Dodaj do ulubionych

Mąż i mamusia

27.08.07, 17:21
mamy dwoje dzieci którymi ja zajmuje się 24 na dobę mąż mi nie
pomaga jego mama mino że jest na emeryturze też nie bo najchętniej
pomaga córce we wszystkim ( opieka nad dziećmi, zakupy, finansowo
też) wiecznie wydzwania do nas aby synuś przyszedł np. wymienić
żarówkę, zrobić zakupy naprawdę z byle pierdołą. Ok. rozumiem że
mamie trzeba pomóc tylko rozwala mnie że córka przesiaduje u niej
całymi dniami nawet tam się stołuje ( oczywiście z rodziną) a mamie
kompletnie nic nie pomaga tylko mój mąż zawsze gdy ma wolne mamusia
dzwoni bo potrzebuje pomocy a ja wiecznie z tymi dziećmi też czasem
chciała bym wyjść np. na zakupy bez dzieci ale na razie jest to nie
realne. Czy będąć matką i żoną jestem skazana tylko na siebie? On
zawsze będzie na usługach mamusi. Tylko nie piszcie żebym z nim
porozmawiała bo robiłam to tysiące razy.
Obserwuj wątek
    • syriana Re: Mąż i mamusia 27.08.07, 17:22
      widocznie byłaś mało stanowcza
      • agata7712 Re: Mąż i mamusia 27.08.07, 17:24
        Dokładnie. Ożenił sie z TObą, czy z mamusią?
    • marzeka1 Re: Mąż i mamusia 27.08.07, 17:31
      A przed ślubem tego nie widziałaś? Może pogadaj stanowczo, powiedz i mężowi, i teściowej, że taka sytuacja Tobie przeszkadza, i może gdy mąż wróci z pracy, raz po prostu WYJDŹ i tyle.
    • monik0208 Re: Mąż i mamusia 27.08.07, 17:33
      U mnie było to samo tylko ze co gorsza mieszkalismy z meza
      rodzicami. Był na kazde ich zawołanie a ja całe dnie siedziałam
      sama... W koncu mu powiedziałam ze tak nie bedzie i jak sie nie
      zmieni to sie wyprowadzam z dzieckiem do mojego ojca to w chyba w
      tedy oczy mu sie otworzyły i teraz w ogóle z rodzicami nie rozmawia.
      Powiedzialam raz a dobrze ale tesciom to sie nie spodobało i
      powiedzieli ze jestem pasozytem bo nic nie robie TYLKO z dzieckiem
      siedze... TYLKO... Szkoda gadac. Urwij to jak najszybciej bo beda
      wyciagac łapy po wiecej!
      • marzeka1 Re: Mąż i mamusia 27.08.07, 18:03
        teraz w ogóle z rodzicami nie rozmawia.- a to jest normalne?Bo dla mnie ani poprzednia sytuacja nie była do zaakceptowania, ale brak, odrzucenie własnej rodziny też jest nienormalne.
      • ruda0123 Re: Mąż i mamusia 27.08.07, 18:07
        Mieszkaliśmy z nimi.To był koszmar nie miałam nic do powiedzenia bo
        w domu żądzą rodzice. Postawiłam warunek jeśli on chce mieszkać z
        mamusią to ja wracam do swojej no i kupiliśmy mieszkanie i mieszkamy
        osobno. Odnoszę wrażenie że ona nie rozumie że synuś jest doroły i
        ma swoją rodzinę. Zachowuje się jak by on był tylko dla niej ja
        kompletnie się u niej nioe liczę a dzieci szkoda gadać.
        • iwoniaw A on rozumie, że ma rodzinę? 27.08.07, 18:31
          > Odnoszę wrażenie że ona nie rozumie że synuś jest doroły i
          > ma swoją rodzinę.

          Z tego, co piszesz, on nie robi nic, by to przekonanie swej matki zmienić. Zatem
          nie dziw się, tylko zacznij wymagać od męża angażowania się w WASZE życie
          domowo-rodzinne. A jeśli nie chce rozmawiać, to zapytam brutalnie: po co ci taki
          mąż, który ma was gdzieś i ciągle go nie ma?
          • ruda0123 Re: A on rozumie, że ma rodzinę? 27.08.07, 19:57
            Niby się stara pomóc mi w domu to jest jego zdanie ale mamusi nie
            potrafi odmówić.
            • asinek68 Re: A on rozumie, że ma rodzinę? 27.08.07, 20:13
              może powymyślaj dla niego jakieś "zadania domowe". I albo uprzedzaj
              mamusię albo nawet po jej telefonie spróbuj go zatrzymać w domu. No
              nie wiem ... Może coś w stylu "och! a ja właśnie chciałam, żebyś...
              Zadzwoń i przeproś mamę, że nie możesz ...
              Jeśli mimo to kilka razy z rzędu i tak wybierze mamusię to masz
              odpowiedź na swoje pytania. Mogę Ci tylko współczuć takiego męża, że
              o teściowej nie wspomnę. A może małe avanti teściowej zrobić ???
            • iwoniaw Widocznie ma za mało do roboty w domu 27.08.07, 20:23
              skoro uważa, że ma czas i siły na _notoryczne_ pomaganie swojej mamie w sprawach
              tak niewielkiego kalibru jak wymiana żarówek. Pozostaje się tylko zgodzić z
              przedmówiczynią, że skoro rozmowy nie dają rezultatu i proporcje w poświęcaniu
              czasu mamie i własnej rodzinie są zachwiane, to faceta powinna czekać lista
              rzeczy do zrobienia, najlepiej razem z tobą/ dziećmi, żeby przy okazji jakoś
              RAZEM pobyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka