia ,ktora opowiedziala Danea bije wszystkie.Tak,ze serio nie przejmuj sie.
    • lidia341 Re: spaliłam się ze wstydu 11.08.07, 10:35
      U pięciolatka takie zachowanie to normalne chce zrwócić na siebie
      uwagę. Ja mam to samo. I najgorzej jest w tedy gdy ktoś przychodzi
      do domu. Więc myśle że facet który był u ciebie napewno cię zrozumie
      i na pewno kontakty z nim handlowe ci się ułożą. Powodzenia i
      cierpliwości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka