Dodaj do ulubionych

Dzisiejsza akcja...

15.08.07, 18:29
Na początek co mnie w szczególności rozbroiło w tym dzisiejszym dniu
to...
Wyszłam z małym na spacer przed blok, usiadłam grzecznie na ławkę
aby poczekać na męża (mieliśmy iść na odpust), synek bawił się na
chodniku kamykami. Nagle podchodzi do mnie sąsiad w moim wieku i
mówi: "A gdyby tak ugryzł dziecko"???Powiedział to tak jakby miał
jakieś pretensje do mnie. No i ja osłupiałam bo zobaczyłam po chwili
pod ławką jego wrednego psa, który nie lubi ludzi i dzieci, cały
czas tylko warczy i szczeka. Później zobaczyłam jak bierze smycz,
którą owiązał wokół oparcia ławki, wziął psa i poszedł do domu. I
później tak sobie myślę co bym mu odpowiedziała, bo w pierwszej
chwili nie wiedziałam o co mu chodzi. Przywiązał psa do ławki, pies
siedział pod nią w jakiś chaszczach ukryty, a ja siedzę sobie na tej
ławce, a jakby tak mnie ugryzł w nogę lub moje dziecko, które na
szczęście nie pchało się pod ławkę?Miałam ochotę mu odpowiedzieć
wtedy "to bym ci k...łeb ukręciła, kto normalny zostawia psa
przywiąnego do ławki i idzie sobie do sklepu oddalonego o 200 m?
Czy Wy dziewczyny jak siadacie na ławkę zaglądacie pod nią?Ja już od
dziś zaglądam, szczególnie jak nie będzie wolnostojąca, tylko będą
pod nią jakieś chaszcze.
Druga sprawa. Idziemy sobie z mężusiem po tym odpuście, mieliśmy
zamiar coś kupić dziecku i pokłóciliśmy się, ja chciałam kupić
synkowi wózek drewniany dla lalek (mały woziłby sobie w nim misie)
poza tym uważam, że co z tego, że chłopak, może przecież uczyć się
delikatności, (synek wczoraj pięknie bawił się wózkiem i lalką
koleżanki, co chwilę spadała jej czapka a mały 20 razy podnosił i
jej zakładał, woził wózek z dobrą godzine), mąż powiedział, że nie
kupi mu wózka bo to chłopak i powinien bawić się autami. Kupił
małemu zestaw militarny, gdzie były tak małe akcesoria samochodów,
jakieś żołnierzyki, chorągiewki, karabiny. I dziecko 14 mies. ma się
tym niby bawić? Ja na nieszczeście zapomniałam pieniędzy i nie
mogłam nic kupić, wybłagałam chociaż męża aby pozwolił mu wybrać
lalkę, mały wybrał taką co mówi mama i tata, teraz ładnie się nią
bawi a mężusia zestaw leży gdzieś w kącie. Czy wasi chłopcy bawią
się lalkami?
To tyle po dzisiejszym dniu, który i tak jest już do bani. Pozdr.
Obserwuj wątek
    • gacusia1 Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 18:44
      Hmmm...co do lawki,to kij w oko sasiadowi.On mialby problemy,gdyby
      jego pies Was pogryzl.
      Co do wozka i lalki dla chlopca...to...nie kupilabym.Moj synek(21 m-
      cy)tez lubi bawic sie wozkiem i lalka.Ma ta mozliwosc bo zabawki
      takie ma jego starsza siostra.Woli jednak wozic pusty wozek,albo
      wlozyc do niego auta.Nie uwazam,ze kupujac chlopcu lalki uzy sie go
      wrazliwosci ,-)))) Lepiej bylo mu na odpuscie kupic drewniana
      taczke.Maz tez przesadzil-militaria(drobne zolnierzyki)nie sa
      odpowiednia zabawka dla 14 miesieczniaka.
    • anetina Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 18:48
      pod ławki nie zaglądam
      ale jakoś tak z daleka u nas widać, co jest, a własciwie czego nie
      ma pod nią

      wózka Małemu nigdy nie kupiłam i zamierzam kupić
      lalki tym bardziej
      a poza tym Mały od zawsze lalki u koleżanek wyrzucał, a wózek trochę
      prowadził

      u nas Mała znowu nie bawi się lalkami
      ma tez wózek, które w ogóle nie używa
      ale za to samochody są w ciągłym ruchu
      • anetina Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 18:49
        miało być:

        > wózka Małemu nigdy nie kupiłam i NIE zamierzam kupić
        =
        • sebaga Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 19:23
          sąsiad- cham
          wózek i lalki dla chlopaka?? No co Ty? Nigdy. Mąz ma rację. Kupuję swojemu misie
          i inne pluszaki, ale nie lalki, tak jak nie ubieram go w róż i falbanki.
          żółnierzyki- przydadzą się później, mąż nie kumaty? Nie wie, że chłopak za mały?
          A może po prostu chciał Ci zrobić na złość i kupił cokolwiek, ale "męskiego".

    • arnikaarnika Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 19:17
      Sąsiad to palant ignoruj gościa .
      Co do wózka TO TY MIAŁAS RACJĘ ! Mąż zachowałsię jak szowinista,
      chcłopcy którzy potrafią bawić się lalkami w dom wyrastają na
      empatycznych facetów z otwartym umysłem . Ci którym tatusiowie
      wbijają do głowy "chłopy z chłopami ,baby z babami" wyrastają na
      debili którzy nie robią prania ,nie przewijają swoich dzieci a kiedy
      ich żona rodzi idą z kumplami na wódkę . Nie poddawaj się ,zmień
      męża.
      • czarna_maruda Arnika 15.08.07, 19:28
        Matko Boska, nie wiedziałam, że kiedykolwiek to napiszę, ale zgadzam się z Tobą!
        • arnikaarnika Re: Arnika 15.08.07, 19:30
          Wiesz nie ma ludzi dobrych lub złych smile
        • emilly4 Re: Arnika 15.08.07, 23:06
          czarna_maruda napisała:

          > Matko Boska, nie wiedziałam, że kiedykolwiek to napiszę, ale
          zgadzam się z Tobą
          > !


          O Kutwa! Ja tez!wink))
      • acorns Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 23:53
        Ja jakoś się lalkami nie bawiłem a umiem uprać, ugotować, uprasować,
        sprzątnąć, zająć się dzieckiem i wiele innych typowo kobiecych
        zajęć. To nie od zabawy lalkami zależy tylko od potrzeb na daną
        chwilę. Wtykanie chłopcom lalek to robienie z nich unisexów których
        żony się potem puszczają z kim popadnie, bo takie ciepłe domowe
        kluchy krzątające się między kuchnią, pralką i pieluchami w tych
        swoich fartuszkach są tak aseksualni jak stojące na łące stare
        krówsko. Moja kobieta jakoś się nie puszcza a wcześniej to właśnie
        ze mną się puszczały żony takich lamusków. A najlepsze było to że
        mogłem takiemu przy jego kumplach powiedzieć co robiłem z jego żoną
        a on nawet nie miał jaj żeby dać mi w mordę. I kto tu jest górą? Kto
        jest pan? Jak bedę miał syna to zrobię z niego prawdziwego faceta, a
        do tego lalki i wózeczki nie są potrzebne ani wskazane. Pomijając
        już to jak wygląda i jak jest odbierany chłopiec bawiący się
        lalkami. W mojej szkole, w mojej dawnej klasie by nie miał życia, u
        mojej córki też. Przecież by go tam zgnębili. Prędzej by się zlał w
        gacie niż odważył wejść do szkolnego klopa. Zresztą kiedyś o tym
        pisałem przy podobnej okazji co by było. Jest tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=40825351&a=41014728
        Tego chcesz dla tych biednych dzieciaków?
        • sloneczko2812 Re: Dzisiejsza akcja... 16.08.07, 00:16
          Wiesz co, Ty to jak dla mnie jesteś zwykłą ciotą, bez względu na to
          czy potrafisz sprzątać gotować i prasować. Już raz znałam takiego co
          to się tak chwalił, wyszło szydło z workasmile
    • beniusia79 Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 19:25
      ty to masz problemy...
      • czarna_maruda Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 19:30
        Naprawdę myślicie, że zakup wózka i lalki dla chłopczyka w jakiś
        sposób mu zaszkodzi?
        • kali_pso Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 19:45
          Nie zaszkodzi, ale czy jest receptą na męskie przywary?wink

          Śmiem wątpić.....obserwacja otoczenia pokazuje, że fascynacja
          chłopców wózkami mija bardzo szybko- ot, nowa zabawka, której
          zazwyczaj nie mają w domu.

          Moim zdaniem nic tak nie uczy tego, że panuje równouprawnienie w
          kuchni, jak codzienny widok ojca podczas wykonywania czynności,
          uznawanych nadal przez część społeczeństwa za mało "męskie"winkP

          Żaden wózek z misiem tutaj nie pomoże. Zabawa lalkami w dom, również.
          • owianka Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 20:25
            Przeciwniczki lalek dla chłopców, przeczytajcie, może to Was przekona:
            www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,4138464.html
            A tu fragment z powyżzego:
            Nie ma żadnego powodu, by decydować za dziecko i tylko dlatego, że jest chłopcem
            uniemożliwiać mu zabawę lalkami. Dwu-, trzylatek nie wie jeszcze, że "nie
            wypada", by chłopak bawił się lalkami. I bardzo dobrze. Chłopiec może też mieć
            ochotę nakrzyczeć na swojego "synka", zrobić mu zastrzyk (taki sam, jaki
            niedawno robiono jemu w przychodni) czy wyprowadzić go na spacer. Dzieci równie
            chętnie okazują swoim lalczynym podopiecznym troskę jak złość. Z jakiego powodu
            mielibyśmy chłopca pozbawiać okazji do rozwijania w sobie umiejętności takiej
            ekspresji? Przecież prawdopodobnie i on kiedyś zostanie rodzicem. Czasy się
            zmieniają i funkcje opiekuńcze zaczynają być coraz bardziej symetrycznie
            dzielone między płciami - zachowania opiekuńcze z pewnością mu się więc w
            przyszłości przydadzą. Niech je trenuje, póki czas.
    • mama_kotula Re: Dzisiejsza akcja... 15.08.07, 23:24
      Sąsiad z kosmosu i jego reakcja też. Choć może po prostu nie pojął w swoim
      móżdżku, że mogłaś nie zauważyć jego psinki leżącej w chaszczach.

      Co do wózka - mąż przesadził, imho.
      Mój 4-letni syn - uwaga, wystawiam się na lincz tongue_out - śpi ze stadem kucyków pony,
      wozi lalki wózkiem, przebiera je i karmi, gotuje dla nich w zabawkowej kuchni,
      prasuje na desce do prasowania oraz z pasją wykonuje swojej siostrze makijaże
      godne niezłego stylisty tongue_outP. Jednocześnie w takim samym stopniu bawi się
      klockami lego, samochodami i figurkami rycerzy, czyli zabawkami "męskimi".

      Powiem szczerze, iż to mi - że tak to młodzieżowo ujmę - zgrzewa, czym się bawi
      mój syn. Czasem tylko się pośmieję, jak oznajmia, że jest Misią Strojnisią
      Baletnicą bądź Słodką Rosą (jednym z kucyków My Little Pony) big_grinDDD

      Aaa, uprzedzam komentarze - to nie są zabawki jego siostry. Kuchnia była
      kupowana specjalnie dla niego, ponieważ młoda była wtedy jeszcze za mała, koniki
      pony również są jego, a nie siostry. I to syn, a nie córka, przychodzi do mnie z
      prośbą "mamo, uszyj na szydełku bluzeczkę dla lalki Agatki".
      Paradoksalnie, Młoda z "dziewczęcych" zabaw uznaje jedynie opiekę nad swoim
      dzidziusiem, którym jest pluszowa małpa w szydełkowym pampersie. No i kucyki My
      Little Pony, ale to już nałóg tongue_outPP.
      Preferuje samochody i klocki.

      I po raz kolejny, jak zawsze w takich wątkach, przychodzi mi na myśl jedno -
      jakby to córka zażyczyła sobie "chłopięcy" zestaw militarny z żołnierzykami,
      ciekawe, czy mąż miałby jakieś obiekcje???
      • kali_pso Re: Dzisiejsza akcja... 16.08.07, 09:18
        mama_kotula napisała:
        >
        > I po raz kolejny, jak zawsze w takich wątkach, przychodzi mi na
        myśl jedno -
        > jakby to córka zażyczyła sobie "chłopięcy" zestaw militarny z
        żołnierzykami,
        > ciekawe, czy mąż miałby jakieś obiekcje???


        Mógłby mieć.
        To zależy od tego, jaka płeć kulturową ojciec chce narzucić swojej
        córce. To od jego marzeń i pragnień zależy czy będzie widział w
        swojej córce księżniczkę( wtedy raczej kupno militarii będzie
        wykluczone), czy też córka będzie dla niego pewnym rozczarowaniem(
        głęboko skrywanym, ale jednak)- wtedy myślę sobie, że takie zabawki
        szybciej by przeszły. Bo to o ojców chodzi, nie o marzenia dzieci.

        A co do autorki- tak sobie myślę, że jeśli już naprawdę chciała
        kupić ten wózek, to wybrała sobie dość niesprzyjający moment.
        Odpust, więc wszyscy znajomi, znajomi znajomych itd.- tatuś
        postanowił spełnić się jako rodzic, rodzic chłopca dodajmy, a
        mamusia każe mu kupic wózek dla misia i paradować z nim, narażając
        się na komentarze otoczeniawinkP
        Jeśli facet jest typem, który liczy sie z opinią społeczną, traktuje
        siebie na tyle poważnie, że nie będzie chciał pozbawiać sie
        wizerunku PRAWDZIWEGO FACETA, nie ma przy okazji poczucia humoru i w
        głowie schematy płciowe- to jest się z góry na przegranej pozycjiwinkP

        Trzeba było kupic ten wózek samej w sklepie i pewnie nie byłoby
        afery w domu...trochę znajomości psychologii mężczyzn by się
        przydałowink))

    • kropencjaa Re: Dzisiejsza akcja... 16.08.07, 00:16
      jakby mnie sąsiad taką wiadomością też wziął z zaskoczenia, a przy
      tym zobaczyłabym tego psa, chyba na moment również bym zaniemówiła,
      potem odetchnęła, ze chwała, bo nic się jednak nie stało, a po jego
      odejściu zdecydowanie przyszłoby mi do głowy szereg rozwiązań i
      możliwych odpowiedzi jakie bym mu udzieliła tongue_out

      Co do wózka, lalki i odpustu..raczej bym się nie przejmowała.
      Będąc w Twojej sytuacji chyba jednak nie nalegałabym tak bardzo na
      kupienie synowi wózka, chyba, że sam by go chciał, uczepił się
      wcześniej tego przedmiotu i nalegał by akurat to dostać (a to raczej
      nie miało miejsca). Sama kwestia bawienia się chłopca lalkami,
      wózkami itp. mi nie przeszkadza, tym bardziej jeśli dorwie te
      zabawki od siostry, kolezanki, kuzynki - po to są by się nimi bawić
      i jeśli ma przy okazji taką mołziwość i ochotę to dlaczego nie!! big_grin,
      natomiast osobiście nie widzę potrzeby zaopatrywania go w tego typu
      zabawki.
      Tu raczej spór dotyczy już Ciebie i męża, to Ty chciałaś,a mąż nie -
      mały chyba nie miał nic do tego. Może wystarczyłby mu wiatrak do
      wózka, albo gwizdek lub coś w stylu takich odpustowych zabawek smile)
      Chyba każde z Was kierowało się tylko i wyłącznie własnym gustem big_grin
      Pozdr.
      • anka9717 Re: Dzisiejsza akcja... 16.08.07, 08:50
        Jeśli chodzi o sąsiada i jego głupie zachowanie, to opierdzieliłabym go równo.
        Co do chłopców bawiących sie wózkami i lalkami, to póki co nie widze problemu.
        Mój syn ma prawie 2 latka i ma wózek-parasolkę i swojego Murzynka.Wcześniej na
        spacerach wypożyczał wózki od swoich rówieśniczek Alicji i Gabrysi (one bawiły
        sie jego samochodem-pchaczem.Kiedy okazało sie, że moja siostrzenica rezygnuje
        ze swojego wózka, to zabrałam go do nas.Adam wozi w wózku swoją lalkę i ulubione
        maskotki.Nie widze w tym problemu, bo jednocześnie bawi się samochodami,
        samolotami, klockami, jeżdzi na rowerze, rysuje dym, itp.Wczoraj wózek i
        Murzynka zabrał kiedy szliśmy do mojej siostry. Sam tak zadecydował i dopóki
        będzie chciał, to bedzie sie tak bawił.Pozdrawiam.
        • wenus2006 Re: Dzisiejsza akcja... 16.08.07, 09:37
          Mój mały swego czasu wyrywał dziewczynkom lalkowe wózki i zresztą nie on jeden
          większość chłopaków przechodzi przez ten etap.Wózek ma KÓŁKA a to dla chłopca
          najważniejsze.Pożyczyłam od koleżanki taki plastikowy wózek (a'la marketowy
          koszyk) woził w nim auta i zabawki do piaskownicy,oczywiście szybko się to jemu
          znudziło.

          Co do lalek to miał jedną do kąpieli ,taką lalkę-dzidziusia po córce,mył jej
          włosy,polewał konewką,lubił jak lalka siedzi na wannie.

        • phantomka Re: Dzisiejsza akcja... 16.08.07, 09:42
          Idac tokiem myslenia przeciwnikow lalek dla chlopca, dziewczynce
          nalezy zabrac wszelkie samochody - moja corka sie zaplacze z tego
          powodu.
          To jest wlasnie uczenie stereotypow dziecko, ktore nie jest swiadome
          roznic plci. A pozniej sie dziwic glupim meskim pogladom, ze
          chodzenie na spacer z wozkiem jest takie niemeskie (stad chyba moda
          na prowadzanie wozka jedna reka) smile
          • kali_pso Re: Dzisiejsza akcja... 16.08.07, 09:47
            ....a w drugiej komórka, albo gazetawink Żeby nikt czasami nie
            pomyślał, że tatuś jest tam, gdzie CHCE być i robi to, bo LUBIwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka