wisienki2
20.08.07, 15:37
leżąc sobie na naszym małżeńskim wyrku, drapiąc mnie po brzuchu,
rozmawialismy sobie szczerze i otwarcie o tym co lubimy w łózku i o
czym sobie marzymy. No sielanka. I mój ukochany się otworzył i
wyznał mi że jego marzeniem jest seks z facetem!!! jako biernego
siebie wyobraża, dodatkowo nie chamowany przeze mnie pojechał dalej
i mówił że marzy żeby facetowi zrobić laskę i spróbawać smaku jego
spermy!!!! K..a szczęka mi opadła!!!! Zatkało mnie!
jestem z tych tolerancyjnych, otwartych ale jakoś nie umiem sobie
poradzić z tą informacją. M mówi, że nie miał okazji nigdy
spróbować. Dla mnie zdrada to zdrada co za różnica z facetem czy
laską, jak tu wierzyć, że nie spróbuje przy pierwszej okazji
(pracuje w miejscu gdzie na pewno nie pozna nikogo stosownego a
mieszkamy w malutkim mieście więc też nie ma szansy ).
Od tego wyznania m stał się innym człowiekiem, jest wspaniały!
zajmuje się chłopakami ( mam 2 synów), sprzata, kochamy sie
naokrągło, wciąż powtarza mi jak mnie kocha i serio nigdy nie było
nam tak dobrze ze sobą ( jesteśmy małżeństwem 5 lat).
Nigdy nikomu nie mówił o swoich preferencjach, mówi że chce mu się
zyć od kiedy juz wiem.
Proponuje mi trójkąty. No pewnie mam ochotę siedzieć i się gapić jak
mój mąż jest bzykany przez obcego gościa a na myśl o tym, że obcy
facet mógłby mnie dotykać mam ochotę puścić pawia. Jestem
zdecydowaną monogamiską, heteryczką.
Wybaczcie, że piszę pod zmienionym nickiem ale znam osobiście kilka
osób z tego forum i nie hcciałabym żeby sie dowiedziały że mój
ukaochany zasuwa po gejowski stronach az miło.
Ech to się wygadałam, nie mam z kim porozmawiać bo temat trudny.
Przyjaciółka moja długi ozór ma niestety a mamusi przecierz nie
powiem bo umrze w butach.
No więc mąż stał się super partnerem, bo pozbył się kamienia z
serca...a mi teraz ten kamień siedzi w gardle.