jufalka
07.09.07, 23:21
Taka sytuacja: Czekam w kuchni na wodę aż się ugotuje. Wstawiłam
mało, żeby się szybko ugotowała... Mój brat wchodzi do kuchni i
mówi "weź dolej też żeby było dla mnie", a w momencie, gdy to mówi
moja woda potrzebuje kilkunastu-kilkudziesięciu sekund żeby się
zagotować. Mówię mu więc: "zaraz się mi zagotuje, a wtedy sobie
wstawisz ty", a on: "jesteś taką egoistką, że takiej egoistki nie
widziałem jeszcze" (jakoś tak). Ja mu na to: "a może to Ty jesteś
egoistą bo przez ciebie musiałabym ja czekać?" Ja nie widziałam nic
złego w tym, że zapytał, ale czy on miał jakieś podstawy, żeby mnie
tak nazywać w tej konkretnej sytuacji? Czy nie mam prawa odmówić?
Jak odmówię to jestem egoistką? Co innego gdybym dopiero tą wodę
wstawiła, to bym dolała dla niego, ale ona już była prawie
ugotowana.