Dodaj do ulubionych

Patriotyzm

02.09.07, 20:02
Przeczytałam ten artykuł
www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4393674.html
ze słowami: "Patriotyzm nie ma żadnego uzasadnienia moralnego - jest zbędnym
reliktem przeszłości, pozostałością po czasach, gdy hordy plemienne wiodły
wojny o terytorium, żywność i kobiety"
i stwierdziłam, że jego autor w dużej mierze oddał moje poglady w tej sprawie.
A dzisiaj mi małżonek kazał siedzieć na fotelu i wysłuchać całej płyty Lao Che
o powstaniu warszawskim (bo jak była "modna" to nie chciałam jej słuchać) i...
podoba mi się sposób, w jaki ci ludzie podeszli do sprawy: bez pompatycznego
dystansu, z odwołaniem do wspólnoty miejsc i wieku, tak bezpośrednio i szczerze.
Czy to ten sam patriotyzm co min. Legutki, który każe organizować wycieczki
patriotyczne dla młodzieży szkolnej?
Jesteście patriotkami czy nie?
Obserwuj wątek
    • fajka7 Re: Patriotyzm 02.09.07, 20:18
      Nie oddalabym zycia za ten kraj, wiec chyba nie jestem.
    • redmiss Re: Patriotyzm 02.09.07, 20:20
      nie wiem... zdawało mi się, ze jestem, ale w jakimś innym sensie niz
      przedstawia to przyszły pan doktor wink
      jestem patriotką w sensie, ze szanuję swój kraj i jego historię.
      ale, równocześnie, nie przeszkadzają mi zbytnio obcokrajowcy i nie
      fascynuję się polską armią wink

      no to mam o czym myśleć w niedzielny wieczór wink
    • kali_pso Re: Patriotyzm 02.09.07, 20:25
      Wczoraj przeczytałam inne zdanie na temat patriotyzmu:" Patriotyzm
      to wstęp do rasizmu"- dobre?winkP


      Ja jestem patriotką- kocham mój kraj mądrą miłością-dostrzegam
      zarówno zalety jak i wadywink
    • triss_merigold6 Re: Patriotyzm 02.09.07, 20:26
      Lao Che mnie akurat nie rusza zupełnie tzn. patriotyzm powstańczo-
      zrywowy.
      Jestem patriotką w wydaniu pozytywistycznym a nie romantycznym
      zdecydowanie.
      • dlania Re: Patriotyzm 02.09.07, 22:00
        triss_merigold6 napisała:

        > Lao Che mnie akurat nie rusza zupełnie tzn. patriotyzm powstańczo-
        > zrywowy.
        > Jestem patriotką w wydaniu pozytywistycznym a nie romantycznym
        > zdecydowanie.

        Mnie niby też, ale wzięłam pod uwagę, że oni nie spiewaja do mnie, tylko do
        warszawiaków, którzy znaja te miejsca, te ulice...
        I tak mysle, że mój patriotyzm, jesli jest, to własnie związany z ludźmi i
        miejscami bardziej niz z jakąkolwiek ideą narodową czy inną.
    • rita75 Re: Patriotyzm 02.09.07, 20:29
      nie
    • mama_adasia Re: Patriotyzm czyli gdzie ci mężczyźni 02.09.07, 20:36
      czyli co jak ojczyzna jest w potrzebie to trzeba ją olać tak?wczoraj
      na TVP1 był film "Jutro idziemy do kina" film dobry dający do
      myślenia. jak tak go oglądałam to przyszło mi na myśl że takich
      mężczyzn jak ci żołnierze z 39 roku już nie ma, szarmanckich dla
      kobiet ubranych w idealne mundury a przedewszystkim chcących ginąć
      za ojczyznę dzisiaj jest picie, lenistwo, pogoń za kasą siedzenie
      przy kompie albo komóra-kto ma lepszą szkoda bo kobiety pechnie by
      chciały takich facetów spotkać a nie jak wchodzi do kanjpy to trzyma
      łapy w kieszeni i wchodzi pierwszy w drzwiach. niewpominając już o
      ojczyźnie która jak się upomni o "naszych chłopaków" to garstka ich
      pójdzie a reszta załatwi kategorie D za łapówkę żeby w domu bąki
      zbijać. to smutne bo jak było powstanie warszawskie czy w ogule woja
      to masy młodych ciągnęly żeby się załapać na obronę kraju.ja teraz
      jestem patrotką mniej niż kiedyś może za sprawą Kaczorów co
      zniechęcają do życia tutaj i tych afer ale Polska to moja ojczyzna i
      raczej sie tego nie wyprę
      • triss_merigold6 Re: Patriotyzm czyli gdzie ci mężczyźni 02.09.07, 20:38
        Wolałabym szczerze, żeby zamiast ginąć za ojczyznę pracowali i
        płacili podatki.
        • wieczna-gosia Re: Patriotyzm czyli gdzie ci mężczyźni 02.09.07, 20:47
          triss technicznie rzecz biorac chlopaki z 39 ani podatkow nie mieli za bardzo
          komu placic, ani ojczyzny chwilowo mialo ie byc ani pracy smile

          nie hamletyzujmy- mamy ojczyzne. NIe musimy sie za nia bic. Nie wiadomo jak
          zareagowaliby nam rodacy, gdyby po raz kolejny przyszedl jeden pan z drugim
          panem i powiedzieli a teraz sprechen-sie pa ruski. I pierdzielneli nam bombka
          dla poprawienia efektu.
          Jestem partiotka w tym sensie ze absolutnie sie nie wstydze tego, skad jestem.
          Uwazaqm ze jestesmy niezle wyksztalceni, niezle znamy jezyki, jestesmy zaradni,
          mamy wiele narodowych sympatycznych cech. NIE CIEPIE jak ktos zaczyna medzic na
          narod mowiac ze 'w tej Polsce to tak juz jest". Posiadam bowiem przyjemna
          umiejetnosc, ktora pozawala mi zalety widziec gremialnie a wady- jednostowo smile)

          najwiekszym pariota jest moj szwagier Anglik, ktory uwaza, ze genialny musi byc
          kraj, ktory mu dal taka zone smile)
          • triss_merigold6 Re: Patriotyzm czyli gdzie ci mężczyźni 02.09.07, 20:50
            Chodzi o odniesienie do czasów współczesnych.
            Mity o szarmanckości i estetyce wyprasowanych mundurów mnie nie
            ruszają. Uczciwie mówiąc to wolałabym mieć złotą Pragę jak Czesi czy
            Paryż jak Francuzi niż satysfakcję z przegranego honorowo powstania.
            Reakcję rodaków na sytuację "ewentualnie" mam gdzies, spadałabym do
            bezpiecznego kraju bez cienia wątpliwości.
            • wieczna-gosia Re: Patriotyzm czyli gdzie ci mężczyźni 03.09.07, 14:23
              > Reakcję rodaków na sytuację "ewentualnie" mam gdzies, spadałabym do
              > bezpiecznego kraju bez cienia wątpliwości.

              jestem matka wiec niewatpliwie opcja ochrony potomstwa zadzialalaby mi bez
              pudla. Jako mloda singielka, czy tez odchowawszy dzieci- mysle ze jednak bym
              inaczej reagowala a przynajmniej rozwazala pare opcji, ktorych w tej chwili nie
              biore pod uwage.
              • czarny.kot997 Re: Patriotyzm czyli gdzie ci mężczyźni 03.09.07, 14:38
                "jestem matka wiec niewatpliwie opcja ochrony potomstwa zadzialalaby
                mi bez pudla. Jako mloda singielka, czy tez odchowawszy dzieci-
                mysle ze jednak bym inaczej reagowala a przynajmniej rozwazala pare
                opcji, ktorych w tej chwili nie biore pod uwage."

                dokladnie wieczna-gosiu, kiedy jest sie matka to czlowiek calkowicie
                innaczej widzi swiat. w zyciu bym swoich dzieci na zadna wojne nie
                narazala...
      • redmiss Re: Patriotyzm czyli gdzie ci mężczyźni 02.09.07, 20:46
        mama_adasia napisała:

        > czyli co jak ojczyzna jest w potrzebie to trzeba ją olać tak?
        wczoraj
        > na TVP1 był film "Jutro idziemy do kina" film dobry dający do
        > myślenia. jak tak go oglądałam to przyszło mi na myśl że takich
        > mężczyzn jak ci żołnierze z 39 roku już nie ma, szarmanckich dla
        > kobiet ubranych w idealne mundury a przedewszystkim chcących ginąć
        > za ojczyznę (...)

        ale mylisz pojęcia. to był niejako "wymóg czasów". i myślisz, ze oni
        naprawdę tak chętnie szli ginąć? ja wątpię...
        mamy inne czasy, mężczyźni są inni, ale kobiety również! no, nie ma
        porówania.
        dzisiaj patriotyzm powinien się przejawiać w zupełnie inny sposób.
        można powiedzieć, że dla każdego czasu patriotyzm ma inną formę.
        • mama_adasia Re: Patriotyzm czyli gdzie ci mężczyźni 03.09.07, 17:03
          nie mylę pojęć. wtedy były inne czasy teraz inne. inne mieli wzorce
          i inne wartości. nie byli nastawieni materialnie, widzę po moim
          dziadku. to ludzie z innej epoki, nie było ważne zginę czy nie ważne
          zeby nasi zwyciężyli, to patriotyzm
    • joanna35 Re: Patriotyzm 02.09.07, 20:48
      Jestem patriotką i podobnie jak kali_pso kocham mój kraj z pełną
      świadomością jego zalet i wad. W warunkach pokoju jest mi
      bliska "patriotyczna filozofia "triss, ale myślę, że w sytuacji
      wojny nie uciekałabym jak szczur z tonącego okrętu tylko byłabym w
      stanie zostac, walczyć, nawet gdyby przyszło oddać za nią życie.
      Niestety, gdyby ktoś dzisiaj kazał mi zginąć za kraj nie byłabym
      zdolna do aż takich poświeceńwink
      A film "Jutro idziemy do kina" też mi się podobał.
      • triss_merigold6 Re: Patriotyzm 02.09.07, 20:52
        Ja się przyznaję, że bym spieprzała. Ginąć za ojczyznę bardzo
        chciałam mając jakieś 14-15 lat, bo takie romantyczne i wzniosłe mi
        się to wydawało. Teraz cenię swoje życie i mam dziecko więc
        praktyczne podejście rulez.
        • joanna35 Re: Patriotyzm 02.09.07, 20:59
          "Kamienie na szaniec" czytałam dużo wcześniej niż stały się lekturą
          szkolną w klasie bodajże ósmej i byłam zachwycona bohaterami, ale
          nie myślę, żeby było cokolwiek romantycznego w jakiejkolwiek
          śmierci, także tej z miłości do ojczyzny. To jest dla mnie bardziej
          tragczne niż romantyczne i nie chodzi w tym wszystkim o to, żeby dac
          się zabić, tylko, zeby walczyć. A co do dzieci to wierzę, ze
          wychowuje się je najbardziej przykładem...własnymsmile

          No to w końcu powiedz Triss jesteś patriotką czy nie, bo najpierw
          czytam o pracy dla kraju, a teraz o olaniu tego kraju w potrzebie
          więc jak jest ?
          • triss_merigold6 Re: Patriotyzm 02.09.07, 21:03
            Jestem patriotką w sensie, że cenię uroki rodzimego krajobrazu,
            interesuje mnie historia, płacę podatki, nie pluję na chodnik i
            życzę Polsce jak najlepiej jeśli chodzi o gospodarkę i relacje z
            innymi państwami i z UE. Natomiast zdecydowanie bardziej w sytuacji
            zagrożenia ceniłabym własne życie/zdrowie oraz swoich bliskich.
            Uprzedzając ewentualne pytania: nie myslałam nigdy o emigracji
            zarobkowej, bo jestem za leniwa i przyzwyczajam się do miejsc oraz
            ludzi.
            • joanna35 Re: Patriotyzm 02.09.07, 21:05
              triss_merigold6 napisała:

              > Jestem patriotką w sensie, że cenię uroki rodzimego krajobrazu,
              > interesuje mnie historia, płacę podatki, nie pluję na chodnik i
              > życzę Polsce jak najlepiej jeśli chodzi o gospodarkę i relacje z
              > innymi państwami i z UE

              E, no to i tak nie jest źlewink))
          • sir.vimes Wtrącę się - nienawidziłam tej książki, 02.09.07, 21:05
            "Kamieni na szaniec", jako dziecko. Teraz też pewnie bym się nie zachwyciła.

            Jako wzorzec patriotyzmu czy obowiązkowa lektura patrioty - odpada.

            • joanna35 Re: Wtrącę się - nienawidziłam tej książki, 02.09.07, 21:09
              Ale ja nigdy nie traktowałam tej książki jako wzorca patriotyzmu,
              kiedy ją czytałam po raz pierwszy miałam może ze 12 lat i chyba
              bardziej odbierałam ją w kategoriach przygodowych. Poza tym podobał
              mi się Aleksy Dawidowskiwink Tak jak pisałam wcześniej - bliższy jest
              mi model pozytywistyczny, ale o tym dowiedziałam się parę dobrych
              lat później, bo chyba w drugiej klasie ogólniakasmile
        • redmiss Re: Patriotyzm 02.09.07, 21:00
          smile myślę, ze każda z nas by spieprzała smile jesteśmy kobietami,
          matkami, nasz patriotyzm inaczej się ma niż mężczyzn.
          i znowu mamy inny patriotyzm: męski i żeński wink
    • majmajka Re: Patriotyzm 02.09.07, 21:40
      A ja jestem patriotka.Jestem dumna wlasnie z tych ludzi,ktorzy gineli w powstaniach.Chcialabym przekazac moim dzieciom prawdziwa historie Polski,nauczyc ich byc dumnym z tego,ze jest sie Polakiem.Co do mysli czy spieprzalabym czy walczyla nie chcialabym sie nigdy o tym przekonac,ale tak calkiem bierna nie potrafilabym byc.Natomiast zdanie;Polska dla Polakow- wydaje mi sie conajmniej niestosowne.
      • sir.vimes A ja nie jestem dumna 02.09.07, 23:17
        bo nie mam prawa.

        Ale bardziej podziwiam tych (a raczej te...), którzy z powstania wynosili
        dzieci, dziadków, babcie niż tych co "romantycznie i mężnie" zginęli w walce.
        • joanna35 Re: A ja nie jestem dumna 03.09.07, 14:14
          Na zdrowy rozum ktoś musiał osłaniać tyły, żeby wynoszenie z
          powstania babć, dizadków i dzieci w ogóle mogło dojść do skutku.
          • sir.vimes Na zdrowy rozum 04.09.07, 09:38
            można było tych dziadkó i niemowlaków w ogóle nie narażać, prawda?

            Co innego powstanie w getcie - tam najmniejszy noworodek i tak nie miał NIC do
            stracenia; a co innego "popisy" typu powstanie warszawskie.
            • majmajka Re: Na zdrowy rozum 04.09.07, 09:54
              Nie wiem dlaczego tak mowisz,moze sie domyslam,ale Powstanie Warszawskie nazywac"popisem"....Mysle,ze wielu ludzi zabolaloby takie okreslenie.Ale mozna nie znac historii,w koncu dopiero od kilku lat o tym powstaniu glosno sie mowi.
              • sir.vimes Moja rodzina brała udział w powstaniu 04.09.07, 10:25
                "Ale mozna nie zn
                > ac historii,w koncu dopiero od kilku lat o tym powstaniu glosno sie mowi"

                Możliwe, ze niewiele wiesz o Powstaniu Warszawskim i , że niewiele czytasz -
                przede wszystkim zrewiduj swój pogląd, że do wszystkiego opatrzonego nalepką
                "patriotyzm" należy podchodzić na klęczkach, zgodnie z obowiązującą ideologią.

                • redmiss Re: Moja rodzina brała udział w powstaniu 04.09.07, 10:31
                  co do Powstania mam mieszane uczucia.
                  Podobne do Twoich, Sir, ma mój T., ale on to czyta tomy o II wojnie
                  światowej, to jego "żywioł", więc się z nim raczej nie kłócę tylko
                  słucham z pokorą wink))
                  • sir.vimes Re: Moja rodzina brała udział w powstaniu 04.09.07, 10:36
                    Warto poczytać i wyrobić sobie własne zdanie.

                    Najbardziej dziwią mnie popularne teraz "zabawy" w powstanie i te bajeczki o
                    pięciolatkach , co to z procą na czołgi... Natomiast polecam Muzeum Powstania -
                    warto tam zajrzeć, choć na początek lepiej bez potomstwa (ale przyznam , że moja
                    córka była zachwycona puzzlami z sanitariuszkąsmile).
    • aluc Re: Patriotyzm 02.09.07, 23:45
      wczoraj odczuwałam szczególnie wzniosłe fale patriotyzmu, jak
      Radwańska prała Szarapowej czerwony tyłek
      • dlania Re: Patriotyzm 03.09.07, 08:50
        aluc napisała:

        > wczoraj odczuwałam szczególnie wzniosłe fale patriotyzmu, jak
        > Radwańska prała Szarapowej czerwony tyłek
        >

        Oj, to to!!! wink)) I z ogromna przyjemnością po raz setny oglądam zawsze gest
        Kozakiewicza. To sie nazywa spontaniczny patriotyzm!wink
    • fajka7 Re: Patriotyzm 03.09.07, 00:22
      No ale czy mozna traktowac patriotyzm wybiorczo? Jesli ktos jest w
      miare porzadnym czlowiekiem, to gdzie by nie mieszkal bedzie placil
      podatki, a smieci wrzucal do smietnika a nie obok. Triss zyczysz
      dobrze gospodarce, bo masz w tym interes przeciez.
      A milosc ojczyzny, to chyba jednak grubsza sprawa. "Ojczyzna" w
      ogole sama w sobie niesie wiele emocji i aspektow. Masz poczucie, ze
      to Twoja ojczyzna? ziemia Twoich ojcow? Kochasz ja?
      Ja przyznaje, ze nie. Moglabym mieszkac gdziekolwiek indziej,
      najchetniej gdzies, gdzie jest cieplej, ale jestem za leniwa, zeby
      cos w tym kierunku zrobic.
      Nie jest mi w tej Polsce jakos szczegolnie zle, ale to co czuje
      wzgledem ojczyzny, to nie jest umilowanie. Zawsze zreszta uwazalam,
      ze mogl ten bocian ze mna w siatce lepiej trafic smile
      Ale przyznaje, ze lubie, gdy Polacy wygrywaja w sporcie smile
      • sir.vimes Patriotyzm lokalny 03.09.07, 01:10
        Oprócz patriotyzmu "romantycznego" czyli umierania za ojczyznę itp jest tez
        patriotyzm lokalny - IMO najważniejszy - sprzątanie kupki swojego psa,
        segregacja śmieci, uśmiechanie się do sąsiadów, wizyty w osiedlowej herbaciarni
        zamiast kawy w Mc donaldsie itp itd.

        Bez patosu.
        • joanna35 Re: Patriotyzm lokalny 03.09.07, 14:19
          sir.vimes napisała:

          > Oprócz patriotyzmu "romantycznego" czyli umierania za ojczyznę it
          Sir wybacz, ale czepiłaś sie tego romantyzmu jak rzep psiego ogona -
          chcesz umierać za ojczyznę w czasie pokoju? A z kolei w czasie wojny
          jak bedziesz zbierać kupki po psie to uważaj, zeby Cię ktos serią z
          kałacha nie poczęstowałwinkTrochę zdrowego myślenia by nie
          zaszkodziło, zamiast uprawiać w tym temacie sztuke dla sztuki i
          wypisaywać dyrdymały nijak nie mające się do rzeczywistości.
          • sir.vimes Re: Patriotyzm lokalny 04.09.07, 09:39
            Nie mam psa.

            A z kolei w czasie wojny
            > jak bedziesz zbierać kupki po psie to uważaj, zeby Cię ktos serią z
            > kałacha nie poczęstowałwink
    • karola1008 Dlaczego słowo patriotyzm 03.09.07, 01:11
      budzi od razu negatywne emocje? Patriotyzm to nie to samo co
      nacjonalizm, rasizm i inne tego typu zjawiska. Powiedzialabym nawet,
      że prawdziwy patriota brzydzi się nacjonalizmem. Patriotyzm to nie
      przekonanie, że moja ojczyzna jest "uber alles". Moim zdaniem to w
      warunkach pokoju uczciwa praca, płacenie podatków, przestrzeganie
      prawa, itp. A także znajomość historii, poczucie dumy z rzeczy
      wielkich oraz wstyd za rzeczy haniebne, bo i takie były. A w
      sytuacji wojny? Mam nadzieję, że nie bałabym się walczyć za swój
      kraj, ale cóż-tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Bo postawa
      Czech i Francji w czasie II wojny jakoś mi nie imponuje, choć Praga
      jest piękna i Paryż tyż. Cieszę się, że to o nie o Polakach krąży
      dwocip, że pierwszego dnia szkolenia wojskowego uczą się, jak
      jest "Poddaję się" w dziesięciu najczęściej używanych językach
      świata. Zupełnie się z autorem artykułu w Wyborczej nie zgadzam.
      Patriotyzm to nie tylko wojna o byt-choć na pewno jest warunkiem
      przetrwania narodu. Jeśli ktoś z gury zakłada, że państwo
      narodowościowe jest niepotrzebne, to nie ma sensu go o słuszności
      poglądu odmiennego przekonywać.
      Dlania, co w tym zlego, ze uczniowie będą zwiedzać "miejsca
      patriotyczne?". Czy uczniowi z Wrocka stanie się krzywda, jeśli
      zobaczy pomnik powstania warszawskiego na własne oczy?
      • guderianka Re: Dlaczego słowo patriotyzm 03.09.07, 08:18
        jestem i patriotką lokalną- nie zamieszkałabym dalej niz 40 km od
        mojego miejsca narodzin, jestem tez patriotką globalna- nie
        opuściłabym kraju. sama myśl o wyjeździe, mieszkaniu gdzie indziej,
        mówieniu i mysleniu w innym jezyku-mierzi mnie. flaga, godło-mają
        dla mnie znaczenie, szanuję je. szanuję polski pieniądz- w sensie
        nie wartości ale jako przedmiot-nie wyrzucam, nie niszczę nie drę.
        Interesuje sie historią naszego kraju, ludźmi...kocham polski język
        i polską mowę, polską literature..
      • dlania Re: Dlaczego słowo patriotyzm 03.09.07, 08:55
        karola1008 napisała:
        Dlania, co w tym zlego, ze uczniowie będą zwiedzać "miejsca
        > patriotyczne?". Czy uczniowi z Wrocka stanie się krzywda, jeśli
        > zobaczy pomnik powstania warszawskiego na własne oczy?

        Problem może byc w tym, że to co odgórnie narzucone zawsze budzi mniejszy czy
        większy sprzeciw, szczegolnie wśród Polakówwink I takie zarzadzenie tak naprawde
        zniechęca do patriotyzmu.
        Zresztą do tej pory tez wycieczki miały w dużej mierze historyczny charakter,
        nikt nie przyjeżdzał do Krakowa tylko do McDonalda i Aquaparku.
        A co z wycieczkami w góry czy nad jeziora- są patriotyczne czy nie? Obawiam sie,
        że takie głupawe debaty nad tym, co jest a co nie jest patriotyczne, tez sie zaczną.
        • twojasasiadka Re: Dlaczego słowo patriotyzm 04.09.07, 09:52
          ginąć za kawałek ziemi na której akurat wypadło mi żyć?
          nigdy
          świat jest duży
    • melka_x Re: Patriotyzm 04.09.07, 10:17
      Ci co ginęli w czasie II wojny de facto nie ginęli za abstrakcyjnie
      pojmowaną ojczyznę, ale za iluś innych ludzi. Co by było gdyby nikt
      nie przeciwstawił się Hitlerowi? Po Żydach (rozumiem, że Żydów macie
      gdzieś i zwisa Wam fakt, że gdyby niemieckie zwycięstwa potrwały
      dłużej zagazowano by wszystkich?) następni w kolejce do komór
      gazowych byli Słowianie. Może więc warto zastanowić się nad myślą,
      że gdyby nie te 'głupie, romantyczne zrywy i relikty przeszłości'
      żadna z Was nie mogłaby sobie dzisiaj pisać, że ma patriotyzm
      gdzieś, bo dziadkowie, najdalej rodzice szanownych pań zostaliby
      spaleni w piecach. I żadna z Was pięknej Pragi by nie zobaczyłatongue_out
      • redmiss Re: Patriotyzm 04.09.07, 10:23
        a ja nadal uważam, ze szli z nurtem. tego wymagał czas, brali
        wszystkich do wojska, dawali im bagnety i szli... co oni mysleli, to
        tylko oni wiedzą, czy szli chętnie i z zapałem? moze niektórzy,
        nieliczni, wiekszość szła, bo trzeba było.
        dopiero potem dorobili ideologie. jak przeżyli.
        • melka_x Re: Patriotyzm 04.09.07, 10:32
          Z nurtem czy nie im zawdzięczasz, że sama żyjesz, i że mogło się
          urodzić twoje, gorsze, podludzkie, słowiańskie dziecko, więc taki
          brak szacunku jest albo skrajną nieprzyzwoitością albo skrajną
          głupotą.
          Poza tym regularna wojna z regularnym polskim wojskiem to był
          stosunkowo krótki czas, okupacja trwała dłużej, a nie słyszałam,
          żeby podziemie kogolwiek brało w szeregi siłą.
          • redmiss Re: Patriotyzm 04.09.07, 10:38
            melka_x napisała:

            > Z nurtem czy nie im zawdzięczasz, że sama żyjesz, i że mogło się
            > urodzić twoje, gorsze, podludzkie, słowiańskie dziecko, więc taki
            > brak szacunku jest albo skrajną nieprzyzwoitością albo skrajną
            > głupotą.

            ale o czym Ty do mnie rozmawiasz???
            o szacunku? to całkiem inna sprawa! myślałam, ze mówimy o
            patriotyźmie. zeszłaś całkowicie z sedna sprawy. ja mówię o tym, czy
            nasi dziadkowie rzeczywiscie czuli coś takiego jak patriotyzm w
            sensie oddania swojego życia.
            • joanna35 Re: Patriotyzm 04.09.07, 10:45
              redmiss napisała:

              myślałam, ze mówimy o
              > patriotyźmie. zeszłaś całkowicie z sedna sprawy. ja mówię o tym,
              czy
              > nasi dziadkowie rzeczywiscie czuli coś takiego jak patriotyzm w
              > sensie oddania swojego życia.
              >
              No, ale na ten temat powinni się chyba wypowiadać sami dziadkowie, a
              fakt, że Twój dziadek czy sir szli z nurtem niz znaczy , że cała
              reszta musiała tak samo.
              • sir.vimes Po co pytać dziadków 04.09.07, 10:51
                jeśli joanna35 zna nie tylko motywacje własnego dziadka ale i dziadków innych
                foremek?
              • redmiss Re: Patriotyzm 04.09.07, 10:52
                joanna35 napisała:

                > redmiss napisała:
                >
                > myślałam, ze mówimy o
                > > patriotyźmie. zeszłaś całkowicie z sedna sprawy. ja mówię o tym,
                > czy
                > > nasi dziadkowie rzeczywiscie czuli coś takiego jak patriotyzm w
                > > sensie oddania swojego życia.
                > >
                > No, ale na ten temat powinni się chyba wypowiadać sami dziadkowie,
                a
                > fakt, że Twój dziadek czy sir szli z nurtem niz znaczy , że cała
                > reszta musiała tak samo.

                z kazdym, KAŻDYM, z kim rozmawiałam na ten temat, mówili: "trza
                było, to szłem", "cholerny czas", "pech, ze zylem w tym
                okresie"....itp. i takie odczucie moje, że żeby sobie poprawic
                humor, dodają, ze walczyli "dla sprawy"...
                • sir.vimes Redmiss 04.09.07, 10:56
                  ale zważ, że tu "patriotycznej" joannie chyba nie chodzi o wojnę tylko o samo
                  powstanie warszawskie.
                  • redmiss Re: Redmiss 04.09.07, 10:58
                    sir.vimes napisała:

                    > ale zważ, że tu "patriotycznej" joannie chyba nie chodzi o wojnę
                    tylko o samo
                    > powstanie warszawskie.


                    aha...
                    a to ja jakos tak globalnie...
                  • joanna35 Re: Redmiss 05.09.07, 19:07
                    sir.vimes napisała:

                    > ale zważ, że tu "patriotycznej" joannie chyba nie chodzi o wojnę
                    tylko o samo
                    > powstanie warszawskie.

                    Czytanie ze zrozumieniem to bardzo cenna umiejętnośćsmile
            • melka_x Re: Patriotyzm 04.09.07, 10:46
              Ja zeszłam z tematu? Powtórzę, gdyby nie ten 'głupawy relikt
              przeszłości z czasów plemiennych ' (BTW 1939 rok to czasy plemienne?
              hmm..) w piecach krematoryjnych zginęłyby kolejne miliony.
              Gdyby wszyscy byli tak przejęci tym, by Warszawa ostała się jak
              Praga, byłoby to samo. Gdyby (i uczciwie mówię, że nie tylko Czesi
              są za to odpowiedzialni) nie podawać Hitlerowi kolejnych terytoriów
              na tacy, tylko przeciwstawić się wcześniej, uratowano by miliony
              Żydów, Cyganów, homoseksualistów i Polaków.
              • redmiss Re: Patriotyzm 04.09.07, 10:57
                melka_x napisała:

                > Ja zeszłam z tematu? Powtórzę, gdyby nie ten 'głupawy relikt
                > przeszłości z czasów plemiennych ' (BTW 1939 rok to czasy
                plemienne?
                > hmm..) w piecach krematoryjnych zginęłyby kolejne miliony.
                > Gdyby wszyscy byli tak przejęci tym, by Warszawa ostała się jak
                > Praga, byłoby to samo. Gdyby (i uczciwie mówię, że nie tylko Czesi
                > są za to odpowiedzialni) nie podawać Hitlerowi kolejnych
                terytoriów
                > na tacy, tylko przeciwstawić się wcześniej, uratowano by miliony
                > Żydów, Cyganów, homoseksualistów i Polaków.

                sami to moglismy się przeciwstawiać, babce z kosą, co najwyzej.
                z tego co mi wiadomo, gdyby nie Rosjanie, też by mnie nie było i
                mojego słowiańskiego dziecka. a co potem było? gdzie ten patriotyzm,
                gdy oddawaliśmy ojczyznę Rosjanom??? gdzie te dziadki? mogli walczyć
                dalej! z Rosjanami? czemu nie walczyli? wypalili się? bo nikt im nie
                kazał... bo nie trzeba było...
                • sir.vimes Redmiss 04.09.07, 11:03
                  nie do końca się zgadzam ale coś w tym jest. Swoją drogą, musiałam się roześmiać.
                  O tu:
                  "gdzie te dziadki? mogli walczyć
                  > dalej! z Rosjanami? czemu nie walczyli? wypalili się? "
                  • redmiss Re: Redmiss 04.09.07, 11:08
                    sir.vimes napisała:

                    > nie do końca się zgadzam ale coś w tym jest. Swoją drogą,
                    musiałam się roześmi
                    > ać.
                    > O tu:
                    > "gdzie te dziadki? mogli walczyć
                    > > dalej! z Rosjanami? czemu nie walczyli? wypalili się? "

                    smile taaa
                    teraz to ja też się śmieje smile oczywiście, nie chodzi mi o dosłowne
                    spalenie wink))

                    i chce przypomnieć, bo pisałam już, ja bardzo ich szanuję, szanuję
                    historię, ale powody ich zachowania ta całkiem odmienna sprawa.
                    • sir.vimes Re: Redmiss 04.09.07, 11:15
                      Ech, po prostu fajnie to zabrzmiałosmile
                    • renia1807 Re: Redmiss 04.09.07, 11:21
                      nie zapominajcie, że kazde pokolenie ma inne wartości, cele
                      dla dziadków ojczyzna na pewno miała wielką wartość
                      ile sie nią cieszyli po odzyskaniu niepodległości, chyba kazdy wie
                      zapytajcie dzisiejszą młodzież czy sa patriotami
                      połowa zapyta, a co to takiego w ogóle jest...
                      • sir.vimes Generalizujesz 04.09.07, 11:31
                        Sądzę , że sporo młodzieży deklaruje się jako patrioci, sporo zastanawia się nad
                        definicją ptriotyzmu. Wbrew pozorom dzieciaki sporo czytają i myślą - nawet na
                        forach dla historyków jest masa licealistów.

                        A to, ze nie deklarują "automatycznie", że pragną "umrzeć za ojczyznę" to i
                        lepiej. Bo taka deklaracja jest dużo prostsza niż zastanawianie się nad swoimi
                        obywatelskimi obowiązkami, nad tym jaki "rodzaj" patriotyzmu jest tu i teraz
                        potrzebny.
      • karola1008 Melka, fajnie to napisałaś. 04.09.07, 12:15
        O to własnie chodzi. Można mieć patriotyzm w d..., ale trzeba się z
        tym liczyć, że w warunkach wojny, gdy napadną na nas ci, co
        patriotyzm pojmują jako przekonanie o wyższości własnego narodu nad
        innymi-wytłuką nas zwyczajnie. A nie każdemu uda się spierdzielić na
        czas. Lekceważąco odnoszząc się do patriotyzmu przeszłych pokoleń,
        zapomina się często, że dzięki niemu, no cóż-żyjemy.
    • woman_in_love A mnie zlosci patriotyzm w wydaniu pl. 04.09.07, 11:58
      Zlosci mnie patriotyzm mamy_adasia, dla ktorej najwazniejsze jest
      to, ze "takich mężczyzn jak ci żołnierze z 39 roku już nie ma,
      szarmanckich dla kobiet ubranych w idealne mundury a przede
      wszystkim chcących ginąć za ojczyznę" - jak gdyby te cechy mialy
      znaczenie na froncie. Ze w lozku maja, to sie zgodze.

      I zlosci mnie patriotyzm majmajki, ktora jest "dumna wlasnie z tych
      ludzi,ktorzy gineli w powstaniach.Chcialabym przekazac moim dzieciom
      prawdziwa historie Polski" - a tak naprawde nie ma pojecia o
      historii Polski, jedynie naczytala sie mitologii-martyrologii itp.

      I zlosci mnie tez patriotyzm melki_x. Bezkrytycznie idealizujacej
      wszelkiej masci powstancow i nie chcacej nawet dostrzec, ze nie
      kazde powstanie mialo sens i nie kazde bylo potrzebne. A jesli bylo,
      to niekoniecznie w tym czasie kiedy wybuchlo.

      Jesli mamy mowic o patriotyzmie, zacznijmy od slow triss "Wolałabym
      szczerze, żeby zamiast ginąć za ojczyznę pracowali i płacili
      podatki". Ma racje. A wiecie czemu? Bo najwazniejsze jest zeby byla
      kasa. Napoleon powiedzial, ze do prowadzenia wojny potrzebuje po
      pierwsze pieniedzy, po drugie pieniedzy i po trzecie pieniedzy. Nie
      mowil nic o bogu, honorze i ojczyznie. Bo religijnymi chlopami
      wyposazonymi w kosy oraz pryszczatymi gimnazjalistami sniacymi o
      romantycznych zrywach nie da sie dlugo walczyc i wygrywac wojen.

      Kasa przeklada sie na wyposazenie i wyszkolenie zolnierza - i tym
      sie zawsze wygrywalo. Wystarczy tylko zaglebic sie w historie
      Polski, o ktorej dumnie pisze majmajka.
      Jedno slowo: HUSARIA. Roznosila Turkow, Szwedow, Rosjan, Francuzów
      itp...Bo byla na tamte czasy najlepiej uzbrojona armia swiata.
      Dodatkowo doskonale wycwiczona i dowodzona. Nie dalo by sie tego
      osiagnac bez doskonalego stanu owczesnej gospodarki polskiej.
      Uzbrojenie husarza bylo bardzo drogie, dlatego nie bylo ich zbyt
      wielu.

      FAKTY (cytuje):
      1) zbroja husarska - jedna z najlepszych zbroi w tamtym okresie,
      wazyla bardzo malo i byla bardzo wytrzymala - to miedzy innymi
      powodowalo, ze strzelcy (pamietajmy jakkolwiek o niedoskonalosci
      muszkietow w XVIIw.) malo mogli jej zrobic. Cytat ze wspomnien
      J.Ch.Paska:
      "Nie zapomnię tego nigdy, dziesiątemu to powiem i mam to sobie za
      wielki dziw: kiedy do 4 chorągwi naszych, które zagnały się za
      Moskwą, i naprowadzone na ogień prawie w bok włożywszy, 3000
      strzelców razem ognia dali, a po staremu tylko jeden towarzysz
      zabity, a czeladzi czterech, a pode mną konia postrzelono."
      Pasek to byl stary pijak, ale nie musial byc nawet za bardzo
      dzielny, bo wiedzial ze na polu walki wieksze jest
      prawdopodobienstwo, ze spadnie z konia po pijaku, niz ze go ktos
      zastrzeli.

      - Fakty historyczne (stosunek sil w przykladowych wygranych
      bitwach): Cutrea de Argesz-husaria 950- Wolosi 9000, Kieś-husaria
      350- Szwedzi 3000, Kokenhausen-husaria 1000- Szwedzi 4900, Kircholm-
      husaria 1450- Szwedzi 11 000, Kluszyn-husaria 5550- Rosjanie 35 000.
      Dodatkowo husarii towarzyszyly zazwyczaj pewne niewielkie oddzialy
      pomocnicze: artyleria, jakas piechota i lekka jazda. Np. pod
      Kluszynem bylo 1300 ludzi z oddzialow pomocniczych. Pod kircholmem
      +2000.
      -Straty pod Kircholmem: Polacy okolo 100 zabitych i kilkuset
      rannych, Szwedzi 6000 zabitych!!!!!
      -Straty pod Kluszynem: Polacy okolo 100 zabitych husarii - Rosjanie
      okolo 5000 (czesc zabita podczas ucieczki) zabitych + okolo 1000
      cudzoziemcow. Cudzoziemcy w liczbie do 2500 przeszli w pewnym
      momencie bitwy na nasza strone.

      2) kopia husarska - jazde wykanczaly zawsze oddzialy pikinierow.
      Przypomnijcie sobie chociazby film "Braveheart". Ten problem
      rozwiazalismy nastepujaco. W kopii husarskiej zastosowano inna
      konstrukcje, dzieki czemu mogla byc o wiele dłuższa od pik (miala
      okolo 5,5m). Husarz mogl wiec wykonczyc pikiniera wczesniej dzieki
      czemu mozna bylo rozjechac cala piechote.

      3) szabla husarska - "była to najlepsza szabla jaka powstała w
      dziejach człowieka. Powstała ona w Polsce i tylko tu była masowo
      stosowana. I choć na jej formę miała wpływ tak wschodnia jak i
      zachodnia broń biała, była to szabla jedyna w swoim rodzaju.
      Doskonała w walce kawaleryjskiej, idealna do walki pieszej, miała
      wybitne cechy użytkowe. Husaria używała jej do końca swojego
      istnienia...Byla bronia lekka, szybka i o wielkiej sile
      razenia....rezultaty ciecia szabli/miecza typu zachodniego, ktory
      byl dluzszy, wiekszy i ciezszy nie dorownywal nawet cieciu szabli
      husarskiej przecietnej dobroci"...

      4) Strategia walki:
      Na filmach husaria galopuje bez skladu i ladu na wroga co jest
      bzdura. Tak naprawde to:
      - ataki byly prowadzone w kilku rzutach,
      - tylne linie byly ustawiane w przerwach wczesniejszych - dawalo to
      taki obraz szachownicy,
      - calosc byla przez to bardzo elastyczna i zwrotna i mogla latwo
      przegrupowac sie i wycofac,
      - gdy pierwszy rzut nie przelamal obrony, choragwie wycofywaly sie
      dla przegrupowania, uzupelnienia broni (kopie) i odpoczynku, w tym
      czasie drugi i kolejne rzuty jazdy nie pozwalaly na uporzadkowanie
      szykow nieprzyjaciela - takie falowe ponawianie atakow bylo
      przeprowadzane az do calkowitego przelamania,
      - podczas ataku poszczegolne linie rzutu szarzowaly z rozna
      predkoscia - zrownywaly sie i "laczyly" dopiero na ostatnich metrach
      przed szeregiem wroga, gdy juz trudno bylo prowadzic ostrzal
      artyleryjski.


      XVIII wiek to upadek polskiej gospodarki. Prusy w tym czasie
      intensywnie sie rozwijaja i buduja przemysl. Podobnie Rosja.
      Wymyslaja lepsza bron, tworza ogromne armie (ktore za cos bylo
      trzeba utrzymac). Polska nie jest juz w stanie wystawic nawet tylu
      husarzy co 100 lat wczesniej. Nawet gdyby wystawila to co z tego.
      Husaria byla juz wtedy przestarzala. Brakowalo nam rzemieslnikow,
      manufaktur/fabryk produkujacych lepsze uzbrojenie, nikt nie wymyslal
      nowych broni jak ci geniusze ktorzy wymyslili uzbrojenie husarii. To
      juz byl koniec.

      I dlatego nie mam zamiaru idealizowac zadnych powstancow.
      Romantyczne uniesienia sa naprawde dla glupcow. Mierzi mnie ta
      polska martyrologia i zwalanie na innych. Sami sobie jestesmy winni
      za kleski. Ja mam szacunek nie dla romantycznych glupcow - ci sa mi
      obojetni, ale dla tych ktorzy umieli walczyc i wygrywac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka