kbart
25.09.07, 14:12
mąz cięzko pracuje, ja szukam pracy siedze w domu-pracuje dorywczo,
dziecko w przedszkolu dopiero pierwszy miesiąc. Szukam pracy, chodze
na rozmowy, narazie nie znalazłam nic. Robię obiad codziennie i
codzinnie zawożę męzowi do pracy, bo on znów jeździ załatwiać sprawy
i musi coś zjeść.Dziś umówiłam się ze mu przywiozę.Nie mam siły,
dopiero wróciłam z dorywczej pracy, jestem zmeczona, ale szkoda mi
ze jak mu nie zawiozę to bedzie do wieczora głodny. Czy ja za bardzo
się nie przejmuję nim? Szkoda mi go bo on ciężko pracuję po
kilkanaście godzin dziennie. Ale dziś padam. Nie mam siły.
Pocieszcie.